Pozdrawiam!
zdrada
#401
Napisano 13 czerwca 2011 - 14:59
Pozdrawiam!
#402
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:05
Jakie Wy naiwne jesteście
nazywasz naiwnością to, że niektóre kobiety potrafią przebaczyć mężczyznom zdradę
Skąd taka pewność u ciebie że mężczyzny, który raz zdradził, zrobi to po raz kolejny. Niektórzy ludzie duzo się uczą na swoich błędach
#403
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:07
Jak pisałam, ja jestem na tyle nieufna że drugi raz bym nie zaufała.
Ale jeśli oboje sa na tyle silni, dojrzali emocjonalnie by postarac sie wyjść na prosta i byc szczesliwym to super.
#404
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:15
Jak pisałam, ja jestem na tyle nieufna że drugi raz bym nie zaufała.
Sajuri różnie to może w życiu być, na dzień dzisiejszy jesteś nieufna, ale wszystko może się jeszcze zmienić. Ja też myślałam ,że już ludziom nie zaufam. Tego żebyś nie zaufała nie możesz być na 100% pewna
#405
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:34
#406
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:42
no...ponoc w życiu nie można byc pewnym niczego.. Tego żebyś nie zaufała nie możesz być na 100% pewna
Ale na dizen dzisiejszy : nie umiałabym zaufac. Nie wiem czy bym nawet chciała.
#408
Napisano 13 czerwca 2011 - 15:53
Bo nie wiem czy podczas np. sprzeczki by mi sie nie wymskło o tej zdradzie.
#409
Napisano 13 czerwca 2011 - 16:00
nazywasz naiwnością to, że niektóre kobiety potrafią przebaczyć mężczyznom zdradę bo dla mnie to nie jest naiwne, ani to co pisały dziewczyny wyżej.
Napisałem to do 3 postów wyżej niż mój a dziewczyny nic tam nie napisały o wybaczaniu więc nie wiem skąd Ty to wzięłaś bo to nie było napisane w kontekście wybaczenia.
Skąd taka pewność u ciebie że mężczyzny, który raz zdradził, zrobi to po raz kolejny. Niektórzy ludzie duzo się uczą na swoich błędach
To jest tylko moja zdanie i ja tak uważam i mam do tego prawo. Możesz się nie zgadzać albo zgadzać i to już zależy od Ciebie
Pozdrawiam!
#410
Napisano 14 czerwca 2011 - 08:39
Ja rozróżniam zdradę w małżeństwie od zdrady kiedy to dwoje ludzi po prostu ze sobą jest. W pierwszym przypadku dopuszczam przebaczenie, w drugim nie. A to dlatego, że na ślubnym kobiercu przyrzekałam przed Bogiem być z kimś na dobre i na złe, nie mam w zwyczaju rzucać słów na wiatr... Jeśli zdradzi to dostanie w takim wypadku jeszcze jedną szansę, jeśli nie będzie w stanie być wierny to mówię bye bye i żyję sama dalej. I
Ktoś wyżej napisał, że nie przebaczy zdrady uczuciowej. Dla mnie zdrada jest zdradą. Nie ważne czy uczuciowa czy tylko penisowa. Człowiek jest jednością i zdradza cały Jan Kowalski albo wcale nie zdradza. Proste. Nie ma się serca od zdradzania i serca od kochania, ma się jedno serce, którym się zdradza bądź nie.
I w tym miejscu muszę się zgodzić z Jasonem, że prezentujecie pewną naiwność, ale zrzucam to raczej na Wasz młody wiek i małe doświadczenie. Jak miałam naście lat to też tak myślałam. Mam nadzieję, że myślenie Wam się też zmieni
Jason, podoba mi to co piszesz, ciekawe czy w rzeczywistości też taki jesteś?
Pozdrawiam serdecznie,
Sugarbabe
#411
Napisano 14 czerwca 2011 - 10:06
#412
Napisano 14 czerwca 2011 - 19:05
A ja jak miałam naście lat to myślałam tak jak wy teraz - że zdrada to koniec wszystkiego o co człowiek tyle czasu się stara.I w tym miejscu muszę się zgodzić z Jasonem, że prezentujecie pewną naiwność, ale zrzucam to raczej na Wasz młody wiek i małe doświadczenie. Jak miałam naście lat to też tak myślałam. Mam nadzieję, że myślenie Wam się też zmieni
Ja przy moim Ł. z nastolatki zmieniałam się w kobietę, to co inni uważają za koniec związku u nas było tylko powodem, żeby zacząć budować go na nowo. I nie jestem naiwna, nie myślę płytko i jednotorowo i nie wkładam wszystkich ludzi do jednego wora.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#413
Napisano 15 czerwca 2011 - 05:44
ja nie ma nastu latA ja jak miałam naście lat to myślałam tak jak wy teraz
Nie wiem ...może mi nie zalezało tak naprawde by walczyc o to uczucie ? moze podswiadomie czułam że to nie ten i że nie warto ? poza tym..z.robił tamtej dziecko . Wiec dla mnie to tez było powodem aby sobie dac spokoj.
#414
Napisano 15 czerwca 2011 - 05:55
No wiesz Sajurka - w takiej sytuacji to ja też bym to olała, a jakby mnie coś kusiło, żeby wrócić to pojechałabym hen daleko, rzuciła się w wir pracy a nowa miłość pewnie sama kiedyś tam by przyszła - albo i nie.poza tym..z.robił tamtej dziecko . Wiec dla mnie to tez było powodem aby sobie dac spokoj.
Chociaż znam dziwny przypadek bardzo. Znajoma (bo tego koleżanką nazwać nie można), urodziła swojemu facetowi dziecko, ten zdradził ją z byłą swoją i ta też zaszła w ciążę, ta mu wybaczyła, byli ze sobą, kolejna ciążą i ten znów ja zdradza, znów z tamtą i robi jej kolejne dziecko
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#415
Napisano 08 sierpnia 2011 - 21:35
najgorsze jest to , ze to wcale nie uw szytskich z wiekiem przechodzi, sa kobiety naiwne cale zycie , a moze boja sie samotnosci i wola takie zenujace traktowanieJakoś tak - za cholerę sobie teraz nie przypomnę, ale sens jest taki, że to już jest skrajna głupota i naiwność. Młode są - mogą sobie tak długo nawzajem dzieci robić - tylko biedne te dzieci w tym przypadku
Ja dzis mysle, ze byłabym w stanie wybaczyc zdrade , ale pewnie zalezałoby to od czasu zwiazku , relacji jaka by byla , sytaucji itp . Ale jak by bylo gdyby, mi sie to zdarzylo w zyciu tego nie wiem, mam chora psychike i moze popadałabym w paranoje i dopatrywała sie czegos tam gdzie tego nie ma
zeby wszystkie kobiety , tak potrafily , to nie bylo by tak czesto sytacji, ze facet nie szanuje kobiet , no ale czego wymagac , jak one same sie nie szanujapoza tym..z.robił tamtej dziecko . Wiec dla mnie to tez było powodem aby sobie dac spokoj.
No wiesz Sajurka - w takiej sytuacji to ja też bym to olała, a jakby mnie coś kusiło, żeby wrócić to pojechałabym hen daleko, rzuciła się w wir pracy a nowa miłość pewnie sama kiedyś tam by przyszła - albo i nie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#416
Napisano 09 sierpnia 2011 - 11:11
#417
Napisano 09 sierpnia 2011 - 18:00
Woli zostać ze zdradzającym facetem, może ze strachu, może z braku poczucia własnej wartości. Strasznie to przykre, ale tak jest
A czasem dlatego, ze kocha-i bywa, że wygrywa się walkę o związek. A poza tym nie ma co żałować- każdy sobie rzepkę skrobie
#418
Napisano 09 sierpnia 2011 - 18:03
tylko musza tego chciac obie strony , a nie ze jedna walczy , a druga dalej zdradza , wiedzac , ze ma do kogo wrocicA czasem dlatego, ze kocha-i bywa, że wygrywa się walkę o związek.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#419
Napisano 09 sierpnia 2011 - 18:08
tylko musza tego chciac obie strony , a nie ze jedna walczy , a druga dalej zdradza
To oczywiste przecież
Aczkolwiek zdarzają się heroiczne próby ratowania związku z jednej strony- zawsze nieudane...
#420
Napisano 09 sierpnia 2011 - 18:28
niestety czesto te osoby nie widza tego , nie da im sie przegadac , ze ta walka jest bezcelu.To oczywiste przecież
Wydaje mi sie , ze kiedys malzenstwa czesto wybaczały sobie zdrade , bo jak to rozwód itp i mialo to dobre strony , bo ta opinia spoleczna pewnie nie jedno malzenstwo uratowała , ale wiem wiem , mnóstwo ludzi zylo przez konwenanse w fikcyjnym zwiazku. wydaje mi sie , ze w dzisiejszych czasach mnostwo ludzi za szybko sie poddaje , unosi sie honorem
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zdrada ! |
|
|
|
Czy to co robie z kierowniczka to zdrada? |
|
|
|
zdrada... a spowiedź |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














