wystarczy zwracać uwagę na daty, łatwe do zauważeniatego akurat nie wiedziałam ...
Ja się zastanawiam czym w takim razie wyjaśnić fakt, że w moim osiedlowym sklepie każde, podkreślam każde mleko, które kupuję jest kwaśne. A płacę około złotówki więcej niż w takim np. Carrefourze. Data przydatności też odległa... Przecież prywaciarz, więc wg głoszonej tu teorii powinni mieć idealne produkty? Podobnie kiedyś kupiłam spleśniały jogurt. W innym prywatnym sklepie. I takich przykładów mogę mnożyć
No, ale... Markowe, prywatne... podobno płaci się za jakość... bla bla bla... Zamiast przepłacać za wątpliwy towar wolę pójść do dyskontu po towar tej samej jakości, a często i świeższy, bo szybciej znika z półek

















