Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#941 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 20 kwietnia 2013 - 12:57

Torii, jak wyobrażasz sobie swoje życie za 10 lat? Gdzie chciałabyś pracować, jakie osiągnięcia mieć na koncie i co robić? Możesz popuścić wodze fantazji :mrgreen:


hmmm za 10 lat.... :lol:
:arrow: Chciałabym pracować tu gdzie pracuje ale na stanowisku Dyrektora hotelu :-P
:arrow: Chciałabym mieć nazwisko na K... :lol:
:arrow: Chciałabym mieć śliczną, złotowłosą córeczkę :mrgreen:
:arrow: Chciałabym nie martwić się o pieniądze.



To samo pytanie do wisienkowa

#942 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 20 kwietnia 2013 - 13:21

To samo pytanie do wisienkowa

No dobrze...
:arrow: Chciałabym skończyć studia,
:arrow: Chciałabym mieć pracę w zawodzie czyli czuwać nad przyrodą podczas budowy dróg, autostrad, podczas zmiany koryt rzek i tak dalej, jednocześnie mogłabym dorabiać sobie gdzieś za biurkiem :lol:
:arrow: chcę być spokojniejsza i dojrzalsza i cierpliwsza... Ale miejmy nadzieję, że to przyjdzie z wiekiem. Nie chcę być natomiast taka prozaiczna jak wszyscy dorośli :mrgreen: Chcę cieszyć się życiem.
:arrow: Przed skromnym ślubem chciałabym jechać na jakieś szalone wakacje na jakieś pustkowie.
:arrow: Chcę być żoną D. i mieć 3 dzieci, bo chcę nadrobić starty z dzieciństwa ;)
:arrow: Chcę mieć w domu akwarium i psa.
:arrow: Chcę być na swoim, nie mieszkać z mamą, nie słuchać dymów o wszystko :lol:

Pytanie do marcys
Wymień i rozwiń krótko 3 cechy, które w sobie lubisz ;)

#943 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 20 kwietnia 2013 - 17:50

Pytanie do marcys
Wymień i rozwiń krótko 3 cechy, które w sobie lubisz ;)


Jakoś zawsze łatwiej mi wymienić cechy, których nie lubię, ale podejmuję wyzwanie :)

1. punktualność - nigdy nie spóźniam się do pracy ani na żadne spotkania czy to towarzyskie czy bardziej oficjalne. Bardzo również cenię sobie tę cechę u innych, ponieważ jak dla mnie jest oznaka szacunku do drugiej osoby i jej czasu, ale niestety ostatnio dość rzadko się z nią spotykam.
2. realizm - nie każdy uważa to za jakąś pozytywną cechę, ale mnie ona w sumie pomaga w życiu. Przede wszystkim nie rozczarowuję się tak boleśnie, bo realnie podchodzę do większości sytuacji i zawsze dostrzegam realne plusy i minusy.
3. bezkonfliktowq - nigdy się nie kłócę (no chyba, że z mężem, ale to normalne i zdrowe :P) i nie szukam zaczepki. Wolę rozwiązywać problemy pokojowo i dzięki temu chyba łatwiej dogaduję się z ludźmi :)

Idę za ciosem: pytanie do AgnieszkiT jakich 3 cech w sobie nie lubisz?

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#944 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 20 kwietnia 2013 - 18:45

Hmm tylko 3?? :mrgreen:

1. Gadulstwo :arrow: oj tak, gadam non stop, nawet przy oglądaniu tv buzia mi się nie zamyka. Czasami jest fajne ale wiadomo czasami wychodzi nie tak jak trzeba. Czasami za dużo coś powiem a dopiero potem się kapnę, że cos palnęłam a często mi się to zdarza no i muszę przepraszać.
2. Nerwowość :arrow: i to straszna. Wszystko potrafi mnie wytrącić z równowagi. Jestem straszną choleryczką i chociaż wiem, że powinnam przystopować to dalej się rozkręcam i tradycyjnie ponoszę później konsekwencje.
3. Punktualność :arrow: może to dziwne ale nie lubię tego u siebie. Zawsze boję się, że gdzieś się spóźnię no i wychodzę ładnych kilka minut przed czasem i zazwyczaj sterczę i czekam. Nawet do pracy zdarzało mi się przychodzić o godzinę za wcześnie.

Inqaa, gdybyś po śmierci mogła odrodzić się jako zwierzątko co by to było?? (wiadomo uzasadnij) :mrgreen:

#945 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 21 kwietnia 2013 - 22:10

gdybyś po śmierci mogła odrodzić się jako zwierzątko co by to było??

