Kłótnie
#221
Guest_niki_*
Napisano 21 czerwca 2008 - 18:21
#222
Napisano 21 czerwca 2008 - 22:28
#223
Napisano 07 września 2008 - 19:33
Teraz nawet chciałam zerwać. Niszczy mnie to. Nie wyrabiam już psychicznie. Ale pogadaliśmy i zdecydowałam zostać z nim. Wiedziałam, że tak będzie. Za bardzo go kocham. Bez niego nie umiem.
Jednak nie wiem co zrobić, by się nie kłócić
#224
Napisano 07 września 2008 - 19:47
#225
Napisano 07 września 2008 - 20:08
nie zlość sie ale dla mnie każdy zwiazek sie kłuci .... wiec wydaje mi sie to dziwne .... nie mówie by się na siebie rzucać o byle głupotę ale nie da sie zrobić tak by ciagle wszytkim wszystko pasowałao i było ok.... ja sie kłuce z tomkiem dyskutyjemy burzliwie czasem aż za bardzo ale potem jest ok ..... dla mnie gdy sie z sobą nie kłuci bo jak napisłaś jedna strona ma łagodniejsze usposobienie to takie głaskanie tematu, któregoś dnia moze skończyć sie cierpliwość tej osobie i polecą przykre słowa czego mozna było uniknąć wczesniej lekko pokłucac się .... czasem małe kłutnie nie są złe chociasz wiedze że obydwojgu nam zależy by było dobrze i żadne nie chce być poszkodowane ....a my z Ł nie pokłociliśmy się ani razu , a jestesmy razem prwie 2 lata, to dlatego ze on ma bardzo łagodne uspobienie. a ja raczej wybuchowa jestem, przy nim jakos nie mam sie o co klocic, jak jest co mi nie pasuje, to po prostu wyjasniamy i jest dobrze.
#226
Napisano 07 września 2008 - 20:11
#227
Napisano 07 września 2008 - 20:11
#228
Napisano 08 września 2008 - 08:18
#229
Napisano 08 września 2008 - 12:30
Po kłótni następują fochy i tak zlatuje nam pół dnia
#230
Napisano 08 września 2008 - 12:51
#232
Napisano 08 września 2008 - 22:08
#233
Napisano 08 września 2008 - 22:14
#234
Napisano 08 września 2008 - 22:24
#235
Napisano 09 września 2008 - 01:56
#237
Napisano 09 września 2008 - 08:27
#238
Napisano 09 września 2008 - 08:33
#239
Napisano 09 września 2008 - 08:44
to tak jak u nas...Mój Damian jest bardzo ugodowy a ja wybuchowa.
Pamiętam kiedyś, na początku małżeństwa, o coś tam się żarliśmy...tzn ja się produkowałam, a L nic, ani słowa...
Jeszcze bardziej mnie to wściekło i się rozkręciłam, że ho, ho...
A on ubrał Karo i ...poszedł sobie na spacer
Myślałam, że mnie szlag trafi...
Rozbiłam wtedy na ścianie w kuchni trzy talerze...dopiero mi przeszło...
#240
Napisano 09 września 2008 - 08:52
Tomek na moje bunty i krzyki reaguje dokladnie tak samo....
w sumie dobry sposob maja na nas
ale gdyby tomek byl rownie wybuchowy jak ja nie moglabym z nim zyc bo bysmy sie pozabijali chyba
tO ty dobra jestes ja jeszcze sie nie odwazylam niczym rzucac ale moja kumpela raz nalewala zupe i rzycila pelnym talezemRozbiłam wtedy na ścianie w kuchni trzy talerze...dopiero mi przeszło...
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



















