Strasznie nie lubie takich akcji. Dorośli ludzie, a nie umieją pić z umiarem i psują innym zabawę 
Też tego nie lubię. Ja sama wypiłam, ale kurna nigdy aż tak się nie uchlałam aby tak szaleć. Kaca miałam, ale nigdy nie straciłam nad sobą kontroli. I właśnie aby się ją dało zapakować do taksówki i tyle. Ona nie była w stanie chodzić więc i ja musiałam jechać. I pilnować aby nie zarzygała wszystkiego.
Nie widzę entuzjazmu w tym. Nie lubisz takich odwiedzin?
Chyba wolałabym jechać w inny weekend. Lubię jeździć do rodziców jak nikogo nie ma innego. Wtedy odpoczywam, ale na 1 listopada trochę się ich zjedzie. Zawsze się wymigać potrafiłam, ale w tym roku muszę. Nie lubię jeździć na cmentarze jak jest taki tłum. Tracją swój urok, o ile to słowo pasuje. Lubię cmentarze jak jestem prawie sama, jak czuć taką intymność. A jak jest tłum odświętnie ubrany to mnie to drażni.
@mloda
A jak się udało świętowanie?
Ale się podbudowałam przed chwilą, że moja praca robi dobre rzeczy. W wakacje napisałam tekst o takiej dwójce uczniów którzy sobie śpiewają, grają, tworzą. Ich cover byl rewelacyjny. I zadzwoniłam przed chwilą do mnie babka z X Factora o namiary na nich bo u mnie o nich przeczytała i ich posłuchała i chcieliby aby wystapili. Jakby się udało to miałabym maleńki udział w promocji i to jest świetne 
Użytkownik Riia edytował ten post 28 października 2013 - 15:02