skonczyłam nostalgie aniola , watek romansu matki mi sie nie podobał i to wchodzenie w cialo kolezanki i wszytko co działo sie dalej
, dla mnie ta ksiazka mogła sie juz w polowie skonczyc , ciagniecie tego 10 lat nie bylo potrzebne .
Czytałam "Nostalgię anioła" jakiś czas temu. Czyta się bardzo lekko, aczkolwiek powiewało lekko nudą, że przerwałam jej czytanie w 3/4 książki. Jednak, że mam zasadę nie zostawiać książek samych z sobą, po kilku dniach wróciłam do niej i doczytałam do końca. Mimo tego książka nawet mi się podobała, chociaż są lepsze. Najgorsze zdarzyło się jakiś czas po jej przeczytaniu... Obejrzałam film na postawie tej książki. Potem kilka razy sprawdzałam czy oby na pewno film obrazuje książkę, bo dla mnie to była całkiem inna historia. Najważniejsze moim zdaniem sceny zostały pominięte, książka została w okrutny sposób pozbawiona swojego uroku.
















