Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#221 Rajstop

Rajstop
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 18 kwietnia 2008 - 19:57

Ale wierzący (w sensie katolicy,bo o to zapewne Ci chodziło) nie negują, że Bóg jest jeden, mało tego - rozumieją i potrafią dogadać się z wyznawcami innych religii. Ekumenizm i msze ekumeniczne, to naprawdę fantastyczna sprawa. A nasuwający się przykład reformacji i kontrreformacji, krawych stosów itd. - no cóż, każdy popełnia błędy, kiedyś lekarze sądzili, że spuszczanie krwi pomaga pozbyć się choroby, czy teraz należy zrobić z tego powodu na nich nagonkę? To tylko ludzie - tak samo jak księża i tak samo popełniają błędy. U księży jest to, oczywiście, bardziej rażące, bo przecież sami są przedstawicielami tego, co głoszą i winni się do tego stosować. Jeśli tka nie robią jest podwójnie przykro. I zgadzam się, że jest multum księży, którzy mają powołanie ekonomiczne, ale na litość: chciejmy dostrzec rzesze tych, od których duchowość bije na kilometr, którzy służą swoją pracą fizyczną, i tych którzy poświęcają się nauce. To znowu sytuacja analogiczna do lekarzy: jeden jest cudownym fachowcem, drugi to dorabiający się partacz.

I również uważam, że nie istnieje coś takiego jak wierzący niepraktykujący. Wierzyć, to znaczy kochać. Wierzyć w miłość tej drugiej osoby. W tym przypadku Boga. I znowu sięgając do przykładów - choć może dość uproszczonych - kochając kogoś, choćby z rodziny: pragniesz go odwiedzać, uczestniczyć w jego świętach, być częścią jego życia,przychodzisz na urodziny, imieniny itd. Dlaczego mówiąc, że wierzysz, czyli kochasz, odmawiasz widzenia się z tym kimś? Uczestniczenia w jego świętach? Nie przychodzisz na mszę dlatego, że chcesz posłuchać, co mówi ksiądz. Przychodzisz, bo chcesz uczestniczyć w czymś dla ciebie ważnym.

I kolejna sprawa: zwalanie winy na Boga. I w ogóle nadawanie mu cech ludzkich. Że nie ma współczucia, że nie jest miłosierny, że może ma satysfakcje z tego, że ginie dziecko tuż po porodzie i czyja to wina, jak nie Boga. Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego to dziecko ginie, wiem że wytłumaczenie, że to ma swój sens wydaje się być absurdalne w obliczu takiej straty, ale... taka jest moja wiara. Nie popieram średniowiecznych teorii, że cierpienie oczyszcza, ale Bóg to Bóg. Nie człowiek. Nie posiada cech ludzkich, choć stworzył nas na Swoje podobieństwo.

Nie jestem dewotą, nie lubię skrajności. Sama momentami jestem hipokrytką, bo robię to, czego MÓJ KOŚCIÓŁ zabrania. Ale chce go też bronić: nie atakując innych wierzących, czy ateistów. Po prostu uważam, że warto. Bo tak wszechobecna tolerancja i czczenie jej wydaje się być dość wąska. Bądźmy tolerancyjni i gdy tylko ktoś zaatakuje jakieś mniejszości oburzajmy sie (zresztą słusznie), ale taki Kościół Katolicki można atakować. Dlaczego nikt się nie oburza i nie robi afery z reklam Hausa? Gdyby wyśmiewano w niej homosesualistów, albo Żydów zaraz zrobiłaby się afera, jaka to Polska jest ciemnym krajem. A tak?

Trochę się uniosłam, ale tak to czuję. Że to wygodnictwo, lenistwo, a może nawet tchórzostwo z naszej strony. Ta hipokryzja, zwalanie winy.

#222 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 18 kwietnia 2008 - 23:27

nie negują, że Bóg jest jeden, mało tego - rozumieją i potrafią dogadać się z wyznawcami innych religii.

oo tak <umieraam></span> wystarczy posłuchac czasami radia maryja czy obejrzec Tv Trwam zeby dowiedziec sie jacy to innowiercy sa zli i grzeszni...a żydzi to najgorsze barachło na swiecie i wytłuc sie ich powinno :P ojciec dyrektor RULEZ normalnie <biglol></span>

co do palenia czarownic...no cóż ..tu ktos nie doczytał dokładnie :P tu nie chodziło o palenie na stosie innowiercow i wyznawcow szatana...kosciół postepował tak z ludzmi ktorzy jak na tamte czasy byli w miare oswieceni, a nie zgadzali sie z jego ideami..nie zgadzali sie, badz nie chcieli płacic daniny...lub nawet nie negowali koscioła, ale tez go nie popierali...
co do spuszczania krwi...ono pomaga :P fakt ze nie przy wszystkich dolegliwosciach ale przy niektórych chorobach do dzis stosuje sie pijawki ( z tym ze sterylne- tylko lekarskie)

mi osobiscie kosciół wisi...to sprawa indywidualna w co ktos wierzy...ale jak ktos mi wpiera ze chrzescijanstwo taaakie dobre...ze ksieza tacy złoooci ludzie...to spazmow ze smiechu dostaje

#223 Shamatu

Shamatu
  • Użytkownik
  • 667 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 07:51

wystarczy posłuchac czasami radia maryja czy obejrzec Tv Trwam

Wątpliwe źródło informacji zniekształcające obraz katolików , ewentualnie można słuchać w ramach kabaretu. Ojciec dyrektor jaki jest, każdy widzi.

[ Dodano: 2008-04-19, 08:58 ]

ale jak ktos mi wpiera ze chrzescijanstwo taaakie dobre...ze ksieza tacy złoooci ludzie..

Kaźdy ma swój punkt widzenia, a jak już ktoś wpiera, to chyba sam dokładnie nie wierzy w to co mówi.. <hmm></span> Z drugiej strony może dla kogoś faktycznie jest dobre, a i księża zdarzają się być ok (zdarzają..). Dyskusja jest zbędna moim zdaniem. Jestem przeciwna przekonywaniu na siłę czy do wiary, czy przeciw niej.
Mi jest dobrze z moim podejściem, nikogo do niczego nie przekonuje i nie mam zamiaru :)

#224 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 12:55

fakt ze ksieza sie zdarzaja :P znam ze 2 :P

Ojciec dyrektor jaki jest, każdy widzi

piękna idea :P niestety baaardzo daleka od realizacji :P i nie chodzi i tu o samego Oj Dyry dyry ale o te tysiace jego wyznawcow...za złe słowo na ojca dyktatora zabic mogą....w imię Boga oczywiscie

#225 Shamatu

Shamatu
  • Użytkownik
  • 667 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 14:18

za złe słowo na ojca dyktatora zabic mogą....w imię Boga oczywiscie

Owszem, tylko, że to są wyznawcy ojca dr a nie Boga moim zdaniem :P Wierz mi, że irytuje mnie to niesamowicie ale uważam, że to działania Rydzyka a nie religii..przecież on ma plecy w całym państwie i nie tylko ;)

#226 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 22:02

hm... z ciekawosci weszlam na ten teamt.. przez dluzsza chwile zastanaiwalam sie co napisac... hm... czy jestem katoliczka? jak najbardziej.. czy wierze w Boga? owszem... czy pochodze z katolickeij rodziny? tak... ale zastanawiajac sie nad tym glebiej to coraz zadziej chodze do kosciola... dlatego ze wedlug mnie Bog jest wszedzie wiec nie ma znaczenia czy modle sie w kosciele czy kleczac an podlodze w domu... czuje zniesmacznie kiedy na kazaniu zamiast o naukach Boga slucham o przekonanaich politycznych ksiedza.. kiedy ksiadz potepia kogos za to lub za tamto a sam jest tylko czlowiekiem popelniajacym milion bledow... smieszy mnie ich celibat.. a w sumie to jest tylko bezzenstwo bo oni przeciez w ceilibacie nie zyja.. raczej w jednym wielkim zaklamaniu.. obecnie mlodzi ludzie odchodza od kosciola.. nie dziwie sie... mnie tez trafia kiedy slysze o zapedach politycznych ksiezy... bardziej specu od marketingu rydzyku niz ksiedzu... o molestowaniach... itp itd.. potepiaja ludzi a sami moga sobei wiele zarzucic... nei potrafie zoruzmiec podejscia kosciola do wielu spraw... chociazby zaplodnienia in vitro ktore daje szanse malzenstwom na posaidanie pelnej rodziny... wierze w Boga ale nie wierze w instytucje kosciola... ktora oklamuje nas od 2tys lat... malo kto wie ze Jezus mial braci.. sa nawet ewangelie wedlug nich ale pzreciez kosciol nie dopusci ich do swiatla dziennego bo pzreciez caly mit o Marii dziewicy by upadl... a bylyby one pzrecie znajbardziej adekwatne bo jego bracia zyli w czasie kiedy Jezus zyl... nikt nie mowi ze maria Magdalena to byla zona Jezusa... dlaczego idzie z nim w dordze krzyzowej|?? nikogo to nie dziwilo..?? pozatym Jezus mial 33 lata jak umiral w tamtych czasach mezczyzna nie zonaty nie mial by posluchu wsrod ludzi.. wiec jego nauczanie do niekogo by nie trafaiao.... malo kto wie ze Jezus mial z Maria Magldalena dziecko.... jej potomkowie dynastii Jezusa zalozyli w Francji dynatsie Merowingow... od nich zaczyna sie chrzescijanstwo w europie bo to farncja jest kolebka chcrzescijanstwa... sa to dowody naukowe ale nie dopuszcane prze zkosiol... dlaczego?? gdyz upadl by dogmat w ktory wsztscy wierzymy... ida w zapare od tylu wiekow.. nie moga tego wyjawic.. bo boja siei zrestza sluszne zalamu chrzescijanstwa... ale kiedy czlowiek sie nad tym zastanwia bardziej to dochodzi do wnoisku ze musialby przestac wierzy... a w cos tzreba wierzyc.. dlatego tez wierze w Boga... to jest wiara rzecz ktorej nie mozna pojac ani zrozumiec mozna tylko wierzyc...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#227 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 15:31

saja napisałaś o wielu waznych rzeczach :) szczegolnie jesli chodzi o niedopuszczanie przez kościół dowodów, faktów.

#228 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 20 kwietnia 2008 - 21:49

Ostatnie 2 miesiace sprawily ze wiem napewno ze nie ma Boga ;) A kazdy kto mi powie gowno w stylu.. Bliskie Ci osoby umarly bo Bog tak chcial, tak mial w swoim planie, tak musialo byc jest dla mnie fanatykiem.. zeby nie powiedziec cos wiecej ;)

Sorry no bonus, Bog to wymysl i fanaberia.

A jak mi ktos napisze ze mnie za to pokara.. to prosze bardzo ;) Chyba nie mam juz nic co moze mi zabrac, wszystko stracilem, od poczatku mojego zycia jest zajebiscie ciezko i nigdy mnie nikt nie rozpieszczal. Nigdy nie ratowal od bolu czy to fizycznego czy psychicznego, nigdy nie pomogl, nigdy nie wspieral, nigdy nie dal nadzieji ze bedzie lepiej, wrecz przeciwnie.. jak tylko myslalem ze cos sie zaczyna przejasniac zaraz spadal grad z podwojna sila. Jakbym wierzyl ze istnieje uznalbym ze sie na mnie uwzial, rzucil jakas klatwe.. ;)

P.s. Czy Bog moglby pstryknac i sprawic aby na swiecie stala sie sprawiedliwosc ? Zeby nie bylo iz jedni leza na pieniadzach, a inni z glodu jedza zwloki bliskich ?

#229 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 21:51

strusiu Ty to normalnie nic nie rozumnisz :P bo on Cie tak kaze teraz zeby Cie potem do nieba czy innego kosmosa bez tlenu zabrac ( i dusic Cie przez reszte wiecznosci błahahahahahaha)
a tak poza tym to sie z Tobą zgadzam

#230 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:30

Ostatnie 2 miesiace sprawily ze wiem napewno ze nie ma Boga ;)


Bóg nie jest od tego żeby Tobie zrobić dobrze lub nie. Sami jesteśmy kowalami swojego losu.

Nigdy nie ratowal od bolu czy to fizycznego czy psychicznego, nigdy nie pomogl, nigdy nie wspieral, nigdy nie dal nadzieji ze bedzie lepiej, wrecz przeciwnie.. jak tylko myslalem ze cos sie zaczyna przejasniac zaraz spadal grad z podwojna sila.


Nie bądź taki niecierpliwy, całe życie przed Tobą- jeszcze będziesz miał z górki. Uszy do góry.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#231 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:32

Bóg nie jest od tego żeby Tobie zrobić dobrze lub nie.

od tego są panie na telefon i te spacerujace przy drogach :mrgreen: ze Ty strusiu o tym nie wiedziałes kurcze :-P słabo doinformowany jezdeś <umieraam></span> <biglol></span>
nie mogłam sie powstrzymać :oops: :-P

#232 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:42

od tego są panie na telefon i te spacerujace przy drogach


ale czy one robią dobrze czy nie to już jest indywidualna sprawa ;-)

Jak jest źle to dla nikogo nie ma Boga, najlepiej zwalać na to, że Bóg nie istnieje.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#233 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:44

Bóg nie jest od tego żeby Tobie zrobić dobrze lub nie. Sami jesteśmy kowalami swojego losu.


Blah, to od czego on jest ? Jest tylko po to aby mozna bylo na nim kase zarobic ?

Nie bądź taki niecierpliwy, całe życie przed Tobą- jeszcze będziesz miał z górki. Uszy do góry.


Owszem, ale napewno nie dzieki jemu, bo on gowno moze, gowno robi.

W pewnym wieku wierzyliscie w mikolaja i przestaliscie, czemu ? Przeciez jego tez nie widac, tez go nie ma miedzy nami, a jednak jakos latwiej tracicie w niego wiare niz w jakiegos tam boga.

Co Wam daje ten wasz bog ? Bo jak dla mnie jest to najwieksza "tabletka" placebo na wszelkie bole, zale i inne zle rzeczy, jaka TYLKO SWIAT STWORZYL.

Ochh tak, to swiat stworzyl boga, a nie odwrotnie.

Jak jest źle to dla nikogo nie ma Boga, najlepiej zwalać na to, że Bóg nie istnieje.


Dla mnie nigdy go nie bylo, a zawsze bylo zle ;) Bajka w ktora zbyt wielu ludzi wierzy, za ktora zbyt wiele ludzi oddaloby zycie.

#234 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:45

hmmm ale przynajmniej nie zwalam ze to jego wina :P
ja nie wierze ze istnieje..a wszystko co mnie złego spotyka to tylko wina moja..całkowicie lub posrednio :P

Strusiu nie gadaj pierdół...Mikołaj istnieje...widziaam :evil: ( jak mała byłam :P)

#235 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 20 kwietnia 2008 - 22:55

Ostatnie 2 miesiace sprawily ze wiem napewno ze nie ma Boga ;)


Bóg nie jest od tego żeby Tobie zrobić dobrze lub nie. Sami jesteśmy kowalami swojego losu.

masz rację, tylko ludzie wolą sobie zwalić winę na kogoś innego, zamiast na siebie, to my decydujemy o sobie i wiekszosc powinna zdac sobie z tego sprawe.

#236 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 20 kwietnia 2008 - 23:16

No dlatego pytam sie od czego jest bog :)
Skoro to my decydujemy o swoim zyciu, skoro jestesmy sami sobie sterem i zaglem to co robi on ? :D Co robi pan placebo ?

#237 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 21 kwietnia 2008 - 00:08

un siedzi na górze i se mysli coby tu teraz stworzys i w ktora str kosmosu tym sypnąc...my mu nie poszlismy i teraz mysli nad czyms nowym :P a pan placebo spiewa :P

a tak [owaznie to nie robi nic :P bo go NIE MA
to cos co sobie wymyslilismy zeby czuć sie wazni...zeby jesli czegos pragniemy a nie mozemy dostac moc go o to poprosic, a potem go przeklac ze nadal tego nie mamy lub ze nam sie to nie udało...bo ludzie dawniej byli zacofani i nie znali teorii Darwina wiec tak sobie to wymyslili...a ze ciermnota i zabobon panuja do dzis to wiele osób w to nadal wierzy lub w tej wierze i przeswiadczeniu zostało wychowanych jako ze wierzono w to od pokolen, bo ludzie czuli potrzebe nazwania dobra i zła a ze słonce i mrok z mody wyszły jakos po epoce kamienia to niektórzy zaczeli lansowac Boga i szatana

#238 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 21 kwietnia 2008 - 11:07

[guote]bo ludzie dawniej byli zacofani i nie znali teorii Darwina wiec tak sobie to wymyslili...[/quote]
Chciałabym tylko zaznaczyć, iż Darwin był głeboko wierzącym katolikiem i sam miał zamiar zostać duchownym.

Ja wierzę w Boga. Wierzę, że Bóg nas stworzył a po smierci oceni nasze życie i nasze postępowanie. Nie jest On od spełniania życzeń lub udowadniania że istnieje. Jeżeli naprawde wierzysz nie potrzebujesz dowodów Jego istnienia.
Czy to, że ktoś wierzy znaczy, że jest zacofany?? To w takim razie Ci wszyscy duchowni którzy ukończyli prawo, medycyne, filozofię, bilogie itp sa zacofani?? Ci wszyscy wierzący, to równiez ludzie zacofani i wierzacy w zabobony?? Religia to nie zabobon!! Zabobonem jest unikanie drabin czy czarnych kotów, a nie głęboka wiara i modlitwa.

#239 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 21 kwietnia 2008 - 12:34

nie twierdze ze wszyscy wierzacy sa zacofani ...tylko ze wiara powstała w czasach wielkiej ciemnoty i w jakis sposób przetrwała do dzisiaj...a przetrwała bo daje to czego pragnie kazdy człowiek...poczucie ze nie jestesmy sami, ze nawet kiedy wszyscy sie od nas odwrócą to jest ta jedna istota ktora na nas patrzy, rozumie i nas kocha, wiara walczy z poczuciem beznadziejnosci i daje siłe, daje nadzieje..ale nie wazne w co sie wierzy czy w boga czy Lloth czy słonce....
co do Darwina :P tu mnie masz :P myslałam ze ten drobny szczegół ujdzie waszej uwadze ;-) jednak nie zmienia to faktu ze podkopał teorie koscioła...

#240 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 21 kwietnia 2008 - 13:19

nie podkopał. Bo to co jest w Biblii to nie może byc brane dosłownie-wszystko przenośnie, więc nie podkopał. Tak samo wielki wybuch nie jest obaleniem jednej z teorii wiary.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych