Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

zdrada


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
564 odpowiedzi w tym temacie

#21 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 08:51

Co za j****y s******n !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

%&^@%*^@(@*&)@(@_+

Brak mi słów :!: Mam nadzieję, że ta szmata za to odpowiedziała :evil:
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#22 Tatiana

Tatiana
  • Użytkownik
  • 109 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 13:21

wracajac do tych zdrad to dzis zaluje tych wszystkich skokow w bok , a zycie z wyrzutami sumienia jest ciezkie....Zdradzalam bo czesto czulam sie samotna w zwiazku;)Dlatego , ze moj facet ma jedna wade wysokie miejsce w jego zyciu zajmuja pieniadze i ciagle rozmnazanie ich..Wiele razy ja schodzilam przez to na drugi plan...Dzis juz pewnie bym tak nie postapila bo z wiekim zmienia sie tez charakter ...Moj facet wie o jednej moze 2 zdradach ...nie wie o tez najwiekszej o tym , ze bylam ponad rok zwiazana z innym chlopakiem w miedzy czasie, trudno mi bylo wybrac wiec ciagnelam to tak , a ze obaj mieszkali w innych miastach bylo łatwiej.Ja mieszkalam w miescie w ktorym sie uczyllam i ta tez mieszkal on wiec na tygodniu bylam z Patrykiem a w weekend z swoij chlopakiem, to byly 2 swiaty...Wiecie czasem mam ochote mu wyznac prawde , ale kolezanka stwierdzila ze lepiej jest jak jest ...

#23 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 17:20

bylam ponad rok zwiazana z innym chlopakiem w miedzy czasie

ja sobie to w ogóle wyobrazić nie mogę jak można oszukiwać człwieka, którego się kocha przez tyle czasu :roll:
spojrzeć w oczy bym potem nie mogła jemu....ale sobie przede wszystkim :-|

z wiekim zmienia sie tez charakter ...

to prawda. jak się jest młodym, to czasem głupio się postępuje. dobrze, że wyciągnęłaś z tego jakieś wnioski :!:

czasem mam ochote mu wyznac prawde

a po co to teraz wywlekać na wierzch? chyba, że chcesz mu dać prawo zadecydowania czy po takim oszustwie chce nadal z Tobą być :!:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#24 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 05 lipca 2007 - 21:42

Przepraszam, że to napiszę ale szkoda mi tego faceta :-/ Ja nie uznaję zdrad i mam bardzo złe zdanie o takich osobach ale mam nadzieję, że już tak nigdy nie zrobisz.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#25 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 08:54

ta swinie to podalabym na policje, a jak zrobi to innej....A co do zdrady to jak kogos zdradzasz, to zakoncz ten zwiazek bo jak kochasz kogos naprawde nie jestes zdolna by skrzywdzic ta osobe, jesli to ty jestes zdradzona jak dla mnie to nie wybaczalne.Jak nie macie zobowiazan, np. dzieci to lepiej to odrazu skonczyc.Po co dalej lgnac w chory zwiazek.
Filipek

#26 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 13:19

Jak nie macie zobowiazan, np. dzieci to lepiej to odrazu skonczyc.Po co dalej lgnac w chory zwiazek.


Też tak uwarzam. Przecież i ty sobie znajdziesz osobę z którą będziesz szczęśliwa i on a tak to nie wiadomo do czego ten związek prowadzi. Na pewno nie ma w nim miłości albo miłość jest jednostronna a tak się nie da.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#27 .::Moniczka::.

.::Moniczka::.
  • Użytkownik
  • 110 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 13:55

Co za j****y s******n !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

%&^@%*^@(@*&)@(@_+

Brak mi słów Mam nadzieję, że ta szmata za to odpowiedziała


Nie. Nigdy za to nie odpowiedział. Nadale sie tego wstydzę... Kiedy powiedziałam mojemu.. cudem go ubłagałam żeby tego nie zgłaszać... wiem, przezemnie może to sie przytrafić innej dziewczynie, ale nie mogłam.. nie chcę zeby moja rodzina sie o tym dowiedziała... :-?
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#28 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 19:19

Moniczko ja rozumiem, że tak zrobiłaś. Bardzo mi przykro :cry: przesyłam Tobie dużo słoneczka i uśmiechu <przytul></span> Pamiętaj, że fala zła zawsze wraca i to z podwójną siłą. Tylko czekać jak los mu zwróci z nawiązką.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#29 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 lipca 2007 - 02:27

[quote name="Kociak"]Pytanie do Was dziewczynki, a w zasadzie to cały szereg pytań :) Jaki macie stosunek do zdrady? Zdradziłyście kiedyś a może same byłyście zdradzone? Co uważacie za zdradę? Byłybyście w stanie wybaczyć zdradę, czy raczej to byłby koniec Waszego związku? I w ogóle: gdyby facet Was zdradził, to wolałybyście wiedzieć czy nie ( o ile byłby to jednorazowy wyskok). A same przyznałybyście się czy nie?
Jak widzicie, temat bardzo obszerny, dotyczący wszelkich aspektów zdrady z punktu widzenia obu stron (zdradzonej i zdradzającej)...
[/quote]

otóż...

mój stosunek do zdrady.. nie toleruję również.
Chociaż kręcila się w okół mnie i mojego poprzedniego roczego związku. Wyglądało to tak, że ON powiedział mi, że mnie zdradził. Ukrywał to przez miesiąc, wszyscy znajomi o tym wiedzieli... Moja przyjaciółka powiedziała mu, ze nie może patrzeć mi w oczy... że ma mi powiedzieć, bo sama mi powie. No i mi powiedział.. Cios.. płacz..ba! Rozpacz! i to z moją inną :przyjaciółką"... nice!

A potem po tygodniu wyjechał. Powiedział, że na 2 tygodnie do Krakowa. Ale zapomniał wspomnieć, ze z tego Krakowa nie wraca do Wrocławia tylko jedzie 'gdziekolwiek'. I tym sposobem nie widziałam go ponad 2 miesiące... Nie wiedziałam gdzie jest, z kim jest, co się dzieje, czy żyje... nic nie wiedziałam. I na ognisku, mój bliski kolega mnie objął... I tak mi się miło zrobiło.. że ktoś JEST... no i wiadomo...

Widać w ogóle jaki ten mój cudny chłopiec był. On mnie zdradził - wybaczyłam, byliśmy jeszcze razem. Ja jego- zerwał ze mną.. No tak, bo to on zawsze zdradzał swoje dziewczyny i poczuł się teraz urażony. Oh, jak mi przykro. . .

Teraz ma mojego R. :) i zdrady z zjego strony nie muszę się obawiać:) Ani on z mojej:):):)

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa... nie ukrywanie! Dopiero by było jakby się ta druga połówka dowiedziała o tym od kogoś innego... oj!
Trudno, będzie co ma być. Jeśli ktoś to zrobił to powinien się liczyć z konsekwencjami. Teraz wiem, chociaż w sumie nei żałuję tego co zrobiłam. Gdybym wiedziała co to teraz zdradziłabym go z całym autobusem murzyńskich koszykarzy :mrgreen:

[ Dodano: 2007-07-08, 03:31 ]
[quote name=".]no to teraz ja dorzącę swoją wypowiedź.

Zostałam zgwałcona przez mężczyznę, z którym, teraz wiem że tylko ja tak myślałam, "łączyła mnie przyjaźń"......[/quote]


aż się popłakałam...
boże..
gwałt to dla mnie coś tak strasznego...

niewyobrażalnego...

matko..

przykro mi..:(
nie ma mnie tu i nie będzie.

#30 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 lipca 2007 - 21:18

Tak gdzies na jakims portalu czytalam, ze kiedy maz/narzeczony zdradza...jedyna oznaka jest to jak sie zachowuje.
Jest wtedy mily, kochany i taki dobry (inny niz zwykle...lepszy.)...wiadmomo, dla niepoznaki.

Wypowiadaly sie kobiety z doswiadczeniem.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#31 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 10 lipca 2007 - 11:05

Tak gdzies na jakims portalu czytalam, ze kiedy maz/narzeczony zdradza...jedyna oznaka jest to jak sie zachowuje.
Jest wtedy mily, kochany i taki dobry (inny niz zwykle...lepszy.)...wiadmomo, dla niepoznaki.

Wypowiadaly sie kobiety z doswiadczeniem.

Moze nie tyle o ile dla niepoznaki, ale wrazie w... czasem gdybys cos słyszała to komu masz uwierzyc obcym czy mezowi ktory przeciez jest dla ciebie taki dobry...
Filipek

#32 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 10 lipca 2007 - 11:13

mamusia22cos w tym chyba jest Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#33 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 10 lipca 2007 - 11:37

mamusia22cos w tym chyba jest

nie przekonalam sie o tym na wlasnej skorze ale z doswiadczenia innych, naleze do osob ktore potrafia ocenic czlowieka na pierwszy rzut oka, co najwazniejsze nigdy sie nie myle(jak narazie), staram sie zachowac spostrzezenia dla siebie, nie raz stracilam kolezanke jak powiedzialam prawde jak sie dopiero pozniej okazalo

[ Dodano: 2007-07-10, 12:59 ]
Mam kolezanke ktora jest z chlopakiem pare lat. Spotkalam go raz jak podjezdzal pod moje sasiadki, pierw powiedzialam mu o niej on na to ze jej niezna-wyobraz sobie. Potem przyznal sie, jak powiedzialam jej o tym to on juz zdarzyl wytlumaczyc jej ze wmawialam mu, ze ja zdradza itd. Komu uwierzyla oczywiscie jemu, sytuacja powtarza sie do dzis, podrywa inne, mowia jej o tym, a ona oczywiscie juz wczesniej jest zapoznana z sytuacja, ze inne sa zazdrosne i chca zniszczyc ich zwiazek. I co ja moge zrobic? Nic, bo zawsze marcinek jest niewinny. Wole sie juz nie wtracac.
Filipek

#34 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 10 lipca 2007 - 12:53

mamusia22 koleżanka chyba po prostu nie chce przyjąć tej przykrej prawdy do wiadomości i woli żyć nie wierząc w te zdrady :roll: dziwne jak dla mnie, ale są ludzie, którym tak wygodniej żyć, lepiej nie widzieć problemu...

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#35 .::Moniczka::.

.::Moniczka::.
  • Użytkownik
  • 110 postów

Napisano 10 lipca 2007 - 17:13

przykro mi..:(


dziękuję...
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#36 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 31 lipca 2007 - 09:38

Mój Kotek często mi powtarza, że jeszcze nie znam życia (chodzi mu o to, że był moim pierwszym facetem!!!) i kiedyś będe chciała spróbować z kimś innym...a poza tym uważa, że mam bardzo rozbudowany "temperament erotyczny" i boi się, że mnie kiedyś przestanie zaspokajać i wtedy pójde do innego...
a ja wiem, że nigdy w życiu bym się nie odważyła, nie mogłabym potem na siebie patrzeć...
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#37 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 31 lipca 2007 - 09:46

mnie zdradzono kiedyś z moją przyjaciółką.. ja też go niby tam zdradziłam,,ale w sumie to długa historia i taka sytuacja myślę, że zostałoby mi to wybaczone przez ogół komentatorów...
rozumita...
;)

a teraz nie zrobiłabym tego na pewno!
A On tym bardziej ;)
także miło ;)

A mi się wydaje, że niemiło z kolei ze strony twojego połówka, że takie rzeczy ci mówi.. no ja rozumiem, że się boi ale jakby mi mój tak mówił to czułabym się tak jakby już mi coś na przyszłość zarzucał...
jakoś tak...
pokręcenie..
nie ma mnie tu i nie będzie.

#38 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 31 lipca 2007 - 09:53

A mi się wydaje, że niemiło z kolei ze strony twojego połówka, że takie rzeczy ci mówi.. no ja rozumiem, że się boi ale jakby mi mój tak mówił to czułabym się tak jakby już mi coś na przyszłość zarzucał...


no jest mi troszku przykro jak tak mówi-przyznaje...
może go w ty momencie tłumacze ale jego poprzednia laska zostawiła go dla innego i bardzo to przeżył...
ale z drugiej strony,jakby nie patrzeć jesteśmy ze sobą już od roku, planujemy wspólną przyszłość(ROZUMIECIE:ŚLUB,DOM, DZIECI I TE SPRAWY :-P ), a ja nie jestem jak tamta zołza!!!czasem mi się wydaje, że Kotek zwrócił na mnie uwagę i zaczoł podrywać bo jestem zupełnym przeciwieństwem tamtej laski.
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#39 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 31 lipca 2007 - 10:47

skoro jesteś jej przeciwieństwem to tym bardziej nie powinien się o zdradę i zerwanie martwić.
A to, ze miał taką babkę.. hmmm...
Zakończył z tamtą, jest z tobą, jesteś jej przeciwieństwem.. nie powinien martwić się o to, nie powinien rozdrapywać ran.. Ja wiem, że to boli jak ktoś zdradzi, zostawi dla innego/innej..ale nie może żyć w ciągłym stresie, że go zostawisz. Jakbym była w twojej sytuacji to bym pewnie z jednej strony go rozumiała, bo przeżył coś niemiłego itd Ale z drugiej strasznie by mnie to denerwowało, bo odbierałabym to tak jakby mi nie ufał w 100% , bo może i dopuszcza taką możliwość.. rozumisz...
nie ma mnie tu i nie będzie.

#40 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 31 lipca 2007 - 11:09

sprawa jest ogólnie pogmatwana...

Ale z drugiej strasznie by mnie to denerwowało, bo odbierałabym to tak jakby mi nie ufał w 100% , bo może i dopuszcza taką możliwość..


on twierdzi, ze mi ufa...ale właśnie problem w tym, że czasem zachowuje się i mówi takie rzeczy że wcale na to nie wygląda...
dużo o tym rozmawiamy, bo ja nie lubie zostawiać za sobą nie załatwionych spraw i już jest o wiele lepiej niż na początku naszego związku, ale czasem jeszcze zdarzy mu się wypalić z jakimś przykrym tekstem w tej materi
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych