Filmy porno w Waszym związku
#621
Napisano 07 lutego 2011 - 01:22
Patrząc na aktorki, wyobraża sobie seks z nimi. Filmy porno kręcą faceci i dla facetów, wiedzą więc jaki ma być scenariusz, żeby najskuteczniej podniecić. Przykładem mogą być sceny seksu oralnego, gdzie widać tylko członek (i widz może się utożsamić z aktorem) i głowę/ciało kobiety. Tak więc Twoje obawy o formę zdrady mają jakiś tam cień uzasadnienia.
Weź tylko jedno pod uwagę - Twój facet, nawet po obejrzeniu X godzin filmów i 300 wirtualnych "stosunkach" nie poznałby żadnej z aktorek na ulicy. Aktorka jako kobieta (potencjalna partnerka życiowa) nie ma dla niego racji bytu. W filmie liczą się tylko jej atrybuty i fabuła (np. trójkąt). I TYLKO PODCZAS OGLĄDANIA! Później znika z pamięci.
Jeśli uda Ci się skutecznie odciąć go od pornografii w internecie (i z innych źródeł), nie zapewniając mu jednocześnie regularnych stosunków z Tobą, możesz doprowadzić do katastrofy. Wyhodujesz frustrata, pozbawionego możliwości rozładowania napięcia. Napięcia, które do tej pory znajdowało w miarę nieszkodliwe ujście.
Napisałaś mu maila, którego treść została Ci może nie narzucona, ale dość mocno zasugerowana. Przyjęłaś stanowisko forumek (według mnie właściwe) i wysłałaś kilka zdań. A on pewnie zobaczył światełko w tunelu i odpisał Ci to, co chciałaś usłyszeć.
Nie jesteście do końca szczerzy wobec siebie, więc takie kłamstewko powinno przejść bez echa.
Jeśli faktycznie miękniesz i zaczynasz odpuszczać, to dobrze. On nie robi nic aż tak złego, jak Ci się wydaje (czy może wydawało). Jeśli nie przedkłada oglądania pornosów nad spotkania z Tobą czy kolegami i nie trzęsie się, jak przez trzy dni nic nie obejrzy, to jest dobrze.
Gdybyście mieszkali razem i mieli uregulowane życie seksualne, problem pewnie rozwiązał by się sam. Choć raz na jakiś czas pewnie by coś obejrzał...
Jeśli chcesz obejrzeć z nim jakiś film, nie nastawiaj się na 90-minutowy seans. On ogląda w konkretnym celu i wspólne gapienie się na seks na ekranie będzie męczarnią. Po kilku/kilkunastu minutach pewnie będziecie bardziej zajęci sobą, a telewizor będzie niepotrzebnie zżerał prąd.
Powodzenia życzę, bo chyba jesteś na dobrej drodze.
No i udało mi się coś napisać bez "dziurka" i "mokro". Mam na dzieję, że tym razem jasno i nikogo nie obrażając.
A okresu jak nie miałem, tak nie mam.
/sorry, nie mogłem się powstrzymać/
#622
Napisano 02 marca 2011 - 13:56
Jednak moj facet jest temu przeciwny, i wlasciwie niewiem dlaczego on tego po prostu nie rozumie.. mowi ze jest to niesprawiedliwe, bo ja siedze w domu i moge sobie ogladac a on w pracy jest.. a jak jest w domu to niema mozliwosci, bo albo ja jestem zawsze przy nim albo dziecko... czasami sie zdarza ze wieczorem razem ogladamy ale bardzo zadko...
wczoraj powiedzialam mu ze jak chce to niech mnie wygoni z domu zeby mogl sobie ogladac... odpowiedzi nie dostalam.. co wy o tym wszystkim myslicie??? tez uwazacie ze jak kobieta oglada porno to jest to juz nienormalne? jakie zdanie macie na ten temat???
#623
Napisano 02 marca 2011 - 15:15
Uważam także ,że nie ładnie jemu powiedziałaś zamiast tak do niego się odezwać"powiedzialam mu ze jak chce to niech mnie wygoni z domu zeby mogl sobie ogladac.
Mogłaś pogadać z nim na spokojnie.
ps:niunia1229- rzadko a nie zadko.
#624
Napisano 02 marca 2011 - 15:19
Na poczatku bardzo była zła a potem przeprosiła i mówiła, że może i to dobrze, że obejrzałam bo teraz wiem co to jest, jak się uprawia sex itp.
Po prostu dowiedziałam się o tym od koleżanek z klasy.
Nie wiem co wy na to, czy dobrze że to obejrzałam?? Nie śmiejcie się ze mnie.
#625
Napisano 02 marca 2011 - 15:28
Moim zdaniem to sceny filmów porno,chyba nie są najlepszym filmem instruktażowym.Jest wiele rzeczy zupełnie odbiegających od prawdy.Lepiej jakby mama uświadomiła Cię sama.Na poczatku bardzo była zła a potem przeprosiła i mówiła, że może i to dobrze, że obejrzałam bo teraz wiem co to jest, jak się uprawia sex itp.
Obejrzałaś ,to obejrzałaś.Wszystko dla ludzi.Nie wiem co wy na to, czy dobrze że to obejrzałam??
#626
Napisano 02 marca 2011 - 18:46
Moja mama zawsze mi mówiła że seksu nie powinno się uczyć z tego rodzaju filmów. Seks jest przekazany w brutalnej, często wyuzdanej formie, co nie jest prawdziwą odsłoną miłości.
Obejrzałaś to obejrzałaś. Nie jest to grzech
#627
Napisano 03 marca 2011 - 19:35
wiecie nawet to trochę mnie krępowało.
#628
Napisano 08 kwietnia 2011 - 11:10
Otóż czytałam ostatnio bardzo dużo forów, bardzo dużo artykułów na temat oglądania pornografii przez mężczyzn i doszłam do smutnego wniosku [jak zwykle muszę sobie znaleźć nowy problem!]. Ja mojemu chłopakowi od 1,5 roku zablokowałam strony pornograficze i wiem że nie może na nie wchodzić [jak domniemam może wchodzić przykładowo na strony z playboya z gazety] ale ma zablokowaną możliwość oglądania filmów, wchodzenia na te wszystkie strony czy pobierania tego. I teraz tak... Doszłam do wniosku, że nie uprawiamy seksu w ilości która zaspokajałaby normalnego faceta z racji odległości która nas dzieli, jednak robimy to ok 2 razy w tygodniu. Więc tak sobie myślę że kiedyś przynajmniej mógł się jakoś rozładować przed tym komputerem, że tą swoją podnietę jakoś uspokoił... a teraz gdy nie może tych filmów oglądać, seksu też ma jak na lekarstwo... to może ja doprowadzę/doprowadziłam do jakiegoś skoku w bok??? Wiem, że to takie podejście jakby facet był jakimś zwierzęciem czy coś, że musi się wyładować bo jak nie to jedzie na dziwki...
Co Wy o tym myślicie? Czy jeśli zablokowałam mu te strony i on ma teraz UTRUDNIONE rozładowanie swego napięcia to czy on sobie znalazł sposób w bezpośrednim kontakcie z inną panią? Mówię UTRUDNIONE, bo przecież pocieszam się że jak już nie mógł obejrzeć porno to zanim zdecydował by się na zdradę to są też inne sposoby, np telewizja nocna..., gazety i filmy na CD, internet u kolegów. Sama nie wiem czy mam być dumna że to mu w jakiś sposób ograniczyłam i wyjdzie nam na dobre czy że ja doprowadzę do jakiejś większej tragedii?
#629
Napisano 08 kwietnia 2011 - 11:23
[ Dodano: 2011-04-08, 12:28 ]
Moim zdaniem to jest w normie.Martwię sie tylko co by było jak po urodzeniu dziecka Twoj facet musiałby odczekać co najmniej 3 tygodnie abstynencji.Co on wówczas pocznie?Doszłam do wniosku, że nie uprawiamy seksu w ilości która zaspokajałaby normalnego faceta z racji odległości która nas dzieli, jednak robimy to ok 2 razy w tygodniu.
TO TYLKO TAKIE MOJE GDYBANIE.
#630
Napisano 08 kwietnia 2011 - 12:59
a ja i tak nie rozumiem tego blokowania, zakazów...Ja mojemu chłopakowi od 1,5 roku zablokowałam strony pornograficze i wiem że nie może na nie wchodzić [jak domniemam może wchodzić przykładowo na strony z playboya z gazety] ale ma zablokowaną możliwość oglądania filmów, wchodzenia na te wszystkie strony czy pobierania tego
gdzie tu problem ? mysle ze to norma , nawet nam sie zdarzy 2 razy w tyg. gdy nie ma czasu , lub zmeczenie a mieszkamy razemto ok 2 razy w tygodniu
mysle że troszke przesadzasz....że musi się wyładować bo jak nie to jedzie na dziwki...
Według mnie sciagnać blokade i zakazy. Bo jak bedzie chciał - i tak sobie jakos i gdzies bedzie ogladał, a te blokady moga doprowadzać tylko do kłamstw z jego strony .Do konfiktu miedzy wami.
Mysle ze troszke szukasz dziury w całym...zawsze możecie iść jesli naprawde czujesz że cos nie tak to sexuologa .
#631
Napisano 08 kwietnia 2011 - 13:45
Poza tym w Twoim związku brakuje ZAUFANIA i może dla odmiany Ty postaraj się nie węszyć wszedzie zdrady i filmów porno, bo wcześniej czy później nikt tego nie wytrzyma. Ciesz się facetem, buduj zaufanie, wprowadzaj jakieś nowości do życia łóżkowego i wszystko wróci do normy. Szkoda czasu na wymyślanie nowych problemów
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#632
Napisano 11 kwietnia 2011 - 11:57
Wbrew obiegowej opinii faceci to nie maszynki do sexu. Nie myślą TYLKO o jednym.
Trochę za bardzo skupiasz się na tym, żeby wasz związek był idealny - tak jak przedstawiają to w poradnikach, filmach czynawet romansach.
NIE MA idealnego mężczyzny, który nie lubiłby obejrzeć się czasem za jakąś kobietą na ulicy czy pooglądać pornosy albo chociażby....byłby zawsze i wszędzie gotowy do seksu z Tobą.
Ale to nie znaczy, że jest z nim coś nie tak
#633
Napisano 01 sierpnia 2011 - 18:16
#634
Napisano 02 sierpnia 2011 - 19:24
#635
Napisano 26 września 2011 - 11:58
Teraz jestem w związku z mężczyzną przy którym czuję się jak bogini miłości. Poza faktem że mamy takie same temperamenty w łóżku, potrafimy rozmawiać ze sobą o wszystkim. Wiem też że mój chłopak czasem lubi oglądać filmy, kiedy mnie nie ma w pobliżu i traktuję to za całkiem normalne zjawisko. Co prawda czasami mam obawy i czuję się troszkę "zazdrosna" (przez niemiłe doświadczenia z byłym partnerem) ale uważam że dopóki ja jestem na piedestale mojego ukochanego i moje potrzeby są na pierwszym miejscu, a internetowe filmiki są "używane" w sytuacjach kiedy ja jestem niedostępna, nie ma w tym nic groźnego. Jeśli ja nie mam ochoty (co zdarza się bardzo rzadko) , on robi to przy mnie a ja albo mu się rozbieram albo ogląda moje fotki na komp). Poza tym co najważniejsze, jest ze mną szczery i nie ukrywa tego. Robił to bardzo często z byłą partnerką (tzn przy pomocy internetowych materiałów), która podobnie jak mój były partner nie miała takich potrzeb, i wiem że w ekstremalnych okolicznościach będzie się to zdarzać. Przyznam że ja też czasami wolę sama sobie dogodzić (kiedy nie ma go przy mnie). Nie ma w tym nic złego. mężczyźni są wzrokowcami jak wcześniej koleżanka napisała, i tak długo jak kobieta jest zaspokajana i w jakiś stopniu świadoma i zaangażowana w partnera internetowe "przygody", nie ma nic złego w oglądanie filmików. I kobiety które martwią się (w tym przyznam się że też czasem mam obawy) że mężczyzna będzie widział inną kobietę (szczupły brzuszek, okrągła pupa...), to uwierzcie mi że oni zdają sobie sprawę z tego że te kobiety są zretuszowane, pomalowane i upiększone. Tak naprawdę jest to tylko forma szybkiego rozładowania się i nic nie zastąpi im cielesnego wrażenia jakie daje im partnerka.
#636
Napisano 26 września 2011 - 15:28
#637
Napisano 26 września 2011 - 16:09
jesteś z nim 24h na dobę?Ja mu nie zabraniam, bo on nie ogląda.
#638
Napisano 26 września 2011 - 17:28
Nie, ale znam go i mu ufam.jesteś z nim 24h na dobę?Ja mu nie zabraniam, bo on nie ogląda.
#639
Napisano 26 września 2011 - 17:46
#640
Napisano 26 września 2011 - 18:05
Nie mówię, że nałogowo ale choćby raz na pół roku
Podpisuję się pod pytaniem Roxi,
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Co najlepsze na odporność dla dziecka |
|
|
|
kwasy omega na odporność |
|
|
|
wzmacniamy odporność |
|
|
|
Co na odporność u dzieci? |
|
|
|
Alkohol w związku |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














