Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak sie poznaliscie ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#421 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 29 listopada 2011 - 21:31

inqaa, świetna historia. Jak romantycznie <serduszka></span>

U nas romantycznie może nie było ale do tej pory to pamiętam :-)

Ja Mojego poznałam na...pielgrzymce na Jasną Górę 2007 roku (chodziłam co roku ;) ) i w dodatku nie osobiście a przez... telefon :mrgreen: . Miałam i mam telefon w PLUSIE. Jest w tej sieci taka usługa zwana FUN SCAN (pewnie wszyscy wiedzą o co chodzi ;) ). Ja byłam w tej usłudze zalogowana od roku. Tego dnia napisał do mnie niejaki koleś o nicku np. KOTEK ;) . Nie odpisałam bo stwierdziłam, że już nikogo nie szukam bo spotykałam się wtedy z kimś ale po chwili stwierdziłam "co mi tam" (tym bardziej, że między mną a ówczesnym facetem zaczęło się psuć i zaczął mnie totalnie olewać). Nagle ten KOTEK spróbował jeszcze raz się ze mną skontaktować to wtedy już odpisałam i tak to właśnie się zaczęło. Wymieniliśmy się zdjęciami, popisaliśmy trochę i jeszcze tego samego dnia wieczorem chciał abym poszła z nim na dyskotekę <lol></span> (a byłam ledwo żywa na wieczorku i myślałam aby jak najszybciej się położyć bo czeka mnie kolejny dzień pielgrzymkowego spacerowania). Oczywiście nie zgodziłam się bo nie dość, że zmęczona to jeszcze obcy facet, noc... Nie moje klimaty :-P
Pisaliśmy tak anonimowo 2 tygodnie ze sobą. Poznaliśmy się osobiście 26 sierpnia 2007 roku. Przyjechał do mnie te 120 km aby mnie poznać. Mamie oczywiście powiedziałam, że poznałam go już osobiście na pielgrzymce bo inaczej to nawet obcego chłopa do domu by nie wpuściła :-P . Spędziliśmy miło czas, gadaliśmy (a raczej on nadawał, a ja słuchałam, bo straszny gaduła z niego, ja tylko się śmiałam :D ). Jak odjechał stwierdziłam, że pewnie to było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie i że już się nie odezwie. Myliłam się. Napisał jednego SMSa, drugiego...i setki innych. Bardzo miło nam się pisało. Za 2 tygodnie przyjechał drugi raz, potem trzeci, czwarty... i tak to się zaczęło i trwa do tej pory :D . Jak był u mnie we wrześniu tego roku (ostatni raz przed kolejnym rozpoczęciem mojego roku akademickiego) to gdy odjeżdżał zapytałam czy wszystko wziął szykując się do wyjścia z mojego pokoju. Ja już dochodziłam do drzwi, a On "Ciebie jeszcze nie wziąłem" i mnie od tyłu przytulił, a ja, nie będąc gotowa na związek z kim innym mało o framugę drzwi wtedy się nie zabiłam <umieraam></span>. Do tej pory mi o tym przypomina <lol></span>
Gdybym wtedy nie poszła na tą pielgrzymkę (a szłam po raz kolejny) i gdybym wtedy za drugim razem mu nie odpisała to byśmy się nie poznali. I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie :lol:
Z początku nasz ślub planowaliśmy na Jasnej Górze bo dzięki Niej się poznaliśmy ale zrezygnowaliśmy ze względu na przesądy :-P
No a od naszego pierwszego poważniejszego pocałunku i od pierwszej spędzonej razem nocy (bez żadnych podtekstów proszę bo nic nie było :-P ) liczymy naszą rocznicę :lol: (6.10.2007r)

To tyle :mrgreen:

#422 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 30 listopada 2011 - 14:40

Anonimka fajna historia ;-) A gdzie bedziecie mieszkać skoro on mieszka daleko ? ;-) ustaliliście to juz? :-)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#423 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 30 listopada 2011 - 15:29

Dziewczyny - temat brzmi - "Jak się poznaliście". Proszę bez offtopic

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#424 You

You
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 27 grudnia 2011 - 22:05

Ciekawe te wasze historie. Ja pamiętam za czasów szkoły że wodziłam wzrokiem za przystojnym chłopakiem w wspaniałych kraciastych sweterkach. Widziałam go kiedyś na koncercie a że byłam małą, szarą myszką podziwiałam go z ukrycia gdy okazało się że chodzi do mojej szkoły. Pewnego razu wracając z wystrojonymi dziewczynami z ubikacji, pomachałam koleżance która siedziała na ławce z owym przystojniakiem. Od tego się zaczęło, był już wtedy wolny a ona mu powiedziała że tej małej się podobasz już od dwóch lat. Na początku nie kojarzył mnie, potem pisaliśmy do siebie na gadu, parę razy się spotkaliśmy a obecnie jesteśmy parą. A ja nie mogę uwierzyć , że chłopak który mi się podobał tańczył kolo mnie. Ahhh :* Kocham Go, całym swoim życiem i dla niego mogę poświęcić wszystko.

#425 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 22 marca 2012 - 12:47

Wreszcie przyszła pora na mnie w tym dziale :mrgreen:

Otóż z moim Połówkiem poznałam się w 2009 roku w dziekanacie mojej uczelni (tej gdzie studiuję dietetykę). Oboje składaliśmy tam papiery na ten sam kierunek :P tylko ja na dzienne a On na zaoczne ;-) Ja dotrwałam do 3 roku, On skapitulował w trakcie 1 i obecnie studiuje coś zupełnie innego.
W dziekanacie uczelni byłam z mamą, więc niewiele ze sobą wtedy porozmawialiśmy <bezradny></span> Choć przyznam szczerze, że już wtedy bardzo mi się spodobał - wizualnie jest idealnie w moim typie <jezorek11></span> Jednak nie było szansy ani wymienić się numerami ani umówić na inne spotkanie. W ciągu roku akademickiego widziałam go raptem 2 razy na uczelni, kiedy przyszedł poprawiać egzaminy do mojej grupy. Jednak padło tylko wtedy zwykłe 'cześć' i również nie było warunków na zacieśnienie więzi :D
I tak minęło duuuużo czasu, aż pewnego pięknego dnia dostałam zaproszenie do grona znajomych na portalu społecznościowym od znajomo wyglądającego mężczyzny, jednak nie do końca byłam pewna kto to :mrgreen: Mało podobny jest do siebie na tym zdjęciu, poza tym mięło sporo czasu i zdążyłam 'wybić' go sobie z głowy ;-) Wysłałam więc głupią wiadomość 'czy my się znamy' :lol: i tak od słowa do słowa przypomniał mi o sobie :D
Przez pewien czas wymienialiśmy wiadomości na portalu, później smski, bo ja nie miałam okazji przyjechać do Łodzi. Aż w końcu kiedy nastał październik i miałam gdzie się zatrzymać w Łodzi, bo wynajęliśmy ze znajomymi mieszkanie na rok akademicki spotkałam się z Nim :P iiiii oboje wpadliśmy nieziemsko już na tym 'pierwszym' spotkaniu <serducho></span>
Choć tak jak pisałam w pogaduchach miłość wyznaliśmy sobie w sylwestra - co też jest dość zabawną historią, bo oboje nienawidzimy sylwestra :mrgreen: Dlatego postanowiliśmy spędzić go razem, tylko we dwoje, w mieszkaniu, oglądając filmy :)
I kiedy wybiła 24, za oknem zaczęły strzelać fajerwerki, a my staliśmy przez blokiem oglądając je - niecierpliwy Amorek wyrwał się z 'kocham Cię' jako pierwszy :mrgreen: absolutnie tego nie żałuję, bo Połówek od razu odwzajemnił moje słowa i powiedział, że już dawno chciał się 'przyznać' ale nie chciał mnie wystraszyć itd. Gdybym miała powtórzyć ten czas to absolutnie jeszcze raz pierwsza wyznałabym Mu miłość :)
No zakochałam się jak cholerka :mrgreen:
I tak sobie żyjemy razem z moim Robaczkiem, planujemy wspólną przyszłość, wspólne mieszkanie, rodzinę, dzidziusia - mimo, że stosunkowo krótko jesteśmy ze sobą.
Zastanawiałam się zawsze, gdy kobiety mówiły, że jak się spotka tego jedynego to się o tym wie, że się to czuje. Mówiłam 'taaa jaaasne, niby jak to czuć? skąd można wiedzieć takie rzeczy'. Teraz wiem, że miały rację - to się po prostu czuje i wie ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#426 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 22 marca 2012 - 12:51

amoramor, wspaniale było to przeczytać ;-) już dawno miałam Cię wypytać, ale nie wiedziałam czy chcesz opowiadać ;-)
duuuuuuużooooo miłości Wam życzę Kochana :*

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#427 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 22 marca 2012 - 12:51

amoramor, gratuluje raz jeszcze :)
Widzę, że dobraliście się nie tylko pod względem wspolnych zainteresowań (dietetyka), ale i nienawiści do sylwestra :mrgreen: :mrgreen:
Duże szczęścia i miłości Wam życzę ... "Robaczki" :lol:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#428 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 22 marca 2012 - 12:56

amoramor, piekna historia o.. milosci :mrgreen: Amorus zycze wam szczescia i duuuuuzo wspolnych dni razem. Tyle, ile wam jeszcze razem zostalo tz na ziemi ;-)

Teraz wiem, że miały rację - to się po prostu czuje i wie

Tak dokladnie ;-) I nie dziwie sie tobie, ze planujesz juz wasza wspolna przyszlosc. Ja sama, po niedlugim czasie bycia razem, powiedzialam wtedy mojemu M., ze to on jest moim przyszlym mezem i ojcem moich dzieci ;-) I tak zostalo :-D

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#429 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 22 marca 2012 - 13:07

elizabeth, Olenka, nikus, dziękuję w imieniu swoim i Połówka :*

wspolnych zainteresowań (dietetyka)

Powiem Ci, że obecnie to raczej moje zainteresowanie :P On obecnie wkręcony jest w tematykę zupełnie inną - mianowicie reklama i rozkręcanie swojej firmy - póki co malutkiej i raczkującej ale kto wie co z tego wyjdzie ;-) a zdrowe żywienie jest mu zupełnie obce - przez co i ja jak już pisałam nie mieszczę się w swoje spodnie :lol: Jego pasją jest muzyka (głównie rap - polski i zagraniczny) i beatbox - to dwie rzeczy, które kocha bardzo, a ja się cieszę, że ma taką pasję :)

"Robaczki"

Uwielbiam tak do Niego mówić :D zresztą używamy wszelkich możliwych określeń :mrgreen:

Ja sama, po niedlugim czasie bycia razem, powiedzialam wtedy mojemu M., ze to on jest moim przyszlym mezem i ojcem moich dzieci

Powiem Ci, ze w tej kwestii Połówek ma większe plany niż ja :mrgreen: To on pierwszy zaczął mówić o wspólnym mieszkaniu, o małżeństwie i co najlepsze o dzidziusiu :mrgreen: Stwierdził, że on już by teraz nawet chciał bobaska, że byłby bardzo szczęśliwy gdyby się pojawił :) Często patrzy na mój brzuchol, głaszcze go i mówi 'oo a tu kiedyś będzie nasze maleństwo sobie rosło' będzie duży brzusio' :D Choć oczywiście oboje dobrze wiemy, że z tym jeszcze musimy poczekać, aż przeprowadzimy się do wspólnego mieszkania, aż oboje będziemy 'płynni' finansowo na tyle, żeby mieć spokojną głowę ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#430 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 22 marca 2012 - 13:10

amoramor, świetna historia :-) Jednak czasami trzeba zrobić ten pierwszy krok aby właśnie TA miłość nie uciekła nam sprzed nosa :-)

#431 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 22 marca 2012 - 13:11

Stwierdził, że on już by teraz nawet chciał bobaska, że byłby bardzo szczęśliwy gdyby się pojawił Często patrzy na mój brzuchol, głaszcze go i mówi 'oo a tu kiedyś będzie nasze maleństwo sobie rosło' będzie duży brzusio'

Slodkie :mrgreen: Eh tam, czas szybko zleci ;-) Nam tez zlecial i niedlugo Okruszek bedzie mial 3mce :lol:

aż przeprowadzimy się do wspólnego mieszkania,

Macie juz jakas konkretna date?

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#432 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 22 marca 2012 - 13:23

Slodkie

Też tak uważam :D Myślałam, że ten temat mężczyźni omijają szerokim łukiem, że nie wolno wspominać przy nich o dzieciach, o planach na wspólną przyszłość a On mnie totalnie zaskoczył ;-)

Macie juz jakas konkretna date?

Powiedzieli Połówkowi, że na granicy lipca i sierpnia dostanie klucze by można było coś sobie w tym mieszkaniu remontować, urządzać itd. ale wprowadzić można się będzie dopiero po zatwierdzeniu przez wszystkich (strażaków i innych) i pewnie będzie to w okolicach października-listopada <bezradny></span> Ogólnie po prostu nie nakręcamy się i nie napalamy na zbyt wczesny termin, żeby niepotrzebnie się nie rozczarować. Póki co my ze współlokatorami rozwiązujemy wcześniej umowę i prawdopodobnie już od maja przenoszę się do obecnego mieszkania (wynajmowanego) mojego Robala - po uprzedniej rozmowie z Jego współlokatorem oczywiście ;-) Więc trzymajcie kciuki za wszelkie pomyślne obroty akcji :*
Bym do maja się tu do niego przeprowadziła i by to nasze mieszkanko szybciej wybudowali :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#433 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 22 marca 2012 - 14:27

Jego pasją jest muzyka (głównie rap - polski i zagraniczny) i beatbox - to dwie rzeczy, które kocha bardzo

ale fajnieee <ookk></span>

Amorku, szczęście aż bije od Ciebie ;-) życzę Wam duuuuuuuuużo miłości ;-)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#434 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 22 marca 2012 - 14:30

Amorku, świetna opowieść :-D ciekawie się czyta. Życzę duuuuużo szczęścia!!

#435 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 22 marca 2012 - 14:32

ale fajnieee <ookk></span>

też to lubię, a najbardziej momenty, w których siada naprzeciwko mnie i zaczyna beatboxowe szaleństwo :mrgreen: Mogłabym go tak słuchać przez cały dzień :D

życzę Wam duuuuuuuuużo miłości ;-)

dziękuję Kochana :*

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#436 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 22 marca 2012 - 14:56

Jego pasją jest muzyka (głównie rap - polski i zagraniczny) i beatbox - to dwie rzeczy, które kocha bardzo, a ja się cieszę, że ma taką pasję :)

no i trzecia miłość - Amorek :-D

gratuluję! I Trzymam kciuki za Was, 'Robaczki' ;-)

#437 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 22 marca 2012 - 17:17

Amorku duuużo miłości życzę ;*
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#438 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 marca 2012 - 17:38

Slodkie

Też tak uważam :D Myślałam, że ten temat mężczyźni omijają szerokim łukiem, że nie wolno wspominać przy nich o dzieciach, o planach na wspólną przyszłość a On mnie totalnie zaskoczył ;-)

Amorku, też tak mam :mrgreen: Ale to znak, że facet poważnie myśli o związku. Nic tylko się cieszyć ;) Gratuluję Ci dobrego wyboru Połówka <sloneczkoo></span>

#439 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 22 marca 2012 - 18:03

amoramor, uśmiech mi nie schodził z twarzy nawet jak to przeczytałam, cudna historia :-D
Dużo, dużo miłości wam życzę i szczęścia <serducho></span> ! :mrgreen:

er3mjw4zst9mivdb.png


#440 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 22 marca 2012 - 18:05

Zastanawiałam się zawsze, gdy kobiety mówiły, że jak się spotka tego jedynego to się o tym wie, że się to czuje. Mówiłam 'taaa jaaasne, niby jak to czuć? skąd można wiedzieć takie rzeczy'. Teraz wiem, że miały rację - to się po prostu czuje i wie ;-)

zycze , aby przeczucie cie nie zawiodło :* ciesze sie , ze jestes zakochana i to z wzajemnoscia, szczescia zycze.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych