w jakim sensie?to jak się rozpocznie życie seksualne rzutuje na to jakie będzie później.
Sprzedam dziewictwo!
#42
Napisano 05 maja 2009 - 17:29
#43
Napisano 05 czerwca 2009 - 20:43
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#44
Napisano 07 czerwca 2009 - 17:34
Chciałabym zauważyć, że ta kobieta.. no ogólnie nie była zdrowa, była niezrównoważona psychicznie i była pod opieką psychologów.
#45
Napisano 13 sierpnia 2009 - 20:57
co to za czasy żeby sprzedawać dziewictwo ?
to przecież bezcenne jest
#48
Napisano 20 sierpnia 2009 - 20:04
#49
Napisano 22 kwietnia 2010 - 13:32
Prawienie dyrdymałów jaki ten świat jest zepsuty i że schodzi na psy... jest po prostu dla mnie śmieszne. Już to widzę, jakie z was cnotki na pokaz. A wy niby jak straciłyście swoje dziewictwo? Pewnie pijane na imprezie, albo z chłopakiem po miesiącu znajomości (w najlepszym razie), bo inne koleżanki już zaliczyły, a wy też chciałyście wejść w ten aspekt dorosłości, aby nie czuć się gorsze. Czyż tak nie było? Ja mam 24 lata, jestem dziewicą i gdybym otrzymała taką ofertę (10 000 euro) skorzystałabym. Doskonale wiem jak moje koleżanki potraciły swoje "cnoty" i wcale nie były to jakieś romantyczne sytuacje, do których chciałyby powracać. Bo co to jest stracić dziewictwo w wieku 17 lat z chłopakiem, z którym się jest tylko po to by z kimś być, a potem i tak się z nim zrywa za 2 tygodnie? Albo w wieku prawie 19 lat na szybko z jakimś ledwo poznanym na dyskotece wciskającym bajery smarkaczem, dla którego jest się kolejną zdobyczą? O! a najlepszy numer to był z 16-latką w toalecie jakiejś ćpalni. Tak właśnie potraciły dziewictwa moje koleżanki. Znam dosłownie jedną, która zrobiła to z miłości po długim okresie przygotowywań (chłopak ponieważ ją kochał był bardzo cierpliwy i gdy nawet w ostatniej chwili rezygnowała i mówiła że jeszcze nie jest gotowa, on czekał). Była jeszcze jedna koleżanka, która straciła dziewictwo też ze swoim chłopakiem po długim okresie wspólnego spotykania się, ale też nie kochała go za bardzo, a była jedynie przyzwyczajona do niego (zawsze lepsze to niż byle kto). Istnieje jakiś wielki mit, że powinno się stracić z miłości, a prawda jest taka, że tylko niektóre z nas będą miały (lub miały) farta aby zrobić to w takich okolicznościach.
A teraz wytłumaczcie mi dlaczego dorosła kobieta, nie ma prawa rozporządzać swoim ciałem wg własnego uznania? Jeśli ktoś czuje, że psychicznie nie stanie się mu jakaś krzywda, dlaczego nie? To czy umówi się na jakąś gratyfikację czy nie to jest tylko jej prywatna sprawa i nikogo nie powinna obchodzić. Takie z was Polek feministki - o aborcji to jęczycie: "nasze ciało, nasza sprawa", a gdy idzie o seks, który każdy wcześniej czy później będzie uprawiał, to już zaglądacie innym pod kołdrę... bo nie ma jak się dowartościować wyzywając innych od "kur******w".
A co jeśli nie warto trzymać tego dziewictwa dla "księcia z bajki", który i tak po latach okaże się obibokiem z piwnym brzuchem lub co gorsza niewiernym mężem? Ja nie potępiam tych dziewcząt, niech robią co chcą. Nawet się cieszę, że we współczesnych czasach fasady hipokryzji zaczęły drżeć. Może się w końcu zwalą ukazując zakłamanie tego świata. Chórek cnotek się zebrał aby pobiadolić o kondycji współczesnego świata... a prawda jest taka, że te dziewczęta po prostu nie są naiwne, a sprytne i nie chcą dać się wykorzystywać za darmo pierwszemu lepszemu amantowi prawiącemu czułe słówka...
#50
Napisano 22 kwietnia 2010 - 13:41
zeby sie nie powtarzać - mamy taki temat pierwszy-raz-vt247.htmA wy niby jak straciłyście swoje dziewictwo?
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#51
Napisano 22 kwietnia 2010 - 14:24
Czuję się obrażona,nie wszystko jest na sprzedaż kochana.Skoro ktoś się nie szanuje i jest wielkim materialistą to niech handluje swoim ciałem,niech sprzedaję się,nich oddaje swoją cnotę jakiemuś zasmarkanemu biznesmenowi czy innemu dzianemu oblechowi.Ja szanuję siebie ,znam swoją wartość i nie zamierzam oddawać się za pieniądze.Bo dla mnie handel swoim dziewictwem to zwykła prostytucja,nawet jednorazowa.Wolałabym oddać cnotę facetowi ,którego znam,lubię,kocham, nawet jakby miał mnie rzucić za tydzień.MYŚLĘ, ŻE KAŻDA KOBIETA, KTÓRA WYPISUJE, ŻE NIE SPRZEDAŁA BY SWOJEGO DZIEWICTWA ZA TAKĄ SUMĘ, jest po prostu HIPOKRYTKĄ! Jedna noc i ma się samochód.
Ja mam 24 lata, jestem dziewicą i gdybym otrzymała taką ofertę (10 000 euro) skorzystałabym.
Wydaje mi się,że twoim życiem rządzi pieniądz.
#52
Napisano 22 kwietnia 2010 - 14:24
Jasne, że spora liczba dziewczyn traci cnotę, przez presję społeczną, ale wiele z nas straciło ją z miłości (ja jestem tego przykładem). Jeżeli dla kogoś jego ciało, jest towarem na sprzedaż to jego sprawa niech sobie robi co chce, co nie znaczy, że nie możemy wyrazić swojej opinii na ten temat. Dla mnie to jest "dziwkarstwo" i tyle. Zdania nie zmienię.
Ps. Fajne masz koleżanki. Ja np takich nie mam.
#53
Napisano 22 kwietnia 2010 - 14:41
Nic straconego,daj ogłoszenie,na pewno znajdzie się chętny,widzę,że nie znasz innych wartości w życiu.Ja mam 24 lata, jestem dziewicą i gdybym otrzymała taką ofertę (10 000 euro) skorzystałabym.
[ Dodano: 2010-04-22, 15:48 ]
Dają się wykorzystać,tylko,że za kasę,moja droga.nie chcą dać się wykorzystywać za darmo pierwszemu lepszemu amantowi prawiącemu czułe słówka...
#54
Napisano 22 kwietnia 2010 - 15:20
Nawet nie chcę komentować, Twoich dorosłych, dojrzałych, wyzwolonych wywodów. Ale powiedz dziewczyno- na co czekasz? Skoro jesteś gotowa zrobić to dla tego samochodu czy innej rzeczy, którą kupisz za pieniądze, to na co czekasz? Droga wolna, na pewno nie jeden chętny się znajdzie. Ale coś Ci powiem. Obrażasz nas swoimi wywodami na temat tego, jakie to kobiety są sprzedajne. Tysiąc razy bardziej jestem w stanie zrozumieć, nawet 16-latkę, która straci dziewictwo z tym swoim "byle z kimś być" pod presją rówieśników, niż kobietę, która sprzedaję część siebie za pieniądze, bo tym zajmują się zawodowo prostytutki. I uprzedzając Twój komentarz- rozumieć, nie znaczy w tym przypadku popierać. I uprzedzając kolejny ewentualny komentarz- tak straciłam dziewictwo w wieku 16 lat, ale z miłości, z facetem, który jest teraz moim mężem. I tysiąc razy bardziej wolę powolutku odkładać na ten cholerny samochód z osobą, którą kocham, niż po jednej nocy z mężczyzną, który traktuję mnie jak prostytutkę. Dziewczyno, życie to nie film, a Ty nie jesteś Julią Roberts (pomijając główny wątek prostytutki) która przy okazji sprzedania swego dziewictwa znajdzie prawdziwą miłość i swego księcia.
Jednakże życzę powodzenia i polecam Volkswageny
#55
Napisano 22 kwietnia 2010 - 16:35
Ps. Fajne masz koleżanki. Ja np takich nie mam.
Byś się zdziwiła, że są to normalne dziewczyny. Mną tez byłabyś zdziwiona.
Po prostu poraża mnie ten mit. Ja bym się czuła wykorzystana gdybym miała zostać uwiedziona przez jakiegoś na pozór miłego chlopaka. Już wolałabym pieniądze.
PS
Obejrzałam ten program teraz i się okazuje, że tej dziewczynie zaproponowano nie 10 000 a 40 000 euro. MAJĄTEK.... więc cała historia traci dla mnie na wiarygodności - żaden nawet miliarder za przeciętną dziewuchę nie zapłaciłby tyle. Pewnie agencja handluje żywym towarem lub inna ściema byleby nabrać głupie i naiwne.
Niemniej nie oszukujmy się. Jakbym miała zagwarantowane, że będzie bezpiecznie i wchodzi w to jedynie jednorazowy seks, dla takich pieniędzy bym się zgodziła (tyle, że pewnie takich cudów nie ma). I nie czuję się dziwką ani materialistką (heh cóż za ironia losu, ale wasze wyobrażenia pozostawiam waszej wyobraźni)...
#56
Napisano 22 kwietnia 2010 - 16:41
To ty byś zrobiła,dobrze,że nie każdy ma taki sam tok myślenia jak ty w kwestii tego tematu.Niemniej nie oszukujmy się. Jakbym miała zagwarantowane, że będzie bezpiecznie i wchodzi w to jedynie jednorazowy seks, dla takich pieniędzy bym się zgodziła (tyle, że pewnie takich cudów nie ma).
#57
Napisano 22 kwietnia 2010 - 16:45
ninagarcia, cóż mogę powiedzieć.... Wzruszyła mnie Twoja historia
![]()
![]()
Nawet nie chcę komentować, Twoich dorosłych, dojrzałych, wyzwolonych wywodów. Ale powiedz dziewczyno- na co czekasz? Skoro jesteś gotowa zrobić to dla tego samochodu czy innej rzeczy, którą kupisz za pieniądze, to na co czekasz? Droga wolna, na pewno nie jeden chętny się znajdzie.
Czego się boję? Oszustów.
Ale coś Ci powiem. Obrażasz nas swoimi wywodami na temat tego, jakie to kobiety są sprzedajne. Tysiąc razy bardziej jestem w stanie zrozumieć, nawet 16-latkę, która straci dziewictwo z tym swoim "byle z kimś być" pod presją rówieśników, niż kobietę, która sprzedaję część siebie za pieniądze, bo tym zajmują się zawodowo prostytutki.
Ach ta kultura was urobiła. A facet pieprzący się z kim popadnie to zapewne ogier...
I uprzedzając Twój komentarz- rozumieć, nie znaczy w tym przypadku popierać. I uprzedzając kolejny ewentualny komentarz- tak straciłam dziewictwo w wieku 16 lat, ale z miłości, z facetem, który jest teraz moim mężem. I tysiąc razy bardziej wolę powolutku odkładać na ten cholerny samochód z osobą, którą kocham, niż po jednej nocy z mężczyzną, który traktuję mnie jak prostytutkę. Dziewczyno, życie to nie film, a Ty nie jesteś Julią Roberts (pomijając główny wątek prostytutki) która przy okazji sprzedania swego dziewictwa znajdzie prawdziwą miłość i swego księcia.
A ja uważam, że można zatkać nos i ten jeden raz się poświęcić. Potem pieniążki włożyć na konto niech procentują (bo wydać na bzdury to faktycznie byłoby przesadą)... Mąż się kiedyś może ulotnić, a dobrze zainwestowane oszczędności będą
Jednakże życzę powodzenia i polecam Volkswageny
Marzycielko twój nick mówi sam za siebie. Pewnie lubisz błądzić w świecie ideałów, ale on nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Nie wiem czy bym zdecydowała się zrobić to naprawdę - nikt mi takich propozycji nie składał i nie złoży, ale ja nie pogardzam takimi dziewczętami. I nie udaję cnotki. Wiem, że taka propozycja byłaby kusząca, gdyby się pojawiła i nie oszukuję siebie, że nie.
#58
Napisano 22 kwietnia 2010 - 16:52
Sama nie wiesz czego chcesz,motasz się,najpierw piszesz,żeNie wiem czy bym zdecydowała się zrobić to naprawdę
a teraz mylisz się w zeznaniach.jestem dziewicą i gdybym otrzymała taką ofertę (10 000 euro) skorzystałabym.
#59
Napisano 22 kwietnia 2010 - 17:22
Sama nie wiesz czego chcesz,motasz się,najpierw piszesz,żeNie wiem czy bym zdecydowała się zrobić to naprawdę
a teraz mylisz się w zeznaniach.jestem dziewicą i gdybym otrzymała taką ofertę (10 000 euro) skorzystałabym.
Wyszłoby w praniu. 10 000 a już na pewno 40 00 jest kuszące.... byłoby wręcz frajerstwem nie skorzystać
#60
Napisano 23 kwietnia 2010 - 18:04
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Podkład REVLON ColorStay - sprzedam |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















