wybacz, ale w to Ci nie uwierzę..
aż przykro mi,bo nie pisałam tego po to by sciemniac nie stworzone historie,niestety nie moge ci tego udowodnic,ale ja i nie tylko ja przezylam to na wlasnej skorze.
Ciesze sie,ze na swojej drodze nie spotkałas takiego ksiedza,ale dziwie sie,ze nie wierzysz,iz takie przypadki sie zdarzaja.
Ksiadz ten ma przeszlo 70 lat,jesli lekko slepawy i pewnie nie slyszy,pewnie darl sie w konfesjonale bo nie zdawal sobie sprawy,ze wszyscy to slysza,ja wybieglam z kosciola,ale wiem,ze innych tez to spotkalo,a ksiadz ten nie udziela juz spowiedzi,pomaga tylko przy odprawianiu mszy,przynajmniej tak slyszalam.
Naprawde nie poruszylam tego tematu zeby sciemniac nie mialoby dla mnie sensu siedzenia tu i pisanie.


















