Nasze podejście do wiary i kościoła
#681
Napisano 08 października 2012 - 12:02
#682
Napisano 08 października 2012 - 13:23
Artykułu nawet nie zamieszczę, bo nie nawiązuje do głównego tematu.
#683
Napisano 08 października 2012 - 19:56
#684
Napisano 08 października 2012 - 20:28
#685
Napisano 09 października 2012 - 10:18
Kościół może sobie wydawać miliony na różne organizacje charytatywne, hospicja, domy dziecka, głodujące dzieci w Afryce... Ale spoko na pewno znajdzie się coś co to wszystko przekreśli, np. gdzieś proboszcz kupił nowy samochód. Tak samo niby każdy wie, że utrzymanie zabytkowego budynku kosztuje majątek, ale jak ksiądz poprosi o datki na remont świątyni to jest wielkie oburzenie.
Narzekanctwo tego narodu momentami mnie wykańcza. A gdyby tak raz na jakiś czas spróbować zobaczyć pozytywy?
#686
Napisano 09 października 2012 - 13:30
#687
Napisano 09 października 2012 - 13:36
jest ale tylko dlatego że księdzem zostaje się z wyboru- z powołania, i wiąże się to z określonymi zasadami, rezygnacją z pewnych rzeczy- jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć nie powinien pchać się na księdza, ale jeżeli takie coś zrobi ksiądz to jest to od razu rozdmuchiwane nie wiadomo jak..
ksiądz przyjmuje swoją służbą ze wszystkimi jej plusami i minusami - jeśli się do tego nie nadaje, nie powinien nawet próbować.. lub powienien potrafić przyznać się do błędu i zrezygnować, żeby nie psuć reszty a ni nie psuć opinie o tym środowisku.. co mamy zamiast tego? zmowę milczenia gdzie ręka rękę myje
#688
Napisano 09 października 2012 - 14:15
#689
Napisano 09 października 2012 - 14:23
#690
Napisano 12 stycznia 2013 - 15:28
Mnie na mojej nie było bo byłam w pracy.
Ale mama mówiła, że spoko.
Byłam na kolędzie u miśka. Ksiądz był młody który mnie zna więc było miło i śmiesznie.
Ciągle gadał z miśkiem o piłce
A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszcza
ale gdyby mi ksiądz jakieś uwagi rzucał na temat mojego życia to bym go pożegnała bo
ksiądz na mnie wrażenia nie robi i do kościoła nie chodzę
#691
Napisano 12 stycznia 2013 - 15:56
A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszcza miech na sali...
Ciekawe skąd się ten ksiądz urwał, że podstawowych rzeczy nie wie. Z drugiej strony nie od dziś wiadomo, że na parafii rządzi proboszcz i czasami przepisy kościelne mówią jedno, a proboszcz mówi drugie.
Ja w tym roku minęłam się z księdzem w moich drzwiach. Musiałam zostać w pracy chwilkę dłużej, a szkoda, bo chodził mój proboszcz, którego w miarę lubię (znaczy bardziej niż wikarego
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#692
Napisano 12 stycznia 2013 - 16:57
A mi się zawsze wydawało, że chrzestnym nie może być osoba innej wiary (no chyba, że prawosławna), bo tam się przecież ksiądz pyta czy będziecie wychowywać dziecko w wierze katolickiej i to jest warunek.Jak ktoś nie jest katolikiem, to jak ma dziecko po katolicku wychować? No ale widocznie ja źle myślę...A u moje ciotki był ksiądz i pytał czemu nie widzi dziecka w rozpisce a ona ze dziecko jeszcze nie ochrzczone. I spytała go czy chrzestnym może być ktoś innej wiary? na co ksiądz, że yyyy eeee tak ale musi siedzieć w ławce nie może stać pod ołtarzem
![]()
![]()
Więc spytała czy ojciec dziecka jako, iż jest innej wiary też będzie musiał siedzieć w ławce? Ksiąc yyy eee prosze spytać proboszczamiech na sali...
Ja w tym roku nie przyjęłam księdza (pisałam w pogaduchach). Nie miałam ochoty słuchać od proboszcza, że za długo zwlekamy ze ślubem, że jesteśmy egoistami , że mało kasy ludzie dają na tace bla bla bla... standard jeśli chodzi o naszego proboszcza.Jak chodzą wikariusze to zawsze przyjmuję, ale tego typa bym nie zdzierżyła ani minuty.
