Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#421 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 19:51

Ja od pewnego czasu sama chciałabym czuć potrzebę modlitw itp, zaczęłam przygotować się do bierzmowania i wtedy kiedy jestem sama wszystko jest w porządku, a w momencie kiedy już jestem w kościele i te wszystkie klęczenia, znaki pokoju mnie totalnie wyprowadzają z równowagi. Modlitwa a te wszystkie "rytuały" ... chcę się pomodlić i nagle muszę wstawać, bo będzie Ewangelia, chcę się wsłuchać w Ewangelię to trzeba klęczeć bo coś tam i w ogóle ci niektórzy ludzie w kościele mnie irytują

Ja mam tak samo. Modlę się jak idę na grób mamy, albo bardzo rzadko w samotności. A do kościoła nie chodzę. W sumie nawet nie mam z kim, a samemu to nie chcę. Małe tu miasto i każdy obserwuje. Niedobrze mi się robi na ten klimat w mieście.
Poza tym to denerwują mnie te rytuały - klękanie, pieśni. To takie "zacofane" jak wszyscy robią to samo. Ja tego nie czuję, a jak mam się zmuszać, to wolę wcale nie iść.
Niemniej kto chodzi to dobrze, bo religia nic złego nie mówi.

#422 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 20:05

rozumiem co cię tak zraża? Większość religii ma jakieś obyczaje

No mnie te obyczaje zrażają, mam szacunek do Boga, ale to zbiorowe pokazywanie tego, wolałabym to pokazywać w swoim towarzystwie ... Irytuje mnie bardziej to, że jeśli chce się przygotować do bierzmowania( w przypadku komunii też tak było), muszę biegać po podpisy, być na każdej mszy w pierwszym rzędzie i mówić dlaczego ew. jakąś opuściłam. Poza tym komentarze księdza i wymóg podpisania czegoś przez opiekuna " w razie gdybym chciała oszukać "(to był żart, ale na tym punkcie mam obsesję, bo jestem szczera i ksiądz, który mnie nie zna z takim tekstem to dla mnie nieporozumienie)- jestem pełnoletnia, a religia jest moją indywidualną sprawą, więc co rodzice do tego mają to nie wiem. Denerwuje mnie też postawa niektórych osób tam, raz już się zawiodłam porządnie na księdzu, tym razem myślałam, że będzie inaczej, ale okazuje, że myliłam się. Gdzieś tam w głębi wychodzę z założenia, że ksiądz jest osobą, która posłucha, zrozumie, przez spory czas nie miałam pewności do swojej religii, nie mogłam się w tym odnaleźć i powoli to zmieniając znów trafiłam na księdza, który swoje ironiczne uwagi prawi jak się da. Jestem przewrażliwiona na tym punkcie, bo mogę powiedzieć, że etap życia z wiarą zaczynam na nowo. Myślałam, że kościół będzie dla mnie miejscem spokojnym, w którym mogę pomodlić się, pomyśleć, owszem jest, pod warunkiem, że to nie msza i nie ma tam często nieprzyjemnego księdza. Nie chciałabym pisać w ten sposób, ale niestety tak czuję.

#423 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 20:12

Poza tym kwestia spowiedzi?
Jak można w sumie obcej osobie mówić o swoich ważnych sprawach???
All my senses

#424 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 20:14

No wiesz ksiądz ma odpowiednie "kwalifikacje" na dawanie rozgrzeszenia, więc nie musisz koniecznie mówić o swoich ważnych sprawach, jak bardziej o tym co zrobiłeś źle i o tym, czego żałujesz, co Cię trapi i myślę, że akurat tego typu wygadanie plus hmm rozgrzeszenie jest dobre dla sumienia. I księdza obowiązuje tajemnica spowiedzi, więc myślę, że to jakiś sens ma.

#425 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 08 lutego 2010 - 21:50

Hmm, nie wiem z jakich regionów Polski pochodzicie, bo w niektórych nawet nie wiadomo nic o EWANGELIKACH, na śląsku jest nas dużo, powiem wam jak u nas wygląda spowiedź, cały kościół odmawia modlitwę spowiednią, później ten który chce idzie do ołtarza do tzw komunii, tam ksiadź go błogosławi daje opłatek-jako ciało Jezusa i łyk wina-jako krew Jezusa który zmarł za nasze grzechy. Nie mówimy księdzu naszych grzechów, rozgrzeszenia daje nam sam Bóg, który zna wszystkie nasze występki...

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#426 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 19:16

A u mnie idziesz pojedynczo do spowiedzi i mówisz księdzu swoje grzechy. Jest to bardzo ryzykowne jak mniemam w małych miastach i wsiach, gdzie wszyscy się znają. Ksiądz to też człowiek i wszystko mozliwe. Wtedy katastrofa.
Generalnie ludzie mówią o błahych sprawach i wtedy jaki to ma sens taka spowiedź. Żaden.
Podobnie z mszą większość idzie wedle oka. Postoją godzinkę i na obiadek. Równie błahe traktowanie...
Polacy to katolicy nie praktykujący uważam. Bo nie wcielają w życie praktycznie niczego z religii.
All my senses

#427 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 19:18

Polacy to katolicy

nie wszyscy, są też inne wyznania...

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#428 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 21:48

Polacy to katolicy nie praktykujący uważam. Bo nie wcielają w życie praktycznie niczego z religii.

i tutaj niestety musze sie zgodzic z kolega.
Malo ludzi praktykuje religie, przykazania boze i prawdy wiary zapisane w katechizmie koscielnym. Wiekszosc ludzi uwaza ze kosciol jest im do szczescia nie potrzebny.

201407101662.png


#429 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 12:30

Jestem katoliczka,ale nie chodze do kosciola.Moze czasami jezeli zdazy sie jakas uroczystosc rodzinna itp.Kiedy mialam jakies 16 lat,poszlam do spowiedzi,wyznalam swoje grzechy i myslalam,ze spale sie ze wstydu.Ksiadz zaczal glosno na mnie wrzeszczec,a zdenerwowalo go tak to,ze opuscilam pare razy niedzielne msze swiete.Nie interesowalo go,ze sprubowalam w tym wieku alkoholu i trawki,ale wlasnie opuszczanie mszy.Caly kosciól patrzyl na mnie i obiecalam sobie wtedy,ze wiecej nie pójde do spowiedzi.Od tego czasu zdarzylo mi sie wyspowiadac,przed slubem,chsztem dzieci i komunia.Poszlam do spowiedzi z dusza na ramieniu i raczej z obowiazku i tam tez dostalam ochszan,ze nie uczeszczam czesciej do spowiedzi.Koniec!Dzieki kochanym ksiezulkom mam poprostu cykora przed spowiedzia. <bezradny></span>
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#430 emilkakocham

emilkakocham
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 16:31

czytałam te posty i nie widzę żeby ktoś napisał że kogoś ksiądz wywalił z kościoła z WIELKIM hukiem :-|
stałam sobie tak obok chrzcielnicy, a było lato więc miałam bluzkę z krótkim rękawem taką 2/4, bez dekoldu nic, a "facet w sukieńce" szedł przez kościół i na cały głos pani w która stoi obok chrzcielnicy prosze wyjść! myślałam że się rozrycze tam ;-/
przestałam chodzić tam do kościoła, od tej pory chodze do klasztoru na msze itp wszystkie uroczystości typu nasz ślub mieliśmy w klasztorze, synka też tam chrzciłam
Nie obiecuję ci wiele... Bo tyle co prawie nic... Najwyżej wiosenną zieleń... I pogodne dni... Najwyżej uśmiech na twarzy... I dłoń w potrzebie... Nie obiecuję ci wiele... Bo tylko po prostu siebie...

#431 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 20:51

emilkakocham, mnie co prawda nie wyrzucono z kościoła, ale miałam podobną sytuację. Było lato, okres wielkich upałów, poszłam z mamą do kościoła (kiedy jeszcze do kościoła chodziłam) w bluzce na ramiączkach. Nie była rozwiązła, nie miała dekoltu, tyle tylko, że była na ramiączkach bo faktycznie, było strasznie gorąco i w innej bym się ugotowała. Jakaś starsza pani chwyciła mnie za rękę i zaczęła na mnie krzyczeć "że tak nie wypada, że Boga obrażam"itp. Wyszłam z kościoła i się popłakałam.
Dla niektórych wierzących widać priorytetem jest ubiór nad czynami... nie wiem, czy Bóg chciał by ludzie gryźli się, obrażali, wyzywali i doprowadzali do płaczu przez takie rzeczy?? Rozumiem ubrać się na pół nago, szacunek do tego miejsca musi być, ale ja specjalnie wybrałam bluzkę w której będzie mi chłodno ale nie będzie obrażała świętości miejsca, jak widać się nie udało... <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#432 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 06:54

bo takie sytuacje można już podciągnąć pod fanatyzm. niereformowalność kościoła doprowadzi do jego zagłady. a wracająć fanatyzm jest niebazpieczny bez względu na poglądy. wyraźniej widać to w przypadku najjaśniej panującego nam tatuśka z torunia. dla niego dożywocie , a skrajnych słuchaczy do wariatkowa.
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#433 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 10:24

fanatyzm

w każdej formie, jest on niebezpieczny. A to co się stało to nie nazwałabym jeszcze fanatyzmem, może przesadą w interpretacji.A jeśli nawet jest to fanatyzm to cieszmy się , że mamy taki fanatyzm jaki mamy, że minęły czasy wypraw krzyżowych lub nikt nas nie zmusza by wysadzić samolot.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#434 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 13:26

Mnie na szczescie nie wyrzucili z kosciola,ale nie wpuscila mnie kiedys zakonnica,bo mialam krótkie spodenki.Bylam wtedy na wakacjach na mazurach i chcialam z kumpela zobaczyc zabytkowy kosciólek.Niestety,w letnich gatkach wstep wzbroniony. :-?
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#435 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 13:45

Naprawdę was nie rozumiem, odpowiedni strój świadczy o szacunku do Boga i dlatego zwracano wam uwagę, może czasem z przesadą bo wiadomo jakich mamy księży, a można było to zrobić kulturalniej. Ale zmierzam do tego, że są religie w których dba się o odpowiedni strój, kobiety chodzą w chustach, mają zasłonięte twarze i jakoś nikt tam nie robi takiej afery. Świadczy to o szacunku do ich Boga,a wy marudzicie, że

w letnich gatkach wstep wzbroniony. :-?

troche przesadzacie...
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#436 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 13:54

ty się ciesz że tam nie mieszkasz......a te chusty to chyba jednak w innym celu zostały narzucone....
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#437 emilkakocham

emilkakocham
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 16:48

Naprawdę was nie rozumiem, odpowiedni strój świadczy o szacunku do Boga i dlatego zwracano wam uwagę, może czasem z przesadą bo wiadomo jakich mamy księży, a można było to zrobić kulturalniej. Ale zmierzam do tego, że są religie w których dba się o odpowiedni strój, kobiety chodzą w chustach, mają zasłonięte twarze i jakoś nikt tam nie robi takiej afery. Świadczy to o szacunku do ich Boga,a wy marudzicie, że

w letnich gatkach wstep wzbroniony. :-?

troche przesadzacie...




images/smiles/icon_arrow.gifno widze że mamy obrońce księży


wiadomo że w jakiś sposób trzeba czcić to miejsce, no ale sorry kościół to ludzie a nie ich strój a to po pierwsze, a po drugie dlaczego w jednym kościele nawet włosów nie można mieć rozpuszczonym a w drugim "panny" chodzą pół nagie? moim zdaniem to kwestia księdza, który jest proboszczem, jednego takie coś podnieca a drugiego nie

#438 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 17:57

wiadomo że w jakiś sposób trzeba czcić to miejsce, no ale sorry kościół to ludzie a nie ich strój a to po pierwsze, a po drugie dlaczego w jednym kościele nawet włosów nie można mieć rozpuszczonym a w drugim "panny" chodzą pół nagie? moim zdaniem to kwestia księdza, który jest proboszczem, jednego takie coś podnieca a drugiego nie


Mimo, że nie popieram instytucji kościoła z jego skostniałymi poglądami, to jednak popieram Malgonka.
Kościół to nie jest cyrk. To nie jest dyskoteka, żeby tam paradować w krótkich spodenkach czy bluzeczkach z odkrytym brzuszkiem. Kościół to miejsce modlitwy. I trzeba uszanować to miejsce, jak i ludzi tam chodzących. A jak się nie chce, to nie chodzić. Proste.
Czy to kwestia podniecenia proboszczów. Bardzo wątpię. Bo akurat proboszcz będzie się podniecał młodą roznegliżowaną dziewczyną w kościele. Ich poza kościołem pełno.

#439 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 18:37

odkrytym brzuszkiem.

a kto mówi o odkrytym brzuszku?? Kto mówi o cyrkowym ubraniu?? Obok mnie stało mnóstwo starszych kobiet w bluzkach na ramiączkach BO BYŁO GORĄCO, ale pani przyczepiła się do mnie bo byłam drobną 14 latką. Nikt nie neguje szacunku do miejsc świętych, ale sorry nie popadajmy w paranoję. Nikt nie mówi tu stroju dyskotekowym, tylko o normalnym stroju sportowym w którym można spotkać chociażby pielgrzymów.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#440 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 17 lutego 2010 - 19:57

Bo akurat proboszcz będzie się podniecał młodą roznegliżowaną dziewczyną w kościele. Ich poza kościołem pełno.

w większości to oni dziewczynami są troszkę mniej zainteresowani.... ;-)
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych