Myszka222, na pewno będziesz dobrą mamą bez względu na to kiedy się na dziecko zdecydujesz. Prawda jest taka, że na dziecko NIGDY nie ma dobrego momentu.... Ale... Uważam, ze Twój wiek ma znaczenie w tej decyzji. Jesteś teraz odważna i zdecydowana bo wszystko jest po Twojej myśli, ale życie jest okrutne, brutalne i rzadko układa się po naszej myśli. Przeczytaj sobie to co napisze i weź do serducha proszę.
Miałam koleżankę, lat 17 w liceum. Miała starszego chłopaka który pracował. Bardzo się kochali i chcieli dziecka. Jak się okazało że ona jest w ciąży ich rodzice byli w szoku ale zaakceptowali- Tyle, ze nie ich decyzję a to, że będą mieli wnuka. Była chyba jakoś tak w połowie ciąży jak pojawiły się komplikacje i musiała leżeć do końca. On stracił pracę i nie mógł nic znaleźć. Zostali na łasce rodziców. Ja się pytam- co to za dorosłość, mieć dziecko? Dorosłością jest samemu na nie zarobić. Ale w porządku. Urodziłą córeczkę, on znalazł pracę, wyprowadzili sie i klepali biedę ale byli szczęśliwi. Z tym, że ona dzieckiem się zajmując noie skończyłą szkoły. Jak mała miała 2 lata okazało się, że mąż ją zdradza. Zostawił ją. Wróciła do rodziców. Czy muszę wspominać, że bez szkoły średniej jak w końcu znalazła pracę to w supermarkecie i przypłaciła to bólami kręgosłupa od dźwigania? Teraz siedzi w domu, jest na utrzymaniu rodziców, do szkoły nie chce iść bo się wstydzi- nie wiem czego przyznaję, ale się wstydzi
Prawda jest taka, ze jeśli podjęłaś decyzję to nasze gadanie i tak Cie guzik obejdzie bo na każdy argument możesz znaleźć 150 kontrargumentów, że Ciebie to nie spotka, Ty jesteś inna. Nie przeczę, że w Twoim przypadku sytuacja może się ułożyć po Twojej myśli, ale nie możesz zaprzeczyć, że nie znasz przyszłości i nie wiesz nawet co będzie za tydzień. Radzę Ci- najpierw zrób maturę, chociaż tyle i koniecznie zarabiaj- choćby grosze, ale jednak, aby nie być od nikogo całkowicie zależną. Pomyśl co będzie jeśli zajdziesz już w ciąże i coś pójdzie nie tak... To już nie będzie tylko Twoje życie. Będziesz odpowiedzialna za siebie i za dziecko.
Jestem z moim mężem od prawie 9 lat- po ślubie jesteśmy krótko

W wieku 17 lat bardzo chciałam dziecko bo to takie słodkie, fajne. Bardzo się kochaliśmy więc co stoi na przeszkodzie? Jednak odpuściliśmy bo stwierdziliśmy, że nie chcemy być zależni od nikogo. Rok później on mnie zdradził- zresztą vice versa- mimo całej wielkiej miłości. Wróciliśmy do siebie i jesteśmy szczęśliwi, ale to godzenie wyszło by ewentualnemu wówczas dziecku na jakieś stany lękowe na pewno... Wszystko się może w życiu zdarzyć...
Trzymaj się ciepło i pamiętaj, ze my naprawdę chcemy dla Ciebie dobrze