#693
Napisano 12 stycznia 2013 - 17:07
Tak samo jak rodzice. W przypadku ślubu z innowiercą nie wyznaje taka osoba swojej wiary, ale mimo wszystko stwierdza, ze dzieci wychowa w wierze chrześcijańskiej.Jak ktoś nie jest katolikiem, to jak ma dziecko po katolicku wychować? No ale widocznie ja źle myślę...
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#694
Napisano 12 stycznia 2013 - 17:24
Ja rozumiem z tego, ze taka osoba nie będzie wg. KK uznana za chrzestnego, a jedynie za świadka przyjęcia sakramentu...Kanon 874 -
§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:
1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;
3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;
4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;
5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest.
§ 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu."
#695
Napisano 12 stycznia 2013 - 17:25
to fakt , gdybym chrzciła bratanice 2 misiace pozniej to juz bym chrzestna byc nie mogłą , bo zmienił sie proboszcz i zasadyczasami przepisy kościelne mówią jedno, a proboszcz mówi drugie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#696
Napisano 12 stycznia 2013 - 18:41
Nie sądzę. Ale jak kilka osób na całą parafię w święta nie chodzi to widać to, prawda?Ksiądz pamięta każdego kto chodzi do komunii ?
#697
Napisano 12 stycznia 2013 - 19:00
Jeszcze rok wczesniej, usłyszałam ze nie jestesmy z mezem pelna rodzina, bo nie mamy dziecka
Pamietam koledy tez gdy mieszkałam z rodzicami. Jedna. Ksiadz mlody, siedzila długo, mielismy wspolne zaintersowania, np. Japonia
i jeszcza jedna koleda, bardzo mila, ksiadz byl 30 minut i byly fajny rozmowy o zyciu. Ksiadz mial mega poczucie humoru, luz, nie prawil kazan, ale niosł słowo Boze.
Taka koleda to marzenie.
#698
Napisano 12 stycznia 2013 - 20:59
Trzeba było mu z uśmiechem powiedzieć, że nie możesz się powstrzymać i zjadasz mięsko w piątek, dlatego nie chodziszNie sądzę. Ale jak kilka osób na całą parafię w święta nie chodzi to widać to, prawda?
#699
Napisano 23 stycznia 2013 - 18:47
w jakieiś religii dobrze jest jak czlowiek jest wychowywany--------------------------------------------------------------------------------
Dlatego też jestem zdania, że wszystkie sakramenty powinny być przyjmowane dopiero w dorosłości.
W sytuacji, gdy o chrzcie i komunii dziecka decydują rodzice (którzy jak widać czasami na forum sami mają niewiele wspólnego z kościołem) dochodzi do samonapędzającego się systemu: "skoro mam chrzest i komunię to wezmę ślub".
Gdyby każdy sam miał zdecydować, czy do jakiegoś Kościoła chce należeć, czy nie i świadomie zdecydować się na wszystkie sakramenty (od chrztu począwszy) te śluby "dla białej sukni" nie byłyby tak popularne. Siłą rzeczy byłoby trzeba się bardziej postarać, aby je otrzymać. Teraz problem jest żaden, bo rodzice większość spraw załatwią zanim dziecko jest świadome czegokolwiek.
Druga kwestia jest taka, że księża też bardzo pochopnie udzielają tych wszystkich sakramentów. A ludzie są przekonani, że im się należny ze względu na sam fakt istnienia.
i masz racje troche za malo sie wymaga od tych co chca podchodzic do sakramentów , jest za latwo i maja mala wartosć.
ale tez malo ktory kosciola, w sensie parafia potrafi zainteresowac dzieci a potem mlodziez , tak aby wierzyli i bylo to dla nich wazne . jesli mlody czlowiek mowi , ze wierzy to jest to passe i inaczej sie go postrzega.
Wisienkowa mnie sie podoba twoje podejscie, ze skoro sypiasz ze swoim chlopakiem to nie idziesz do spowiedzi z postanowieniem poprawy , potem komunia a potem
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#700
Napisano 23 stycznia 2013 - 19:52
Tęsknię za normalnym chodzeniem do Komunii i życiem bez wyrzutów, ale nie mam chyba sinej woli na tyle by wytrwać.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Nasze zakupy - Second Hand |
|
|
|
NaszEauto ruszyło od 3 lutego Dofinansowanie samochodów elektrycznych. |
|
|
|
nasze pokoje. mieszkania, domy :) |
|
|
|
Nasze postępy w odchudzaniu się. |
|
|
|
Nasze roślinki |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













