Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Relacje z naszych ślubów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
236 odpowiedzi w tym temacie

#161 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 09:32

Madzik :), fajna relacja <ookk></span> suuuper, że wszystko się udało! :-D
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#162 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 10:04

No to teraz ja :-)

W sobotę 20 lipca obudziłam się już o 6 rano. Wyjrzałam przez okno , żeby zobaczyć jaka jest pogoda , a to co zobaczyłam bylo straszne!! Ponuro a do tego tak troszkę padał deszcz. Taka byłam zła, że samej chciało mi się ryczeć. No ale nic wstałam i poszłam do rodziców poleżeć chwile do nich do łóżka :-P
Mama oczywiście się rozkleiła za nią tato, i tak sobie chwilę popłakali , że ich córeczka już wychodzi za mąż. Musiałam szybko się ewakuować z tego pomieszczenia, bo jakbyśmy się już wszyscy rozkleili to bylo by zabawnie :-P
Chwilę później poszłam się kąpać a następnie pojechałam do fryzjera i kosmetyczki.
Ciężko jest nie wspomnieć o tym , że jak jechałam to tak zaczelo lać, że wycieraczki nie nadążały. :roll: :roll:
U fryzjera poszło szybko, i jak to mówią do 3 razy sztuka. Na dwóch próbnych nie zbyt bylam zadowolona z efektów, bo to nie bylo nadal to czego chciałam. W sobote wyszło idealnie :mrgreen: . Delikatne upięcie włosów na bok, nawet troszke taki nieład , a temu wszystkiemu uroku dodała wpięta , śliczna - różowa różyczka. :-)
Po wizycie u fryzjera udałam się do kosmetyczki na makijaż. Zrobila mi go super, wyglądałam jak nie ja :-P
Zazwyczaj używam tylko tuszu do moich nie zadługich rzęs no i kredki. Dlatego efekt godzinnej pracy przy mojej buźce był mega.
Do rzęs miałam doczepione kępki , oczy pomalowane na ciemno , do tego usta w kolorze różowym...Wyglądało to naprawde super :-D :-D

Przyjechałam do domu ok 12. Rodzice w tym czasie pojechali do restauracji, zobaczyć czy kelnerzy dobrze rozłozyli winietki, siostra szykowala się już do koscioła, na próbe z koleżankami...

Czas minął bardzo szybko...

ok 13 powoli do domu zaczeli się zjeżdzac : brat z żoną i córką , babcia z wujkiem, świadkowa, a ja oczywiście jeszcze nie ubrana :mrgreen:
Szybko za fraki moją świadkową i do pokoju ubierać suknie...
Dobrze, że już ją mialam założoną , bo do pokoju wpadł fotograf i zaczął nam pstrykać fotki.
Jak już bylam gotowa , wszyłam z pokoju a wszystkich po prostu zatkało.
Tego dnia usłyszałam mnóstwo komlementów od wszystkich :-D
W sumie to mieli racje, wyglądałam naprawde pięknie , i dobrze mi było ze sobą. Tak się bałam , że będe z czegoś niezadowolona :-P
Pare minut po 14 przyjechał K, z rodzicami i drużbą.
Jego reakcji na to jak mnie zobaczył nigdy nie zapomnę. :lol: :lol:
Chwilę póżniej odbyło się błogosławieństwo . Drużba miał krótką , ale piekną przemowe, rodzice oczywiście się rozkleili, ale nie ma się co dziwić byla tak piękna, że i mnie zaszkliły się oczy.
Chwilę póżniej pojechaliśmy do Koscioła, gdzie czekało na nas mnóstwo osób.( pogoda zrobila się piękna )
Zaskoczeniem byla warta strażników u bram koscioła. Nie wiem jak i skąd, ale to bylo miłe i pięknie wyglądało.

Do ołtarza poprowadził mnie tata. Wszyscy się na mnie patrzyli , uśmiechali i robili zdjęcia. Czułam się wtedy fantastycznie tak dumnie i pięknie :-)

Cała msza byla idealna. Piękne kazanie, tylko do nas - młodych. profesjonalna oprawa muzyczna , którą zapewniła moja siostra wraz z kwartetem smyczkowym. Było pięknie i wzruszająco.

Przysięga to był dla mnie niesamowity moment. Nikt się wtedy nie liczył, nie myslalam o tylu ludziach którzy stoją tam za mną...
Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy i powoli i wyraźnie powtarzalismy słowa księdza. :->

Wychodząc z Kościoła zostaliśmy obsypani ogormną ilością prawdziwych, kolorowych płatków róż. Za chwilę zaczeli nam składać życzenia Ci, którzy przybyli tylko na uroczystość ślubną ( byli to znajomi naszych rodziców).
Chwilę po tym odjechaliśmy do restauracji.
Sala byla ustrojona pięknie. Bardzo gustownie a zarazem uroczo.
Przywitał nas zespół i zaprosił wszystkich do skladania życzeń.
Myślałam, że nigdy się nie skończą . Po tym bardzo bolała mnie szczęka od ciągłego uśmiechania się :-P

Wszyscy odśpiewali nam "sto lat', i zasiedli do obiadku.

Nadszedł czas pierwszego tańca. I tutaj muszę przyznać, że troszke się bałam, ale ku mojemu zdziwieniu w ogole się nie pomyliłam, i wszystko poszło bardzo bardzo dobrze :-) :-)

Dziwne uczucie, ale wesele pamiętam tak jakby przez mgłe, jakbym była obok.
Mimo to wiem, że goście super się bawili, jedzenie smakowało a barman to zrobił istną furrorę. :-D

K stanął na wysokości zadania i tego dnia spisał się na medal, całą noc trzymał fason, był ciągle uśmiechnięty i na każdym kroku pokazywał jak bardzo mnie kocha . Ciągle mnie przytulał całował. Nie od jednej osoby słyszałam , że widać to jak bardzo mnie kocha. ( w nie jednych też oczach widziałam też zazdrość :-P )

Cały dzien i cała ta noc dostarczyla nam mnóstwo emocji.
Śmiało mogę stwierdzić, że to był najpiękniejszy dzień mojego życia. Nie ze względu na wielką imprezę i cały ten " szał " z nią związany, ale ze względu na to , że poślubiłam kogoś , kogo bardzo kocham. Jestem szczęśliwa , że mam takiego męża , który oddałby dla mnie wszystko :->

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#163 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 10:13

Melodia19, kurcze sama bym chciała takie wesele i ślub, wszystko musiało być świetnie zorganizowane ;) Ale nie zabrakło też tego, czego się nie da zaplanować czyli wzruszeń, łez, radości... ;)

Świetnie, gratulacje :)

#164 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 11:04

Melodia19, Madzik :) Dziewczyny ! jak cudowanie się to czyta :-) Bardzoo się cieszę że wam sie tak wszystko udało i wyszło jak trzeba :) Teraz dużo miłości !! :-D
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#165 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 11:37

Melodia19 czytałam jednym tchem :-D
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#166 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 14:37

Melodia19, Madzik :) , wasze relacje czytałam z zapartym tchem :mrgreen:

Jeszcze raz gratulacje dziewczyny, oby zawsze na wspomnienie tych chwil robiło Wam się ciepło na sercu :*

#167 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 15:34

Melodia19, Madzik, czekałam na wasze relacje i przeczytałam z zapartym tchem :mrgreen: Cieszę się, że wszystko poszło po waszej myśli, obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek i że to był dla was taki piękny dzień :)

#168 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 15:38

Dziewczyny, super, że wszystko wyszło tak jak chciałyście i nie miałyście za dużo stresu :D W końcu to jeden z najważniejszych dni w życiu :) Jeszcze raz szczęścia :mrgreen: :mrgreen:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#169 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 16:20

Melodia pięknie opisane, fajnie, że wszystko się udało tak tak jak miało być, czytałam i uśmiechałam sie sama do siebie :->

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#170 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 29 lipca 2013 - 16:47

Madzik, Melodia piękne relacje! Gratuluję i cieszę się, że wszystko się udało i poszło po Waszej myśli :)

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#171 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 31 lipca 2013 - 15:34

Madzik cudowna relacja, szczególnie samego TEGO momentu :) Cieszę się, że wszystko wyszło tak jak powinno ;-) Gratulacje!

Melodia19, super, że wszystko mimo pospiechu wyszło tak idealnie! Wzruszyłam się w niektórych momentach Twojego opisu.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#172 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 01 sierpnia 2013 - 11:37

Madzik fajny opis :) gratuluję :)
dopiero znalazłam wenę by przeczytać :-P

#173 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 01 sierpnia 2013 - 17:02

Melodia19,Madzik,świetne relacje z uroczystości.Gratulacje ;-)

#174 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 00:11

Madzik, Melidia fajnie to opisalyscie. gratuluje i duzo szczescia zycze :-D

201407101662.png


#175 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 12:11

To teraz jaaaaaa :mrgreen:

Przed ślubem całą noc nie spałam, ale to dlatego, że martwiłam się czy wstystko było dopięte na ostatni guzik. Mało tego, wieczorem w piątek ze znajomymi ubieraliśmy bramę w białe baloniki i chciałam by do soboty wytrwały, na szczęście wytrzymały aż do poniedzialku mimo słońca.

Pogoda była piękna, nie za gorąco nie za zimno... Jedyna rzecz, która mnie dręczyła/trapiła to to, że w ten dzień nie było mojej mamy, ponieważ musiała wyjechać do pracy :cry: Byłam bez rodziców na własnym ślubie :cry: Bylo mi tak potwornie smutno i źle jakby mi ktoś serce wyrwał... :cry:

Musiałam to jakoś ogarnąć i wziąć się w garść w końcu to nasz dzień i jak wyglądałabym z podpuchnietymi oczami ??? Tabletka na usokojenie i działamy. Od rana zrobiłam sobie kąpiel, w południe przyjechała fryzjerka czesu czesu, później makijaż, którym robiłam sama i wyszedł rewelacyjnie :mrgreen: Ale to efekt za sprawą fryzury :lol: Pazurki też robiłam sobie sama w czwartek, french z odrobiną cyrkoni na serdecznych palcach.

Ok 14 przyjechała świadkowa i kuzynka by dogadać ostatnie sprawy i później pomóc mi w ubraniu mojej sukni achhh <dreams></span> Leciały te godziny w mgnieniu oka... Ubrana już wraz z gośćmi czekalismy na młodego :-P Czułam się jak księżniczka dosłownie, którą zaraz porwie książę na baiałym koniu i pojedziemy w siną dal haha :-D Nie denerwowałam się... Bolało mnie tylko to, że nie ma ze mną mamy i na każdą myśl o tym miałam łzy w oczach i modliłam się żeby tylko nie płakać. Także smutek i radość tagały mną na zmianę.

Godzina 17 słyszymy, że jedzie ekipa z czerwonym Mercedesem w cabrio na czele, policja na sygnałach, orkiestra rownież kilka chwili wcześniej nadjechała by podegrać kilka kawalków. Cieszyłam się jak dziecko i w pewnym momencie miałam napad śmiechu, którego nie mogłam ogarnąć, jak to sobie przypomnę to zaczyna mnie brzuch boleć :-P :mrgreen:

I przyjechał mój książę... Wyglądał niby tak samo, ale inaczej... Byłam taka podniecona i cały czas chciałam na niego patrzeć, ale te kamery i fotograf mnie krępowali... Przywitaliśmy się mmm, nie zapomnę tego pocałunku i 'tak pięknie wyglądasz moja Kochana...' nogi się uginały. Na blogosławieństwie nie wytrzymałam, wyłam jak bóbr :cry: :cry: :cry:
Jadąc co Kościoła mieliśmy 9 szlabanów. My w cabrio, a świadkowie za nami. Świetny pomysł z tym autem, welon tak pieknie powiewal gdy jechaliśmy. Jak w bajce. czułam się szcześliwa i miałam wokoł siebie taką barierę jakbyśmy byli tylko we dwoje, a Ci ludzie to tylko są po by nas patrzeć. Klapki na oczy doslownie :shock:
Mięliśmy piękne kazanie bo poprosiłam by wikary udzielił nam ślubu bo jest wesoły i nie smęci jak proboszcz. A przysięga ??? To tylko formalność, aczkolwiek czułam się jak na jakimś przedstwieniu, jakbym ja była księżniczką, a on księciem i cały świat nas ogląda. Trzymaliśmy mocno swoje dłonie. Nikt się nie pomylił i każde z nas mówiło przysięge indywidualnie bez powtarzania po kapłanie. Wolno, namiętnie, szczerze...
Po mszy oczywiście szpler, obsypali nas ryżem i pieniedzmi oraz wspaniałymi życzeniami :-D
Byłam taka wniebowzięta, że brak mi słów. Nigdy nie przypuszczałam, że w taki sposób będę przezywać swój ślub.

Póżniej przyjazd na salę, szampan życzenia, obiad, pierwszy taniec. Megaaa :!: Wszyscy balili się wyśmienicie, sala była przepiękna, zespół bawił ludziska co nie miara, ale wielu u nas młodych, wiec szaleli. Poplili się, wygłupiali haha, były świetne zabawy i konkursy, tak się uśmiałam, że hej :mrgreen: A na oczepinach to wszyscy się pokładali bo chlopaki postarali się i na życzenie mojej mamy zorganizowali takie stare przyśpiewki to było takie moje zaskoczenie. Mama dzwoniła do nas przez skypa by złożyć nam życzenia, oczywiście wszystko było na kamerach, większość płakała razem ze mną, mężul również się popłakał bo patrzył cały czas na mnie i chyba dlatego... Emocji a emocji na naszym weselu. Dostaliśmy piękne prezenty, malo tego wesle nam się zwróciło z nawiązką. Ze strony kuchni też byliśmy bardzo zadowoleni. Czysto, eleganco i świeżo. Nie dało się przejeść tego wszystkiego. My jak my bo ciągle latalismy do gości napiś się, pogadać, potańczyć to nawet nie było czasu zjeść, ale rodzinka mówiła, że na takim wesleu to nie byliśmy - miło mi było i ciepło na sercu gdy to slyszałam. Dwie pary tylko nie dotarły, także 136 osób dopisało. A panowie policjanci kurde... Szał z nimi... Poprzebierali się za badziorów, odegrali taką świetną scenkę no śmiechu co nie miara. Uwielbiam swoją rodzinę, potrafią się tak bawić. Weseli, zabawni. Do domu wrociliśmy z wesela o 10 rano, masakra, nie spałam nic, ale byłam taka zadowolona. Heh do poprawin... Ale ta historia będzie jutro... ;-)

#176 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 15:07

malwitka, fajny opis,aż mi sie przypomniał mój ślub :mrgreen:

#177 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 16:14

malwitka, super że się tak udało :mrgreen: dużo miłości i szczęścia ;-)
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#178 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 16:54

malwitka piękny opis :) tak jak violi też mi się nasz ślub przypominał. Przykro mi tylko bardzo, że mama nie mogła z Tobą być <pocieszacz></span>
Cieszę jednak, że mimo wszystko całość się udała :)

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#179 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 17:46

malwitka, ślub i wesele rzeczywiście jak z bajki. Oby w życiu też Wam się tak wiodło

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#180 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 sierpnia 2013 - 20:54

fajny opis , fajnie ze wszystko sie udalo :* szkoda ze mamy nie bylo ; ale byla z toba sercem <pocieszacz></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych