zdrada
#121
Napisano 28 września 2007 - 21:41
#123
Napisano 29 września 2007 - 22:50
Bardzo ciezko zaufac komus kto nas oklamal
I czy warto robic afere o smsy skoro nigdy fizycznie mnie nie zdradzil....
Powiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam.............
#124
Napisano 30 września 2007 - 06:52
ale przepraszam...nie ufasz mu bo dal ci powodPowiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam.............
Ja czasem naprawde nie rozumie facetow
No chyba ze nic ich nie laczy...ale po co wtedy ukrywac smsy itd. szczerosc to podstawa udanego zwiazku...niestety cos o tym wiem
#125
Guest_Kociak_*
Napisano 30 września 2007 - 09:31
niestety , to raczej on zniszczył przez to, że nie jest godzien zaufania... Co do tych smsów postaw mu jasno warunki: że ma z nią definitywnie kontakt przerwać, bo inaczej odejdziesz... Może takie wiadro zimnej wody go do porządku doprowadzi.Powiedzial mi dzis ze zniszczylam nasze malzenstwo przez to ze mu nie ufam..........
Co innego gdyby to był raz, kiedy Cię okłamał... Ale widać, że to nie był raz i dlatego warto coś z tym robić, aby nie żyć w ciągłym stresie podejrzewając męża o romans czy coś podobnego...
#126
Napisano 01 października 2007 - 13:43
I czy warto robic afere o smsy skoro nigdy fizycznie mnie nie zdradzil....
Wiecie co dziewczyny... dla mnie zdrada "psychiczna" jest dużo gorsza od takiej fizycznej.
Wolałabym żeby facet zdradził mnie np poprzez pocałunek z inną dziewczyną i by na tym się skończyło niż żeby miał z jakąś chociażby właśnie pisać smsy... bo od tych smsów się zaczyna a może wyniknąć o wiele więcej.
Ja się o tym przekonałam.
Ona po prostu do niego pisała, on jej po prostu odpisywał. Kiedy robiłam mu o to wyrzuty zaczął mi wpierać że ja "choruję" na tzw urojoną zazdrość.
Myślałam nad tym i w końcu stwierdziłam że może on ma rację. Może faktycznie tak naprawdę nie ma powodów do zazdrości.
I choć cholernie bolała mnie świadomość, że on pisze TAKIE smsy z inną to przemilczałam to. Bolał mnie też fakt, że on wszystkie smsy przede mną ukrywał. Nie wiedziałam jak często, ile i co do siebie piszą. Jednak raz po raz przypadkowo wychodziło na jaw parę rzeczy i okazywało się, że on rozmawia z nią tak dużo więcej niż ze mną.
Ja to jednak w dalszym ciągu starałam się znosić w milczeniu bo uwierzyłam w tą moją "urojoną zazdrość"... Albo raczej - jemu udało mi się to wmówić. Z jego strony to było bardzo sprytne. Miał pełne pole manewru bo wiedział, że ja chcąc udowodnić że nie jestem już zazdrosna pozwolę mu na wszystko i nie będę go ograniczać.
Poszedł na imprezę na której była i ona. Teraz wiem, że właśnie dlatego mnie ze sobą nie zabrał. Bo chciał być z nią "sam na sam".
No i stało się - zdradził mnie z nią. I najgorsze jest to, że przez cały czas trwania imprezy, przy tych wszystkich naszych znajomych zachowywali się jakby byli parą. Jakby to ona była jego dziewczyną.
Jeszcze nigdy nic mnie tak nie bolało jak kiedy mi o tym powiedział, kiedy się przyznał.
Jeszcze gdyby wcześniej nie mieli ze sobą żadnego kontaktu, gdyby się tak dobrze nie znali ja nie cierpiałabym tak bardzo. Bo przynajmniej wiedziałabym, że ona dla niego nic nie znaczy, że to był po prostu taki jednorazowy wyskok.
A tak? Nie mogę uwolnić się od świadomości, że on coś do niej czuje. I że zostawiłby mnie dla niej gdyby nie odległośc jaka ich dzieli ( bo ona mieszka bardzo daleko a przyjeżdża tu tylko na wakacje)
A zaczęło się od "nic nieznaczących" smsów...
Wybaczyłam mu to, bo ja też nie byłam święta (ale to już oddzielna historia).
Lecz nie zapomniałam i wiem, że nigdy nie zapomne. Ale też do tego nie wracałam, nie wypominałam mu.
Aż do wczoraj kiedy przeglądając jego telefon znalazłam tam jej zdjęcie
I znów wszystko wróciło
#127
Napisano 01 października 2007 - 14:14
Ten chłopak zdradził Ciebie z premedytacją. Ja jeszcze mogę zrozumieć, że facet poszedł na impreze i bzyknął jakąś obcą- alkohol, zaszumiało etc. Ale umówić się na sex, pojechać tam- co on jadąc do niej nie myślał, że mogą być jakieś konsekwencje, że Ciebie zrani, że może nie będziesz chciała z nim być. Widocznie miał to wszystko gdzieś, a na szali postawił Wasz związek i jakaś przygoda. Jesteś młodą kobietką i nie marnuj się z kimś kto tego nie docenia
#128
Napisano 02 października 2007 - 10:52
I świetnie Jewel to ujęłaś - że zdradził mnie z premedytacją. A zrobił tak z powodu o którym nie wspomniałam - zrobił tak bo ja pierwsza go kiedyś zdradziłam. Przynajmniej on tak utrzymuje, mówi że gdybym go nie zdradziła on tez nigdy by tego nie zrobił więc ja jestem temu winna. Dlatego mu wybaczyłam.
Wiem jak strasznie go wtedy zraniłam i oddałabym wszystko by móc to zmienić. A on wie jak zranił mnie. Z tego względu nie chcemy się już więcej krzywdzić i choć rzeczywiście przeważnie jest tak, że jeśli ktoś zdradzi raz - zrobi to i kolejny to ja wierzę, że w naszym przypadku ta reguła się nie sprawdzi. Siebie jestem pewna... jego też.
#129
Napisano 02 października 2007 - 14:37
#130
Napisano 02 października 2007 - 20:44
Ja pewnie na Twoim miejscu zostawiłabym takiego faceta i sprawdziłabym czy mu rzeczywiście na mnie zależy. Zobacz, oni nadal maja ze sobą kontakt, kiedyś znów się spotkają (i niekoniecznie na całowaniu się skończy).
Wiem że łatwo jest mówić, domyślam się jak to boli (mnie wnerwia wzmianka o byłej, gdzie wiem że wszystko skończone, a co dopiero życie ze świadomością, że nie jestem jedyna).
#131
Napisano 03 października 2007 - 13:06
Tak, właśnie też przez pocałunek.Lia, a w jaki sposób Ty go zdradziłaś? (jeśli można zapytać). też tylko przez pocałunek?
I wiecie co, gdybym nie doświadczyła tego na własnej skórze, gdybym nigdy nie była w takiej sytuacji mówiłabym identycznie - że nie mogłabym żyć w takim związku, że na pewno bym go zostawiła... ale słowa wypowiedzieć jest łatwiej niż wprowadzić je w życie. Za bardzo go kocham by móc zostawić. No i trochę jeszcze ta świadomość, że pierwsza go tak zraniłam.
#132
Napisano 03 października 2007 - 13:32
Nie było oko za oko.
On wybaczył i nie zrobił mi zna złość.
Zrozumiał jak bardzo go wtedy potrzebowałam, a jego nie było.
On pozostał wierny.
Nie usprawiedliwiaj go, ze to tylko pocałunek.
Pomyśl jak się wtedy poczułaś jak się o tym dowiedziałaś.
[ Dodano: 2007-10-03, 14:35 ]
napisz proszę do mnie na gg Lia...
#133
Napisano 03 października 2007 - 18:06
I super że u was to wszystko się tak skończyło, że oboje coś zrozumieliście i - jak już powiedziały dziewczyny - to się wam tylko przysłużyło :->
Bo w końcu człowiek uczy sie na błędach
#134
Napisano 03 października 2007 - 18:18
I moim zdaniem to jest ta jedyna na całe zycie miłość...
#135
Napisano 04 października 2007 - 09:32
Lia masz racje że od takich smsów wszystko się zaczyna... ale kurcze ja bym mu nie wybaczyła!!! zahcowywał się jakby to była jego dziewczyna i to jeszcze przy waszych znajomych!! czy on wstydu nie ma?? co za koleś!!! i jeszcze ma jej zdjęcia to chyba musi coś dla niego znaczyć!!
hehe to już smieszne... kurcze żeby tak tłumaczyć się tym bo ty tez mnie zdradziłaś..!!! chore...robił tak bo ja pierwsza go kiedyś zdradziłam. Przynajmniej on tak utrzymuje, mówi że gdybym go nie zdradziła on tez nigdy by tego nie zrobił więc ja jestem temu winna. Dlatego mu wybaczyłam.
#136
Napisano 04 października 2007 - 12:18
I jeszcze tego samego wieczoru gdy mi wszystko powiedział poszłam na imprezę i znów go zdradziłam - całowałam się z kimś innym.
Wiem, że to co zrobiłam jest chore. Możecie mnie potępić.
A dzisiaj właśnie dostałam za swoje. Dostałam "zapłatę" za te wszystkie krzywdy które mu wyrządziłam.
Już z nim nie jestem...
Bo on przestał mnie kochać. Przestał kochać tak bardzo jak kiedyś po tym co mu zrobiłam. I naprawdę się mu nie dziwię. Teraz widzę, że to były najgorsze rzeczy jakie w zyciu zrobiłam. I to jeszcze wymierzone w osobę która była dla mnie najważniejsza na świecie...
Ale dzięki tym zdradom wiele też zrozumiałam.
I mam pewność, że już nigdy nikomu czegoś takiego nie zrobię.
I też naprawdę nikomu tego nie życzę
#137
Napisano 04 października 2007 - 13:04
#138
Napisano 04 października 2007 - 15:53
#139
Napisano 04 października 2007 - 16:46
Dostałam "zapłatę" za te wszystkie krzywdy które mu wyrządziłam.
Lia, bardzo mi przykro
On również był wobec Ciebie nie fair ! Ukochanej osoby się nie rani !
Wierzę, że poznasz mężczyznę, z którym stworzycie piękny, oparty na wzajemnym szacunku związek! Życzę Ci tego
pozdrawiam
#140
Napisano 04 października 2007 - 17:12
Wierzę, że poznasz mężczyznę, z którym stworzycie piękny, oparty na wzajemnym szacunku związek! Życzę Ci tego
z całego serducha
Podpisuję się pod tym
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zdrada ! |
|
|
|
Czy to co robie z kierowniczka to zdrada? |
|
|
|
zdrada... a spowiedź |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