Chciałabym być słoniem, wiadomo, nikt słonia nia ruszy :lol: :lol:
A poza tym są to bardzo mądre zwierzęta, bardzo rodzinne, dbające o swych najbliższych. Są roślinożerne, więc nie musiałabym uganiać się za zwierzyną :-P

Riia skoro się domagasz to proszę :lol:
Jeśli miałabyś możliwość wybrania jednego zakątka na Ziemii, gdzie mogłabyś spędzić tydzień to gdzie byś pojechała i dlaczego tam?

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#946 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 21 kwietnia 2013 - 22:51

Riia skoro się domagasz to proszę :lol:
Jeśli miałabyś możliwość wybrania jednego zakątka na Ziemii, gdzie mogłabyś spędzić tydzień to gdzie byś pojechała i dlaczego tam?


Hahaha dzięki :)

Bardzo chciałabym taki tydzień spędzić w klasztorze Szaolin. Ale marzy mi się spędzić go wśród mnichów, do których nie ma dostępu. Chciałabym zobaczyć poranne ćwiczenia kung-fu. I wziąć w nich udział.
Czemu? Jako dziecko ćwiczyłam tą sztukę walki, do dzisiaj ćwiczę formy ale już nie tak intensywnie. Zawsze chciałam zwiedzić klasztor, poczuć ten prawdziwy klimat i spokój, który wierzę że tam można odnaleźć.
Stąd też między innymi mój tatuaż :)


Pytanie do Kala1702
Czy gdybyś miała możliwość zajrzeć w swoją przyszłość to byś to zrobiła? Jeśli TAK to czemu i jeśli NIE to też czemu.

Każdy z nas urodził się ateistą


#947 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 22 kwietnia 2013 - 07:37

Pytanie do Kala1702
Czy gdybyś miała możliwość zajrzeć w swoją przyszłość to byś to zrobiła? Jeśli TAK to czemu i jeśli NIE to też czemu.


Nie, nie chciałabym poznać swojej przyszłości. Jakie to życie byłoby nudne znając każdy swój krok, każdą minutę swojego życia. Nic by mnie nie zaskoczyło, wszystko byłoby takie przewidywalne. Nie cieszyłabym się z niespodzianek, miłych rzeczy, zdarzeń które mogą mi się przytrafić. Z drugiej strony wiedząc co mnie czeka mogłabym zrobić coś aby zmienić bieg zdarzeń oraz nie dopuścić do pewnych rzeczy. Lecz też nie wiem czy byłabym w stanie tego dokonać - bo na niektóre sprawy nikt nie ma czasem wpływu i nie można ich zmienić. I nie chciałabym, żyć znając pewne bolesne dla mnie fakty a wiedząc, że nic z tym nie zrobię. Znając przyszłość nie byłoby tej ,,magi" życia, więc wolę aby wszystko toczyło się swoim naturalnym nurtem, żyć w nieświadomości i cieszyć się dniem dzisiejszym a nie zamartwiać kolejnym dniem :)

Pytanie do marcys - co uważasz za swój największy życiowy sukces?
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#948 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 23 kwietnia 2013 - 18:51

Pytanie do marcys - co uważasz za swój największy życiowy sukces?


Patrząc na moich znajomych i ich perypetie to dochodzę do wniosku, że moim największym sukcesem jest moje małżeństwo, które mimo przeciwności losu uznaję za bardzo szczęśliwe. Muszę przyznać, że nie jest łatwo i domyślam się, że raczej nigdy nie będzie, ale cóż trzeba walczyć :)

Pytanie do magdaaaaa jeżeli miałabyś być kwiatem to jakim i dlaczego?

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#949 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 kwietnia 2013 - 19:00

Pytanie do magdaaaaa jeżeli miałabyś być kwiatem to jakim i dlaczego?

kocham konwalie i to chyba ten kwiat . Jest kojarzony z niewinnoscią i prostota ;Jest tylko kilka tygodni dostepna nie jest taka spowrzechniała. I chyba dlatego bym chciała być tym kwiatem ;-) najpiekniejszy jest sam , bez niczego , bez dodatków.

[ Dodano: 2013-04-23, 20:06 ]
kala co by sie stało gdyby sie okazało ze twoje gorsze samopoczucie ostatnio to wynik II kresek :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#950 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 23 kwietnia 2013 - 19:45

kala co by sie stało gdyby sie okazało ze twoje gorsze samopoczucie ostatnio to wynik II kresek :?:


Sądzę, że byłaby to niezła niespodzianka. Pewnie przez pierwsze dwa dni była bym w szoku. Jednak myślę, że nie załamałabym się. Jakby nie patrzeć jestem już dość usamodzielniona. Za rok będę kończyć studia, Połówke ma dość dobrą prace, mieszkać też byśmy mieli gdzie. Wiem też że mam w nim 100% wsparcie i wiem że mogę na niego liczyć ;-) Jedynym problemem byli by rodzice, zwłaszcza moi a zwłaszcza tata, z mama na pewno by było ok. Tata nie toleruje brzuchów przed ślubem bo dla niego to wstyd dla rodziny .... :roll: :roll:
Jednak myślę, że jeszcze mi trochę do macierzyństwa. Wydaje mi się, że jestem na to za dziecinna ale pewnie gdybym była w takiej sytuacji moje podejście zmieniłoby się diametralnie :)

Inqaa Jaki i jest Twój wymarzony zawód ? Czy uważasz, że sprawdziłabyś się w nim ?
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#951 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 24 kwietnia 2013 - 15:39

Jaki i jest Twój wymarzony zawód ? Czy uważasz, że sprawdziłabyś się w nim ?

Jeżeli mówimy tu o WYMARZONYCH a nie REALNYCH do spełnienia to chciałabym być lekarzem. Może ze względu na to, że zawsze lubiłam pomagać ludziom, jestem bardzo społeczna i często sama sobie od ust odłożę, byleby tylko dać coś drugiemu człowiekowi. Czy bym się sprawdziła? Pewnie tak ;-)

Torii gdybyś miała milion złotych do wydania tu i teraz, bez odkładania do lokaty itp to na co byś wydała i dlaczego? ;-)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#952 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 27 kwietnia 2013 - 08:37

Torii gdybyś miała milion złotych do wydania tu i teraz

Kupiłabym ten nowy śliczny domek niedaleko nas który jest na sprzedaż, za pół miliona ok
oraz mały ale nowiuteńki samochód bo mój mnie doprowadza do szału :-P



Krówka czego nie tolerujesz w związku?

#953 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 kwietnia 2013 - 21:08

Torii1988, zadaj pytanie komu innemu ponieważ ja się na forum nie udzielam już ...

#954 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 27 kwietnia 2013 - 21:13

:roll: to tylko zabawa....


magdaaa to samo pytanie do ciebie

#955 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 kwietnia 2013 - 21:20

chyba tego co wiekszosc czyli :przemocy i braku zaufania , to sa chyba te najwazniejsze. poza tym nie toleruje braku umiejętnośc kompromisów, egoizmu i nieumiarkowania < wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znac granice, mozna pic ale nie co dzień i na umór, mozna sie bawić ale nie codzień, mozna sie lenić ale nie permanetnie etc> no i nie toleruje osób bez poczucia humoru i bez dystansu do siebie, tacy ludzie mnie mecza.

kala
opisz najgorsza randke, albo najbardziej zenujacy podryw z jakim miałas do czynienia .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#956 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 28 kwietnia 2013 - 07:29

kala opisz najgorsza randke, albo najbardziej zenujacy podryw z jakim miałas do czynienia .


Przypomina mi się w sumie jedna taka randka. Byłam jeszcze młoda i umówiłam się z chłopakiem przez internet. Za mądre to to nie było ale ile osób tak nie robi? Gadałam z chłopakiem od bardzo dawna więc stwierdziłam że mogę się z nim spotkać. Opisywał się zupełnie inaczej niż było w rzeczywistości. Przede wszystkim był niższy o głowę ode mnie, miał przeokropne krzywe i ŻÓŁTE a może i podchodzące pod brąz zęby. Ogólnie był niechlujnie ubrany i wydawał mi się brudny. Od razu na dzień dobry mnie pocałował w usta i powiedział, że jestem powalająco piękna. Odrzuciło mnie od razu :mrgreen: Kiedy obraliśmy trasę (oczywiście wybrałam taką aby na znajomego się nikogo nie natknąć) złapał mnie za ręke i chciał tak iść... Kiedy mu powiedziałam, że nie chcę iść za rękę bo niby z jakiej racji ? To wyjechał mi z tekstem: ,,No a to nie jesteśmy razem?" Myślałam, że padnę. Na szybko coś mu wyjaśniłam. Chłopaka zatkało. Nazwał mnie dzikuską a następnie zablokował na gg <umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span> Taka to oto romantyczna historia :mrgreen: :mrgreen:


Olenka Opisz swoje najbardziej udane wakacje :)
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#957 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 26 maja 2013 - 13:24

I nikt nie krzyczy, że miesiąc już zalegam :lol:

Olenka Opisz swoje najbardziej udane wakacje :)

Ojjj. Bez dwóch zdań są tą wakacje w liceum. beztroskie, bezproblemowe, najlepsi znajomi byli pod ręką (nie to co teraz wszyscy się rozjechali), codzienne wypady nad jezioro jak pogoda dopisywała, wieczorem wyjścia w plener na piwko, opalone ciałka, dużo nowych znajomości, czasem wypady jednodniowe nad morze, jakieś biwaki, nocki pod namiotaki na podwórku, ogniska, grille :mrgreen: :mrgreen: <jezorek11></span> ahhh. Kiedy to było? I czemu nie wróci? :lol:


Wisienkowa: Jakie masz podejście do zdrady? czy wybaczyłabyś jednorazowy wyskok partnerowi? Czy wydaje Ci się, że Partner wybaczył by Tobie?
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#958 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 maja 2013 - 16:34

Wisienkowa: Jakie masz podejście do zdrady? czy wybaczyłabyś jednorazowy wyskok partnerowi? Czy wydaje Ci się, że Partner wybaczył by Tobie?

Podejście do zdrady mam takie, że nie popieram takiego rozwiązywania problemów w związku (bo wg mnie zdrada następuje wtedy gdy jest źle) ale staram się zrozumieć argumenty w stylu: ona mnie nudziła w łóżku, on był taki przystojny i czuły... Natomiast zdrady bez powodu, z nudów, dla zabawy, która jest celowa a jeszcze gorzej długofalowa, nie zrozumiem i nie wybaczę nigdy. Wtedy facet jest kompletnym baranem i brak mi słów ;)

Jednorazowy wyskok... Zgodnie z tym co napisałam wyżej starałabym się zrozumieć co go do tego skłoniło. Przemyślałabym to na spokojnie i zobaczyłabym co dalej. Ale najpierw bym go pewnie rzuciła w przypływie emocji :mrgreen:
Co do zdrady, to co jak co, ale to ostatnie o co bym podejrzewała D. Dla niego jest bardzo ważna wierność. Być może jestem naiwna ;)

A co do mojej zdrady to D. pewnie nie wybaczyłby mi tak łatwo... Najpierw pewnie nie chciałby mnie znać, po baaaardzo długim czasie pewnie chciałby żebyśmy byli znów razem. Ja bym do niego nie wróciła, nie mam prawa zdradzać i nie skorzystałabym z drugiej szansy, bo bałabym się, że znów go zranię. Ale póki co na zdradę się nie zanosi ;)

Madź: Napisz kilka zdań o swojej pierwszej miłości.

#959 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 28 maja 2013 - 17:27

Napisz kilka zdań o swojej pierwszej miłości.

Przystojny był* i chyba niższy ode mnie <hmm></span> o co jest bardzo ciężko, bo jestem malutka przecież :lol: na pewno byliśmy wzrostem prawie jednakowi :-P
zresztą to było nieważne :-P zakochanam była na zabój, a w jego oczach to już w ogóle - takich pięknych oczu u nikogo więcej nie spotkałam. Aaaaaa i jego głos uwielbiałam, fajną chrypkę miał :lol:
Krótka była to miłość, ale będę wspominać zawsze ;-)

*był, bo spotkaliśmy się niedawno na ulicy i mięsień piwny ma przeokrutny ;P


inqaa, gdybyś mogła przez tydzień 'wejść w skórę' jednej z forumek, to która by to była. I co byś robiła, będąc nią? :-P
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#960 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 28 maja 2013 - 17:43

inqaa, gdybyś mogła przez tydzień 'wejść w skórę' jednej z forumek, to która by to była. I co byś robiła, będąc nią? :-P

Aaaaale mam pytanie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A wiecie kim bym była? wiecie?
a karatetyką bym była ! Już się powtarzam n-ty raz, ale zazdroszczę jej tego morza, więc gdybym na tydzień zamieniła się z nią ciałem to bym leżała plackiem na plaży calutki dzień :lol:
W dodatku wieczorami spędzałabym urocze wieczory z Mężem :mrgreen:
Ogniska na plaży, balety do białego rana itp, itd.

Zapewne bym się nie nudziła. Aaaa no jakże bym mogła zapomnieć, mama karatetyki świetnie gotuje, więc pewnie po plażowaniu chodziłabym do niej na dobre jedzonko :-P

Torii co uważasz za swoją porażkę życiową? I dlaczego?

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych