Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Produkty z biedronki- czy są gorszej jakości?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
302 odpowiedzi w tym temacie

#41 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 10:58

Głupi przykład parówek

parówki to typowy przykład odpadków przemysłowych zamkniętych w jelicie i ładnie uformowanych ;-) żeby parówka miała w sobie mięso, musi kosztować przynajmniej20 zł za kilogram, a i tak ta cena nie jest wyrocznią ;-)

chyba, że zrobione przez siebie.

też nie bardzo, bo chemia jest wszędzie <H></span>

tak więc zamykamy się w szczelny skafander, oddychajmy czystym tlenem (o cholibka, tak sie nie da, bo to też szkodliwe <H></span> ), jedzmy tylko to, co sami posadzimy, wychodujemy w sterylnych warunkach, a potem dziwmy się, że byle zaraek sieje nam spustoszenie w nieprzyzwyczajonym do tego organizmie :lol: to tak a propos koncernów farmaceutycznych w spożywce :lol: spiski, spiski dookoła <lol></span>

Natomiast w tym 3- stronicowym chaosie postowym należy rozdzielić2 rzeczy:
1. produkty PRODUKOWANE DLA... są gorsze jakościowo. To powszechnie znany fakt. ale nie można mówić, że wszystkie są złe. Bo są produkty i produkty. Niektóre da się wyprodukować tańszym kosztem, bez dużego uszczerbku na ich jakości. Kwestia wybrania tych "rodzynków" - i tylko tu słucham tego, co ludzie mówią.
2. produkty znanych marek sprzedawane w dyskontach nie mogą być gorsze jakościowo. Czemu? ze względów marketingowych. Nikt sobie nie pozwoli na obniżenie siły marki, po to, żeby sprzedać taniej. Za chwilę tych lepszych też nie będzie sprzedawał, bo nikt nie kupi szmelcu (złe wieści rozchodzą się o wiele szybciej niż te dobre).

Nie od dziś wiadomo, że warzywa najlepsze są na targu, mięso prosto od producenta, chleb bezpośrednio z piekarni, ale dziś ani nie ma czasu na to, żeby ganiać po tylu hurtownikach, ani nie ma ich na wyciągnięcie ręki.

A co do wpływu ceny na decyzje konsumenckie... Krówka, młoda jesteś i niedoświadczona w tej kwestii. Pójdziesz na swoje, będziesz wydawać własne pieniądze, to docenisz, co to znaczy 2 zł mniej na towarze, i sama pójdziesz do tych niemców kupować tańsze rzeczy, po to, żeby wystarczyło do kolejnej wypłaty. Niestety, ale większość polaków ten etap przejść musi. A Twoi rodzice obniżając cenę choćby symbolicznie, czy robiąc różnego rodzaju promocje sezonowe też zyskaliby nowych klientów. Jeżeli ktoś tłumaczy ucieczkę klientów ze sklepu tym, że gdzieś mają taniej, to znaczy, że nie potrafi wykorzystać zasad marketingowych dla własnych celów.

I na końcu rzecz najważniejsza - zanim włożycie do koszyka, przeczytajcie etykietę, porównajcie skład, sprawdźcie, czy w tym produkcie, który właśnie chcecie kupić nie ma jakiegoś syfu (typu MOM w parówkach). I to obojętne, czy na zakupy chodzicie do Bierdonki czy do Almy. Ten sam syf występuje u tych samych producentów w tych samych towarach. Życie polega na wyborach, trzeba wśród tej masy towarów i reklam wybrać rzeczy dla nas najlepsze, niezależnie od producenta, czy sklepu w którym są sprzedawane.




I dlatego nie jadam parówek :mrgreen:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#42 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 11:21

89kasienka89 napisał/a:
chyba, że zrobione przez siebie.
też nie bardzo, bo chemia jest wszędzie

dokładnie :)
np. co roku robie sama przetwory, moje owoce, cukier, ale..kupuje spacjalny żelfix do robienia np. dzemów ...a tam juz chemia.
Nie uciekniemy od niej.

Krówka, młoda jesteś i niedoświadczona w tej kwestii. Pójdziesz na swoje, będziesz wydawać własne pieniądze, to docenisz, co to znaczy 2 zł mniej na towarze, i sama pójdziesz do tych niemców kupować tańsze rzeczy, po to, żeby wystarczyło do kolejnej wypłaty

chyba że Ci sie bedzie kasa przelewać.

dlatego nie jadam parówek

a ja chipsów, coli, hamburgerów, batoników , słodzonych barwionych napojów itp
Parówke zjem - mam słabość. Ale raz w tygodniu.

Podobno fatalny jest glutaminian sodu...
a jest go wiele w produktach...
Spożywany w dużych ilościach jest niebezpieczny dla człowieka
na pocieszenie :lol:
Patrząc neurologicznie, glutaminian jest narkotykiem. Jest to związek aminokwasowy wywołujący uzależnienie, który przechodząc poprzez komórki śluzowe do krwi a dzięki temu bezpośrednio do mózgu, szkodzi i zakłóca prace mózgu. Dzieje się tak, ponieważ molekuły glutaminianu ze względu na swoją wielkość bez oporu przekraczają barierę krew-mózg (blood-brain barrier)

Glutaminian jako narkotyk
W odróżnieniu od innych narkotyków nie powoduje on żadnych halucynacji czy stanów „high”, tylko wywołuje „tylko” sztuczny apetyt, zakłócając funkcjonowanie rdzenia mózgowego, który (układ limbiczny) reguluje podstawowe funkcje naszego ciała a także odczucia a zatem i poczucie głodu. Poprzez wpływanie na układ limbiczny glutaminian powoduje nadmierne pocenie się, reakcje stresowe jak bóle żołądka, podwyższone ciśnienie krwi, kołatanie serca oraz migreny. Percepcja zmysłowa oraz zdolność uczenia się i koncentracji po konsumpcji glutaminianu jest wyraźnie ograniczona przez kilka godzin. U alergików glutaminian może wywołać atak epileptyczny a nawet paraliż układu oddechowego.

Doświadczenia ze zwierzętami pokazują trwałe uszkodzenia mózgu
Polepszacz smaku glutaminian podano w ramach doświadczeń szczurom serwując im zupy w proszku czy chipsy ziemniaczane. Trwałe uszkodzenia mózgu ujawniły się u wszystkich zwierząt a u ciężarnych szczurów embriony nie były w stanie wytworzyć sprawnie funkcjonującego systemu nerwowego. Takie noworodki nie byłyby w stanie przeżyć w przyrodzie na wolności. Przy poważnych uszkodzeniach mózgu np.: udarze mózgu do uszkodzenia dochodzi nie tylko poprzez brak tlenu ale przede wszystkim poprzez wydzielający się ze zniszczonych komórek glutaminian.

Glutaminian szkodliwy także dla oczu
Jeśli ktoś przez dłuższy czas stosuje pożywienie zawierające polepszać smaku glutaminian sodu ryzykuje swój wzrok. Ten fakt potwierdzili naukowcy z Uniwersytetu Hirosaki w Japonii (Prof. Dr. Hiroshi Ohguro) według gazety New Scientist. W doświadczeniach na szczurach udowodniono, że żywność o wysokiej zawartości Glutaminianu trwale uszkadza siatkówkę i może doprowadzić do utraty wzroku.

Polepszacze smaku mogą się kumulować
Prof. Dr. Hiroshi Ohguro potwierdził że w ramach jego badań stosował duże ilości Glutaminianu. Nie chciał jednak określać minimalnej granicy, ponieważ glutaminian potrafi latami się odkładać a jego szkodliwość objawia się z opóźnieniem. Według Prof. Dr. Hiroshi Ohguro może to być wyjaśnieniem fenomenu dlaczego tak wiele pacjentów we wschodniej Azji choruje na specjalną formę jaskry (Glaukomia) bez typowego podwyższonego ciśnienia w oku.

Badania Dr. Russella Blaylock’a dowiodły, że komórki nowotworowe, do których dostarczane jest MSG (także Aspartam), wykazują wzmożoną aktywność do rozprzestrzeniania się w organizmie i tworzenia przerzutów.
Włoscy naukowcy przeprowadzili szereg badań na (biednych) szczurach. Przez całe życie, podawano szczurom MSG, aż do ich „naturalnej” śmierci. Stwierdzono liczne zachorowania na białaczkę i nowotwory węzłów chłonnych.

Dr Blaylock odkrył występowanie receptorów glutaminowych poza mózgiem, we wszystkich organach i tkankach. Odpowiadają one za wychwytywanie naturalnego kwasu glutaminowego, potrzebnego w organizmie. Kiedy jednak zjesz posiłek, zawierający glutaminian sodu, jego stężenie we krwi wzrasta 20-krotnie w porównaniu do stężenia kwasu glutaminowego po naturalnym posiłku. Nawet jednokrotne spożycie bogatego w MSG posiłku może spowodować biegunkę ( Czy na pewno nigdy nie miałeś/aś rozwolnienia po wizycie w McDonalds? ). Długotrwałe spożywanie pożywienia zawierającego MSG może wywołać Zespół Jelita Drazliwego (Irritable Bowel Syndrome, IBS), paskudną przypadłość. Braki magnezu w organizmie powodują hiperaktywność receptorów glutaminowych. Dr Blaylock powiązuje również znaczne zwiększenie liczby zgonów spowodowanych nagłą śmiercią sercową (sudden cardiac death ), ze zwiększonym spożyciem Glutaminianu sodu. Jeśli masz problemy z sercem – szczególnie przed wysiłkiem fizycznym – nie pij „dietetycznych” i „energetycznych” napojów i zwracaj uwagę na przyjmowane wcześniej pożywienie !

Udowodniono również kluczowy wpływ MSG na „epidemię” otyłości wśród dzieci i młodzieży w USA (obecnie także w Europie). Smażone przekąski, takie jak Chipsy ziemniaczane czy Chrupki Kukurydziane, zawierają wielonasycone kwasy tłuszczowe oraz tzw. Tłuszcze Trans – których wpływ na występowanie otyłości został udowodniony już kilkadziesiąt lat temu. Jeśli zawierają także dodatki przyprawowe (a przecież wszystkie chipsy maja jakiś „smak”), receptę na opasły brzuszek mamy gotową – zamknięta w kolorowym, szeleszczącym opakowaniu.

MSG, tak jak Aspartam i kilka innych substancji, jest Ekscytotoksną – wg. Wikipedii ekscytotoksycznośc jest to „patologiczny proces, w którym neurony są uszkadzane i zabijane przez glutaminian i podobne związki chemiczne.”. Swego czasu w USA wybuchł skandal, którego powodem było dodawanie przez producentów żywności MSG, do produktów dla NOWORODKÓW i małych dzieci ! Ekscytotoksyny to silnie toksyczne substancje, które są w stanie „otworzyć” barierę oddzielająca mózg od krwi (bbb), co w znacznym stopniu zwiększa ryzyko zachorowania na poważne schorzenia neurologiczne (skleroza, Choroba Alzheimera) i wiele innych chorób
prawda.xlx.pl
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#43 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 11:41

Ja jak najbardziej kupuje w Biedronce - si i uważam, że nic w tym złego. Dlaczego?
Bo jest taniej, a przecież jeśli kupuję produkty znanych marek tyle, że w dyskoncie ( nie mówię o produktach wyprodukowanych dla...), to tak jak napisała Cenionka

Nikt sobie nie pozwoli na obniżenie siły marki, po to, żeby sprzedać taniej

Jakość tej marki bardzo szybko by spadła.
Co do osiedlowych sklepików, to nie kupuję w nich wcale. Ewentualnie jak bardzo mi się nie chce iść dalej, to kupię coś niezbędnego, ale takie coś to raz na 2 miesiące mi się trafia :lol:
Produkty mają tam takie same jak w takiej Biedronce, bo marki takie same ( może w Biedronce trochę ich mniej), a mają o wiele drożej <bezradny></span> Ostatnio kupiłam margarynę Delmę w osiedlowym i zapłaciłam dokładnie 2 razy tyle, co zawsze :shock:
Co do tego, że u krowki w sklepie są dobre warzywa i owoce, to mam takie same zdanie - nie kupię pomidora w sklepie osiedlowym, tylko na targu, bo tam jest dużo taniej i często sprzedają to ludzie, którzy sami to uprawiali, więc raczej mniej chemikaliów niż w takiej szklarni, gdzie wszystko idzie masowo.
A oprócz tego, to teraz prawie w ogóle nie powinniśmy jeść owoców i warzyw, bo to przecież nie sezon, więc wszystko sztuczne, pełno w tym chemii...

Co do parówek, to pozwolę sobie przemilczeć, bo chociaż wiele słyszałam, to i tak mam do nich słabość :-P

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#44 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 13:34

Ja również kupuję w z Biedronce, mam ją pod nosem, większość produktów jest polskiego pochodzenia , nie to co w Lidlu, wolę wspierać polskich producentów. Nie kupuję tam najtańszego jedzenia,gotowych dań, nigdy tez nie kupiłam tam nic z mięsa: udek czy kurczaków z lodówek. Wybieram produkty sprawdzone i zaufane. Jeśli chodzi o parówki- nie kupuję tego syfu!
Dołączona grafika

#45 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 13:51

nie kupuję tego syfu!

ale syf jest nie tylko w parówkach ;)

nie kupię pomidora w sklepie osiedlowym, tylko na targu, bo tam jest dużo taniej

u mnie taniej w osiedlowym ;)
ja kupowałam w warzywniaku ale przestalam ...bo babka pali na upór..
wchodze i jeden dym..;/ no jak tak mozna...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#46 Karolla

Karolla
  • Użytkownik
  • 45 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 16:08

Tez kupuję czasem w biedronce, herbaty mają tam nawet fajne i smaczne..

Mieso jednak wolę kupic w jakims malym sklepiku i sprawdzone:)

#47 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 17:42

Wczoraj już nie chciałam się wypowiadać, bo burza ledwo ucichła :P
Również kupuje w biedronce i to codziennie praktycznie. Pieczywa raczej nie, bo mam sprawdzoną piekarnię a mięsa nie jadam, ale resztę bez problemu...
Wiadomo, że głównym argumentem jest to, że jest taniej...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#48 ladyA

ladyA
  • Użytkownik
  • 105 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 17:44

tez kupuje i nie narzekam soki sery parówki przyprawy masła margaryny i nie widze różnicy no w cenie to wiadomo
'Za tobą pójde nawet w ogień i wode jeśli chcesz'

#49 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 12 stycznia 2011 - 20:33

nie widze różnicy

i o to właśnie chodzi....
bylismy kiedyś na poważnych rozmowach w jednej z dużych hurtowni.
spróbowali i stwierdzili że dobre, ale cena im nie odpowiada. my że jeśli ma być uczciwe to musi tyle kosztować. kierownik stwierdził

no to nawalcie jakiegoś gówna, przysypcie sztucznym serem, skomponujcie i dodajcie takich przypraw by nie było czuć że syf. my i tak zaopatrujemy tylko duże sklepy sieciowe

nie dogadalismy się.
dlatego my widzimy różnicę i to sporą ! różnicę w zerach na naszym koncie. satysfakcja nie szeleści z takim pożądaniem. więcej tego błędu nie popełnimy. przy następnych takich rozmowach przygotujemy dla tych klientów to czego żądają - czyli ceny.
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#50 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 08:13

Rozmawiałam wczoraj z mężem na temat produktów lepszej i gorszej jakości firm produkujących je dla marketów .Jednak mąz zgadza się z Krowką,że coś takiego istnieje na rynku.Także słyszał,ze do Biedronek itp. sklepów moga iśc produkty lepsze i gorsze danego producenta.

#51 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 10:59

Także słyszał,ze do Biedronek itp. sklepów moga iśc produkty lepsze i gorsze danego producenta.


Ja też wiele rzeczy słyszę na temat tych marketów, jednak nie stawiam tego za pewnik ;)

#52 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:11

Ja też wiele rzeczy słyszę na temat tych marketów, jednak nie stawiam tego za pewnik ;)

no i wszyscy którzy tam kupują też nie... bo liczy się cena :)

i proszę nie mówic mi , że kiedyś będę zmuszona kupowac tam przez to że finanse... wolę jeśc mniej ( i tak jem więc nie ma problemu) a lepiej niż jeśc wiecej i jeśc te świństwa... teraz nic nie jest idealne... jeżeli już miałabym tak patrzec na pieniądze to na pewno środki czystości kupiłabym w takim hmm "sklepie" bo normalnie są drogie ale nic do jedzenia ... nigdy!

[ Dodano: 2011-01-13, 11:12 ]
viola, rybko zapewniam Cię że wiele osób jeszcze mnie z tym poprze bo to jest "niestety" prawda ...

#53 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:15

i proszę nie mówic mi , że kiedyś będę zmuszona kupowac tam przez to że finanse... wolę jeśc mniej


hehe, wciąż ja,ja,ja. Nie pomyślałaś, że będziesz mieć męża i dzieci w przyszłości? No ale, może akurat będziesz mieć piękną pracę, czego Ci życzę, i będziesz mogła sobie pozwolić na robienie wielkich zakupów w dobrych sklepach ;)

#54 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:17

nigdy


Nigdy nie mów nigdy...

bo liczy się cena


No niestety tak ten brutalny świat jest skonstruowany... <bezradny></span>

viola, rybko zapewniam Cię że wiele osób jeszcze mnie z tym poprze bo to jest "niestety" prawda ...


krowka17, jedyną osobą w tej chwili, która przedstawiła racjonalne argumenty jest Mira... Wszelkie motywowanie- ja słyszałam, mój mąż słyszał, przyjaciele moich rodziców słyszeli... To nie są argumenty...

#55 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:18

Elodi, póki nie będzie mnie stac na dzieci i na to by nie jesc w takich sklepach to ich nie będę miała... a mój mąż na pewno nie będzie siedział na tyłku w domu i sie obija kiedy ja będę pracowała. także myślę że 2 pensje spokojnie starczą żeby zapewnic sobie lepsze jedzenie... wiadomo że życie potrafi zaskakiwac ale mam nadziej że będzie tak jak sobie to wyobraziłam.Zrezygnuje z ciucha będę miała na jedzenie proste ...

#56 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:27

a mój mąż na pewno nie będzie siedział na tyłku w domu i sie obija kiedy ja będę pracowała. także myślę że 2 pensje spokojnie starczą żeby zapewnic sobie lepsze jedzenie...


krowka17, mój pracuje od rana do nocy, mamy dwie pensje- wcale nie małe. Tylko widzisz, my właśnie wolimy kupić coś do domu, dla małej, bądź po prostu odłożyć, niż przejeść...

#57 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 11:31

wolę jeśc mniej ( i tak jem więc nie ma problemu) a lepiej niż jeśc wiecej i jeśc te świństwa...

na dana chwile ok madrze napisane, ale uwierz ...jak ma sie rodzine inaczej sie mysli :)
ale jestes za młoda by o tym wiedziec

póki nie będzie mnie stac na dzieci i na to by nie jesc w takich sklepach to ich nie będę miała...

a to dobre :lol:

a mój mąż na pewno nie będzie siedział na tyłku w domu i sie obija kiedy ja będę pracowała

?? a co ma piernik do wiatraka ??
a jak straci prace ?? i tylko ty bedziesz ja miała?? jak bedzie wam ciezko finansowo ? i ledwo starczy do pierwszego...

także myślę że 2 pensje spokojnie starczą żeby zapewnic sobie lepsze jedzenie...

eh... widac jak mało wiesz o zyciu....
zalezy JAKIE pensje

[ Dodano: 2011-01-13, 11:32 ]

mój pracuje od rana do nocy, mamy dwie pensje- wcale nie małe. Tylko widzisz, my właśnie wolimy kupić coś do domu, dla małej, bądź po prostu odłożyć, niż przejeść...

poza tym ..sa inne wydatki...chocby oplaty :)
wiec dwie pensje nie swiadcza o tym że bedzie super :)

wolimy kupić coś do domu

dokładnie :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#58 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 12:36

Nie mogę się powstrzymać przed wypowiedzią :lol:

krowka17, nikt Cię tu nie poprze, bo obrażasz wszystkich tam kupujących, czyli większość osób tutaj.
Są ludzie, którzy fakt, wolą kupić drożej a lepiej (zwykle zdrowsze, ale pominę wywody czy na pewno). Ja też do takich należę, bo po prostu nie ufam tym mega tanim produktom. Wystarczy porównać skład, tak już chyba pisałam.
Kupuję jedzenie raczej w pośrednich cenach, bo na droższe mnie nie stać, nawet jeślibym chciała :lol:

Nie jest to kwestia tylko Biedronki.
Bo co tu dużo mówić, szpinak w normalnym sklepie kosztuje 3,50zł, w Tesco 1zł?
Mam wierzyć, że te 2,50zł różnicy poszło na lepsze opakowanie?

Poza tym często trąbią o różnego typu badaniach i kontrolach, więc można sobie wyrobić jakieś zdanie na temat poszczególnych produktów.

Krowka, nie pracujesz w Biedronce, więc nie masz 100% pewności, a nawet gdybyś pracowała, to raczej nikt by Cię nie uświadamiał co się wrzuca do poszczególnych produktów. Pomijając,że przecież sklep nie ma tylko 1 produktu o którym może wiesz,że jest chłamem, ale też wiele innych. A Ty próbujesz przekazać, że WSZYSTKIE (spożywcze) tam to g...o. :lol:

Tak naprawdę.... bardzo często nawet opakowanie nie informuje o różnego typu fajnych dodatkach, bo wiadomo, wszystko da się obejść. Kontrowersyjność nie polega na tym, że pójdziesz do zwykłego spożywczaka to zjesz lepiej, ale na tym, że konsument powinien być poinformowany, że zjada tylko produkt seropodobny, a nie ser. W każdym sklepie możesz kupić i takie i takie produkty, Twoja sprawa co wybierzesz.

Abstrahując, praktycznie zawsze się zauważa, że nowopowstałe produkty są mega smaczne i dobre, jak klienci przyzwyczają się do tej myśli, to jakoś ta jest obniżana. Bardzo często o tym słyszę np. w odniesieniu do wódki. Więc też jestem trochę sceptycznie nastawiona do tego, że jeśli coś jest znanej marki to ZAWSZE jest dobre. Kwestia mody i dobrej reklamy. :lol:

Podsumowując...krówka jeśli będziesz miała do wyboru leki dla dziecka a lepsze jedzenie (mam nadzieję), że wybierzesz pierwsze.
Nie zakładaj, że będzie Cię na wszystko stać, jesli chcesz dobre ciuchy (nie sądzę, że nagle Ci się odmieni, bo wiem, że lubisz zakupy), chatę, najlepsze jedzenie i imprezy... to albo założysz sobie zajeb..y biznes, albo będziesz harować całe dnie-> na wygody zabraknie czasu.
Tak jak zostąło napisane, nie masz rodziny i nie tłumacz, że założysz jak będziesz miała kupę kasy, zresztą, pieniądze raz są raz nie.. Powinnaś wgłębić się w finanse młodych mężatek tutaj... Jakoś nie śpią na kasie, więc..może będziesz ewenementem.


PS. Teraz jedzenie kupujesz za swoją pensję? Wiesz, że to połowa wydatków na życie?

#59 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 12:47

Kwestia mody i dobrej reklamy.

otoż to :)
Poprostu trzeba czytać etykietki :) to co bardzo dorgoie nie znaczy zaraz że jest zdrowe.
Coż mam nadzieje że spełnia sie TWoje marzenia krowka17, i bedziesz bogata:)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#60 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 13 stycznia 2011 - 13:08

a ja nie kupuje w Biedronce... bo mam za daleko :P
ale pewno też bym tam kupowała, gdybym nie musiała łazić nie wiadomo gdzie :P
a póki co kupuje w cearfourze ( nie wiem jak to się pisze) bo jest taniej. I zdaje sobie sprawę, że większość z tego co kupuję jest niższej jakości, ale co mam zrobić?? Kupię sobie super jedzenie w pierwszej części miesiąca, napcham się nim a w drugiej połowie będę trzymać dietę, bo już kasy nie starczy??
krowka17, chwała panu że Twój przyszły mąż będzie chciał pracować... ale zależy gdzie będzie pracował, za jaką kasę i czy w ogóle...

wiesz, gdybym mogła, gdyby każda z nas mogła to oczywiste jest że kupowała bym sobie drogie produkty o najwyższej jakości... ale niestety, żyjemy w czasach w których każdy grosz się liczy i każdą złotówkę obraca się trzy razy zanim się ją wyda... <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych