Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

zdrada


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
564 odpowiedzi w tym temacie

#161 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 11 października 2007 - 18:45

uff... przepraszam mój błąd..wybacz :lol:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#162 SANI

SANI
  • Użytkownik
  • 100 postów

Napisano 11 października 2007 - 18:52

nic sie nie stalo:-)
Dołączona grafika

#163 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 16 października 2007 - 14:26

Byłam kiedyś zdradzona. Rozstaliśmy się. Właściwie to on odszedł......do tamtej pani. Potem wrócił. Skruszony.Mówił że to był błąd, że kocha tylko mnie,że to była przygoda. Uwierzyłam i wybaczyłam choć to wiele mnie kosztowało. Byliśmy razem ale.....................coś było nie tak. Mimo jego zapewnień nie ufałam mu już a bez tego związku się nie zbuduje. Kiedy mnie dotykał czułam się źle. Starałam się aby było między nami dobrze a on jak to docenił? Zdradzał mnie z tą samą panią i jeszcze z jedną. Rozstaliśmy się.To nie miało sensu. Bolało okropnie przez kilka lat. Straciałam przez to pracę, zdrowie.Było źle. Ale to już przeszłość.
Są związki gdzie po zdradzie partnera i wybaczeniu tego faktu przez drugą stronę jest wszystko dobrze. Podobno nawet kochają się bardziej bo wiedzą co mogli stracić ,jak bardzo zranili i ile partnera kosztowało wybaczenie To zależy od ludzi. Charakteru.Związku.
Różne są powody zdrad.Trudny temat.Czasami gdy coś się w zwązku psuje słabe charaktery reagują zdradą.
Ja już wiem,że nie wybaczyłabym zdrady. Nie umiałabym być z kimś takim. A gdyby ten ktoś to zrobił wolałabym ......................wiedzieć by móc odejść i ułożyć sobie życie z kimś wartościowym kto będzie tylko ze mną i będzie przykładem dla przyszłych dzieci.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#164 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 16 października 2007 - 14:33

Mimo jego zapewnień nie ufałam mu już a bez tego związku się nie zbuduje

to jest dla mnie sedno sprawy... wiem, że nawet gdybym wybaczyła zdradę ( gdyby się taka przydarzyła), to zaufanie ległoby w gruzach i nie wiem czy potrafiłabym zaufać od nowa... a co to za związek, w którym cały czas się kogoś podejrzewa...

#165 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 23 października 2007 - 23:20

Podejście do zdrady każdy ma indywidualne i również zależy ono od tego, jakie masz ustalenia z drugą osobą w związku - dla kogoś zdradą nie do wybaczenia może być pocałunek.

Kwestia charakteru. U nas to nie polega na słodzeniu sobie, często wybuchamy, kłócimy się z K, po to żeby zaraz potem bardzo miło się pogodzić. Oboje widzimy w sobie wady, ale na tym polega ten układ.
On jestem często zazdrosny, ja narzekam na jego głupie pomysły. Mimo to jesteśmy razem i mam nadzieję że dalej będziemy pomimo kryzysu który właśnie przechodzimy. Nikt nam nie dawał szans, bo różnica charakterów, osobowości, temperamentów. Bzdura. Naprawdę jest to tylko kwestia dopasowania w związku.

Twój mężczyzna chce przespać się z kocicą? Wyczuj to wcześniej, ściągnij fartuch i bądź nią dla niego. Nudzi się w domu? Bądź jego listonoszką zanim przyjdzie prawdziwa itd. Pilęgnuj uczucie, okazuj swoją miłość, wszystko z klasą i wyczuciem, ale i bez pantoflarstwa. Do tego przydaje się też trochę zazdrości. Kto to zrozumie, będzie w szczęśliwym udanym związku.
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#166 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 24 października 2007 - 06:27

I to popieram! Miedzy nami tez jest duzo ronic, ale musimy sie dopasowac do siebie, nauczyc sie razem zyc i spelniac nsze potrzeby. A przeciez kazdy ma jakies tam marzenia i fntazje. Mozna jespelniac. Jk sie chce byc rzem? Zaufanie da sie odbudowac, ale trzeba przy tym wiele pracy, wspolnej prac i milosci. A z ta kocica to ciekawy pomysl :P

#167 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 24 października 2007 - 09:21

A z ta kocica to ciekawy pomysl


Zaznaczę na wszelki wypadek, że nie chodziło mi o Kociaka ;-)
Poprostu wyczucie stanu drugiej osoby jest bardzo ważne. Po kilku latach bycia razem nie jest to trudne.
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#168 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 24 października 2007 - 09:49

Wiem wiem ze nie o Kociaka chodzilo. Ja narazie jetsem na etapie jak pisalam poznawania, uzupelniania i wymagania :) Ale w tym jest tyle uroku. Wciaz cos odkrywamy :) Byle tylko razem :D

#169 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 24 października 2007 - 15:30

znioslam jakos zdrade, bo dla mnie to byla zdrade. i wiem ze wszystko mozna przezyc, choc szkoda ze emocje sie po czyms takim wypalaja i zrobilam sie wobec wielu rzeczy po prostu obojetna. jestesmy razem, choc nigdy nie bede mogla byc do konca pewna czy to byla jednorazowa sytuacja

#170 Pasjonatka

Pasjonatka
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 27 października 2007 - 18:04

znioslam jakos zdrade, bo dla mnie to byla zdrade. i wiem ze wszystko mozna przezyc, choc szkoda ze emocje sie po czyms takim wypalaja i zrobilam sie wobec wielu rzeczy po prostu obojetna. jestesmy razem, choc nigdy nie bede mogla byc do konca pewna czy to byla jednorazowa sytuacja


A co sie stało. Bo pamietam jak na pocztku tematu pisalas ze nie wybaczylabys zdrady...

#171 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 27 października 2007 - 21:15

jakos tak wyszlo ze sie rozstalismy, niby ze nie pasujemy do siebie ale ogromnym czynnikiem była dziewczyna. powiedzmy ze zaczeli byc ze soba po zerwaniu, ale nadal mieszkalismy ze soba.no i twierdzil ze sie zakochal. ale po krotkim czasie mu sie odwidzialo. teraz jestesmy razem, nadal sie kochamy, ale... no wlasnie jest ale, bo nie jestem pewna ile jest w tym prawdy co mi obiecuje, a nie tylko mi obiecywal, no i czy za jakis czas tez mu nie odbije, ze go nie rozumiem i jestem dla niego wredna i czy nie poszuka sobie kolejnej gowniary zeby moc ja jeszcze urobic

#172 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 28 października 2007 - 12:43

niki, :-( a Ty go kochasz?? Ciężko mi powiedziec co bym na Twoim miejscu zrobila..bo ja tez wybaczylam kiedyś zdrade jak sie okazało pozniej, to nie byl najlepszy ruch, ale osobiscie ciezej czulabym sie mieszkajac z kims takimi ciagle martwiac sie czy cos mu nie odbije.. cieżko odzyskac czyjes zaufanie..a jeszcze ciezej jest jak widzimy ze druga osoba wcale nie stara sie go odzyskac..
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#173 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 28 października 2007 - 13:49

kocham skoro jestesmy razem. nie mieszkamy juz ze soba i chyba nie predko zamieszkamy, ale stara sie, w koncu sie stara. narazie jest ciezko bo dziewczyna nie odpuszcza i ciagle sie przewija w naszym zyciu, zeby nie powiedziec ze cviagnie sie jak smrod. a my sie zareczylismy i zobaczymy co z tego wyjdzie dalej

#174 Pasjonatka

Pasjonatka
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 28 października 2007 - 15:45

"Przebacz, a trudności, na jakie napotkałeś, znikną." - Piekne słowa, piekna myśl tylko dlaczego taka ciężka do wykonania.

Kochana Niki, zycze Ci wszystkiego najlepszego bo widze, ze prawdziwie kochasz i za to moze czekac Cie wspaniala nagroda, badz nauczka by nie ufac. Wyobrazam sobie jak musisz sie meczyc, widzac tamta laske ktora ciagle cos kreci. Jak ciezko Ci musi byc patrzec na swojego ukochanego, pamietajac co Ci zrobil a mimo to walczyc o wasza miłość.
Skoro sie zareczyliscie On zrozumial, ze jestes jego jedyna miloscia, moze tez tak byc, ze bedac z tamta dziewczyna zrozumial ze Ty jestes nie do zastapienia.
Musisz poczekac, starac sie wybaczyc i zobaczyc jak potoczy sie wszystko dalej. Pamietaj nie wychodz za niego dopoki nie bedziesz pewna jego milosci i wiernosci.
Zycze Ci powodzenia

#175 Moniika

Moniika
  • Użytkownik
  • 2 534 postów

Napisano 28 października 2007 - 15:56

niki nie zazdroszczę ci takiej sytuacji :-(. I nie wiem co ja bym zrobiła bedąc w twojej skórze. Wyobrażam sobie jak jest ci trudno, skoro mówisz ze ta dziewczyna ciągle jest w waszym życiu....

Trzymaj sie cieplutko i wierze ze wszystko sie dobrze ułoży <pocieszacz></span> <buzki></span>

#176 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 29 października 2007 - 16:33

dzieki dziewczyny, mam nadzieje ze teraz juz bedzie tylko lepiej.
a dziewczyna, chyba w tej sytuacji da sobie spokój.
nie wiem jeszcze jak sie to wszystko ułoży, ze ślubem się spieszyć nie będę, bo narazie nie widzę takie potrzeby
buzki

#177 Moniika

Moniika
  • Użytkownik
  • 2 534 postów

Napisano 29 października 2007 - 16:41

niki, teraz juz na pewno będzie wszytsko dobrze i będzie sie układało tak jak powinno :-D Trzymam kciuki :-)

#178 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 29 października 2007 - 18:39

a my sie zareczylismy i zobaczymy co z tego wyjdzie dalej

Niki, a czy te zaręczyny nie są tak na odczepnego :-| mi taka myśl przyszła do głowy, że jak się oświadczył, to będzie się czuł pewniej, że ma Ciebie i nie będziesz go już o nic podejrzewać :roll:

#179 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 29 października 2007 - 18:42

wie , że jest na cenzurowanym i że pierscionek nie gwarantuje, że z nim zawsze będę. mi zareczenie sie też pewnosci nie daje.

#180 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 29 października 2007 - 18:46

sorki za takie moje wywody, ale jakoś to mi się od razu nasunęło <bezradny></span>
mam nadzieje, że się mylę i że będziecie szczęśliwi :)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych