W końcu mam chwilę , żeby Wam coś naskrobać.
A więc u mnie teraz dużo się dzieje w związku z weselem.
W czwartek wieczorem dokladnie o 22, leżąc i oglądając z K film, otrzymalismy telefon od barmana , ktory nas powiadomił , że go nie będzie, gdyż pływa na statku i dostal jakis wyjazd na ten dzień
Nawet nie raczyl nam nikogo dać w zastępstwie.
Od razu odpalilismy internet i pierwsza lepsza agencja barmanów , niedaleko naszej miejscowosci, zadzwonilismy, umowilismy się, wczoraj podpisalismy umowe i mamy spokoj w tym temacie.
W środe bylam u gina, i z dzidziem wszystko Ok, ale mam problem z jedną nerką, i wtedy co mnie tak bolalo to miałam jakis zastój, i lekarka powiedziala,że w samą porę wzielam antybiotyk bo moglam miec atak tej kolki nerkowej.
Niestety to może się nawrócić, wiec musze bardziej na siebie uważać.
Od wczoraj Mały tak kopie, że masakra, z każdej strony
We wtorek odbieram już sukienkę , pisząc o tym przypomnialam sobie wlasnie , że musze zadzwonic do krawcowej i zapytać ile mam wziąć gotówki na tą sukienke bo miala wszystko podliczyć. mam nadzieje, że nie spadne z krzesła jak usłysze cene :->
Jak sobie coś jeszcze ciekawego przypomnę to napisze
Pogoda paskudna, za tydzień ma być ładna... OBY! :->






Temat jest zamknięty









