Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#681 mała_mi

mała_mi
  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 08 października 2012 - 12:02

mi się wydaje że frekwencja w kościołach spada bo nasze podejście do wiary, i samej instytucji przestaje być powoli utożsmaiane z walką z komuną i całym przewrotem z 89 roku;);). ludzie nie potrzebują już wsparcia w dążeniu ku wolności albo pomocy w walce o prawa do wyrażania swojego zdania. ludzie teraz potrzebują właściwie tylko prawdziwego wsparcia ducohwego, żeby móc cieszyć się z tego co jest;););). niestety, księża wciąż chcą zmieniać świat na lepsze… ;P zresztą myślę, że pokolenie osób, które w 89 roku miały te „naście” lat wspominają prl trochę inaczej niż osoby starsze;). dla mnie schyłek komuny to przede wszystkim okres dzieciństwa zabway i beztroski;);). patrzę na to podobnie jak autor tego artykułu: /link usunięty/ szęśliwsi i bardziej dla siebie życzliwi…

#682 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 08 października 2012 - 13:23

mała_mi, na forum nie linkujemy!
Artykułu nawet nie zamieszczę, bo nie nawiązuje do głównego tematu.

“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#683 JestemBogiem

JestemBogiem
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 08 października 2012 - 19:56

W kościele nawet za sakramenty trzeba płacić co jest dla mnie głupie. Mój brat idzie teraz do bierzmowania i musi zapłacić 120 zł. (ksiądz powiedział: na razie. ). Jak zmarł wujek (a odebrał sobie życie) i ksiądz powiedziała, że nie przyjedzie do domu przed pogrzebem, bo odebrał sobie co Bóg dał, a jak ojciec zadzwonił i powiedział, że da mu dwie stówy to 20 minut i ksiądz był. Ksiądz w mojej parafi i dwóch sąsiednich grają w karty i podobno lubią damskie towarzystwo (tak mówią, ja tego nie widziałam). Dalej, niby księży obowiązuje tajemnica spowiedzi, a jak przyjeżdża do nas na kolende to mówi o tym, o czym mu się spowiadają. Już baaardzoo długo nie chodzę do kościoła, kościół zamienia się w urząd. Jeśli będę chciała się pomodlić, zrobię to w domu. Czasami wątpię w istnienie Boga i wg sama już nie wiem, wierzę ale jak się czasem zastanawiam to nie wiem. Mówią, że Bóg jest sprawiedliwy. Nie dawno nie daleko był taki wypadek, mężczyzna potrącił kobietę i jej dwójkę dzieci, odebrał komuś całą rodzinę. On przeżył a ta kobieta z dziećmi zmarła. Gdzie ta sprawiedliwość? Bóg jest wszechmogący, to dlaczego nie ratuje tych wszystkich ludzi. Czasem tego nie rozumiem, lepiej chyba się nie zastanawiać.
Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili.

#684 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 08 października 2012 - 20:28

Musimy w coś wierzyć bo byśmy oszaleli. Mnie mama wychowała w wierze chrześcijańskiej. Nie mam zamiaru się tego wypierać, broń Boże :!: Zastanawia mnie własnie kapłaństwo i ich podejście do wiary i Kościoła. Ja również rzadko chodzę do Kościoła choć lubię bo po Mszy Świętej czuję się czysta. Aczkolwiek nasz obecny Kościół często nas zawodzi, jego wysłannicy itd. Wierzę w Boga, mogę modlić się w domu choć i to rzadko robię, obrażam Najwyższego... Jestem świadoma swoich grzechów, błędów, potrafię wyciągać z nich wnioski, ale dlaczego mam to robić za pośrednictwem księdza :?: Albo wysłuchiwać jego kazań o polityce i pieniądzach, których ciągle wymaga od parafian :?: To chyba nie tędy droga :!: To jest Dom Boży, a nie bank do cholery :!:

#685 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 09 października 2012 - 10:18

Te rozmowy o Kościele są dla mnie takie polskie... wszystko musi być na nie, zawsze dostrzegamy tylko złe strony.

Kościół może sobie wydawać miliony na różne organizacje charytatywne, hospicja, domy dziecka, głodujące dzieci w Afryce... Ale spoko na pewno znajdzie się coś co to wszystko przekreśli, np. gdzieś proboszcz kupił nowy samochód. Tak samo niby każdy wie, że utrzymanie zabytkowego budynku kosztuje majątek, ale jak ksiądz poprosi o datki na remont świątyni to jest wielkie oburzenie. :roll:

Narzekanctwo tego narodu momentami mnie wykańcza. A gdyby tak raz na jakiś czas spróbować zobaczyć pozytywy?
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#686 gusiek

gusiek
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 09 października 2012 - 13:30

zgadzam się z Tobą Maona,wiele ludzi nie dostrzega pozytywów jakie oferuje kościół społeczeństwu, opieka nad samotnymi matkami, świetlice środowiskowe itd., oczywiście w każdym środowisku znajdzie się ktoś kto będzie nieuczciwy i będzie dbał jedynie o siebie, ale jeżeli takie coś zrobi ksiądz to jest to od razu rozdmuchiwane nie wiadomo jak..

#687 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 09 października 2012 - 13:36

, ale jeżeli takie coś zrobi ksiądz to jest to od razu rozdmuchiwane nie wiadomo jak..

jest ale tylko dlatego że księdzem zostaje się z wyboru- z powołania, i wiąże się to z określonymi zasadami, rezygnacją z pewnych rzeczy- jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć nie powinien pchać się na księdza :roll:
ksiądz przyjmuje swoją służbą ze wszystkimi jej plusami i minusami - jeśli się do tego nie nadaje, nie powinien nawet próbować.. lub powienien potrafić przyznać się do błędu i zrezygnować, żeby nie psuć reszty a ni nie psuć opinie o tym środowisku.. co mamy zamiast tego? zmowę milczenia gdzie ręka rękę myje :roll:

#688 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 09 października 2012 - 14:15

Nauczycielem też się zostaje z wyboru, ale jak jakiś nauczyciel jest beznadziejny, to nie jest powód żeby przekreślać całe grono pedagogiczne.
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#689 gusiek

gusiek
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 09 października 2012 - 14:23

każdy z Nas może popełnić błąd, dajmy na to ktoś ma powołanie i idzie na księdza a później zawładną nim pieniądze, nie jesteś od razu w stanie przewidzieć do czego będziesz zdolna, co możesz nie tak zrobić, oczywiście zgadzam się z tym, że jeśli popełniło się błąd to trzeba zrezygnować, ale powiem Ci, że w każdym środowisku jest tak, że ręka rękę myje, i znowu zgadzam się z Maoną, bo nie można od razu przekreślać wszystkich i całej instytucji kościoła.

#690 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 15:28

A propos kolęd które teraz mają miejsce u wszystkich ;-)

Mnie na mojej nie było bo byłam w pracy.
Ale mama mówiła, że spoko.

Byłam na kolędzie u miśka. Ksiądz był młody który mnie zna więc było miło i śmiesznie.
Ciągle gadał z miśkiem o piłce :-P

A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem :shock: :shock:
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszcza :roll: miech na sali...

ale gdyby mi ksiądz jakieś uwagi rzucał na temat mojego życia to bym go pożegnała bo
ksiądz na mnie wrażenia nie robi i do kościoła nie chodzę

#691 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 15:56

A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszcza miech na sali...


Ciekawe skąd się ten ksiądz urwał, że podstawowych rzeczy nie wie. Z drugiej strony nie od dziś wiadomo, że na parafii rządzi proboszcz i czasami przepisy kościelne mówią jedno, a proboszcz mówi drugie.


Ja w tym roku minęłam się z księdzem w moich drzwiach. Musiałam zostać w pracy chwilkę dłużej, a szkoda, bo chodził mój proboszcz, którego w miarę lubię (znaczy bardziej niż wikarego :-P ).

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#692 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 stycznia 2013 - 16:57

A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem :shock: :shock:
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszcza :roll: miech na sali...

A mi się zawsze wydawało, że chrzestnym nie może być osoba innej wiary (no chyba, że prawosławna), bo tam się przecież ksiądz pyta czy będziecie wychowywać dziecko w wierze katolickiej i to jest warunek.Jak ktoś nie jest katolikiem, to jak ma dziecko po katolicku wychować? No ale widocznie ja źle myślę...
Ja w tym roku nie przyjęłam księdza (pisałam w pogaduchach). Nie miałam ochoty słuchać od proboszcza, że za długo zwlekamy ze ślubem, że jesteśmy egoistami , że mało kasy ludzie dają na tace bla bla bla... standard jeśli chodzi o naszego proboszcza.Jak chodzą wikariusze to zawsze przyjmuję, ale tego typa bym nie zdzierżyła ani minuty.

#693 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 17:07

Jak ktoś nie jest katolikiem, to jak ma dziecko po katolicku wychować? No ale widocznie ja źle myślę...

Tak samo jak rodzice. W przypadku ślubu z innowiercą nie wyznaje taka osoba swojej wiary, ale mimo wszystko stwierdza, ze dzieci wychowa w wierze chrześcijańskiej.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#694 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 stycznia 2013 - 17:24

Kodeks Prawa Kanonicznego:

Kanon 874 -
§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:

1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;

2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;

3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;

4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;

5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest.

§ 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu."

Ja rozumiem z tego, ze taka osoba nie będzie wg. KK uznana za chrzestnego, a jedynie za świadka przyjęcia sakramentu...

#695 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 17:25

czasami przepisy kościelne mówią jedno, a proboszcz mówi drugie.

to fakt , gdybym chrzciła bratanice 2 misiace pozniej to juz bym chrzestna byc nie mogłą , bo zmienił sie proboszcz i zasady ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#696 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 18:41

Histeria:), odpowiadam na Twoje pytanie z Pogaduch:

Ksiądz pamięta każdego kto chodzi do komunii ?

Nie sądzę. Ale jak kilka osób na całą parafię w święta nie chodzi to widać to, prawda? :)

#697 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 stycznia 2013 - 19:00

Co do ksiedza na koledzie. W ubiegłym roku bylo ok, bo byłam w ciazy, wiec ksiadz zadowolony, chociaz taka koleda byla odbebniona, 5 minut i papapa

Jeszcze rok wczesniej, usłyszałam ze nie jestesmy z mezem pelna rodzina, bo nie mamy dziecka :roll: i byly uwagi na ten temat

Pamietam koledy tez gdy mieszkałam z rodzicami. Jedna. Ksiadz mlody, siedzila długo, mielismy wspolne zaintersowania, np. Japonia ;) i on do mnie ze moze przyjde do niego czasem, pogadamy sobie o literaturze, o kulturze Japonii :lol:

i jeszcza jedna koleda, bardzo mila, ksiadz byl 30 minut i byly fajny rozmowy o zyciu. Ksiadz mial mega poczucie humoru, luz, nie prawil kazan, ale niosł słowo Boze.
Taka koleda to marzenie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#698 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 stycznia 2013 - 20:59

Nie sądzę. Ale jak kilka osób na całą parafię w święta nie chodzi to widać to, prawda? :)

Trzeba było mu z uśmiechem powiedzieć, że nie możesz się powstrzymać i zjadasz mięsko w piątek, dlatego nie chodzisz :mrgreen: Powiem szczerze, że mam w rodzinie księdza, ale nigdy nie usłyszałam od niego w tej kwestii jakiegoś kazania.Gdybym zamieszkała z K. to pewnie sytuacja byłaby inna.

#699 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 stycznia 2013 - 18:47

--------------------------------------------------------------------------------

Dlatego też jestem zdania, że wszystkie sakramenty powinny być przyjmowane dopiero w dorosłości.
W sytuacji, gdy o chrzcie i komunii dziecka decydują rodzice (którzy jak widać czasami na forum sami mają niewiele wspólnego z kościołem) dochodzi do samonapędzającego się systemu: "skoro mam chrzest i komunię to wezmę ślub".
Gdyby każdy sam miał zdecydować, czy do jakiegoś Kościoła chce należeć, czy nie i świadomie zdecydować się na wszystkie sakramenty (od chrztu począwszy) te śluby "dla białej sukni" nie byłyby tak popularne. Siłą rzeczy byłoby trzeba się bardziej postarać, aby je otrzymać. Teraz problem jest żaden, bo rodzice większość spraw załatwią zanim dziecko jest świadome czegokolwiek.

Druga kwestia jest taka, że księża też bardzo pochopnie udzielają tych wszystkich sakramentów. A ludzie są przekonani, że im się należny ze względu na sam fakt istnienia.

w jakieiś religii dobrze jest jak czlowiek jest wychowywany ;-) a w naszym kraju najlepiej tak jak wiekszosc czyli katolik , czyli chrzest , komunia etc. potem jak piszesz jest slub, bo jak go nie bedzie to jak tak mozna, co sie stało , ze nie koscielny , nikt nie pyta czy sie wierzy czy nie , a z nauk przedmałżeńskich sie kpi . :roll:

i masz racje troche za malo sie wymaga od tych co chca podchodzic do sakramentów , jest za latwo i maja mala wartosć.
ale tez malo ktory kosciola, w sensie parafia potrafi zainteresowac dzieci a potem mlodziez , tak aby wierzyli i bylo to dla nich wazne . jesli mlody czlowiek mowi , ze wierzy to jest to passe i inaczej sie go postrzega.

Wisienkowa mnie sie podoba twoje podejscie, ze skoro sypiasz ze swoim chlopakiem to nie idziesz do spowiedzi z postanowieniem poprawy , potem komunia a potem <sex></span> . mnostwo osob spowiada sie , ale nie chce niczego zmieniac.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#700 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 23 stycznia 2013 - 19:52

magdaaaaa, robię tak bo muszę, nie widzę sensu oszukiwania siebie i wszystkich wokół i Boga... <bezradny></span>

Tęsknię za normalnym chodzeniem do Komunii i życiem bez wyrzutów, ale nie mam chyba sinej woli na tyle by wytrwać.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych