Dawno mnie tu nie było...czas nie pozwala!
Ale msiałam przyjść i powiedzieć Wam, że Ł. mi się oświadczył!!! Jestem taka szczęśliwa! Nie było to w Walentynki, ale w nasza 4 letnią rocznicę tzn 18.02
Co prawda plany pokrzyzował Mu fakt, że w czwartek byłam w pracy na popoludnie

Ale mimo to przyszedl po mnie do pracy i wreczyl mi kwiaty, a ja Jemu prezent w koncu taka piekna rocznica

Potem powiedzial, ze ma dla mnie niespodzianke i ze bedziemy ja musieli wyprobowac, bo to gadzet z sex shopu... Kurcze nie wierzylam Mu, ale tez nie wiedzialam o co chodzi. Zabral mnie na krotki spacer... Bedac juz w miejscu w miare spokojnym i stosunkowo bezludnym powiedzial, ze mam okazje zdecydowac kiedy chce otrzymac ten prezent. Nie mogac sie doczekac, dlugo nie czekalam i natychmiast poprosilam o jego wreczenie. Wtedy On wyjal male, brazowe pudeleczko, kleknal przede mna i zaczal cos mowic o tym, ze jestesmy ze soba tyle czasu...reszty nie pamietam! Wiem tylko, ze kazalam Mu wstawac , bo kleczal na sniegu

Ale nie wstal poki nie uslyszal mojego TAK!
Jestem przeszczesliwa!!!
PS Gratuluje Wam rowniez dziewczyny!