Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#401 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 05 stycznia 2010 - 22:26

KatarzynaL, wydaje mi się że zaczynasz troszke przeadzać, bo to juz zaczyna się najeżdżanie. :-/
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#402 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 05 stycznia 2010 - 23:50

Tak po części macie racje w kwestii księży, nawet moja babcia, która w każde święto jest w kościele i modli się jak wszystkie babcie, ma takie same zdanie na temat księży jak wy. Ale księża to jedno, wiar, drugie, msza trzecie a modlitwa czwarte. Macie racje katolicyzm jest wiarą, którą chwilami naprawdę ciężko zrozumieć, jakoś ogarnąć. Nie podoba mi się tylko ten zaciekły atak z waszej strony, księża robią źle zostawcie to jeśli Bóg istnieje to on ich osądzi nie wy, ja nie wiem po co w ogóle sobie zawracać tym głowę, ważne żebyście wy w swoim sumieniu były w porządku. Ja kiedyś tak samo się bulwersowałam ale dziś odpuściłam znam wielu księży, jedni to matacze, oszuści i w oczach mają $ $ a inni to fajni ludzie, z powołaniem z fajnym przesłaniem, przestałam generalizować, uznałam, że ksiądz też człowiek i ani go lepiej nie traktuję ani gorzej niż innych ludzi, jeśli mnie nie wkurzy będę życzliwa i miła jak do zwykłych ludzi, jeśli będę miała z nim na pieńku będę go unikała czyli traktuję księży normalnie, jak ludzi, zwykłych ludzi grzesznych ludzi ale też ludzi, którzy przez samo ukończenie seminarium więdzą coś wiecej o Bogu niż ja. I tu przychodzi kwestia spowiedzi. Rzadko się spowiadam, bo jak każdy nie lubię się chwalić słabostkami, ale czasem fajnie jest pogadać z obcym człowiekiem, nawet łatwiej z księdzem bo on co chwila słyszy w konfesjonale to samo albo i gorsze rzeczy. Fajnie że czasem się trafi mądry ksiądz, który porozmawia z tobą zainteresuje się twoim problemem, po spowiedzi jest człowiekowi lżej na duszy, tak samo jak po szczerej rozmowie z przyjacielem. Nie powiem są też księża co tylko odbębnią regułkę puk puk i następny, ale ja np., wiele razy wyniosłam wiele cennych wartości i wskazówek i uwierzcie mi na słowo nie kręciły się one tylko i wyłącznie w okół przykazań itp. Nie umiem wam tego wytłumaczyć po prostu trafiłam na kilku księży, którzy dobrze rozumieją życie w dzisiejszych czasach i nie truli mi w konfesjonale średniowiecznych poglądów, po takiej spowiedzi naprawdę uśmiech radości sam wchodzi na usta.
Ja jestem osobą wierzącą i praktykującą, choć czasem z czystego lenistwa nie idę do kościoła, ale doceniam wartość mszy świętej i nie idę tam dla księdza, sasiadów itp tylko idę tam z potrzeby serca. Dla wielu z was jest to trudne do pojęcia ale ja niestety wam tego nie wytłumaczę, po prostu tak mam.
Byłam 2 razy na pielgrzymce do Częstochowy, w tym roku niestety nie doszłam z powodu kontuzji, i tak możecie powiedzieć, jak moja babcia Bóg nie wymaga takich poświęceń. Oczywiście, że nie wymaga, ale piękną rzeczą jest iść wśród ludzi, którzy mają głeboką wiarę, że ich trud nie pójdzie na marne, piękną rzeczą jest widzieć jak zupełnie obcy dla siebie ludzie wspierają się wzajemnie w trudach aż się chce żyć, powracają wtedy w ludziach zatracone już dziś gdzieś wartości i możecie mi wierzyć lub też nie ale moja pierwsza pielgrzymkowa intencja została wysłuchana i to nie była kwesta zbiegu okoliczności, że tak wyszło. Ja wiem, że Bóg mnie wysłuchał i jestem mu niezmiernie wdzięczna za to.
Nie uważam się też za jakąś cudowną katoliczkę bo wiem, że można lepiej, jak już wspominałam na początku katolicyzm to wiara trudna do zrozumienia i sama wielu jej aspektów nie rozumiem, sama jestem przeciwna sytuacjom o których wspominałyście molestowanie, Rydzyk, pieniądze, itp. Ale nie oceniam bo to nie moja sprawa i przede wszystkim nie patrzę na Kościół, katolików, wiarę, mszę, spowiedź poprzez pryzmat tego co wyprawiają księża, ja mam swój rozum oni swój.
Ja do innych wiar nie mam nic, nie czepiam się ich praw, dogmatów, skoro nie wierzę w Buddę to nie wypowiadam się na temat tej wiary, a krzywdzace jest to, że osoby niewierzące mają najwięcej do powiedzenia w kwestii wiary katolickiej...
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#403 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 09:22

Moje zdanie jest takie wierzę i nie praktykuję.
Nie myśle o tych aferach, jedynie nie czuje takiej potrzeby na chwilę
obecną żeby iśc do kościoła, wcześniej chodziłam regularnie :roll:
ale jak sie spojrzy na moją parafie to obłęd :evil:
ksiądz prałat sobie wymyślił że trzeba zapłacic 6 zł za osobe-
wsadzic w koperte, podpisac + adres i zanieśc do zachrystii
bo ksiądz potrzebuje na remont kościoła, kto zapłacił był wyczytywany
na mszy. PARANOJA :roll: :roll: :roll: :roll:
Inny przykład, kartki do spowiedzi Wielkanocnej.nigdy nie spowiadałam sie na żadne głupie karki żeby mogli spisac kto sie spowiada a kto nie :roll:
no a jaki jest problem gdy ktoś umrze a nie był 'praktykującym' :roll:
wystarczy dac w łape i po problemie. Albo dzieci nieślubne- ksiądz z pobliskiej parafii bije kase bo u nas nie ochrzczą
Takich i gorszych przypadków jest masa. I to na pewno ludzi zniecheca. Większośc chodzi bo rodzice każą itp. To już tak jak pisały dziewczyny lepiej sie pomodlic w zaciszu domowym niż :-x robic 'pokazówkę'.
jak poczuję potrzebę iśc to pojde. i tyle. a spowiedz :roll: zgadzam sie z Weroniką i tak sie wszystkiego księdzu nie powie :roll:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#404 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 11:05

ja nie chodze do kościoła odkąd mogłam się otwarcie temu sprzeciwić, czyli powiedzmy na począyku gimnazjum. Moja rodzina jest wierząca i na początku strasznie na mnie psioczyli, ale teraz widzą że nie mam takiej potrzeby absolutnie. I nikt nmnie nie ciągnie. ;-)

Chodzenie do kościoła bo wypada, bo taki jest zwyczaj, bo wypada, bo głupio jest na przykład nie iśc w wielkanoc czy w Boże narodzenie jest strasznie bezmyslne moim zdaniem. A religia jest kwesią na tyle osobistą, że ktoś kto naprawdę wierzy nie potrzebuje sie ani z tym aafiszować ani innych namawiać czy nawracać.

Nie podoba mi śie zachowanie księży, mieszanie sie kościoła do polityki i wiele, wiele aspektów, które sie zdażają.... Ale to nie jest kwestia relegii tak naprawdę. To jest kwestia ludzi, jak mowila wczesniej nie(d)oceniona. Wszedzie znajdą się ludze chcacy wykorzystac swoja pozycje do tych czy innych celow i kosciol nie jest tu wyjatkiem.

Ale powiem szczerze, ze rozbraja mnie stwierdzenie "jestem wierzacy, ale niepraktykujacy'. To tez jest bzdura jak dla mnie...
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#405 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 12:33

U mnie z wiara jest tak ze wczesniej bylam wierzaca i praktykujaca chodzilam do kosciola z obowiazku teraz chodze po to aby byc blizej Pana Boga. Wszystko w moim zyciu poprzednim sie walilo pisze "poprzednim' bo odkad nawrocilam sie na droge wiary zaczelam sie modlic czego wczesniej nie robilam czytac pismo swiete i chodzic do kosciola obecnie zyje mi sie duzo lepiej w zyciu. Jestem w koncu szczesliwa. Duzo pomogly mi spotkania wspolnoty odnowy w duchu swietym , ktore polecila mi siostra mojej kolezanki. dzieki nim otworzylam sie na boga.

Nie podoba mi śie zachowanie księży, mieszanie sie kościoła do polityki i wiele, wiele aspektów, które sie zdażają....

ksiadz to tez czlowiek nie ma ludzi idealnych i ksiadz swoje grzechy tez ma. U mnie w parafi sa bardzo fajni ksieza uczynni i zyczliwi. nawet odbywalam ostatnio z takim jednym ksiedzem rozmowe bo mialam swoje osobiste problemy. Zostalam wysluchana przez niego bardzo mnie ta rozmowa na duchu podniosla.
Przeraza mni to jakie ludzie ma podejscie do kosciola i spraw wiary <wow></span>
Ja wierze w to co mowi kosciol i ksieza i w to co mowi Pismo Swiete ze po smierci kazdy stanie przed sadem bozym i bedzie rozliczony z calego swojego zycia. Ci co odrzucili Boga a wybrali grzech zostana potepieni na wieki. natomiast ci co zyli wg bozych przykazan dostapia po smierci krolestwa Bozego. I tego sie w zyciu trzymam. Oczywiscie kwestia wiary jest sprawa indywidualna kazdego z nas. Dlatego Pan Bog nie na darmo dal nam wolna wole. To do nas nalezy wybor co wybierzemy.

201407101662.png


#406 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 20:34

Duzo pomogly mi spotkania wspolnoty odnowy w duchu swietym

to jest jeden z nielicznych jasnych punktów w katolicyźmie ... wiem, bo sama przez jakiś czas w wakacje wyjeżdżałam z takimi wspólnotami. one na prawde gromadzą ludzi wierzących ... i księża również w 90% przypadków są z powołania ... to też wiem z doświadczenia ... mam jednego znajomego księdza, z którym bardzo lubię podyskutować, na różne tematu, najmniej o wierze, choć od czasu do czasu pyta się czy nawróciłam się w prawo czy w lewo przed wejściem do kościoła ;-) doskonale wie że do kościoła nie chodzę, że nie przystępuję od długiego czasu do sakramentów ... ale pamiętam w liceum ... był z nami na rekolekcjach wyjazdowych, były spowiedzi, całodniowe, żeby było śmieszniej - wpisywało się na listę, żeby nie sterczeć na korytarzu po kilka godzin ;-) ja się też wpisałam. na dzień dobry wyprowadziłam go z błędu, że to nie będzie spowiedź. i to był chyba jedyny raz, kiedy rozmawialiśmy o wierze, o religii, o jej zasadach, kiedy porównywałam swoje życie do tego idealnie katolickiego. wyłożył mi kawę na ławę jak to wygląda jego oczami i jak to wygląda według "wyższych sfer" kleru. nie bardzo mi sie to podobało, ale nie w tym rzecz ... dowiedziałam się również jak księża są traktowani przez ludzi, jak wredne plotki ludzie potrafią rozsiewać na ich temat, byle tylko zdyskredytować ich w oczach innych. ale również sam mi przytaknął że wiele z tych plotek jest niestety prawdą, albo w jakiejś prawdzie się zaczyna, w końcu wszystko musi mieć gdzieś swój początek ...

skoro nie wierzę w Buddę to nie wypowiadam się na temat tej wiary, a krzywdzace jest to, że osoby niewierzące mają najwięcej do powiedzenia w kwestii wiary katolickiej...

ale dlaczego? ja bardzo chętnie mogę wyrazić swoją opinię na temat innej wiary ... a dlaczego na jakiej podstawie? bo czytam o niej, dowiaduję się na jakich oparta jest podstawach, obserwuję ludzi wyznających tą wiarę ... więc, wybacz, ale to dla mnie nie argument ... w polsce PRAWIE KAZDY wie jak wygląda katolicyzm, a ci którzy go nie znają to zaledwie garstka wśród większosci, mamy wiedzę jak wygląda religia w terorii i widzimy jak wygląda w praktyce, dlaczego więc nie moglibyśmy się wypowiadać jak to widzimy? z tym że kulturalnie, a nie wychodząc z założenia: ja i moja religia jesteśmy idealni, reszta to g***a, a niestety takiego podejścia mamy najwięcej ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#407 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 20:51

w polsce PRAWIE KAZDY wie jak wygląda katolicyzm

ludziom sie wydaje ze wiedzą , ktos im cos powiedział na religii, cos tam babcia i to jest ich wiedza. :-/
Malgonka podpisuje sie pod twoja wypowiedzią.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#408 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 20:55

ktos im cos powiedział na religii,

chyba najbardziej odpowiednia do tego osoba? zresztą tak samo jak babcie ... w końcu dzięki nim tradycje mogę ciągnąć się latami ...

wydaje im się że znają teorię wiary? skoro nie ludzie, to kto ją zna? księża? księża też ludzie, i są do tego powołani żeby innym swoją wiedzę przekazywać.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#409 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 21:11

wydaje im się że znają teorię wiary? skoro nie ludzie, to kto ją zna? księża? księża też ludzie, i są do tego powołani żeby innym swoją wiedzę przekazywać.

mysle ze mnóstwo wierzacych katolików zglebia swoje wiare i wiel wie , a ludzie , którzy tylko przyjeli sakramenty i chodzili na religie < bo wszyscy to robili> czesto< nie mówie ze zawsze> mają wiedze bardzo ubogą.

[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-01-06, 21:17 ]
ale mają. poza tym zawsze jest jeszcze obserwacja, a uczenie się przez obserwację jak wiadomo, jest wydajniejsze, więc jak dla mnie to jest bardzo słaby argument :roll:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#410 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 06 stycznia 2010 - 22:18

malgonka napisał/a:
skoro nie wierzę w Buddę to nie wypowiadam się na temat tej wiary, a krzywdzace jest to, że osoby niewierzące mają najwięcej do powiedzenia w kwestii wiary katolickiej...
ale dlaczego? ja bardzo chętnie mogę wyrazić swoją opinię na temat innej wiary ... a dlaczego na jakiej podstawie? bo czytam o niej, dowiaduję się na jakich oparta jest podstawach, obserwuję ludzi wyznających tą wiarę ... więc, wybacz, ale to dla mnie nie argument ... w polsce PRAWIE KAZDY wie jak wygląda katolicyzm, a ci którzy go nie znają to zaledwie garstka wśród większosci, mamy wiedzę jak wygląda religia w terorii i widzimy jak wygląda w praktyce, dlaczego więc nie moglibyśmy się wypowiadać jak to widzimy? z tym że kulturalnie, a nie wychodząc z założenia: ja i moja religia jesteśmy idealni, reszta to g***a, a niestety takiego podejścia mamy najwięcej ...

Oczywiście ja nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce i nikomu nie zabraniam się wypowiadać na ten temat. Jak już pisałam wcześniej sama wielu rzeczy nie rozumiem w katolicyzmie bo no szczerze powiedziawszy jest masa niejasności, ale ja się już nauczyłam powiedzmy wierzyć po swojemu, mam taką potrzebę by chodzić do kościoła więc chodzę, wiara w Boga bardzo mi pomogła po śmierci mamy i to nie było na zasadzie rozmów z księżmi bo w zasadzie z nikim jeszcze nie gadałam o wydarzeniach związanych ze śmiercią mamy, ale mimo wszystko wiara dawała mi siłę by to przetrwać. Nauczyłam sie wierzyć sercem, dusza a nie rozumem, bo niestety wiele rzeczy ciężko jest wytłumaczyć.
Problem jest trudny i dyskusyjny i zawsze można sobie na poziomie podyskutować nie obrażając nikogo.
Z Buddą chodziło mi o to, że nie jest to moja religia więc nie oceniam, może tak, bo naprawdę bardzo boli gdy katolików porównuje się do ciemnoty, moherów, itp. Nikt z nas nie wie co będzie po śmierci i żadna z religii nie jest tu bardziej oświecona, a moim zdaniem warto jest w coś wierzyć.
I w sumie tak jak powiedział mi kiedyś jeden ksiądz, nieważne czy wierzy czy nie, jakiej wiary jest, ważne żeby był człowiekiem, miał jakieś zasady moralne, nie krzywdził innych.
A jeśli chodzi o pieniądze nikt nie musi dawać, jeśli w tej parafii za bardzo ciągną z nas kasiorkę to zawsze można iść do innej parafii, zawsze można coś zrobić, ale dzięki Bogu w mojej parafii nigdy się tak nie dzieje i to w sumie dzięki ludziom bo w mojej parafii ludzie nie pozwolili by sobie na takie traktowanie i taki mocno ciągnący ksiądz długo by u nas miejsca nie zagrzał.
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#411 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 07 stycznia 2010 - 18:59

A jeśli chodzi o pieniądze nikt nie musi dawać, jeśli w tej parafii za bardzo ciągną z nas kasiorkę to zawsze można iść do innej parafii, zawsze można coś zrobić

dokladnie , mam kolezanke , która jest gleboko wierzaca ale nie daje na tace , poniewaz sklada ofiare na kosciól w inny sposób.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#412 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 07 stycznia 2010 - 19:30

Ok, ale my wywołaliśmy tą dyskusje pod wpływem słów iż "przez kapałana przemawia Bóg". Wy w przeciwieństwie do koleżanki violi dostrzegacie fakt iż ksiądz to TYLKO człowiek,a nie jakiś wysłannik Boga iście oświecony, święty i bez skazy, przemawiający słowami Boga, a tym czasem oni popełniają grzechy, często śmiertelne czując się przy tym bezkarni. Nie twierdze że religia, ludzie religijni to idioci nie!! Ale należy również rozsądnie do tego podchodzić, nie wierzyć w każde słowo księdza tylko dlatego, że jest księdzem. Mieć swój mózg swoje opinie i swoje poglądy na rzeczywistość, nie kierując się ślepo w to co każe nam duchowny. Być osobną jednostką która mimo wszystko wierzy w Boga a nie w faceta w koloratce.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#413 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 08 stycznia 2010 - 08:32

Ok, ale my wywołaliśmy tą dyskusje pod wpływem słów iż "przez kapałana przemawia Bóg". Wy w przeciwieństwie do koleżanki violi dostrzegacie fakt iż ksiądz to TYLKO człowiek,a nie jakiś wysłannik Boga iście oświecony, święty i bez skazy, przemawiający słowami Boga, a tym czasem oni popełniają grzechy, często śmiertelne czując się przy tym bezkarni. Nie twierdze że religia, ludzie religijni to idioci nie!! Ale należy również rozsądnie do tego podchodzić, nie wierzyć w każde słowo księdza tylko dlatego, że jest księdzem. Mieć swój mózg swoje opinie i swoje poglądy na rzeczywistość, nie kierując się ślepo w to co każe nam duchowny. Być osobną jednostką która mimo wszystko wierzy w Boga a nie w faceta w koloratce.

Malenka,ja wcale nie uwazam ksiedza za kogos w kogo wierze bezgranicznie.To ,ze [powiedzialam ,ze przez kaplana przemawia Bog zabrzmialao zbyt dosadnie.Jest wiele rzeczy z ktorymi nie zgadzam sie z ksiezmi i wiem ze to tylko ludzie,grzesza jak wszyscy.Jasne,ze sa ksieza z powolania i nie.Wiara to naprawde szeroki temat jak rzeka.Ja uczeszczam do kosciola dla siebie ,by byc blizej Boga,nie dla ksiedza jako zwyklej osoby tylko tego,ktory rozmawia ze mna poprzez PISMO SWIETE w czasie mszy. Staram sie uwaznie wsluchiwac w slowa zawarte w ewangelii.

[ Dodano: 2010-01-08, 08:49 ]
Dodam ,ze sam ksiadz jest dla mnie na drugim planie.Najwazniejszy jest Bog i w niego najmocniej wierze i dla niego uczeszczam na msze swieta.

[ Dodano: 2010-01-08, 09:09 ]
Dla wyjasnienia jeszcze dodam ,ze piszac,iz przez ksiedza przemawia BOG,mialam na mysli to,ze ksiadz czyta slowa z pisma swietego.Niektorzy zrozumieli to zbyt doslownie.Wcale nie uwazam ksiezy za jakis swietych tylko zwyklych ludzi takich jak my. ;-)

#414 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 08 stycznia 2010 - 13:13

w poprzednim ustroju więcej zmamion powołania wśród księży można było się dopatrzeć . obecnie to zwykła komercja,biznes. biurokracja wręcz powalająca. widać to po tym jak ważne są ,,papierki,, wszelkiej maści zaświadczenia ,podpisy ,pieczątki .chęć przejęcia kontroli nad wiernymi. po nich też zresztą widać , można wyróżnic więcej oznak chodzenia ,,na pokaz,,lub jeśli jest potrzeba zdobycia ,,papierka,, kupienie go .
w szkole do której chodzą nasze dzieciaki katachetka ma ,,wiele za uszami,, wychowana z batem zawieszonym na ścianie sama stara się tak do dzieci podchodzić. dzieciaki zaczynają stwarzać problemy wychowawcze, wręcz w dni z religią nie chcą chodzć do szkoły. ale jeśli nie będą miały zdanych wszystkich egzaminów i pieczątek ze wszyskich zajęć kościelnych nie będą mogły do komunii przystąpić. jest to żenujące i niewielki odsetek z tych dzieciaków pozostanie wiernych. naszych dzieci ten problem na szczęście nie dotyczy, nie zostały ochrzczone i do komunii też nie pójdą ., a jeśli będzie im to pasowało wyboru wiary dokonają jako dorośli - ŚWIADOMIE. a jeśli tylko będą potrzebowali to najzwyklej kupią odpowiednie papierki.
,, w coś trzeba wierzyć,, choć to sztandrowe , książkowe hasło ma coś jednak w sobie.
my wybraliśmy wiarę starszą od człowieka, ponadpodziałową, niezmienną od początków świata, odporą na wszelkie wpływy, niezniszczalną. WIERZYMY W SIEBIE!
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#415 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 stycznia 2010 - 17:44

komercja,biznes. biurokracja wręcz powalająca. widać to po tym jak ważne są ,,papierki,, wszelkiej maści zaświadczenia ,podpisy ,pieczątki .chęć przejęcia kontroli nad wiernymi. po nich też zresztą widać , można wyróżnic więcej oznak chodzenia ,,na pokaz,,lub jeśli jest potrzeba zdobycia ,,papierka,, kupienie go .

chodzenie na pokaz zawsze było , jest i bedzie ;-)
a co do papierków , jesli w kosciele jest tyle wiernych to ksiegi parafialne to jakos systematyzują.I wszelkie zaswiadczenie tez sa potrzebne bo nie kazdy moze byc np chrzestnym czy brac slub koscielny.

wręcz w dni z religią nie chcą chodzć do szkoły. ale jeśli nie będą miały zdanych wszystkich egzaminów i pieczątek ze wszyskich zajęć kościelnych nie będą mogły do komunii przystąpić

niesetey o tym tez słyszałam i to przykre bo dzieci powiiny słuchac o tym jaki to Bog jest dobry , a nie zaczynac sie go bac. <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#416 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 09 stycznia 2010 - 19:10

jesli w kosciele jest tyle wiernych to ksiegi parafialne to jakos systematyzują

chodzenia na pokaz było dużo mniej .....hmmmtak 20 lat temu :-P przed zmianami ustrojowymi . teraz pokazywanie się w kościele jest .....jakby bardziej modą niż potrzebą, a proza życia ....jest dalsza założeniom wiary.
wiernych jest coraz mniej, a praktykujących .......a terror papierkowy jeszcze bardziej ich oddala.
nie dotyczyło wpisów do ksiąg , ale zwykłych świstków z pieczątkami ,lądujących póżniej w koszu , a zaświadczających że np dzieco było na wszystkich mszałkach i żadnej z nauk pod groźbą niedopuszczenia do komunii nie opuściło.
świstków że spowiadało się założoną ilość razy i tym podobnych bzdur.
chłopiec z klasy naszej dziewczyny (kl 1) choć oceniani z pozostałych przedmiotów śą słoneczkami i chmurkami , na lekcji religii ma standardowe oceny. !!!obecnie cztery jedynki!!!
szwagrowy nie był bierzmowany. kupił ,załatwił świstek,także ten o naukach ( kompetna bzdura i debilne nauki , ludzi którzy uczą życia rodzinnego nie mając sami rodzin, zapobieganiu ciąży,często narzucający gdzie jest miejsce kobiety w rodzinie i inne podsłuchane przykłady)i wziął ślub. a treaz patrzy na nas z pogardą ( uważając się za świętego, lepszego, porządniejszego...do kościółka, św obrazki na ścianach i tym podobne
to taka rzeczywistość dość populana u nas niestety....
ps
pomijając że ze swoją obecną żoną żył przed ślubem z 10 lat.....( chyba że się w tym temacie coś zmieniło )
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#417 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 09 stycznia 2010 - 19:19

kompetna bzdura i debilne nauki

KatarzynaL, każdy z nas ma swoje zdanie ale wyrażajmy je w sposób bardziej kulturalny, ponieważ takie słowa moga kogoś urazić :roll:
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#418 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 10 stycznia 2010 - 11:05

hmmmtak 20 lat temu

oj tam też było go dużo, żeby pokazać się przed sąsiadami jakim to przeciwnikiem komuchów się jest ;-) Takie pokazywanie się było jest i będzie ;-)

bardziej modą

tak bym tego nie nazwała. Bardziej jest to wymóg starszego pokolenia i większości pokazują się osoby starsze niż młodsze, bo jak pewnie zauważyłaś obecnie mamy pseudo modę na ateizm wśród młodzieży i generalnie mają gdzieś czy ktoś chce czy nie żeby szli do kościoła :-)

Dodam ,ze sam ksiadz jest dla mnie na drugim planie.Najwazniejszy jest Bog i w niego najmocniej wierze i dla niego uczeszczam na msze swieta.

w takim razie gratuluje i zwracam honor ;-) po prostu się nie zrozumiałyśmy ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#419 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 19:42

Ja od pewnego czasu sama chciałabym czuć potrzebę modlitw itp, zaczęłam przygotować się do bierzmowania i wtedy kiedy jestem sama wszystko jest w porządku, a w momencie kiedy już jestem w kościele i te wszystkie klęczenia, znaki pokoju mnie totalnie wyprowadzają z równowagi. Modlitwa a te wszystkie "rytuały" ... chcę się pomodlić i nagle muszę wstawać, bo będzie Ewangelia, chcę się wsłuchać w Ewangelię to trzeba klęczeć bo coś tam i w ogóle ci niektórzy ludzie w kościele mnie irytują i 112 pytań wykuć, bo chce przystąpić do bierzmowania po komentarzu księdza oczywiście ... Te zwyczaje mnie zniechęcają :-/ Chciałabym być związana z religią, Bogiem, no ale nie potrafię, przez kościół(miejsce i to co tam panuje podczas mszy).

#420 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 19:48

Chciałabym być związana z religią, Bogiem, no ale nie potrafię, przez kościół(miejsce i to co tam panuje podczas mszy).

Nie rozumiem co cię tak zraża? Większość religii ma jakieś obyczaje, obrzędy zakorzenione w tradycji, czasem o wiele trudniejsze i wymagające większego poświęcenia niż godzina spędzona w kościele na klękaniu, staniu i siedzeniu jak ty to nazywasz. Jeśli będziesz tak do tego podchodzić to nie zwiążesz się z Bogiem i Kościołem. Te obrzędy mają za zadanie pokazać jakiś szacunek do Boga do jego słowa itp., i tak wiem, że są ludzie którzy robią to na pokaz i żeby odbębnić bo wszyscy tak robią, ale chyba nie na tym rzecz polega...
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych