Nasze podejście do wiary i kościoła
#661
Napisano 24 maja 2012 - 17:44
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#662
Napisano 24 maja 2012 - 17:57
W sumie to widać na pierwszy rzut oka, ale bardzo długo nie zwracałam na to uwagi.
W 10 Przykazaniach dwa ostatnie brzmią:
-Nie pożądaj żony bliźniego swego
-ani żadnej rzeczy, która jego jest.
Brzmią jak jedno przykazanie i tak właśnie było w oryginale - do 787 roku, czyli Drugiego Soboru Nicejskiego.
Wtedy to pozbyto się drugiego przykazania, które brzmiało:
Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i służył.
A w celu zapełnienia pustki podzielono ostatnie przykazanie na dwie części
Fakt chyba jest ogólnie znany, ale tak w ramach ciekawostki wrzucam
#663
Napisano 24 maja 2012 - 18:06
mnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańcahodzi mi ogólnie o ingerencję w przykazania i prawa władz Koscioła, a wiec ludzi żyjących obecnie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#664
Napisano 24 maja 2012 - 18:08
Mnie też i właśnie takie rzeczy mi nie pasują po prostumnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańca
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#665
Napisano 24 maja 2012 - 18:09
mnie zaskoczylo to , ze papież dolozył kolejną tejemnice rózańca
W końcu jednym z dogmatów jest nieomylność papieża więc może kolejna grupa tajemnic została mu objawiona przez samego Boga
#666
Napisano 25 maja 2012 - 10:09
chodzi mi ogólnie o ingerencję w przykazania i prawa władz Koscioła, a wiec ludzi żyjących obecnie.
eli, ale w Biblii są słowa Jezusa, ustanawiające Piotra głową kościoła i słowa o sukcesji papieskiej. To, że niektórzy ludzie ingerują w naukę Kościoła, jest własnie wynikiem tego nakazu. Religia katolicka to nie jest coś co kiedyś było a teraz się wierzy, albo nie... Kościół ustanowiony przez Chrystusa istnieje nadal i zmienia się tak jak wszystko, czasy też się zmieniają... Nie widzę w tym nic złego.
#667
Napisano 25 maja 2012 - 11:18
Tak, ale mimo wszystko nie uważam, żeby każdy ksiądz był "wysłannikiem Boga"eli, ale w Biblii są słowa Jezusa, ustanawiające Piotra głową kościoła
Ksiądz też człowiek, więc dlaczego mam słuchać kogoś omylnego?
Po drugie dlaczego coś co już jest ustanowione jest zmieniane? Bóg im się objawił i kazał zmienić? Bo w przeciwnym razie dlaczego człowiek ingeruje w boskie prawa?
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#668
Napisano 25 maja 2012 - 11:19
Z przykazaniami to było jeszcze weselej. Pierwotnie Żydzi odnosili przykazania tylko do Żydów, tzn. nie wolno był cudzołożyć, ale tylko z żoną albo córką żyda. Ba nawet nie wypadało żeby sperma Żyda się marnowała, więc można było używać niewolnic. Dopiero Jezus rozszerzył pojęcie bliźniego na wszystkich.
Nie mówię oczywiście, że u Żydów tak zostało, też się ta interpretacja zmieniała. My też mieliśmy delikatny problem z klasyfikacją człowieka choćby wyrzynając Indian jako nieludzi. A niby "nie zabijaj" jest takie proste w interpretacji.
Wisienkowa dobrze, że Kościół się dostosowuje, w końcu wiele rzeczy za czasów Jezusa jeszcze nie istniało i trzeba się do nich odnieść. Ale z drugiej strony prawdy zawarte choćby w przypowieściach są tak uniwersalne, że dalej się sprawdzają. Można interpretować, byleby było zgodne ze źródłem.
Różaniec mnie nie razi, to tylko modlitwa, nie przykazania. Powstała jako coś wtórnego i można ją modyfikować.
