w takich przypadkach powinien ten okres byc wydłuzony , a najlepiej by było gdyby takie sparwy wychodziły szybciej na jaw i wtedy ewnetualny zabieg byłby mniej niebezpieczny .
aborcja
#401
Napisano 21 kwietnia 2010 - 22:34
w takich przypadkach powinien ten okres byc wydłuzony , a najlepiej by było gdyby takie sparwy wychodziły szybciej na jaw i wtedy ewnetualny zabieg byłby mniej niebezpieczny .
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#402
Napisano 22 kwietnia 2010 - 07:37
Ale uważam, że faktycznie w tym przypadku powinien być okres dla dziecka wydłużony. Tylko nie wiemy, jak rodzina dziewczynki się na to zaopatruje- może należą do zdecydowanych przeciwników i nie ma mowy o przerwaniu tej ciąży. Tak czy inaczej, nawet jeśli ta dziewczynka przejdzie przez ciążę bez komplikacji i urodzi zdrowe dziecko, to przecież i tak zostanie jej zabrane- w sensie, nie będzie go wychowywać.
#403
Napisano 06 maja 2010 - 09:26
#404
Napisano 06 maja 2010 - 09:49
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#405
Napisano 07 maja 2010 - 11:39
Ty o tym wiesz ,ja wiem i inne kobiety tez wiedza a mimo to wyrzucaja.nie trzeba dziecka wyrzucać na śmietnik- jeśli kobieta jest w takiej sytuacji, że nie czuje się na siłach by to maleństwo wychować lub nie jest w stanie to można maluszka zostawić w szpitalu
Sa kobiety których nie stac na antykoncepcje a gumki czesto zawodza.Zwróc uwage,ze zwykle w tych najbiedniejszych rodzinach jest masa dzieciaków.I co ma zrobic kobieta,która ma ich piatke i szuste niechciane w drodze?Poza tym istnieją środki antykoncepcji i wystarczy zastanowić się nad konsekwencjami jakie niesie ze sobą seks bez zabezpieczeń, a których można uniknąć.
Ja jednak jestem za aborcja!
#406
Napisano 07 maja 2010 - 11:46
W tych rodzinach tez często jest alkohol, więc niech mi ktoś wyjaśni jak to jest, że na wódkę zawsze się pieniądze znajdą a na antykoncepcję już nie- to raz. A dwa, że wydaje mi się, że lepiej zainwestować 20 zł miesięcznie na pigułki niż płodzić kolejne dziecko, które później przez lata trzeba utrzymywać. Co wychodzi taniej?.Zwróc uwage,ze zwykle w tych najbiedniejszych rodzinach jest masa dzieciaków.
Jak się nie myśli o antykoncepcji to trzeba ponosić konsekwencję za swoją nieodpowiedzialność a nie iść na łatwiznę... bo jak będzie wpadka to można usunąć
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#407
Napisano 07 maja 2010 - 14:02
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#408
Napisano 07 maja 2010 - 14:06
no właśnie nie stać cie na antykoncepcje to nie uprawiaj seksuniech sobie wsadzą korek w p.... i przestaną uprawiać seks to nie będą musiały zabijać swoich nienarodzonych dzieci
bardzo dobre pytanie , kosztuje to wiecej niz tabletki antykoncepcyjne na kilka lat . Potem taka kobieta laduje w szpitalu z powiklaniami i podatnicy placa za jej leczenie , bo miała wscieklizne macicy , a antykoncepcji nie zastosuje.skąd będzie miała ta kobieta z tej biednej rodziny na aborcję?
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#409
Napisano 07 maja 2010 - 19:13
A gdyby aborcja byla legalna to przeciez nie musialaby placic.Dlatego tyle dzieciaków maja bo ani na antykoncepcje,ani na aborcje.A co,jezeli maz pije i gwalci?Takie dziecko przeciez jest z gwaltu,ale jak to udowodnic skoro to przeciez sprawka meza?bardzo dobre pytanie , kosztuje to wiecej niz tabletki antykoncepcyjne na kilka lat . Potem taka kobieta laduje w szpitalu z powiklaniami i podatnicy placa za jej leczenie , bo miała wscieklizne macicy , a antykoncepcji nie zastosuje.
#410
Napisano 07 maja 2010 - 19:34
One by nie placiły tylko podatnicy bo szło by z NFZu .A gdyby aborcja byla legalna to przeciez nie musialaby placic.Dlatego tyle dzieciaków maja bo ani na antykoncepcje,ani na aborcje.A co,jezeli maz pije i gwalci?Takie dziecko przeciez jest z gwaltu,ale jak to udowodnic skoro to przeciez sprawka meza?bardzo dobre pytanie , kosztuje to wiecej niz tabletki antykoncepcyjne na kilka lat . Potem taka kobieta laduje w szpitalu z powiklaniami i podatnicy placa za jej leczenie , bo miała wscieklizne macicy , a antykoncepcji nie zastosuje.
Jak udowodnic gwałt
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#411
Napisano 07 maja 2010 - 19:55
żeby nie musiała płacić, aborcja musiała by się znaleźć w koszyku świadczeń gwarantowanych. a wszyscy wiemy że się tam nigdy nie znajdzie. choćby ze względu na to że państwo nie ma pieniędzy na LECZENIE POWAŻNYCH CHORÓB.A gdyby aborcja byla legalna to przeciez nie musialaby placic.
Mieszkasz w Niemczech, jak wynika z twojego profilu. Może tam mają pieniądze na wyrzucanie na aborcję. W Polsce nie ma ich na podstawowe leczenie obywateli (polecam postać kiedyś w kolejce do lekarza - dobre ćwiczenie rozwijające cierpliwość
Ja sobie nie życzę żeby moje podatki szły na zabijanie dzieci. I jeżeli do tego kiedyś dojdzie sama osobiście polezę pikietować gdzie tam trzeba będzie. Nigdy nie zgodzę się na pokrywanie aborcji z moich pieniędzy.
Może bym poparła twój argument, gdyby nie to że widzę moich sąsiadów z 5 dzieciaków i 3 wnuków w jednym mieszkaniu, gdzie policja jest właściwie co drugi dzień (po wódkę chodzą trzeźwi i to jest jedyny moment kiedy ich takimi można spotkać). Dzieciaki już 2 razy wylądowały w domu dziecka. wróciły do nich, bo rodzicom skończyła się kasa na wódkę. a jak w końcu sąd odmówił powrotu dzieci to zrobili sobie kolejne. teraz pierwsza córka idzie w ich ślady. a na co idą pieniądze które dostają na dzieci? na wódę. dzieci są dla nich swietnym sposobem na zarobek. w końcu becikowe piechotą nie chodzi. zresztą to nie jedyna taka rodziną którą mam nieprzyjemność obserwować w moim otoczeniu. dlatego uważam że aborcja nie jest rozwiązaniem tego problemu, i nie powinien być przedstawiany jako argument za jej legalizacją.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#412
Napisano 08 maja 2010 - 14:29
#413
Napisano 08 maja 2010 - 14:38
A ja myślę,że wiele jest takich rodzin,jak ta o której pisałaś.Wg.mnie aborcja nie byłaby idealnym rozwiązaniem.Nie, stanowczo tu trzeba szukać innej drogi.Może jednak należałoby odizolowywać takich mężczyzn co gwałcą swoje żony i szukać pomocy w określonych ośrodkach co zajmują się przemocą,nawet sexualną w rodzinie. A takich mężów odsyłać na przymusowe leczenie aa.Mysle,ze w takich sytuacjach aborcja moglaby byc dopuszczalna
#414
Napisano 08 maja 2010 - 21:34
Zgadzam się z violą. Zresztą nie(d)oceniona słusznie zauważyła, że nawet jeśli aborcja byłaby legalna to NFZ nie pokrywałby i tak tego typu zabiegów, więc śmiem wątpić czy ta najbiedniejsza część społeczeństwa by "skorzystała" na jej zalegalizowaniu. Raczej w kolejkach do gabinetów ginekologicznych ustawiałyby się karierowiczki, którym przytrafiła się wpadka, a które "nie są jeszcze gotowe na macierzyństwo". Zaś co do sytuacji, o której pisałaś xara, to nie aborcja jest rozwiązaniem tylko prawidłowo działający ośrodek pomocy dla takich osób i terapia z psychologiem, który uświadomi kobiecie, że nie powinna marnować życia z takim oprawcą ze strachu przed rozpoczęciem wszystkiego na nowo czy jakiejś dziwnej "miłości" do takiego osobnikamnie aborcja nie byłaby idealnym rozwiązaniem
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#415
Napisano 09 maja 2010 - 09:21
skoro nie chciała z nim współżyć mogła od niego odejść, bądź go oskarżyć bo skoro zmuszał ją do sexu to znaczy że ją gwałcił- najlepiej to powiedzieć, "mi to się nalezy aborcja, bo mąż mi machnął ósmego dzieciaka.."Ona nie mogla brac tabletek antykoncepcyjnych ze wzgledu na jakies schorzenie,a on odmawial sexu w gumce,no i narobil w sumie osmioro dzieci.
poza tym sa jeszcze inne metody niż tabletki i gumki
ze tak da sie zyc.
a co to takiego za warunki??? ile rodzin w Polsce mieszka w takich warunkach..Kawalerka ze wspólna toaleta na pólpietrze.W domu czysto,ale biednie.Mysle,ze w takich sytuacjach aborcja moglaby byc dopuszczalna
i co z powodu toalety na piętrze powinna mieć prawo do aborcji? nie popadajmy w skrajności...
#416
Napisano 10 maja 2010 - 13:49
No w sumie racja,ale ta kobieta panicznie bala sie zostac sama.Maz jaki byl taki byl,ale byl i z takiego zalozenia ona wychodzila.Moja rodzina pomagala im jak tylko bylo to mozliwe i mama czesto z nia rozmawiala,namawiala,zeby zostawila drania.Nie bylo takiej mozliwosci(dla niej)Mieszkanie bylo jego,nie chciala sie tulac po domach dla samotnych matek.Nie dziwie jej sie,ze usunelaby niechciane ciaze gdyby miala taka mozliwosc,poprostu widzialam na wlasne oczy jak ta kobieta byla i jest bezsilna.skoro nie chciała z nim współżyć mogła od niego odejść, bądź go oskarżyć bo skoro zmuszał ją do sexu to znaczy że ją gwałcił- najlepiej to powiedzieć, "mi to się nalezy aborcja, bo mąż mi machnął ósmego dzieciaka.."
poza tym sa jeszcze inne metody niż tabletki i gumki
Na 20 metrach kwadratowych z ósemka dzieci?malych dzieci.Juz nie chodzi o ta toalete,tak tylko o tym wspomnialam,co to takiego za warunki??? ile rodzin w Polsce mieszka w takich warunkach..
i co z powodu toalety na piętrze powinna mieć prawo do aborcji? nie popadajmy w skrajności...
#417
Napisano 11 maja 2010 - 09:48
To jeżeli się ma takie warunki to się używa mózgu i zabezpieczaNa 20 metrach kwadratowych z ósemka dzieci?malych dzieci.Juz nie chodzi o ta toalete,tak tylko o tym wspomnialam,
A poza tym co za problem zrzec się z praw rodzicielskich, po porodzie?? Powtórzę banał, ale tyle jest rodzin które nie mogą mieć dzieci i które na pewno zapewniłyby mu dom i godne warunki. Już o miłości nie wspominając.
#418
Napisano 11 maja 2010 - 10:52
Ludzi niezaradnych zyciowo nie brakuje,wydaje mi sie,ze Pani Magda do nich nalezy,albo boi sie zycia w pojedynkeTo jeżeli się ma takie warunki to się używa mózgu i zabezpiecza
tez o tym rozmawiala z nia moja mama.Ona nie potrafi oddac dziecka.Wykonczylaby sie psychicznie.Wiem,co teraz pomyslicie:Skoro potrafi usunac to co za problem oddac?ja to rozumie,bo mam dwójke dzieci,których nie oddalabym za zadne skarby i mysle,ze latwiej jest usunac ,niz urodzic i oddac(mam na mysli ta konkretna sytuacje)Tak jest lepiej dla tej biednej kobiety,która juz wiele przezyla.To egoizm,ale chyba tak jest lepiej..Wlasciwie,pisze za siebie,nie jestem psychologiem,nie chce tez Wam sie narazic,ale wybaczcie takie jest moje zdanie.Mam nadzieje,zemnie tu nie potepiciepoza tym co za problem zrzec się z praw rodzicielskich, po porodzie??
#419
Napisano 11 maja 2010 - 12:07
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#420
Napisano 11 maja 2010 - 12:15
No może dla ciebie to byłby żaden problem.Ja nie mogłabym oddać swojego dziecka,które tyle czasu nosiłabym pod sercem.A poza tym co za problem zrzec się z praw rodzicielskich, po porodzie??
[ Dodano: 2010-05-11, 13:16 ]
Ale aborcja to mimo wszystko żadne rozwiązanie.mysle,ze latwiej jest usunac ,niz urodzic i oddac(mam na mysli ta konkretna sytuacje)
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Ankieta- aborcja |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














