Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Temacik dla mam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1227 odpowiedzi w tym temacie

#701 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 01 marca 2014 - 16:00


@Anonimka wspolczuje, bo ja nie wiem co to zabkowanie :lol:

Wiesz. Pierwsza dolna 1 to była dla mnie niespodzianka, druga też, a przy górnych jest masakra. Widać, ze kolejne są na wylocie ale coś nie wychodzą i Mały się męczy :cry:



#702 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 marca 2014 - 22:29

@Anonimka gratuluje ząbków i współczuje kolejnych. Ale każde dziecko musi rzez to przejść :)

 

W przyszłym tygodniu wybieramy się na szczepienie, to sobie lekarz małego przy okazji obejrzy i tyle.

 

Czy wasze dzieci szczepiliście na jakieś dodatkowe wirusy? Pneumokoki i te inne?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#703 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 marca 2014 - 11:18


to sobie lekarz małego przy okazji obejrzy i tyle.
A cos cie niepokoi?

 


Czy wasze dzieci szczepiliście na jakieś dodatkowe wirusy? Pneumokoki i te inne?
My sie nie szczepilismy. 

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#704 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 03 marca 2014 - 13:12


My sie nie szczepilismy.

My też nie. Wiadomo, że jeśli dziecko nei daj Boże załapie to dzięki szczepionce lżej przechodzi ale doszliśmy z Mężem do wniosku, ze skoro my nie byliśmy szczepieni (fakt faktem było to dawno keidy pewnie jeszcze takich wirusów nie było) to i nasze dziecko da radę bez tego. Pewnie głupie myślenie :oops:


A! Górnych ząbków jeszcze nie mamy :-/  A Mały sie wścieka jak nie wiem. Nawet Calgel nie pomaga :roll:


I chyba mamy katarek <bezradny>

Ech. Jak karmiłam piersią to nie wiedziałąm co znaczy przeziebione dziecko :roll:



#705 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 03 marca 2014 - 13:30


Jak karmiłam piersią to nie wiedziałąm co znaczy przeziebione dziecko
Baaa, ja tez nie :roll:  Dlatego tak ubolewalam, ze Maly odrzucil po przeszlo pol roku moja piers :-/

 

My wyszlismy poki co z kolejnego przeziebienia.  :roll:


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#706 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 03 marca 2014 - 15:34


Dlatego tak ubolewalam, ze Maly odrzucil po przeszlo pol roku moja piers :-/

SAM?! Szybko na to był gotowy <tulaj8> Mój sam nie odrzucił. Ja musiałam zrezygnować bo tylko w lewej był pokarm, a piersi i tak sporo nierówne juz były. Trochę żałowałam bo uwielbiałam karmić piersią no ale nie chciałam wyglądać conajmniej dziwnie :lol: Tylko później po 2 tygodniach okazało się, że w lewej zanikał pokarm, a w prawej zrobił się nawał. Chciałam Małego przystawić ale juz nie chciał :-/ I wtedy byłam na siebie zła bo moze jakbym karmiła tylko lewą to i w prawej pokarm by wrócił. No ale co będe płakać nad rozlanym mlekiem <bezradny>

 

 

 


My wyszlismy poki co z kolejnego przeziebienia. :roll:

Ech. A niby jak karmi się min pół roku to dziecko juz jest uodpornione :roll:

W sumie jak karmiłam to Mąż był często chory- Małego nie złapało. Później ja chorowałam (swoją drogą miałam masakryczny katar i w Sylwestra o północy maczałam nóżki w gorącej wodzie z imbirem :lol: )- Małego nie złapało. Mało tego jak karmiłam to tak jakby Mały ze mnie wyssał ten katar bo zazwyczaj u mnie katar to minimum 2 tygodnie, a tu 3 dni i po katarze :-)

Także naprawdę są plusy karmienia piersią <ookk>


PS. Nie żebym była maniaczką KP bo jest róznica między zwolenniczkami KP, a maniaczkami :P Zdązyłąm się o tym na FB przekonać w dziale Karmienie Piersią <umieraam>


Użytkownik Anonimka edytował ten post 03 marca 2014 - 15:33


#707 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 03 marca 2014 - 16:43


a piersi i tak sporo nierówne juz były.

Ja mam znacznie większą prawą pierś od lewej. Co robić?

Nawet jeśli Mały z prawej zje mleko to  i tak jest większa. Nie wygląda to zbyt ok.. Można coś z tym zrobić?

Może cała, do końca nie jest opróżniona? Ale nie wydaje mi się. Po prostu Mały najczęściej prawą naciąga i tak się zrobiło.


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#708 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 03 marca 2014 - 17:00


Ja mam znacznie większą prawą pierś od lewej. Co robić?

Nawet jeśli Mały z prawej zje mleko to i tak jest większa. Nie wygląda to zbyt ok.. Można coś z tym zrobić?

Może cała, do końca nie jest opróżniona? Ale nie wydaje mi się. Po prostu Mały najczęściej prawą naciąga i tak się zrobiło.

Wiesz. Ja piersi od zawsze miałam nierówne. Prawa zawsze była nieco większa od lewej. A karmiąc to się zmieniło i pod kiniec karmienia było odwrotnie.

Ale wracajac do Twojego pytania to nie wiem co da się z tym zrobić bo sama widzę, ze nie karmię miesiąc, a i tak ta nierówność lekko się utrzymuje niestety. Choć nie aż tak gdy karmiłam.

Częstsze przystawianie teraz do lewej też nic nie da z tego względu, ze wtedy zaniknie Ci pokarm w prawej. Tak źle i tak niedobrze <bezradny>



#709 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 04 marca 2014 - 13:25

Najgorsze to jest zabkowanie , moj synek jak byl malutki i zabki sie mu wyrzynaly to spokojny byl wcale nie plakal , nie marudzil jedynie to strasznie sie slinil i gryzl gryzaki na pltege , Marysia to troche marudzila ale ogolnie spokojnie to zabkowanie przeszla , zas Gabdysia to strasznie zabkowanie przechodzila nawet goraczke miala raz to cztery zeby na raz jej wychodzily strasznie wtedy plakala .. ja synka karmilam z dwoch piersi , tez tak mam ze jedna jezt wieksza a druga mniejsza ale zawsze sporo mialam pokarmu w piersiach , przy Gabrysi to od samego poczatku tego mleka mialam bardzo nie wiele w ciagu niespelna roku przestalam karmic gdyz tak mialam malo tego pokarmu ze w koncu na mm przeszlam ale caly czas z butelkami walczylam bo nie chciala mi wcale pic dopiero z kupka nie kapka mi pila jak nalezy
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#710 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 04 marca 2014 - 19:42


zwolenniczkami KP, a maniaczkami

zwoleniczka powie swoje ZA. Maniaczka uwaza Cie za gorsza matke ktora faszeruje swoje dziecko mm

niestety ja mialam przyjemnosc z ta druga. Co ja sie nasluchalam o mm...to moje

 

Mala jak byla karmiona cycem tez chorowala.

Moja kolezanka karmila do 1,5 i maly mimo to byl  w szpitalu chyba z 4 razy . Ciagle choruje

 

 

ps Czy u was bunt 2 latka tez byl taki ciezko ?? bo jeszcze troche a osiwieje  :roll:


Użytkownik Sajuri edytował ten post 04 marca 2014 - 19:43

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#711 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 04 marca 2014 - 20:29


ps Czy u was bunt 2 latka tez byl taki ciezko ?? bo jeszcze troche a osiwieje 
Czy ja wiem...

A co dokladnie masz na mysli  :-P ?


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#712 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 05 marca 2014 - 08:38

zlosc jak na cos nie pozwole, kladzenie sie na podlodze krzyki histeria 

itp 

 

do tego nocki fatalne;) 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#713 Lotta26

Lotta26

    Lotta

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 05 marca 2014 - 22:47

Moja starsza córka zrobiła sobie dzisiaj postanowienie na post:nie będzie kłóciła się z młodszym bratem...Ciekawe ile wytrzyma. Bo sprzeczki mamy na codzień, moze nie wielkie kłótnie, ale zawsze jest Mamo....on mi przeszkadza, zabiera, nie daje itd:) Życie:)



#714 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 06 marca 2014 - 17:28


Maniaczka uwaza Cie za gorsza matke ktora faszeruje swoje dziecko mm

niestety ja mialam przyjemnosc z ta druga. Co ja sie nasluchalam o mm...to moje

No to witaj w grupie <umieraam> No mówię Ci, wyszło, że jestem złą matką i w ogóle. A jak Synek miał problemy z brzuszkiem i to porządne co sprawiło, ze myślałam o odstawieniu od piersi bo co bym nie zjadła to ból brzucha się zaczynał to usłyszałam "Od tego są preparaty typu Espumisan, Bobotic aby brzuszek nie bolał, a karmić dalej" :shock: Toż dla mnie te lekarstwa to dla mnie gorsze zło niż mm... A po mm jak juz Synka dokarmiałam przeszło :)



#715 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 10 marca 2014 - 21:58

My przegadaliśmy sprawę ze szczepieniami i mały jest już po pierwszej wizycie szczepiennej. Uszczupliło to nasz portfel strasznie, ale przynajmniej wiem, że nie będę sobie pluła w brodę, że nie zrobiłam wszystkiego żeby uniknąć zarażeniu. Lekarz zbadał i wszystko z nim ok.

 

Co do karmienia piersią ja mam wrażenie ostatnio, że mały nie dojada. Ssie tak, że aż boli jakbym miała mu zaraz zabrać. Może ma jakiś skok rozwojowy i potrzebuje więcej? Zdarza się to co prawda rzadko, a bywa i tak, że przeszło 5h nie woła... To może później musi nadrobić?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#716 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 11 marca 2014 - 12:30

Ja kiedy idę z Gabrysia na zaległe szczepienie biedactwo  ...  będzie płakać jakoś kiedyś tak było , że chora była długo jakoś ten katar jej się ,  ciągnął nie jest takie konieczne to szczepienie , ale kiedy z nią na bank pójdę w maju będzie też mieć bilans dwulatka , ciekawi ile nasza drobniutka kruszynka waży  :mrgreen: .

 


Co do karmienia piersią ja mam wrażenie ostatnio, że mały nie dojada. Ssie tak, że aż boli jakbym miała mu zaraz zabrać. Może ma jakiś skok rozwojowy i potrzebuje więcej? Zdarza się to co prawda rzadko, a bywa i tak, że przeszło 5h nie woła... To może później musi nadrobić?

 

Może spróbuj mm mu podawać .. i zobaczysz jak na to zaareguje

 

... ja miałam tak że maiłam bardzo mało pokarmu ledwo co mi z piersi leciało dużo piłam herbatek nie herbatek itp ,i nic nie ruszało a miałam istną batalię z butelkami było tak że łyżką musiałam Gabrysię karmić bo wcale ni chciała pić z butelki już bałam się że się odwodni taka drobniejsza jest kruszynka moja najdroższa <serduszka> , ale najważniejsze że w końcu się przemogła i piła trochę mi z tej butli , potem to już kubek nie kapek poszedł w ruch i tak pije do dziś mm i kompoty i herbatki  :-) .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#717 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 11 marca 2014 - 20:01


Może spróbuj mm mu podawać .. i zobaczysz jak na to zaareguje


No tylko nie chcę przestawać karmić, zależy mi na tym.

Może spróbuje odciągnąć laktatorem i zobaczę czy to jakiś kryzys czy coś...

 

Dziś Antek przechodził sam siebie. Nie można powiedzieć, że płakał, on wprost krzyczał całe popołudnie. Aż sama się popłakałam z bezradnosci bo nic mu nie pomagało. Ale w końcu zasnął. Czyżby zawitała kolka? No nic będziemy obserwować.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#718 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 marca 2014 - 11:41


Napisano wczoraj, 20:01
iwonaryki, dnia 11 Marz 2014 - 12:30 PM, napisał:

Może spróbuj mm mu podawać .. i zobaczysz jak na to zaareguje


No tylko nie chcę przestawać karmić, zależy mi na tym.

 

Doskonale Cię rozumiem .. ja niestety musiałam dość szybko Marysię przestać karmić , jak ją przestałam ją karmić ... miała niecałe 5 miesięcy wtedy okazało , się że w trzeciej ciąży jestem i nie mogłam już jej .. karmić piersią .. 

 

Zrób tak jak napisałaś spróbuj odciągnąć i z butli mu dać ..  :-)

 

A może to kolki , obserwuj waszego synka cały czas .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#719 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 18 kwietnia 2014 - 08:58

Musze się wygadać :cry:

 

Nie wiem jak to się stało. Nigdy nie spaliśmy takim twardym snem.

 

Jak kiedyś pisałam, Mały śpi z nami.
W środku nocy mąż przysunął małego, i położył się przede mną ( tzn leżal przy Filipie), a ja za nim. łóżko duże, daleko miał do jego końca.Przynajjmnej tak dotąd myśleliśmy...

 

Nie mielismy spać tak, tylko poleżeć...

ale niestety

Obudził nas łomot i płacz. Syn spadł z wielkiego łóżka, z wysokości ok pół metra. Spadł na matę. Widok jego leżącego i płaczącego był okropny.Spadł na plecy.

szybko go przytuliłam, popłakał tylko chwile, za chwile był uśmiechnięty, gaworzył. Chyba go tak bardzo to nie bolało, co bardziej po prostu się przestraszył , bo spał.

Gdy spał, po prostu  się wiercił , albo po prostu dopełzął do końca łóżka no i spadł.Nie wiem... jak moglam tak po prostu spać i nie obudzić sie, pierwszy raz to sie zdarzyło.

 

Sprawdzilismy rączki , nózki. Ruszał, fikał normalnie. Zadzwonilismy do znajomego ratownika medycz. , opisalismy to jak wygląda i powiedział, że nie ma sie czym martwić,tylko obserwować.

 

Mały miał chyba szczęscie, jest dzielny, silny. Ale my nie może my sobie tego darować, Sami ryczelismy gdy już mały zasnął... Ciągle mam ten widok przed oczami, gdyby mu się cos stało to chyba bym umarla...

 

Co ze mnie za matka...


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#720 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 18 kwietnia 2014 - 09:51

@Melodia19 <przytul> nawet nie chcę myśleć jaki stres przeszliście.

 

Nie obwiniaj się, najważniejsze, że malemu nic się nie jest, że się śmieje i rusza rączkami i nóżkami. Pewnie po prostu się przestraszył. :) Stało się i będziecie mądrzejsi na przyszłość o nowe doświadczenie.

Pewnie przed Wami jeszcze niejedna stresująca sytuacja z maluszkiem.

 

Główka do góry! :*


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych