jak na kogoś kto już zdradził i tak zachował sie bardzo przyzwoicie...bo to ON nie potrafił spojrzeć jej w oczy...
zdrada
#61
Napisano 22 sierpnia 2007 - 10:44
#63
Napisano 22 sierpnia 2007 - 14:14
Ona mu wybaczyła, bo znała go bardzo dobrze, a on zdradził jak był pijany, na koncercie...
On nie mógł z nią być przez wyrzuty sumienia a ona chciała!
#65
Napisano 22 sierpnia 2007 - 21:38
kiedys bylam zdradzana bo nie mozna tu mowic o jednorazowym incydencie... moj pierwszy chlopak, byl tak pewny siebie i milosci jaka go obdarzalam ze znalazl sobie druga laske (bedac caly czas ze mna), zeby urozmaicic sobie swoje nudne zycie ze mna... (pewnie to byla moja wina za bardzo bylam zakochana i swiata poza nim nie widzialam...skakalam przy nim jak glupia... ) po pewnym czasie coraz rzadziej sie widywalismy, wiec zaczelam cos podejrzewac... porozmawiallam z nim -on zaprzeczal... minely kolejne tygodnie...wciaz taka sama sytuacja... cos wspomnial o jakiejs pannie zerwalam z nim, potem wrocilismy do siebie na chwile-zostawilam go na dobre...bardzo cierpialam... po tym co zrobil ja nadal go kochalam (Idiotka) jednego tylko nie rozumialam skoro mial ta laske to czemu byl nadal ze mna?i w koncu sie dowiedzialam, bardzo dobitnie (od jednego jego kumpla)... byl ze mna zeby mial kogo pie.......ic jak tamta mu nie dawala...nie umiem nawet ujac w slowa jak wtedy sie poczulam...
rozpisalam sie troche, sorki ale wrocily stare wspomnienia i musialam to wyrzucic z siebie...
ja nigdy nikogo nie zdradzilam i nie zdradze...
#66
Napisano 23 sierpnia 2007 - 06:55
Boze tacy kretyni z tych facetow ze glowa mala
#67
Guest_Kociak_*
Napisano 23 sierpnia 2007 - 08:21
#68
Napisano 23 sierpnia 2007 - 08:59
#69
Napisano 23 sierpnia 2007 - 09:13
pójde z tobą - będzie raźniej!!!Paulledda pokaż mi który to..
#74
Napisano 23 sierpnia 2007 - 11:29
Pauledda, trafiłaś na wielkiego drania, niektórzy umieją się dobrze maskować.
Ja zostałam raz zdradzona. Pokłóciliśmy się w pubie po czym on wyszedł. Na następny dzień dowiedziałam się od dwóch koleżanek co nabroił na pewnej imprezie...Zdradził mnie z naszą znajomą, której zresztą nie znosiłam.
Później mnie przeprosiła i przy okazji napomknęła o tym, ze to jego wina, ze ona nie chciała, ale się poddała.
***
Pokazał się dopiero po dwóch tygodniach. Powiedział, że był zły na mnie, że to była taka chwila zapomnienia i że nigdy się to nie powtórzy. Powiedział, że chciałby ze mną zamieszkać i że możemy w niedługim czasie gdzieś razem wyjechać.
Nie no, dla mnie to było wprost niebywałe...
Nie wybaczyłam mu oczywiście. Dla mnie zdrada to zdrada, nie ma "wybacz".
#75
Guest_Kociak_*
Napisano 23 sierpnia 2007 - 21:35
Pokłóciliśmy się w pubie
widać, że to często się dość zdarza... nie wyobrażam sobie wybaczenia takiej zdrady... a później co, przy każdej następnej kłótni zastanawianie się czy czasem nie pójdzie mnie zdradzić? Przecież zdrada nie jest sposobem na kłótnieZdradził mnie
#76
Napisano 23 sierpnia 2007 - 22:02
później co, przy każdej następnej kłótni zastanawianie się czy czasem nie pójdzie mnie zdradzić?
No dokładnie, zupełnie bez sensu.
#78
Napisano 27 sierpnia 2007 - 02:24
#79
Guest_Kociak_*
Napisano 27 sierpnia 2007 - 09:22
czyli rozumiem, że z tamtym facetem już nie jesteś tak? rozstanie było związane z tą zdradą czy miało inne podłoże?kiedyś powiedziałam sobie że nie wybacze zdrady.. wybaczyłam.. Chociaż jak teraz na to patrze to nie miało sensu:)
#80
Napisano 27 sierpnia 2007 - 09:26
Moim zdaniem kobiety zdradzają tak często jak mężczyźni nie rozumiem wiec czasem dlaczego winę ponoszą tylko goście..
To nie tak, ze wine ponosza tylko faceci. Jestem zdania, ze nie mozna bawic sie i grac na ludzkich uczuciach. Jesli ktos to robi - swiadomie- to jest niedojrzaly
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zdrada ! |
|
|
|
Czy to co robie z kierowniczka to zdrada? |
|
|
|
zdrada... a spowiedź |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















