mam podobnie , ja zazwyczaj warcałam z jakimis chipsami , bo a moze pojde do kolezanki i piwko bedziemy pic, albo bo dawno nie jadłam. a teraz tego nie robie , dzis wyjatkowow kupiłam oliwi gumy owocowe , za to ze jej polowe zelek zjadła.nawet jak wlezę w sklepie w dział ze słodyczami, to zaraz wyłażę, bo nie mam ochoty
czasem tez zdarza mi sie podjadac ogórki albo pomidory , ale to to prawie sama woda. i jescze czasem podsuszana wedline, ale to plasterek , albo dwa, jak mam smaka na cos intensywniejszego , nie mdlego w smaku.



















