My uczymy sie juz dluuuugo, ale bez efektow jak narazie
Bedziemy ja pomalu uczyc.
Zrobic, zrobi jak posadze, ale sam nie zawola ![]()
A ostatnio jak chce kupe, a ja go chce posadzic, to ucieka i nie ![]()
Napisano 28 listopada 2013 - 14:34
My uczymy sie juz dluuuugo, ale bez efektow jak narazie
Bedziemy ja pomalu uczyc.
Zrobic, zrobi jak posadze, ale sam nie zawola ![]()
A ostatnio jak chce kupe, a ja go chce posadzic, to ucieka i nie ![]()
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
Napisano 28 listopada 2013 - 16:22
Co do nocnikowania to znalazałam taki artykul o nocnikowaniu chyba go tu jeszcze nie wrzucalam ( zrodlo;dziecisawazne)
"Naukowcy stwierdzili, że...
osiągnięcie kontroli pęcherza jest przede wszystkim zjawiskiem związanym z dojrzewaniem a nie z treningiem; kontrolę nad pęcherzem dziecko osiąga następująco: najpierw dojrzewają połączenia nerwowe odpowiedzialne za uczucie potrzeby oddania moczu przy pełnym pęcherzu, potem dziecko rozpoznaje uczucie powoli napełniającego się pęcherza, aż wreszcie wykształca się u niego umiejętność oddawania moczu na życzenie nawet przy niewielkim wypełnieniu pęcherza
dzieci uczone zachowania czystości opanowują kontrolę pęcherza przeciętnie około 30 miesiąca życia; nauka u nich zaczyna się zanim jeszcze pojawią się u dzieci widoczne oznaki parcia na pęcherz, albo zanim jeszcze zdążą się zainteresować procesem wypróżniania
dzieci, których nie uczono czystości nim one same zaczęły okazywać potrzebę skorzystania z ubikacji lub w jakiś sposób zainteresowały się tymi sprawami, przeciętnie zaczynają kontrolować potrzeby fizjologiczne około 30 miesiąca życia
wśród dzieci, które są leczone z powodu dużych problemów związanych z moczeniem się, stosunkowo dużo jest takich, które we wczesnym dzieciństwie były poddawane szybkiemu i ostremu treningowi czystości
Na podstawie książki Gabriele Haug-Schnabel Każde dziecko może mieć sucho opracowała Małgorzata Strzelecka
Jakie z tego wnioski?
Pomiędzy niemoczeniem się, a świadomą kontrolą pęcherza jest duża różnica. Każde dziecko, nawet niemowlę, dzięki ingerencji i wysiłkowi opiekunów, może nie nosić lub nie moczyć pieluszek i pozostawać suche, jeśli odpowiednio często będzie wysadzane lub sadzane na nocniku i przetrzymywane na nim do momentu, gdy czegoś nie zrobi. Taki akt tresury nie ma jednak nic wspólnego ze świadomą kontrolą pęcherza przez dziecko.
Pozostaje też otwarte pytanie, czy w takiej sytuacji treningowi poddawane jest dziecko, czy raczej rodzice na własne życzenie sami poddają się terrorowi suchej pieluchy. Przy dużym samozaparciu, czujności i sporemu wysiłkowi ci ostatni mogą odnieść pozorny sukces, jednak gdy ich zabraknie, a dziecko jeszcze nie dojrzało do panowania nad czynnościami fizjologicznymi, to pielucha lub spodnie bardzo szybko znów się pomoczą.
Nie ma nic złego we wczesnym oswajaniu dziecka z nocnikiem i sadzaniu go na nim, pod warunkiem jednak, że dziecko dobrze i pewnie potrafi siedzieć, nie jest zbyt długo na nim przetrzymywane, a rodzice nie spodziewają się zbyt wiele, nie wymagają sukcesów i nie wywierają na dziecko presji."
No i to chciałam usłyszeć. Jasno wynika, że skoro to umiejętność rozwojowa, to nie zależy od treningu. To tak jak z chodzeniem. Jeśli dziecko będzie na nie gotowe, to po prostu "się puści" i nikt mu nie musi pokazywac jak stawiać pierwsze kroki. Skoro tak samo jest z kontrolą pęcherza, to nie ma co się martwić, tylko znowu - uzbroić się w cierpliwość i być czujnym. Oczywiście będą dzieci, które są gotowe do "odpieluchowania" już w wieku 18 m-cy - to sprawa indywidualna, ale wtedy dają wyraźne znaki (interesują się aktem "sikania" przez pozostałych członków rodziny, próbują się wspinać na toaletę, zdejmują sobie majteczki/pieluszki i robią siku na podłogę, lub np. do doniczki )
Napisano 29 listopada 2013 - 09:17
A ja się chcę pochwalić że już czuję 1 kopniaczki mojego serduszka
najpierw nie byłam pewna czy to to ale z czasem coraz częściej tak samo i codziennie więc teraz już wiem że to moje serduszko tak kopie
boję się z czasem tych mocniejszych kopniaków hehe bo póki co jest to bardzo często a ja w brzuchu u mojej mamy byłam baaaardzo ruchliwa i non stop ją kopałam więc ciekawe jak to będzie z moim maluszkiem
Mama uprzedza żebym się tylko nie wystraszyła ![]()
Napisano 29 listopada 2013 - 13:31
octanistept.
Używałam przy obydwu naszych córeczkach .. przy Marysi kikut szybko odpadł codziennie pryskałam i lekko odchylałam i sam w końcu odpadł , u Gabrysi ten octanistept używałam .. ale nie pomógł za bardzo gdyż pępowina była za gruba , i kikut pępowinowy dopiero po 2 tygodniach odpadł już .. nie pamiętam co takiego używałam , ale to też był sprej w takiej grubej dużej butelce .. uważam jednak że ten octanistept jest najlepszy ..
krówka17 jakie to cudowne uczucie że już czujesz ruchy waszego maleństwa
nie da się tego słowami opisać sama słyszałam jak serce biło naszej Marysi , i Gabryni i przy Grzesiu słyszałam niezapomniane chwile ![]()
Użytkownik iwonaryki edytował ten post 29 listopada 2013 - 13:31

Napisano 29 listopada 2013 - 13:58
@krowka17 szybciutko
Ciesz sie tymi chwilami. Mnie np. nigdy kopniaki nie bolaly, tylko sprawiamy, ze za kazdym razem usmiechalam sie od ucha do ucha i kladlam reke na brzuchu ![]()
Tez go uzywalismy, plus waciki nasaczone spyrytusem
octanistept.
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
Napisano 29 listopada 2013 - 14:29
nikus ja juz mam tak że nawet po przebudzeniu jak wstaje z wyrka to od razu sie po brzuchu głaskam
a jak kopnie to też się uśmiecham i od razu łapię się tam gdzie kopnęło
3go grudnia mam wizytę u lekarza to może mi się uda już płeć poznać ![]()
Napisano 29 listopada 2013 - 15:06
Na pocieszenie zaserwowałam sobie lampkę wina
Oj, ale bym się napiła
![]()
No my wlasnie dzisiaj po kąpieli też użyjemy tego, oby zadzialalo, bo coś zaczyna nieciekawie pachnieć. Dopiero dzisiaj położna na to uwage zwrociła , a ja nic takiego sama nie zaobserwowałam, na dodatek jak byla ostatnio babka od laktacji, to powiedziala, ze goi sie bardzo ładnie. Fakt, nie ma zaczerwienia żadnego , ale ona tak nie odchylala tego kikuta, tylko tak popatrzyła ![]()
kikut pępowinowy dopiero po 2 tygodniach odpadł już
No wlasnie , dzisiaj położna mowila , ze tez nie prędko odpadnie ze względu na grubą pepowine. ![]()
Od wczoraj lecimy tylko na butli.
a my od wczoraj tylko na moim ![]()
Ciekawe jak dlugo...![]()
Napisano 30 listopada 2013 - 09:00
ojj to widzę że z tym kikutem to też mogą być nie za fajne sprawy ... aż się zastanawiam jak to u mnie będzie... że też nie mogą tego od razu po urodzeniu usuwać no ale cóż...
Napisano 30 listopada 2013 - 12:28
@krowka17 gratki ruchow. Tez mnie nie bolaly. Fajne uczucie. najpierw sa delikatne, pozniej mocniejsze a sam koniec ciazy dziec ma malo miejsca wiec tylko czulam jakis tam kopniaczek ruch raczka. Ale mala nie zmieniala juz dawno pozycji .
@Melodia19 u nas pepek dlugo sie trzymal... miesiac ponad. Wiem ze byly z tym problemy .
Użytkownik Sajuri edytował ten post 30 listopada 2013 - 12:28
Napisano 01 grudnia 2013 - 23:23
Napisano 02 grudnia 2013 - 08:49
teraz niczym się nie smaruje kikuta, sam ma się spokojnie zagoić i odpaść
mnie też tak w szpitalu mówili, ale sami przychodzili dwa razy dziennie i przemywali octaniseptem ![]()
nasz kikut odpadł po dwóch tygodniach
Napisano 02 grudnia 2013 - 10:30
@Marzycielka24 dzięki za odpowiedź
@smoczkowa no moja też dużo siedzi w wózku i na foteliku czy oparta o poduszkę i się odpycha i się cieszy, że siedzi ![]()
U nas pępek goił się pięknie i chyba po 2 tygodniach albo 2,5 tygodniach odpadł. Na początku robiłam ocentiseptem czy jakoś tak, a potem położna mi powiedziała, że można delikatnie spirytusem na patyczku przetrzeć i tak też zrobiłam
Napisano 02 grudnia 2013 - 16:35
Nie wiem gdzie zapytac wiec pytam tutaj
Niedlugo wpada kuzynka z 2 dzieci na mikolaja w piatek ..... Dzieci maja 3 i 6 lat. Musze im kupic prezenty..i tu problem...
ale nie w tym CO dac ale JAK dac.....
gdyby to byla Wigilia to bym pod choinke dala i powiedziala ze Gwiazdka przyniosla
gdyby to bylo moje dziecko - podlozyla kolo łozka w nocy itp
No a tu ?? Macie jakies pomysly?
nie wiem powiedziec ze u cory Mikolaj byl i zostawil tez dla nich ?
Napisano 02 grudnia 2013 - 18:02
Sajuri uważam że to nie głupi pomysł, albo wystaw za okno i jak dzieciaki nie będą widziały będą gdzie indziej to wyjmiesz i powiesz że zostawił dla nich prezent św Mikołaj
Ja przynosząc prezenty dzieciom w mojej rodzinie zawsze mówię że spotkałam po drodze mikołaja ![]()
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Szukam dla siebie czegoś nowego ze sklepu |
|
|
|
Impreza integracyjna dla pracowników w firmie |
|
|
|
cwiczenia silowe dla kobiety |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Prezent dla szwagierki |
|
|
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych