Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

zdrada


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
564 odpowiedzi w tym temacie

#121 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 28 września 2007 - 21:41

Ja nie potrafiłam pisać do niego smsów a tym bardziej z nim wtedy przez tela rozmawiać, bo miałam takie poczucie winy...

#122 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 29 września 2007 - 08:25

Ja nie potrafiłam pisać do niego smsów a tym bardziej z nim wtedy przez tela rozmawiać, bo miałam takie poczucie winy...

Zupełnie nie potrzebnie .. Dobrze, ze wszytsko skonczylo sie dobrze dla was :)
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#123 Pasjonatka

Pasjonatka
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 29 września 2007 - 22:50

Znał ja 3 lata, ona miala narzeczonego On mial mnie. Niby sie widywali raz na pol roku. ALE COS ZAISKRZYŁO. Tydzien po naszym slubie calkiem sie opil ze starszym i wteduy napisaL jej smsa ze ja kocha i tylko ja. Zobaczylam to i on obiecal mi ze nigdy jej nie napisze anisie z nia nie spotka. Dzis zobaczylam w jego telefonie smsa od niej. Jak mu o tym powiedzialam to stwierdzil ze ona sie chciala z nim umowic a on jej odmowil. Ale ona pisze cos innego. Warto zaufac Mezowi czy jego przyjaciolce.....
Bardzo ciezko zaufac komus kto nas oklamal
I czy warto robic afere o smsy skoro nigdy fizycznie mnie nie zdradzil....
Powiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam.............

#124 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 30 września 2007 - 06:52

Powiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam.............

ale przepraszam...nie ufasz mu bo dal ci powod :!: Nie zapominaj...
Ja czasem naprawde nie rozumie facetow :roll: po co ma z nia kontakt...jesli ma Ciebie to po co smsy do niej lub odwrotnie :?: nie obwiniaj sie....
No chyba ze nic ich nie laczy...ale po co wtedy ukrywac smsy itd. szczerosc to podstawa udanego zwiazku...niestety cos o tym wiem :-/
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#125 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 30 września 2007 - 09:31

Powiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam..........

niestety , to raczej on zniszczył przez to, że nie jest godzien zaufania... Co do tych smsów postaw mu jasno warunki: że ma z nią definitywnie kontakt przerwać, bo inaczej odejdziesz... Może takie wiadro zimnej wody go do porządku doprowadzi.
Co innego gdyby to był raz, kiedy Cię okłamał... Ale widać, że to nie był raz i dlatego warto coś z tym robić, aby nie żyć w ciągłym stresie podejrzewając męża o romans czy coś podobnego...

#126 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 01 października 2007 - 13:43

I czy warto robic afere o smsy skoro nigdy fizycznie mnie nie zdradzil....


Wiecie co dziewczyny... dla mnie zdrada "psychiczna" jest dużo gorsza od takiej fizycznej.
Wolałabym żeby facet zdradził mnie np poprzez pocałunek z inną dziewczyną i by na tym się skończyło niż żeby miał z jakąś chociażby właśnie pisać smsy... bo od tych smsów się zaczyna a może wyniknąć o wiele więcej.
Ja się o tym przekonałam.

Ona po prostu do niego pisała, on jej po prostu odpisywał. Kiedy robiłam mu o to wyrzuty zaczął mi wpierać że ja "choruję" na tzw urojoną zazdrość.
Myślałam nad tym i w końcu stwierdziłam że może on ma rację. Może faktycznie tak naprawdę nie ma powodów do zazdrości.
I choć cholernie bolała mnie świadomość, że on pisze TAKIE smsy z inną to przemilczałam to. Bolał mnie też fakt, że on wszystkie smsy przede mną ukrywał. Nie wiedziałam jak często, ile i co do siebie piszą. Jednak raz po raz przypadkowo wychodziło na jaw parę rzeczy i okazywało się, że on rozmawia z nią tak dużo więcej niż ze mną.
Ja to jednak w dalszym ciągu starałam się znosić w milczeniu bo uwierzyłam w tą moją "urojoną zazdrość"... Albo raczej - jemu udało mi się to wmówić. Z jego strony to było bardzo sprytne. Miał pełne pole manewru bo wiedział, że ja chcąc udowodnić że nie jestem już zazdrosna pozwolę mu na wszystko i nie będę go ograniczać.
Poszedł na imprezę na której była i ona. Teraz wiem, że właśnie dlatego mnie ze sobą nie zabrał. Bo chciał być z nią "sam na sam".
No i stało się - zdradził mnie z nią. I najgorsze jest to, że przez cały czas trwania imprezy, przy tych wszystkich naszych znajomych zachowywali się jakby byli parą. Jakby to ona była jego dziewczyną.
Jeszcze nigdy nic mnie tak nie bolało jak kiedy mi o tym powiedział, kiedy się przyznał.
Jeszcze gdyby wcześniej nie mieli ze sobą żadnego kontaktu, gdyby się tak dobrze nie znali ja nie cierpiałabym tak bardzo. Bo przynajmniej wiedziałabym, że ona dla niego nic nie znaczy, że to był po prostu taki jednorazowy wyskok.
A tak? Nie mogę uwolnić się od świadomości, że on coś do niej czuje. I że zostawiłby mnie dla niej gdyby nie odległośc jaka ich dzieli ( bo ona mieszka bardzo daleko a przyjeżdża tu tylko na wakacje)
A zaczęło się od "nic nieznaczących" smsów...

Wybaczyłam mu to, bo ja też nie byłam święta (ale to już oddzielna historia).
Lecz nie zapomniałam i wiem, że nigdy nie zapomne. Ale też do tego nie wracałam, nie wypominałam mu.
Aż do wczoraj kiedy przeglądając jego telefon znalazłam tam jej zdjęcie :-? :-/ :-x
I znów wszystko wróciło :-(

#127 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 01 października 2007 - 14:14

Lia zastanów się jeszcze raz czy warto :-/ Ten typ już tak ma. Teraz jest fajnie- ciekawe do kiedy? Jak na horyzoncie pojawi się znów jakaś "piękna nieznajoma" ?? :evil: Ja wychodzę z tego założenia, że jak ktoś zdradzi raz to i drugi a co najgorsze przyjdzie mu to łatwiej. Zawsze za pierwszym razem ma się poczucie winy później już nie. Zresztą skoro wróciłaś to on wiem, że nawet jak nabroi to i tak będziecie razem.

Ten chłopak zdradził Ciebie z premedytacją. Ja jeszcze mogę zrozumieć, że facet poszedł na impreze i bzyknął jakąś obcą- alkohol, zaszumiało etc. Ale umówić się na sex, pojechać tam- co on jadąc do niej nie myślał, że mogą być jakieś konsekwencje, że Ciebie zrani, że może nie będziesz chciała z nim być. Widocznie miał to wszystko gdzieś, a na szali postawił Wasz związek i jakaś przygoda. Jesteś młodą kobietką i nie marnuj się z kimś kto tego nie docenia :-/
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#128 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 02 października 2007 - 10:52

To nie było tak, że oni się umówili. Ale faktycznie on szedł na tą imprezę z zamiarem zdradzenia mnie (nie zaznaczyłam wcześniej, że nie uprawiali seksu a tylko się całowali - ale to bez znaczenia bo zdrada jest zdradą).
I świetnie Jewel to ujęłaś - że zdradził mnie z premedytacją. A zrobił tak z powodu o którym nie wspomniałam - zrobił tak bo ja pierwsza go kiedyś zdradziłam. Przynajmniej on tak utrzymuje, mówi że gdybym go nie zdradziła on tez nigdy by tego nie zrobił więc ja jestem temu winna. Dlatego mu wybaczyłam.
Wiem jak strasznie go wtedy zraniłam i oddałabym wszystko by móc to zmienić. A on wie jak zranił mnie. Z tego względu nie chcemy się już więcej krzywdzić i choć rzeczywiście przeważnie jest tak, że jeśli ktoś zdradzi raz - zrobi to i kolejny to ja wierzę, że w naszym przypadku ta reguła się nie sprawdzi. Siebie jestem pewna... jego też.

#129 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 02 października 2007 - 14:37

Lia dziwna troszkę zasada oko za oko, ząb za ząb. Skoro jesteście teraz szczęśliwi to ja Wam życzę wiele miłości i jeśli chcecie być ze sobą to takich rzeczy ni powinno się robić ale człowiek nie jest nieomylny.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#130 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 02 października 2007 - 20:44

Lia, a w jaki sposób Ty go zdradziłaś? (jeśli można zapytać). też tylko przez pocałunek?
Ja pewnie na Twoim miejscu zostawiłabym takiego faceta i sprawdziłabym czy mu rzeczywiście na mnie zależy. Zobacz, oni nadal maja ze sobą kontakt, kiedyś znów się spotkają (i niekoniecznie na całowaniu się skończy).
Wiem że łatwo jest mówić, domyślam się jak to boli (mnie wnerwia wzmianka o byłej, gdzie wiem że wszystko skończone, a co dopiero życie ze świadomością, że nie jestem jedyna).

#131 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 03 października 2007 - 13:06

Lia, a w jaki sposób Ty go zdradziłaś? (jeśli można zapytać). też tylko przez pocałunek?

Tak, właśnie też przez pocałunek.

I wiecie co, gdybym nie doświadczyła tego na własnej skórze, gdybym nigdy nie była w takiej sytuacji mówiłabym identycznie - że nie mogłabym żyć w takim związku, że na pewno bym go zostawiła... ale słowa wypowiedzieć jest łatwiej niż wprowadzić je w życie. Za bardzo go kocham by móc zostawić. No i trochę jeszcze ta świadomość, że pierwsza go tak zraniłam.

#132 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 03 października 2007 - 13:32

Lia ja zdradziłam mojego juz teraz męża z innym nie tylko przez pocałunek i co?
Nie było oko za oko.
On wybaczył i nie zrobił mi zna złość.
Zrozumiał jak bardzo go wtedy potrzebowałam, a jego nie było.
On pozostał wierny.
Nie usprawiedliwiaj go, ze to tylko pocałunek.
Pomyśl jak się wtedy poczułaś jak się o tym dowiedziałaś.

[ Dodano: 2007-10-03, 14:35 ]
napisz proszę do mnie na gg Lia...

#133 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 03 października 2007 - 18:06

Klaudia20 co do Twojej historii to czytając ją tylko jedną myśl miałam w głowie - że ten Twój facet musi Cię niesamowicie kochać. Zachował się tak jak mało który by się zachował, przynajmniej ja tak uważam.
I super że u was to wszystko się tak skończyło, że oboje coś zrozumieliście i - jak już powiedziały dziewczyny - to się wam tylko przysłużyło :->
Bo w końcu człowiek uczy sie na błędach :-P

#134 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 03 października 2007 - 18:18

I my się nauczyliśmy...
I moim zdaniem to jest ta jedyna na całe zycie miłość...

#135 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 09:32

Pasjonatka jestes zazdrosna bo masz powód!!! kurcze przecież sama widziałaś tego smsa którego on napisał do niej!! Nie byłabym z facetem który pisze takie rzeczy do innej!! nie mogłabym mu ufać. Jeśli on mówi że ona do niego pisze a on niby nie chce.. to kurcze niech jej powie żeby się odwaliła!!
Lia masz racje że od takich smsów wszystko się zaczyna... ale kurcze ja bym mu nie wybaczyła!!! zahcowywał się jakby to była jego dziewczyna i to jeszcze przy waszych znajomych!! czy on wstydu nie ma?? co za koleś!!! i jeszcze ma jej zdjęcia to chyba musi coś dla niego znaczyć!!

robił tak bo ja pierwsza go kiedyś zdradziłam. Przynajmniej on tak utrzymuje, mówi że gdybym go nie zdradziła on tez nigdy by tego nie zrobił więc ja jestem temu winna. Dlatego mu wybaczyłam.

hehe to już smieszne... kurcze żeby tak tłumaczyć się tym bo ty tez mnie zdradziłaś..!!! chore...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#136 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 04 października 2007 - 12:18

ech... nie napisałam wszystkiego na tym forum. Ja potem zrobiłam to samo co on - też się "odegrałam"... chociaż nie, to nie było po to by się odegrać ale po to żeby zrobiło mi się "lepiej" ( - to, to dopiero jest śmieszne :-/ )
I jeszcze tego samego wieczoru gdy mi wszystko powiedział poszłam na imprezę i znów go zdradziłam - całowałam się z kimś innym.
Wiem, że to co zrobiłam jest chore. Możecie mnie potępić.

A dzisiaj właśnie dostałam za swoje. Dostałam "zapłatę" za te wszystkie krzywdy które mu wyrządziłam.
Już z nim nie jestem...
Bo on przestał mnie kochać. Przestał kochać tak bardzo jak kiedyś po tym co mu zrobiłam. I naprawdę się mu nie dziwię. Teraz widzę, że to były najgorsze rzeczy jakie w zyciu zrobiłam. I to jeszcze wymierzone w osobę która była dla mnie najważniejsza na świecie...

Ale dzięki tym zdradom wiele też zrozumiałam.
I mam pewność, że już nigdy nikomu czegoś takiego nie zrobię.

I też naprawdę nikomu tego nie życzę

#137 klaudia20

klaudia20
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 04 października 2007 - 13:04

Przykro mi bardzo:(

#138 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 15:53

Lia mnie tez bardzo przykro... ale pomyśl zrobiło ci się lepiej po tym jak sie na nim "odegrałas"..?? co?? bo to głupie tak się odgrywać.. wiem że teraz ci jest ciężko i masz nauczke... napewno wiele zrozumiałas .. i nauczyłas się że nie można tak igrać i zdradzac osoby bliskie naszemu sercu.. trzymaj się cieplutko
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#139 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 04 października 2007 - 16:46

Dostałam "zapłatę" za te wszystkie krzywdy które mu wyrządziłam.


Lia, bardzo mi przykro :-( ale nie możesz obwiniać tylko siebie.
On również był wobec Ciebie nie fair ! Ukochanej osoby się nie rani !

Wierzę, że poznasz mężczyznę, z którym stworzycie piękny, oparty na wzajemnym szacunku związek! Życzę Ci tego <przytul></span> z całego serducha ;-)

pozdrawiam

#140 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 04 października 2007 - 17:12

Wierzę, że poznasz mężczyznę, z którym stworzycie piękny, oparty na wzajemnym szacunku związek! Życzę Ci tego <przytul></span> z całego serducha ;-)


Podpisuję się pod tym :-) Trzymaj sie ciepło i pamiętaj, że człowiek uczy się na błędach <przytul></span>





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych