jak się żyje za granicą? Opowiesz o rzeczach/cechach/codziennych zwyczajach ludzi, których szybciej nie byłaś świadoma i Cię zaskoczyły?
Nigdy nie przepadałam za Niemcami jako państwem, język niemiecki był ostatnim językiem na świecie jakiego chciałam się nauczyć
A jednak pomimo tego wylądowałam na stałe w 'dojczach'. No i nie żałuję, że tak to się skończyło.
Ludzie? Hmm. Na pewno są bardzo mili. Nie ma chyba sklepu, w którym kasjer na odchodne nie życzyłby miłego dnia / weekendu / wieczoru.W związku z tym, że jest tu skupisko chyba wszystkich możliwych państw kultur to niemcy wydają się baaardzo tolerancyjnym państwem. Wiadomo, że zdarzają się wyjątki jak od każdej reguły. Ale spokojnie można nazwać ich tolerancyjnym narodem.
Na drodze kierowcy też zachowują się w stosunku do siebie o wiele milej niż w Polsce. Przepuszczanie na pasach czy wpuszczanie kogoś na drugi pas bez czekania godziny też jest tutaj normalne.
Jedyne co mnie bardzo zaskoczyło w negatywny sposób to stosunek polaków do siebie nawzajem. Jeden drugiemu zazdrości, rzadko można się spotkać z bezinteresowną pomocą, bo każdy zaraz woła 'euraczki'. To trochę smutne.
No i zaskoczyły mnie zamknięte sklepy w niedziele
Idzie się do tego w miare przyzwyczaić, a nawet jeśli nie to na większych dworcach funkcjonują supermarkety
Pytanie do @Melodia19 : wymień pięć swoich zalet i pięć wad które czynią Cię osobą niepowtarzalną i wyjątkową.



