#669
Napisano 25 maja 2012 - 11:46
Z tym drugim przykazaniem to zdaje się uznano, że skoro Bóg sam nam się objawił w postaci Jezusa to można już go przedstawiać.
Myślę, ze skoro są to przykazania Boże to nie powinnom się ich zmieniać na zasadzie "ktoś coś uznał". Może się mylę, ale skoro one były objawione przez Boga to człowiek nie powinien ich zmieniać.
Za jakiś czas ktoś uzna, że przykazanie, np. nie kradnij nie ma już racji bytu. I co wtedy? też się je zmieni?
No i szkoda, że to zrobili.A zakaz był, żeby ludzie oddając cześć wizerunkowi nie zastępowali nim sobie Boga.
Bo teraz ludzie się modlą do obrazów, figurek, wielbią je, święcą, koronują, jeżdżą do jakichś cudownych miejsc, cudownych obrazów, itp.
Mam wrażenie, że jakiś biznesik się na tym robi.
A Bóg podobno wszędzie jest taki sam.
Nie mówię oczywiście, że u Żydów tak zostało, też się ta interpretacja zmieniała. My też mieliśmy delikatny problem z klasyfikacją człowieka choćby wyrzynając Indian jako nieludzi. A niby "nie zabijaj" jest takie proste w interpretacji.
Podobnie było z Aborygenami. Po prostu rdzenna ludność to nie ludzie dla niektórych.
Podczas krucjat też mordowano niewiernych. Ale tutaj nie wiem do końca czy ich nie traktowano jak ludzi, czy mniejsza szkoda jak niewierny zginie niżby chodził po świecie i sprowadzał innych na "złą" drogę. Pewnie to drugie
Takie zmiany w podstawach są dziwne.
Zaraz okaże się, że to co robiono kiedyś było ciężkim grzechem, a teraz już nie jest. A wszystko to w ramach unowocześnianie doktryn i przykazań
Trochę to śmieszne.
#670
Napisano 25 maja 2012 - 12:06
Z tym drugim przykazaniem to zdaje się uznano, że skoro Bóg sam nam się objawił w postaci Jezusa to można już go przedstawiać.
Myślę, ze skoro są to przykazania Boże to nie powinnom się ich zmieniać na zasadzie "ktoś coś uznał". Może się mylę, ale skoro one były objawione przez Boga to człowiek nie powinien ich zmieniać.
Za jakiś czas ktoś uzna, że przykazanie, np. nie kradnij nie ma już racji bytu. I co wtedy? też się je zmieni?No i szkoda, że to zrobili.A zakaz był, żeby ludzie oddając cześć wizerunkowi nie zastępowali nim sobie Boga.
Bo teraz ludzie się modlą do obrazów, figurek, wielbią je, święcą, koronują, jeżdżą do jakichś cudownych miejsc, cudownych obrazów, itp.
Mam wrażenie, że jakiś biznesik się na tym robi.
A Bóg podobno wszędzie jest taki sam.
Tylko, że sam Bóg zmienił przykazania, tzn. Jezus je zmienił. Wprowadził przykazanie miłości bliźniego, które jest nadrzędne wobec 10 przykazań.
Co do drugiego przykazania, to też bym wolała, żeby ludzie wierzyli w idee, a nie w obrazki. Tylko, że to by było o wiele trudniejsze. Może nawet musieliby wtedy zacząć czytać Biblię.
#671
Napisano 25 czerwca 2012 - 22:43
Co do Kościoła jako instytucji- nie do końca wierzę w jego sens. Dla przykładu ostatnia sytuacja- brat, zakonnik powiedział, że to mąż powinien być najważniejszy, jego trzeba kochać najbardziej, bardziej niż dziecko. Nie lubię jak ktoś, kto nie ma o czymś zielonego pojęcia mówi mi, co mam robić. Dlatego nie sądzę aby Kościół mógł mi dobrze doradzać w takich sprawach i ogólnie coś wnosić do mojego życia.
#672
Napisano 07 lipca 2012 - 20:05
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#673
Napisano 08 lipca 2012 - 09:12
myślę,że tak. nie znam co prawda jakiś wyników,ale coraz więcej osób z mojego otoczenia bierze tylko ślub cywilny albo nie bierze ślubu wcale. stąd można wnioskować,że kościelnych musi być mniej.ciekawa jestem czy jest tez spadek tak diametralny slubów koscielnych
#674
Napisano 11 lipca 2012 - 18:25
#675
Napisano 11 lipca 2012 - 22:32
Zgadzam się po części. Szanuję Kościół, ale nie popieram wszystkiego. Jestem tylko człowiekiem i różne mam zdanie na wiele tematów.Ja wierzyć oczywiście, że wierzę... Sama instytucja kościoła mnie tylko nie przekonuje... No bo ile można słuchać jak ksiądz z ambony woła o pieniądze na budowe nowego kościoła a dwie ulice dalej dzieci nie mają co jeść?
Kościół przecież też pomaga ubogim. Caritas jest chyba organizacją kościelną (?) Są zbiórki darów dla ubogich...
#676
Napisano 12 lipca 2012 - 04:47
Wiesz, na własne oczy widziałam jak pan kościelny, (który do biednych nie należy)wynosił paczki z jedzeniem i zanosił do własnego domu. Wcześniej widziała to sąsiadka a ostanio ja.Kościół przecież też pomaga ubogim
Dokładnie. U mnie w mieście jest ponad 5 kościołów. Na osiedlu mamy spory ale ksiądz wymyślił sobie coś większego. Najpier postawił sobie chatkę dla siebie a od 2005 buduje świątynie. (jakby co to parafia świętej rodziny Puławy.)No bo ile można słuchać jak ksiądz z ambony woła o pieniądze na budowe nowego kościoła a dwie ulice dalej dzieci nie mają co jeść?
U mnie z wiarą bywa różnie. Jak byłam młodsza to latałam. Po ślubie co niedzielka. Od tamtego roku nie chodzę a co do modlenia... Po wydarzeniach z poprzedniego roku miałam okres nazwijmy "buntu" i ciągłych pytań. Teraz powoli zauważam, że nawet jak chodzę z psem to w myślach czasem "rozmawiam" z Bogiem. Cięzko mi to wytłumaczyć.
A co do samej instytucji kościoła - mówię NIE. (tu mi się przypomniał kawał o kościele więc jak nie zapomnę to go wrzucę )
#677
Napisano 12 lipca 2012 - 09:23
#678
Napisano 12 lipca 2012 - 10:58
Oczywiście Caritas, noclegownie Brata Alberta, hospicja, dzieła stypendialne itp. to coś wspaniałego, co warto wspierać tylko właśnie przez takie zachowanie księży (nie wszystkich oczywiście), na które jest przyzwolenie zwierzchników ludzie tracą wiarę, że to jest ważne i ma jakiś sens.
#679
Napisano 27 lipca 2012 - 10:04
tam też się źle dzieje... słyszałam, że znaczna część kasy nie ląduje tam gdzie powinna...Oczywiście Caritas
#680
Napisano 09 września 2012 - 22:25
Jestem osobą wierzącą, ale rzadko chodzę do Kościoła. Jeśli mam potrzebę to idę, ogólnie lubię uczestniczyć we mszy świętej, bo to mnie oczyszcza. Chodzę do Kościoła dla Boga, dla modlitwy, nie dla księdza. Jestem świadoma swoich grzechów itd. ale głupotą jest dla mnie spowiedź. Wiadomo każdy ma inne podejście, każdy jest inny. Ale konfesionał nie jest wyrocznią!
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Nasze zakupy - Second Hand |
|
|
|
NaszEauto ruszyło od 3 lutego Dofinansowanie samochodów elektrycznych. |
|
|
|
nasze pokoje. mieszkania, domy :) |
|
|
|
Nasze postępy w odchudzaniu się. |
|
|
|
Nasze roślinki |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













