Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduszki lipcowe


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
383 odpowiedzi w tym temacie

#241 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 21 lipca 2013 - 18:22

heloł witam sie wywalona na lewa stronę :-?
24h spędziłam z Paniczem w szpitalu podłaczonym do kroplówy ...rano nas wypuscili...nigdy wiecej...nie widziałam nigdy takiej ilosci wymiotow u dorosłego ale zeby dziecko az tyle.....niby niestrawnosc :shock: mam nadzieje, ze bedzie ok bo byłam nieziemsko wystraszona :-?

maaagdaaaaa tak, spimy osobno <fetysz1></span> <tanczy7></span>

taki to week był u mnie :shock:
zmykam rysować teletubisie Paniczowi na tablicy...
padam na ryło bo cała noc nie spałam a jeszcze robienie ogórków korniszonów mnie czeka :shock:
Dołączona grafika

#242 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 21 lipca 2013 - 22:25

profilaktykę społeczną o spec. prawno - kryminalnej,

wyd :-) aje sie interesujace ;-) na jakiej to jest uczelnii ???

wycieczka sie udala , pogoda bardzo milo zaskoczyla , myslałam ze bedzie chlodniej
:-) ponad 2 godziny specerowałam i ogladałam 150 letnie chalupki i ich wyposazenie : a ze chcialam studiowac etnologie i kocham styl rustykalny to podobalo mi sie strasznie ;-) domki jak budowane pode mnie , bo takie male drzwi i lozka <umieraam></span>

po pwrocie polezalam i poczytałam troche na sloneczku, brata nie bylo to nie bylo jego kumpli w garazu to moglam sobie w majtkach polezec na ogrodku <biglol></span>
wieczorem z mama zrobilysmy sobie kielbaski na grillu <jesc></span>

ptem doslodzilam wino jagodowe i rozane oraz nastawilam z czarnej porzeczki , kilka litrow trunku , ktorego prawie nie pije , a chodzic kolo tego jak kolo kurczaczkow malych <umieraam></span> cenionka jak polówkowi winko smakowalo ???

dzis cos mnie bardzo suszu , wypilam mamie prawie 2 litry wody , potem wode z kiszenia buraków , 2 herbaty , zaraz ide po kolejna szklanke wody a potem .... spac :P
jutro rano zlozyc wniosek o dowod , traci waznosc 13.08 , niby teraz mi dowodu nie sprawdzaja , a i tak alkohol kupuje raz na pol roku ; ale strzezonego pan Bog strzeże ;-) jak jutro nie zalatwie tego od reki to nie mam kiedy <bezradny></span> a po pracy dentysta , mam nadzieje , ze obejdzie sie bez wydatków :-|

[ Dodano: 2013-07-21, 23:28 ]

mam nadzieje, ze bedzie ok bo byłam nieziemsko wystraszona

oby juz nie wrocilo ;-)

spimy osobno

to dobrze , bo podobno po kilku latach zapach partnera nam powszednieje i juz tak nie dziala na nas :P macie grafik w czyjm łozku "gotujecie" czy lozko to banalne miejsce i "pichcicie" w innych miejscach ??? <biglol></span>

[ Dodano: 2013-07-21, 23:29 ]

Oglądałam płytę z wesela. Matko jak ja nie znoszę na siebie patrzeć. Wszyscy wyglądają spoko tylko ja nie. Ale to chyba norma.
.

znam ten bol , fotki jakos zniose ale film katastrofa <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#243 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 21 lipca 2013 - 23:55

Aniusia, mam nadzieję, że z Paniczem wszystko w porządku.

podobno po kilku latach zapach partnera nam powszednieje i juz tak nie dziala na nas

Eee tam, bajki :P Nie wyobrażam sobie, żeby zapach mojego mężczyzny miałby mi się kiedykolwiek znudzić czy spowszednieć :P Rozumiem spanie osobno przez męczące chrapanie tak, jak u Aniusi (choć ja mam na tyle mocny sen, że mi chrapanie w ogóle nie przeszkadza), ale nie wyobrażam sobie oddzielnego spania przez zapach(!). Zresztą ja muszę w nocy się przytulać i już :P

<hellooo1></span>
Witam po pierwszym w od kilku dni pracowitym dniu. Strasznie ciężko było mi się przestawić, pomarudziłam, ponarzekałam, ale jakoś dałam radę :P I kolega nawet puścił mnie trochę wcześniej, więc jestem tym bardziej zadowolona :)
Jutro wstaję rano i zabieram się za robienie zupy gulaszowej, więc dla bezpieczeństwa chyba juz teraz nastawię sobie budzik, bo znając życie i znając mnie byłabym w stanie spać do 12, a w sumie to nawet i do 13 :lol:
Mąż jeszcze w Jarocinie, wraca dopiero jutro wieczorem. Tęsknię już strasznie mimo, że to dopiero kilka dni, ale naprawdę nie mogę już doczekać się jutra :mrgreen:

Dobrej nocy <buzki></span>

#244 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 09:46

Zresztą ja muszę w nocy się przytulać i już :P

Ja za to przytulania podczas spania nie uznaję w ogóle, przed - owszem, buziaki przytulaski itp. Ale jak już czas do spania wtedy odwracam się tyłem, rozkładam ręce i potrzebuję minimum 1 metra dla siebie <lol></span>

Aniusia <pocieszacz></span>

Wisienkowa ja jadłam Magnum Pink - niedobre :-P Już lepsze jest to Magnum z czekoladą i orzechami.

<hello></span> W końcu babski !

Wczoraj byłam nad wodą, bo słońce dawało niemiłosiernie. To dzisiaj trzeba powtórzyć, więc znów wybieram się nad wodę :->

miłego wszystkim ;*

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#245 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 10:24

magdaaaaa, u mnie na uczelni na UW ;-)

Zresztą ja muszę w nocy się przytulać i już :P

ja mam tak samo :mrgreen:

ja jadłam Magnum Pink - niedobre :-P Już lepsze jest to Magnum z czekoladą i orzechami.


mnie również jakoś to Pink nie spasowało, ale za to czekoladowo - orzechowe kocham ponad wszystko <lovam1></span>


hej :-)

Piękna pogoda za oknem. Trzeba przyznać, że lipiec naprawdę bardzo ładny jest. Dzień rozpoczęłam od ćwiczeń i od dzisiaj ostra dietka. Zaraz zabieram się za prace ogródkowe. Muszę trochę mamie pomóc bo byli z tatem w sobotę na imprezie, mama pohulała i ją coś jedna stopa bardzo boli. Do tego rodzice robią sobie mały remont w sypialni, w kuchni malowanie więc będzie sajgon :-P

Miłego dnia <buzki></span>
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#246 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 11:40

heloł
dzięki za trzymanie kcików za Panicza bo jest ok <imprezka23></span>

maaagdaaa chrapania co noc moja głowa nie zniesie <bezradny></span> gotujemy w kury garnku bo w moim sspi młodszy model :mrgreen: zeszta takie gotowanie tylko w dni swiąteczne to bardziej gorący kubek <umieraam></span> <spie1></span>

zaraz bede miała 7 osoób na obiedzie :mrgreen: koleżanka wyjeżdza i rodzina po nią przyjezdza jada nad morje a my do końca tygodnia dom :-?
zmykam obiad sie zrobił, posprzatane zaraz Panicz wróci i w domu ukrop :roll:
Dołączona grafika

#247 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 11:52

Anusia
Cieszę się, że z małym lepiej. I oby tak dalej.

Jutro odbieram wyniki. Mam nadzieję, że będę miała co świętować :)

Wczoraj około 22 dzwonił do mnie R. Jak stwierdził ruszyło go sumienie. Kur..... nie wiem czy bardziej mnie rozbawił czy wkurzył. Nie wiedziałam, że to on bo zadzwonił z innego numeru. Inaczej bym nie odebrała.
Ale w sumie dobrze, bo zmierzyłam się z nim. Tak bym uciekała. Powiedziałam co o nim myślę, ale chyba bez emocji w głosie. Oschło, zimno i chyba raz na zawsze zakończyłam ten etap. Mam nadzieję.

Ale miałabym ochotę się napić...

Każdy z nas urodził się ateistą


#248 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 13:04

inqaa, Kala1702, mnie skusił różowy kolor :lol:

<ciaoo1></span>
Weekend wyjątkowo owocny. Najpierw zlot, na którym było fajnie, zamówiliśmy sobie na obiad frytki i pieczarki z grilla, było ich kilka ale zjeść nie mogłam takie syte :P
Potem odwieźliśmy kuzynkę i znajomy nas podrzucił na grilla do rodziny D.
Na jedzenie nie mogłam patrzeć, ale po małym spacerku wrócił apetyt.
Poza tym dzisiaj rano spotkanie z kumplem, poszliśmy do parku pogadać, potem się zameldowałam u D. w pracy :lol: i oto jestem w końcu w domu.

Dziś tyle komplementów usłyszałam po adresem mojej sukienki :oops:
Babka mnie na chodniku zaczepiła i powiedziała, że ładna :lol:

#249 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 13:54

Dzień rozpoczęłam od ćwiczeń

Też muszę się w końcu za nie zabrać, chociaż przy takiej pogodzie nie chce mi się jakoś specjalnie wysilać :P Dlatego dziś chyba tylko pośladki.

Riia, jak najlepszych wyników życzę :)

<hellooo1></span>
Cudowny dzień :mrgreen: Jeszcze pół godziny temu szykowałam się do pracy, aż tu dostałam najlepszą, jaką tylko mogłam sobie dziś wyobrazić wiadomość - WOLNE!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Obiad już ugotowany, zaraz skoczę do koleżanki do sklepu po sukienkę i w pierwszej chwili pomyślałam, że dobrze byłoby posprzątać, ale nieee, grzech nie korzystać z takiej pięknej pogody :P

Miłego dnia <buzki></span>

#250 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 17:32

która po ponad dwóch latach wreszcie przylatuje w odwiedziny

tyle czasu jej nie widzials , ile ma lat ???

Byłam u niej w listopadzie zeszłego roku i nie widziałyśmy się od tamtej pory. Jest o 9 lat ode mnie starsza :)

trzeba przyznać, że pogoda im się udała, teraz pewnie balują ciekawa jestem ich relacji.

tez o tytm dzis na spacerze pmyslałam, zero deszczu i nie za gorącą , ciezarnym to bardzona reke :-)

dokładnie :)

Witam się!
Właśnie zjechałam do domu. Wstawiłam fasolkę, ale raczej trochę na nią poczekam, bo pełen, wielki garnek zapełniłam a to i tak połowa :P
Małżonek w pracy do 22, więc kiszę się dziś sama w domu, ale spoko - czasem trzeba od siebie odpocząć :P
zaraz włączę tv, bo nie lubię jak w domu tak cicho i biorę się za sprzątanie - zanim siostra do mnie to muszę trochę ogarnąć, bo wstyd :D

Miłego!

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#251 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 18:37

Kurna napisałam posta i mi się skasowało :(

Więc jeszcze raz w skrócie. Właśnie się motywuję do biegania, ale że lada chwila przyjdzie @ to brzuch mnie boli i ogólnie taka ciężka jestem.
Chciałabym pobiec we wrześniu półmaraton, ale nie wiem czy dam radę bo trochę zaniedbuję ćwiczenia. Może zapisanie dałoby dodatkową motywację. Fajnie byłoby dodać 21 km do kolekcji :)

Mam w tym roku pecha do kwiatów. Najpierw walczyłam z mszycą a teraz grzyb jej jakiś złapał. :(

Każdy z nas urodził się ateistą


#252 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 22 lipca 2013 - 22:17

aniusiaco do goracego kubka to nie popażcie sie tym parzeniem , jak tak na szybko i to jeszcze gorąco <umieraam></span>

Kala a wydzial jaki :?:

wniosek o dowod zlozony.

w pracy szybko zlecialo.

chyba naderwalam znamie :roll: <bezradny></span> pod koniec sierpnia sie tym zajme.

spacerek marszowy dzis tylko godzina i 20 min , ale potem byla motywacja wiec 40 min gimnastyki bylo :mrgreen:

za 6 h trzeba wstac , wiec mykam <hello></span> spokojnej nocy.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#253 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 04:36

Hejka hejka :)


U mnie ostatnio intensywnie, praktycznie mnie w domu nie było, cały weekend spędziłam u Połówka, w sobotę mieliśmy wesele, w niedzielę poprawiny.

Wczoraj od samego rana latałam po mieście i załatwiałam spraw, dziś czeka mnie to samo. Teraz jadę na badania i mam nadzieję, że pójdzie w miarę szybko. Ale jak wrócę do domu, to od razu drzemka.


Jutro znów tysiące spraw i jeżdżenia po mieście, i powiem szczerze- oby do weekendu.


Udanego dnia :*
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#254 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 08:15

Teraz jadę na badania i mam nadzieję,


Mam nadzieję że to nic poważnego. I oby poszło szybko.


Ale dzisiaj u mnie zimno, wiatr jak na jesieni. Niby świeci słońce i to mnie zmyliło, bo na niebie tylko małe chmurki. Wyszłam z psem i zmarzłam jak cholera.

Dzisiaj mam mecz - a nienawidzę piłki nożnej. Niestety praca mnie zmusza do tej rozrywki :( Ale trudno.

Każdy z nas urodził się ateistą


#255 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 10:09

Magdaaa, Twoje wino to cichy morderca <lol></span> Ale dobreńkie :mrgreen:

Bry :mrgreen:

Grafik dostałam na sierpień... grrrrr :evil: Nie dość, że nie mam wolnego 15, to jeszcze i 15 i 16 bede kiblować na 2 zmianie :evil: :evil: :evil:


A poza tym pranie sie robi (w sensie nie mam już gdzie wieszać i czekam, aż mi trochę podeschnie to co na balkonie, to powiesze w łazience a tam majdnę kolejne :P ). Plan obiadowy jeszcze nie ustalony do końca. Mam brokuły i botwinkę i nie mogę się zdecydować które dziś wolę :lol: .

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#256 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 10:11

Witam po długiej nieobecności, ale miałam problemy i musiałam sobie z nimi jakoś poradzić... <bezradny></span>
Mamy wakacje, pierwszy rok zaliczyłam, zobaczymy co będzie dalej ;-)
Pogoda mnie wkurza, po takie lato to mam gdzieś :-x

Ale dzisiaj u mnie zimno, wiatr jak na jesieni. Niby świeci słońce i to mnie zmyliło

No właśnie mnie też :roll:

Udanego dnia

Wzajemnie :)
Miłego dnia :)

#257 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 10:18

Lady Di, fajnie, że jesteś :*

<ciaoo1></span>
Ja dziś pospałam do 10.00, potem pranie, nazbierałam porzeczek na ciasto, teraz szukam przepisu i będę piec cosik :-P

Zrobiłam sobie płukankę na włosy z kawy, podobno przyciemnia włosy ;)

Pościel na balkonie już. Pranie zaraz na sznurek powędruje. Rozbiłam termometr dziś... Tzn jego szklaną obudowę. Tak to jest jak on stoi luzem na balkonie oparty :roll:

#258 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 11:15

magdaaaaaa to jest na wydziale Profilaktyki społecznej i resocjalizacji ;-)

Ale dzisiaj u mnie zimno, wiatr jak na jesieni


u mnie delikatnie powiewa ale jest cieplusio :mrgreen:

Zrobiłam sobie płukankę na włosy z kawy, podobno przyciemnia włosy ;)

moja kuzynka tak robi ale jej w sumie nie przyciemnia jakoś bardzo ale dodaje blasku i odżywia kolor ;-)

Eloszka :lol:

Ja dzisiaj latam z pędzlem po domu i pomagam malować. Ogólnie na szybko pojechałyśmy z mamuśką rano na zakupy i mi się fuksła para butów i dwie torebki a wszystko włącznie za 80 zł :lol: Teraz w domu armagedon trwa i pewnie tak zleci do wieczora ;-)

Miłego dnia :*
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#259 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 11:57

heloł
odebralam wypis ze szpitala, zapłąciłam za 1 noc swojego pobytu z dzieckiem 16,20zł, auto nadal na warsztacie bo centralny kaze mi biegac od drzwi do drzwi podobno dzis zrobia ten zamek :mrgreen:
na dworze upał, na działce susza, akcja korniszony dzis będzie a lenia mam <bezradny></span>
kura 2 tygodnie urlopu <sciana></span> jeszcze sie kochamy bo za 2 dni moze byc całkiem inne uczucie :roll: <umieraam></span>
taki raport napisałam w biegu <bezradny></span>
riia jak wyniki :?:
kasienka jak po badaniach :?:
maaagdaaa spoko spoko goracym kubkiem tez mozna się delektowac :-P nie koniecznie zamieszać , zalać i po ptakach <umieraam></span>
Dołączona grafika

#260 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 23 lipca 2013 - 12:23

89kasienka89, a wiec, oby czas ci do weekendu szybko zlecial ;-)


zmarzłam jak cholera.

:shock: U nas uuupalnie :mrgreen:

pomagam malować.

Kocham malowac, tzn sciany :lol:

auto nadal na warsztacie bo centralny kaze mi biegac od drzwi do drzwi

Nam kiedys siadl centralny i klamlki sie odwieraly i zamykaly (w aucie) i czekalismy az beda otwarte i ciach. Ale ze one szybko wariowaly, to i my jak wariaty przy tym wygladalismy :lol:

Hej hej

Weekend minal spokojnie. Sobota porzadki, w niedziele do rodziny.
Od meza na rocznice slubu tradycyjnie kwiaty dostalam i tyle swietowania :-P
Okruszek dzis mial kiepska nocke i w dzien cos lep sie zrobil :roll:
W spozywczym bylismy.
Obiad ugotowany.
Maz wroci, to bezdiemy jesc.
Popoludniu pewnie znowu znajdzie sie jakas robota na dworze (wczoraj plewienie, koszenie trawy itd), wiec dzien zleci.

Milego dnia i tak upalnego jak u mnie :mrgreen:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych