Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kłótnie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
416 odpowiedzi w tym temacie

#401 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 15:37

Ja z K jeszcze w ogóle się nie kłóciłam...
On chyba taki niekonfliktowy jest.
A jesli coś jest nie tak to po prostu staramy się rozmawiać.

Troche to dla mnie nowe, bo dawniej... to byla masakra z tymi kłótniami

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#402 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 15:43

Melodia19, a może ten Twój K. po prostu tłumi wszystko w sobie?
Mój tak robił na początku związku, wszystko mu pasowało, wszystko akceptował, na nic się nie skarżył, bo wolał przemilczeć, żebym go czasem nie zostawiła <bezradny></span>

#403 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 15:54

Mój D. na początku też był inny a teraz pokazuje rogi ... Ale cóż się dziwić nigdy nikt nie powiedział że będzie idealnie ...

#404 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 16:04

może ten Twój K. po prostu tłumi wszystko w sobie?
Mój tak robił na początku związku, wszystko mu pasowało, wszystko akceptował, na nic się nie skarżył, bo wolał przemilczeć


Nie tu chyba nie o to chodzi.

Bo jeśli coś mu nie leży, czy coś mu nie pasuje, to po prostu mówi np "Kochanie porozmawiajmy o tym, Ty powiedz swoje zdanie , ja swoje i na pewno jakoś uda nam sie wspolnie razem to rozwiązac"

On chyba nie należy do takich osób , które coś w sobie tłumią, po prostu chyba nie zdązymy się pokłócić bo wczesniej rozmawiamy na dany temat, bardzo spokojnie

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#405 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 stycznia 2013 - 16:07

Melodia19, aha, oki ;)
To w takim razie fajnie ;)
Ja lubię dużo rozmawiać, czasem się kłócić też ;)
A D. nigdy nie umie wymyślić argumentów na poczekaniu i zawsze wtedy ucina temat i mówi, że musi przemyśleć... Wkurza mnie to :lol:

#406 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 29 sierpnia 2013 - 21:40

Kłótnie oczywiście są. Czasami większe, czasami mniejsze. Przeważnie jest tak, że to Połówek pierwszy pęka i wyciąga rękę na zgodę. Ja jestem z tych twardych osób, które mogłyby wziąć na przetrzymanie.

I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#407 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 01 września 2013 - 13:19

U nas ostatnio kłótnie są coraz częstsze i coraz głośniejsze (to akurat moja zasługa :/). Ja mam coraz mniej cierpliwości, staram się nie wybuchać, ale jak zaczynamy rozmawiać, ja mu coś tłumaczę i widzę zacięcie na jego twarzy i na każde moje pytanie słyszę magiczne "nie wiem" to po prostu nie wytrzymuję.
Nie znoszę się kłócić, ale mnie ponosi. Tym bardziej gdy proszę go o coś setny raz a on nadal tego nie robi. Czasem sama nie wiem jaki te kłótnie mają sens. Chyba tylko taki, że ja się wyżyję, bo efekty są albo znikome albo żadne, ale z drugiej strony wszystkiego przemilczać i gryźć w sobie też nie mogę.
Błędne koło...

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#408 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 01 września 2013 - 19:57

jak zaczynamy rozmawiać, ja mu coś tłumaczę i widzę zacięcie na jego twarzy i na każde moje pytanie słyszę magiczne "nie wiem" to po prostu nie wytrzymuję.

Skąd ja to znam... Z moim byłym w pewnym momencie było tak samo, a ja dostawałam szału i białej gorączki. Sąsiedzi na pewno czasem mnie słyszeli :lol:

#409 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 02 września 2013 - 10:05

Jak są jakieś spięcia to przeważnie przez to, że on myśli, że ja go atakuję a ja poprostu jestem zła na coś innego nie związanego z nim. Tłumaczę mu, że nie o niego chodzi, że po prostu chciałam pogadać, powiedzieć co myślę, a ten nie rozumie.

I nie zasnę jak się nie pogodzimy i wgl z fochem, czy nie odzywaniem.
No nie jestem w stanie zmrużyć oka... Wtedy najczęściej się przytulam i mówię, że widać się nie dogadamy w tej kwestii i jest oki.

#410 damania

damania
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 02 września 2013 - 10:49

Ja też nie zasnę jak się nie dogadam, ale na ogól to ja mam pretensje że bluzka nie taka, nie wyprasowana itp.

#411 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 02 września 2013 - 19:21

Wtedy najczęściej się przytulam i mówię, że widać się nie dogadamy w tej kwestii i jest oki.

I odpuszczasz temat? to chyba niestety też nie jest dobre rozwiązanie na dłuższą metę.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#412 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 03 września 2013 - 05:50

My jak się kłócimy, to dzieje się, oj dzieje :lol: Na bank nas słychać hehe, ale za to po takiej intensywnej kłótni szybko się godzimy i zaczynamy na spokojnie analizować problem :->
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#413 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 03 września 2013 - 08:53

I odpuszczasz temat? to chyba niestety też nie jest dobre rozwiązanie na dłuższą metę

No ale jeśli chodzi o przekonania i tego typu rzeczy to chyba go nie zmuszę by myślał tak jak ja. On powiedział co swoje, ja też i tyle.

My jak się kłócimy, to dzieje się, oj dzieje

U nas nie, bo powiem coś stanowczo to D. już mówi, że w taki sposób on nie będzie ze mną rozmawiał. I albo się uspokoję, albo on sobie idzie w cholerę i pogadamy jak ochłonę.

#414 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 04 września 2013 - 22:37

Nam lepiej w tej kwestii nie wchodzić w paradę bo strach... Ja swoje, on swoje, kłócimy się bardzooo głośno... Mamy czarne charakterki i jak dwa ognie, jeden na drugiego, oj ciężki temat powiem Wam i sama się sobie dziwie, że jeszcze się nie pozabijalśmy. Tyle, że ja znam swoje błędy, potrafię wyciągać konsekwencje, a mój Pan jest zawsze święty i bez winy, no i gadaj z takim.

#415 Eresz

Eresz
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 09 września 2013 - 10:25

Jedna parka ostatnio mnie zaskoczyła. Wydawało się, że tacy zgodni, nigdy się nie kłócili (nawet nie dali n najmniejszego znaku, że się kłócą), no i rozstali się. Widać nie było emocji :) Z drugiej strony kłótnie non stop nic dobrego...
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.

#416 MagdaH

MagdaH
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 22 kwietnia 2017 - 21:37

Najczęściej kłócimy się o głupoty, bo w nich jakoś najtrudniej ustąpić. Przy poważniejszych problemach mimo czasem odmiennych zdań i podniesionych głosów raczej szybko się dogadujemy. A takie pierdoły potrafią wywołać większą kłótnie. Nie jest to często, ale czasem dobrze walnąć focha, bo lubię jak mnie potem przeprasza :) Ja jestem bardziej uparta i jak się zdenerwuję i obrażę to mogę długo wytrzymać bez odzywania. On nie i dlatego jak ja to mówię przegrywa :)



#417 Chiquita

Chiquita
  • Użytkownik
  • 331 postów

Napisano 15 maja 2017 - 06:38

Mój mąż jest pierwszym facetem w moim życiu, z którym bardzo rzadko się kłócę. We wcześniejszych związkach był ogień nawet o najmniejsza głupotę. Z mężem kłócę się tylko o naprawdę poważne rzeczy i ma to miejsce niezwykle rzadko.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych