Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Rzucanie palenia.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
339 odpowiedzi w tym temacie

#1 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 22:05

Hej dziewczyny,chciałabym rozpocząć ten post pytaniem :
jak rzucić palenie?
Palę już kilka lat ,ale coraz częściej chciałabym rzucić albo chociaż zminimalizować .
Rzucam już...3 tydzień :oops: ...i pytanie do was: ile lat juz palicie jesli palicie a jesli rzuciliscie to jak to zrobić by nie dać za wygraną ?
You float in my veins...

#2 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 22:07

krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.

#3 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 22:14

krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.


mówisz...elektrowstrząsy... :shock:
to ja może sobie odpuszczę... :-?
You float in my veins...

#4 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 22:15

krople deszczu, ona poszła raz, nic jej nie bolało i ma spokój teraz.

#5 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 22:20

no to w ostatecznosci poszperam w necie o tym ,przekonam się o co loko i jak sie nie przestraszę to poszukam i pójdę na to :)
You float in my veins...

#6 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 23:59

moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy

a po co szukaćczegoś na co trzeba wydać (pewnie niemałą) kasę :roll: osobiście uważam, ze do rzucenia fajek potrzebna jest silna wola ... wsio :-P jeżeli sama sobie postanowisz że rzucasz ... tylko tak na prawde - nikt i nic nie stanie ci na dordze do pozbycia sie nałogu

wiem że Roxi ma jakas ksiazke na temat rzucania (czy coś podobnego) ... i bardzo sobie chwaliła

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#7 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 10 kwietnia 2009 - 08:02

nie(d)oceniona, to nie jest takie drogie. Ciotka do zamożnych nie należy raczej

#8 madd

madd
  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 10 kwietnia 2009 - 08:34

krople deszczu, ja osobiście nie palę, ale moja ciotka poszła na jakieś elektrowstrząsy i pomogło.

Moja mama też i już 9 lat nie pali. Oczyścili jej organizm z toksyn, a dalej sama musiała walczyć z przyzwyczajeniami.

#9 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 10 kwietnia 2009 - 10:16

hej hej !!

Zgadza się mam fajną ksiązkę, także Krople Deszczy daj mi na PW Twojego maila i Ci ja prześlę. Ksiązka jest na prawdę fantastyczna. Mój D. był zagorzałym palaczem a juz ponad dwa miesiące nie pai i w ogóle go nie ciągnie. Nawet przy piwku mu się nie chce. Ksiązka w skrócie Ci powiem, że pozbawia Cie prania mózgu jakie robią właśnie fajki. :-D

[ Dodano: 2009-04-10, 11:18 ]
madd, Co prawda moja mama tez poszłą na jakieś elektro wstrząsy, tzn, przykładali jej jakieś płytki do głowy...Nie pali już 10 lat. I też jej nie ciągnie w ogóle. Wtedy to kosztowało 40 zł. Ale spróbuj najpierw ksiązkę przeczytać, ona długa nie jest ma z 85 stron. :-P

<ookk>


#10 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 11 kwietnia 2009 - 14:09

potrzebna jest silna wola ... wsio :-P


calkowicie sie zgadzam... a oprocz silnej woli dobra motywacja...
ja palilam 4 lata... rzucilam... i od 1,5 roku nie pale... :)
zmotywowal mnie maz... nie powiem bylo ciezko... ale jesli sie chce to mozna rzucic...
nie stosowalam zadnych specyfikow (czytaj plastry tabletki itp).. tylko albo az silna wola wystarczyla :)

krople deszczu, zycze powodzenia :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#11 kayanette

kayanette
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 28 kwietnia 2009 - 13:48

właśnie, ja tez uważam, że najważniejsza jest silna wola. no i otoczenie. mój tata przestał palić za granicą, bo jego nowa partnerka nie paliła, tam było to niemodne... więc i mój tata sie dostosował do nowych warunków i jest bardzo zadowolony.

#12 Black_Angel

Black_Angel
  • Użytkownik
  • 804 postów

Napisano 28 kwietnia 2009 - 14:15

kurcze, ja rzucilam z dnia na dzien poprostu :) i od 3 miesiecy nie pale:) zamieszlalam z M., on nie pali, balkonu nie mam, palenia w pomieszczeniach nigdy nie uznawalam, i jakos mi sie tak samo rzucilo :) no i moze mi latwiej bo w IRL nie wolno palic w lokalach :) osotanio sprobowalam papierosa d kolezanki i mi nie smakowalo... wiec odpscilam calkiem :)

#13 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 kwietnia 2009 - 14:20

w IRL nie wolno palic w lokalach

w portugalii też niby nie wolno (tzn każdy lokal jest oznaczony - wolno czy nie, ale w większości jest zakaz)

palenia w pomieszczeniach nigdy nie uznawalam,

to tak jak i ja ... jestem chora jak mi ktoś w salonie pali ... chcesz zapalić? - sio na balkon. i co z tego że rzuca żabami? palisz? cierp... sama w pomieszczeniach zamnkiętych palić nie lubie i raczej nie pale (wyjątek - imprezy) a jak już mi sie zdarzy to przy oknie

niby to są jakieś czynniki które powinny mi pomóc podjąć tą decyzję o rzuceniu, ALE ... od przyjazdu tutaj zabierałam sie do tego już 4 albo 5 razy - i mi nie wyszło ... moim głównym problemem jest - jak już pisałam kilka razy - to że palić lubię ... do tego w moim towarzystwie jest kilka osób palących ... no i mi jakoś ciężko idzie :roll:

ale przymierzam sie do kolejnego podejścia ... moze tym razem nic mnie nie popchnie z powrotem :roll:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#14 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 28 kwietnia 2009 - 14:24

moim głównym problemem jest - jak już pisałam kilka razy - to że palić lubię ... do tego w moim towarzystwie jest kilka osób palących ... no i mi jakoś ciężko idzie :roll:

oooo to widze te samy przeciwnosci co i u mnie, wiec jestes mi najblizsza w rzucaniu, planuje, planuje i nic, ostatnim razem jak rzucalam udalo sie 5 dni nie palic, ale zebralo sie towarzystwo i wszystko stracone... <bezradny></span> teraz planuje rzucic po powrocie z weekendu majowego, ale co z tego bedzie to zobaczymy
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#15 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 28 kwietnia 2009 - 14:48

a moj mezul juz drugi tydzien niepali :mrgreen:

dlugo myslal o tym zeby rzucic i wiedzial,ze bedzie musial predzej czy pozniej ze wzgledu na dziecko,ale ciezko mu bylo podjac ta ostateczna decyzje,ze "od dzis niepale"
Mial rzucic po nowym roku jak wrocilismy do angli,zabral z Polski tylko dwie sztangi i po ich wypaleniu mial rzucic,ale jakos mu nie wyszlo no i palil nadal,a w swieta wielkanocne powiedzial,ze od wtorku rzuca no i rzucil ...od srody :mrgreen:

Trzeba naprawde chciec rzucic zeby to wogule probowac rzucic,jesli tak naprawde nie dokonca masz ochote skonczyc z tym nalogiem to chyba lepiej poczekac az sie nabierze pewnosci,ze naprawde nie chce juz palic,albo miec dobry powod.
Ja zaczelam myslec o rzuceniu juz przed slubem bo wiedzialam,ze po slubie bedziemy sie starac o bejbi,no i tak niby nie palilam ale od czasu do czasu maszka sie gdzies sciagnelo,ale jak tylko zaczelismy staranka to fajury poszly na bok i nawet mnie nie ciagnelo do nich :-P
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#16 z1utka

z1utka
  • Użytkownik
  • 306 postów

Napisano 02 maja 2009 - 20:49

Ja brałam plastry i naprawde po nich nie chce sie palic. Niestety mi i to nie pomoglo.. :(

#17 krople deszczu

krople deszczu
  • Użytkownik
  • 122 postów

Napisano 11 maja 2009 - 22:28

Dziewczyny nie opalę juz od 2 tygodni ...no moze jednego na tydzien zapale w domu jak o coś się wkurzę ,ale ograniczyłam z pół paczki na dzień do jednego na tydzień dlatego chce się pochwalić ii jestem z siebie dumna...rzucilam siłą woli,postanowiłam ze najpierw zacznę od tego i jakoś idzie ;]
You float in my veins...

#18 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 11 maja 2009 - 22:34

krople deszczu, brawo :) gratulejszyn
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#19 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 12 maja 2009 - 18:55

może nie uwierzycie ale przekonałam sie na wlasnej skórze,że są tabletki po których juz po 3-dniach odstawisz fajeczki ;-)
są na receptę i kosztuja około 40 zł. Właśnie dzięki nim palenie rzuciła moja mama,ciotka,wujek,siostra...i ja też. Nie paliłam naprawdę długo,ale zaczełam bo pojawiły sie w moim zyciu pewne zawirowania i poprostu z głupoty sięgnełam znowu po papierosa :-x

no ale wracając do tematu,w paczce jest 100 sztuk ale na połowie rzuci się spokojnie,tabletki bierze się zgodnie z instrukcją,stopniowo coraz mniej. Po trzech dniach papieros tak brzydnie,że nie da się go palić I NIE MA SIE OCHOTY PALIĆ,smak zmienia sie obrzydliwie,poprostu nabiera się wstrętu... Tabletki trzeba brać około chyba 2 tygodnie,przez ten czas nikotyna wypierana jest z organizmu...

jak ktoś zainteresowany podam nazwę ;-)
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#20 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 13 maja 2009 - 12:56

krople deszczu, kochana z czego tu byc dumnym? Nie ma czegoś takiego jak ograniczenie palenia. Albo się pali albo się nie pali, soro nadal palisz aler mało to oznacza że nadal masz "wyprany mózg". Serio. Takie "nie palenie" nic nie daje. Wyjdź na imprezę, albo zdenerwuj się naz coś a wszystko szlag trafi i znów zaczniesz palić pół paczki dziennie. :-P

[ Dodano: 2009-05-13, 13:57 ]
albo i więcej :-P

<ookk>






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych