moze wegetarianizm bedzie noworodek chrzcił
choć mięsko dalej niedobre
pewnie w duzej mierze od gospodarki hormonalnej.
ciekawa jestem od czego zależy to czy kobieta czuje się dobrze
Napisano 14 października 2016 - 18:25
moze wegetarianizm bedzie noworodek chrzcił
choć mięsko dalej niedobre
pewnie w duzej mierze od gospodarki hormonalnej.
ciekawa jestem od czego zależy to czy kobieta czuje się dobrze
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 18 października 2016 - 19:34
JA mogę napisać, że u mnie najgorszy był chyba pierwszy trymestr.. gdzie faktycznie chodziłam zmęczona i zmulona..
Za to w 3 trymestrze, miałam strasznie dużo siły i na ćwiczenia i na porządki w domu ![]()
A co do tego jak kobieta się czuje w ciąży.. chyba wiele czynników ma na to wpływ...
Wiek, hormony, zajęcie jakie ma...
Napisano 02 listopada 2016 - 11:34
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 02 listopada 2016 - 15:01
Napisano 03 listopada 2016 - 12:19
moze ci sie spodoba i zmienisz plany
na szczęście 1 dziecko było w planach
musialas cos wyeliminowac z diety , czy nie ma znaczenia co jesz i tak jest to samowymioty nadal obecne
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 03 listopada 2016 - 12:32
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 03 listopada 2016 - 12:56
moze ci sie spodoba i zmienisz plany
To u nas miało być minimum troje, a wczoraj doszliśmy z mężem do wniosku, że jak nie wpadniemy, to będzie bardzo ciężko podjąć decyzję o dziecku. Milion razy ciężej niż poprzednio. ![]()
@elizabeth u mnie 18-23 tydzień to były właściwie jedyne "przyjemne" tygodnie w ciąży. Może będziesz miała tak jak ja, że uznasz, że po porodzie jest zdecydowanie łatwiej niż w ciąży. Mimo bąbla, którym trzeba się zajmować 24/7. ![]()
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 03 listopada 2016 - 12:57
No właśnie taką mam nadzieję. Ja wiem po co to wszystko i mimo samopoczucia ogromnie się cieszę, ale ciąża póki co nie jest dla mnie cudownym stanemTo u nas miało być minimum troje, a wczoraj doszliśmy z mężem do wniosku, że jak nie wpadniemy, to będzie bardzo ciężko podjąć decyzję o dziecku. Milion razy ciężej niż poprzednio.
@elizabeth u mnie 18-23 tydzień to były właściwie jedyne "przyjemne" tygodnie w ciąży. Może będziesz miała tak jak ja, że uznasz, że po porodzie jest zdecydowanie łatwiej niż w ciąży. Mimo bąbla, którym trzeba się zajmować 24/7.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 04 listopada 2016 - 08:03
No właśnie taką mam nadzieję. Ja wiem po co to wszystko i mimo samopoczucia ogromnie się cieszę, ale ciąża póki co nie jest dla mnie cudownym stanem
Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
Niestety ale mimo wszystkich ochów i achów wiele kobiet tak mówi...
Napisano 07 listopada 2016 - 11:53
juz wam w kosc dala
o u nas miało być minimum troje, a wczoraj doszliśmy z mężem do wniosku, że jak nie wpadniemy, to będzie bardzo ciężko podjąć decyzję o dziecku. Milion razy ciężej niż poprzednio.
nie znam cie osobiscie , ale mysle ze za pare lat stwierdzicie , ze przyda jej sie rodzenstwo ![]()
wy macie rodzenstwo ![]()
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 07 listopada 2016 - 13:32
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 07 listopada 2016 - 15:58
Po prostu poprzednio chociaż wydawało mi się, że podejmujemy bardzo świadomą decyzję to tak nie do konca było. Było po prostu ufnie i radośnie. Na chwilę obecną czuję, że będę bardzo się bała. Mam ciarki jak pomyślę o porodzie, tym ciążowym strachu, krwawieniach, bólach.
Dokładnie tak jak u nas
w sensie chcieliśmy, decyzja świadoma, ale raczej nastawiona na radość itd. a tu ciąża okazuje się wcale nie bajką a poród dopiero przede mną ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 08 listopada 2016 - 12:29
Napisano 08 listopada 2016 - 13:11
Napisano 09 listopada 2016 - 23:12
@89kasienka89 trzymam kciuki by poszlo gladko
ale zlecialo
tak sie fajnie czujesz , ze mozesz rodzic co rok a tata niech wychowuje ![]()
czyli miedzy bajki można włożyć to stwierdzenie , ze jak sie dziecko zobaczy to się zapomina o bólu i trudach. jednak trauma na długo zostaje.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 10 listopada 2016 - 11:11
To może mnie wyklniecie, ale ciążę mam super, zero wymiotów i innych rewolucji.
Kochana, nie zamierzam cię wyklinać
bardzo się cieszę, że tak super się czułaś całą ciążę. Ja wręcz chyba mam do siebie trochę pretensje, że się nastawiłam, że będzie tak super a nie jest. Najpierw myślałam o tym, żeby w ciążę zajść i jak zaszłam, to myślałam, że ten trudniejszy etap za mną ![]()
Bardziej chciałam podkreślić to, że faktycznie kobiety nawet w tym samym wieku, obie zdrowe (nas tak można obie określić), mogą się tak rożnie w ciąży czuć. Na samym początku nawet szefowej z fundacji jak powiedziałam o ciąży, to zadeklarowalam, że się rozczulać nad sobą nie będę i normalnie będę pracowała w fundacji jak do tej pory - na szczęście ona chyba trochę inaczej do tego podeszła i zadania jakie miałam mam nadal, ale nowych raczej nie dostaję, chyba że jakieś małe i z pytaniem czy mogę i czy dam radę.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 29 grudnia 2016 - 19:51
Przyszedł czas na kryzys.
Położna twierdzi, że cierpię na hormonalny nieżyt nosa i niestety nie ma na to skutecznego lekarstwa. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż samo minie. Ciągle mam katar, zatkany nos, od kilku dni jeszcze krwawienia, wszystko spływa po gardle - fuj. Domowe sposoby na ulgę nie dają rady, a ja nie daję rady już tego wytrzymać. Ciągle sole do nosa, inhalacje, żaba lata cały czas (nawilżacz powietrza). W ciągu dnia jeszcze jakoś sobie radzę, ale od ponad dwóch tygodni noce są dla mnie koszmarne! Przewalam się z boku na bok, nie mogę oddychać swobodnie, usta całe wysuszone i taka piękna historia
Okazjonalnie, gdy jest już naprawdę fatalnie, to używam nasivinu, aby odetkać się i choć trochę spokojnie pospać. Tylko to mi pomaga, ale kurcze nie można na tym funkcjonować przez cały czas. Za tydzień wizyta u lekarza, zobaczymy co powie.
Poza tym - plecy bolą jak nie wiem, żylak puchnie, zastrzyki coraz ciężej wbić w ten wzdęty brzuch, wszystko mnie wkurza, na nic nie mam siły i całkowite uczucie beznadziejstwa.
Nie każda ciąża jest fajna ![]()
Napisano 29 grudnia 2016 - 20:14
@madzik
kurcze te domowe sposoby na cokolwiek niestety nie są zbyt skuteczne jak coś mocno trzyma ![]()
raz mnie przeziębienie dopadło, katar do przeżycia, ale na chrypę kupiłam sobie chociaż ten Prenalen...
Trzymaj się dzielnie ![]()
U nas w sumie bez większych zmian.
Raz miałam stresa, bo mnie brzuch pobolewał po tym jak za długo siedzieliśmy w gościach i nie miałam jak się rozprostować porządnie. Uciskałam brzuch i taki był efekt, że cały następny dzień we wyrze.
Wizyta 5 stycznia. Glukozę muszę ogarnąć do tego czasu.
Wyniki tarczycy dużo lepsze po zmianie lekarki.
Brzuchal spory
Aż strach się bać co to będzie do kwietnia ![]()
Napisano 29 grudnia 2016 - 21:10
@madzik
w 1 trymestrze miałam dokładnie to samo jakoś przez 2 tygodnie, nocami płakałam z bezsiloności. Nic nie poradzę niestety, trzeba przeczekać ![]()
Ja na razie nieźle się czuję, ale powoli zaczyna dokuczać rozmiar brzucha
już nie w każdej pozycji usiądę
Aż strach się bać co to będzie do kwietnia
dokładnie ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Pielęgnacja łuszczycy w ciąży |
|
|
|
Podpięty Jak przygotować się do ciąży? |
|
|
|
Dolegliwości bólowe podczas ciąży - ankieta |
|
|
|
Bezdech senny po ciąży? |
|
|
|
Jak ujędrnić skórę po ciąży? |
|
|
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych