Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#661 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 maja 2012 - 17:44

magdaaaaa, jak sama mówisz - część :) chodzi mi ogólnie o ingerencję w przykazania i prawa władz Koscioła, a wiec ludzi żyjących obecnie.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#662 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 24 maja 2012 - 17:57

Jeśli pozostajemy w temacie przykazań to jeszcze jedna ingerencja mi się przypomniała.

W sumie to widać na pierwszy rzut oka, ale bardzo długo nie zwracałam na to uwagi.
W 10 Przykazaniach dwa ostatnie brzmią:
-Nie pożądaj żony bliźniego swego
-ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Brzmią jak jedno przykazanie i tak właśnie było w oryginale - do 787 roku, czyli Drugiego Soboru Nicejskiego.

Wtedy to pozbyto się drugiego przykazania, które brzmiało:
Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i służył.

A w celu zapełnienia pustki podzielono ostatnie przykazanie na dwie części ;-)

Fakt chyba jest ogólnie znany, ale tak w ramach ciekawostki wrzucam :D

#663 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 maja 2012 - 18:06

hodzi mi ogólnie o ingerencję w przykazania i prawa władz Koscioła, a wiec ludzi żyjących obecnie.

mnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańca :-/

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#664 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 maja 2012 - 18:08

mnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańca :-/

Mnie też i właśnie takie rzeczy mi nie pasują po prostu <bezradny></span> nawet jeśli jest to ktoś "obeznany" w prawach KK, to dlaczego ja mam wierzyć i robić to, co on zaproponuje (w domyśle - nie papiez, tylko każda osoba powodująca zmiany w KK)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#665 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 24 maja 2012 - 18:09

mnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańca :-/


W końcu jednym z dogmatów jest nieomylność papieża więc może kolejna grupa tajemnic została mu objawiona przez samego Boga :mrgreen:

#666 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 25 maja 2012 - 10:09

chodzi mi ogólnie o ingerencję w przykazania i prawa władz Koscioła, a wiec ludzi żyjących obecnie.


eli, ale w Biblii są słowa Jezusa, ustanawiające Piotra głową kościoła i słowa o sukcesji papieskiej. To, że niektórzy ludzie ingerują w naukę Kościoła, jest własnie wynikiem tego nakazu. Religia katolicka to nie jest coś co kiedyś było a teraz się wierzy, albo nie... Kościół ustanowiony przez Chrystusa istnieje nadal i zmienia się tak jak wszystko, czasy też się zmieniają... Nie widzę w tym nic złego. ;)

#667 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 25 maja 2012 - 11:18

eli, ale w Biblii są słowa Jezusa, ustanawiające Piotra głową kościoła

Tak, ale mimo wszystko nie uważam, żeby każdy ksiądz był "wysłannikiem Boga" :roll:
Ksiądz też człowiek, więc dlaczego mam słuchać kogoś omylnego?
Po drugie dlaczego coś co już jest ustanowione jest zmieniane? Bóg im się objawił i kazał zmienić? Bo w przeciwnym razie dlaczego człowiek ingeruje w boskie prawa?

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#668 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 25 maja 2012 - 11:19

Z tym drugim przykazaniem to zdaje się uznano, że skoro Bóg sam nam się objawił w postaci Jezusa to można już go przedstawiać. A zakaz był, żeby ludzie oddając cześć wizerunkowi nie zastępowali nim sobie Boga.

Z przykazaniami to było jeszcze weselej. Pierwotnie Żydzi odnosili przykazania tylko do Żydów, tzn. nie wolno był cudzołożyć, ale tylko z żoną albo córką żyda. Ba nawet nie wypadało żeby sperma Żyda się marnowała, więc można było używać niewolnic. Dopiero Jezus rozszerzył pojęcie bliźniego na wszystkich.

Nie mówię oczywiście, że u Żydów tak zostało, też się ta interpretacja zmieniała. My też mieliśmy delikatny problem z klasyfikacją człowieka choćby wyrzynając Indian jako nieludzi. A niby "nie zabijaj" jest takie proste w interpretacji.

Wisienkowa dobrze, że Kościół się dostosowuje, w końcu wiele rzeczy za czasów Jezusa jeszcze nie istniało i trzeba się do nich odnieść. Ale z drugiej strony prawdy zawarte choćby w przypowieściach są tak uniwersalne, że dalej się sprawdzają. Można interpretować, byleby było zgodne ze źródłem. ;)

Różaniec mnie nie razi, to tylko modlitwa, nie przykazania. Powstała jako coś wtórnego i można ją modyfikować.
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#669 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 25 maja 2012 - 11:46

Z tym drugim przykazaniem to zdaje się uznano, że skoro Bóg sam nam się objawił w postaci Jezusa to można już go przedstawiać.


Myślę, ze skoro są to przykazania Boże to nie powinnom się ich zmieniać na zasadzie "ktoś coś uznał". Może się mylę, ale skoro one były objawione przez Boga to człowiek nie powinien ich zmieniać.
Za jakiś czas ktoś uzna, że przykazanie, np. nie kradnij nie ma już racji bytu. I co wtedy? też się je zmieni?

A zakaz był, żeby ludzie oddając cześć wizerunkowi nie zastępowali nim sobie Boga.

No i szkoda, że to zrobili.
Bo teraz ludzie się modlą do obrazów, figurek, wielbią je, święcą, koronują, jeżdżą do jakichś cudownych miejsc, cudownych obrazów, itp.
Mam wrażenie, że jakiś biznesik się na tym robi.
A Bóg podobno wszędzie jest taki sam.

Nie mówię oczywiście, że u Żydów tak zostało, też się ta interpretacja zmieniała. My też mieliśmy delikatny problem z klasyfikacją człowieka choćby wyrzynając Indian jako nieludzi. A niby "nie zabijaj" jest takie proste w interpretacji.


Podobnie było z Aborygenami. Po prostu rdzenna ludność to nie ludzie dla niektórych. <bezradny></span>
Podczas krucjat też mordowano niewiernych. Ale tutaj nie wiem do końca czy ich nie traktowano jak ludzi, czy mniejsza szkoda jak niewierny zginie niżby chodził po świecie i sprowadzał innych na "złą" drogę. Pewnie to drugie <bezradny></span>

Takie zmiany w podstawach są dziwne.
Zaraz okaże się, że to co robiono kiedyś było ciężkim grzechem, a teraz już nie jest. A wszystko to w ramach unowocześnianie doktryn i przykazań :lol:
Trochę to śmieszne.

#670 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 25 maja 2012 - 12:06

Z tym drugim przykazaniem to zdaje się uznano, że skoro Bóg sam nam się objawił w postaci Jezusa to można już go przedstawiać.


Myślę, ze skoro są to przykazania Boże to nie powinnom się ich zmieniać na zasadzie "ktoś coś uznał". Może się mylę, ale skoro one były objawione przez Boga to człowiek nie powinien ich zmieniać.
Za jakiś czas ktoś uzna, że przykazanie, np. nie kradnij nie ma już racji bytu. I co wtedy? też się je zmieni?

A zakaz był, żeby ludzie oddając cześć wizerunkowi nie zastępowali nim sobie Boga.

No i szkoda, że to zrobili.
Bo teraz ludzie się modlą do obrazów, figurek, wielbią je, święcą, koronują, jeżdżą do jakichś cudownych miejsc, cudownych obrazów, itp.
Mam wrażenie, że jakiś biznesik się na tym robi.
A Bóg podobno wszędzie jest taki sam.


Tylko, że sam Bóg zmienił przykazania, tzn. Jezus je zmienił. Wprowadził przykazanie miłości bliźniego, które jest nadrzędne wobec 10 przykazań.

Co do drugiego przykazania, to też bym wolała, żeby ludzie wierzyli w idee, a nie w obrazki. Tylko, że to by było o wiele trudniejsze. Może nawet musieliby wtedy zacząć czytać Biblię. :P Symbolika przyciąga prostego i niewymagającego człowieka. Obrazki mogą być przydatne, na przykład żeby pokazać coś dziecku, ale to rzeczywiście niebezpieczne, bo można na tym poziomie zostać.
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#671 pustynna

pustynna
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 25 czerwca 2012 - 22:43

Sama nie wiem czy wierzę, czy nie. Chodzę do kościoła na święta, modlę się wieczorami ale nie jestem pewna, czy to nie jest tylko przyzwyczajenie. Słyszałam kiedyś dobre porównanie, które się chyba do mnie odnosi, że z wiarą jest jak z chorobą- szczepisz się na wypadek jakby była. Może modlę się na wypadek jakby Bóg jednak istniał? Może to zawiłe podejście i Katolikom może się nie spodobać, ale chyba póki co nie odnalazłam się w mojej wierze. ;-)
Co do Kościoła jako instytucji- nie do końca wierzę w jego sens. Dla przykładu ostatnia sytuacja- brat, zakonnik powiedział, że to mąż powinien być najważniejszy, jego trzeba kochać najbardziej, bardziej niż dziecko. Nie lubię jak ktoś, kto nie ma o czymś zielonego pojęcia mówi mi, co mam robić. Dlatego nie sądzę aby Kościół mógł mi dobrze doradzać w takich sprawach i ogólnie coś wnosić do mojego życia.
Trzeba mi nowych skrzydeł, nowych dróg potrzeba... J. Słowacki

#672 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 07 lipca 2012 - 20:05

dzis czytałam ze w moim województwie , do komuni chodzi okolo 13 % osob nalezących do parafii , jak widac religia coraz bardziej zmniejsza swoje znaczenie w naszym zyciu, ciekawa jestem czy jest tez spadek tak diametralny slubów koscielnych <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#673 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 08 lipca 2012 - 09:12

ciekawa jestem czy jest tez spadek tak diametralny slubów koscielnych <bezradny></span>

myślę,że tak. nie znam co prawda jakiś wyników,ale coraz więcej osób z mojego otoczenia bierze tylko ślub cywilny albo nie bierze ślubu wcale. stąd można wnioskować,że kościelnych musi być mniej.

#674 Sygin

Sygin
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 11 lipca 2012 - 18:25

Ja wierzyć oczywiście, że wierzę... Sama instytucja kościoła mnie tylko nie przekonuje... No bo ile można słuchać jak ksiądz z ambony woła o pieniądze na budowe nowego kościoła a dwie ulice dalej dzieci nie mają co jeść?

#675 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 11 lipca 2012 - 22:32

Ja wierzyć oczywiście, że wierzę... Sama instytucja kościoła mnie tylko nie przekonuje... No bo ile można słuchać jak ksiądz z ambony woła o pieniądze na budowe nowego kościoła a dwie ulice dalej dzieci nie mają co jeść?

Zgadzam się po części. Szanuję Kościół, ale nie popieram wszystkiego. Jestem tylko człowiekiem i różne mam zdanie na wiele tematów.
Kościół przecież też pomaga ubogim. Caritas jest chyba organizacją kościelną (?) Są zbiórki darów dla ubogich...

#676 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 12 lipca 2012 - 04:47

Kościół przecież też pomaga ubogim

Wiesz, na własne oczy widziałam jak pan kościelny, (który do biednych nie należy)wynosił paczki z jedzeniem i zanosił do własnego domu. Wcześniej widziała to sąsiadka a ostanio ja.

No bo ile można słuchać jak ksiądz z ambony woła o pieniądze na budowe nowego kościoła a dwie ulice dalej dzieci nie mają co jeść?

Dokładnie. U mnie w mieście jest ponad 5 kościołów. Na osiedlu mamy spory ale ksiądz wymyślił sobie coś większego. Najpier postawił sobie chatkę dla siebie a od 2005 buduje świątynie. (jakby co to parafia świętej rodziny Puławy.)

U mnie z wiarą bywa różnie. Jak byłam młodsza to latałam. Po ślubie co niedzielka. Od tamtego roku nie chodzę a co do modlenia... Po wydarzeniach z poprzedniego roku miałam okres nazwijmy "buntu" i ciągłych pytań. Teraz powoli zauważam, że nawet jak chodzę z psem to w myślach czasem "rozmawiam" z Bogiem. Cięzko mi to wytłumaczyć.

A co do samej instytucji kościoła - mówię NIE. (tu mi się przypomniał kawał o kościele więc jak nie zapomnę to go wrzucę )

#677 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 12 lipca 2012 - 09:23

Nie chcę się stawiać w roli obrońcy Kościoła, ale jednak przekreślanie całego Caritsu, wszystkich domów opieki, noclegowni czy jadłodajni przez jednego kościelnego wynoszącego dary wydaje mi się trochę niesprawiedliwe.
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#678 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 lipca 2012 - 10:58

Bo oczywiście jest niesprawiedliwe,ale człowiek jest tak skonstruowany, że najbardziej boli go, wkurza a także daje do myślenia to zło, które dzieje się "na jego podwórku". Jeżeli księża w naszych parafiach pozwalają sobie na różne "grzeszki", to czy nie jest tak i w górnych warstwach tej organizacji? Tak przynajmniej nakazuje logika...Źle dzieje się w Kościele a przykłady (głównie te nie nagłaśniane, "nasze" właśnie)dają temu wyraz.
Oczywiście Caritas, noclegownie Brata Alberta, hospicja, dzieła stypendialne itp. to coś wspaniałego, co warto wspierać tylko właśnie przez takie zachowanie księży (nie wszystkich oczywiście), na które jest przyzwolenie zwierzchników ludzie tracą wiarę, że to jest ważne i ma jakiś sens.

#679 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 27 lipca 2012 - 10:04

Oczywiście Caritas

tam też się źle dzieje... słyszałam, że znaczna część kasy nie ląduje tam gdzie powinna... <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#680 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 09 września 2012 - 22:25

Dziwne rzeczy dzieją się wszędzie, jak to mówią 'każdy orze jak może'.
Jestem osobą wierzącą, ale rzadko chodzę do Kościoła. Jeśli mam potrzebę to idę, ogólnie lubię uczestniczyć we mszy świętej, bo to mnie oczyszcza. Chodzę do Kościoła dla Boga, dla modlitwy, nie dla księdza. Jestem świadoma swoich grzechów itd. ale głupotą jest dla mnie spowiedź. Wiadomo każdy ma inne podejście, każdy jest inny. Ale konfesionał nie jest wyrocznią!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych