Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#981 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 28 września 2013 - 13:40

nie(d)oceniona, Oj tam od razu 90% marudzenia. :-P
Taki teraz mam czas, że więcej rzeczy takich się dzieje , ale jeszcze troche i to minie , mam nadzieje.

Wymień 5 chwil, które zostały Ci w pamięci jako te, w których byłaś szczęśliwa, w których czułaś dumę, radość, że coś wyszło tak jak chciałaś.... w których byłaś po prostu zadowolona z życia.

hmm 5 takich chwil( pomijam wszystko co ma związek z K)
a więc:
najbardziej bylam szczęsliwa gdy:
- Cale gimnazjum i do 2 klasy LO spiewalam w takim zespole , z superowymi koleżankami,( byl to profesjonalny zespol , prowadzony przez swietna dyrygentke, dziewczyn było ok 13) wyjeżdżałyśmy po całej Polsce i Europie dając koncerty, uczestnicząc w wysokiej rangi festiwalach ( śpiewałam nawet w operze leśnej ) do dzisiaj pamiętam tę dumę , będąc na scenie, widząc zadowolenie słuchaczy, niesamowite uczucie dostawać brawa na stojąco, sluchać komplementów, gratulacji. To genialne uczucie. Zawsze takie śpiewanie było dla mnie odskocznią od rzeczywistości, będąc na scenie nic innego sie nie liczyło... to było mega i nigdy tego nie zapomnę

- Święta , to czas , w którym zawsze odczuwałam to , że jest wszystko dobrze, tak jak powinno być. Kiedy bylismy całą rodziną razem, bez problemów , zmartwień, wtedy zawsze bylam szczęśliwa, a przyszłe święta będą dla mnie jeszcze bardziej magiczne ze wzgledu na to , że spędzę je z moim mężem i synem :->

- Kiedy widziałam zadowolenie na twarzy moich rodziców ze mnie.

- Bardzo jestem zadowolona, że jestem jaka jestem, że w życiu potrafie sie kierować okreslonymi zasadami, że zostalam dobrze wychowana przez rodziców, że nie jestem podatna na towarzystwo , potrafie miec swoje zdanie i się tego trzymać. Mam swoje niezmienne zasady i dobrze mi z tym :->

- Chwile , w których spędzalam czas ze swoimi znajomymii, mnostwo śmiechu, wspólnych tematów, wyjazdów, robienia głupot, spontanicznych akcji to czas który też pozostal mi w pamięci. ( teraz troche każdy poszedl w swoją stronę, jakis kontakt mamy, ale wiadomo juz nie jest tak jak kiedyś)

Pytanie do nikus

Czy po urodzeniu dziecka, miałaś może chwile załamania, zwątpienia, że jednak nie dasz sobie rady z nowymi obowiązkami, że ciężko ci połączyć prace domowe z opieką nad dzieckiem ? Jeśli tak , to w jakich sytuacjach takie myśli Cie dopadały. :?:
Czy może pomyślałaś sobie w takich chwilach, że jednak nie jestes stworzona do bycia mamą, bo sobie z czymś nie radzisz, czy jednak nie mialas takich mysli, gdy bylo ciężko :?:

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#982 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 29 września 2013 - 12:55

Czy po urodzeniu dziecka, miałaś może chwile załamania, zwątpienia

Mysle, ze mniej lub wiecej kazda mama takie ma ;-)

Nie mialam jakiegos wielkiego baby bluesa, ale niekiedy popadalam w taki melancholijny stan, w ktorym myslalam sobie, ze jakis etap w zyciu minal i rozpoczal sie kolejny. Piekny swoja droga, ale tez cholernie ciezki i odpowiedzialny.

Kiedys Okruszek byl jeszcze maly nie bylo zbyt wielu takich momentow, w ktorych czulam sie "gorsza". Teraz natomiast kiedy Maly szaleje, jest nieznosny, a ja np., uniose glos na niego, czuje sie potem zle. Przerasta mnie niekiedy to, ze ani prozby ani grozby nic nie dadza <bezradny></span>
Ogolnie staram sie nie poddawac tak szybko, a jesli kapituluje wolam meza i sama wychodze :lol:

Lady Nefretyte

Wymien 5 zdarzen/rzeczy z Twojego zycia, ktorych zalujesz, ze zrobilas/sie staly ;-)

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#983 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 21 października 2013 - 16:09

Lady śpi :P



#984 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 21 października 2013 - 16:33

@malwitka teraz na nowym skrypcie można otagować kogoś dodając przed nickiem @ i wtedy ta osoba dostanie powiadomienie, że ktoś o niej wspomina. Tak jak teraz Tobie, że ja coś napisałam ;-)

 

@LadyNefretete zapraszamy do tematu - hop hop!


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#985 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 26 października 2013 - 05:28

@LadyNefretete!


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#986 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 27 października 2013 - 16:09


Lady śpi
nie śpi, nie ma czasu.

 

Nadrabiam, w końcu .

 


Wymien 5 zdarzen/rzeczy z Twojego zycia, ktorych zalujesz, ze zrobilas/sie staly

Teoretycznie nie powinnam żałować niczego, bo dzięki temu co było jestem w tym punkcie życia w którym jestem. Ale hipotetycznie, gdybym mogła żałować to po prostu inaczej rozegrałabym kilka damsko-męskich znajomości, i nie wplątała się wcale najchętniej w kilka również. 

 

Żałuję trochę roku na latyno, bo mogłam od razu iść do tej szkoły w której jestem. W ogóle, że tak późno zajęłam się tym, czym chcę się zajmować, choć jak znam siebie, to pewnie milion razy mi się to zmieni i nie mam pojęcia kim będę w okolicy 30 stki :lol: 

 

 

Szkoda, że nie nauczyłam się wciąż oszczędzać, tylko żyję z dnia na dzień, bo wciąż miewam momenty, że nie mam za co kupić biletu tramwajowego. 

 

Nie mam pomysłu na więcej w sumie, bo jak mówiłam, - staram się nie żałować, tyko uczyć na błędach, co nie zawsze mi wychodzi.

 

 

Pytanie do @palomka - to samo ;)


"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#987 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 27 października 2013 - 20:24

Hmm, ciężkie pytanie w sumie :P

 

1) Na pewno, żałuję tego, że przez prawie rok, byłam z kimś kto generalnie nie zasłużył na bycie z nim. Związek kompletna pomyłka. Z perspektywy czasu uważam, że to jednak stracony czas...

 

2) Żałuję naprawdę bardzo wszystkich kłótni z rodzicami. Które nas od siebie oddaliły, a teraz naprawdę cięzko jest jakoś tak być bliżej siebie, choć i tak jest lepiej niż jeszcze rok, czy dwa lata temu.

 

3) Tego, że od razu nie poszłam na studia takie jak chciałam tylko zaczęłam technika farmacji i niestety poległam, bo jak się okazała to nie dla mnie i tym samym zmarnowałam sobie rok....

 

4) Paru utraconych kontaktów, których do tej pory bardzo żałuję, bo tworzyliśmy naprawdę zgraną paczkę, a potem jak ja poznałam teraźniejszego Połówka to wszyscy się ode mnie odwrócili...

 

I chyba tyle... więcej nic mi nie przychodzi do głowy.

Tak samo jak LadyNefretete staram się uczyć na błędach i z każdego wyciągnąc coś dobrego ;)

 

Do @Wisienkowa : Czy masz taki moment w życiu (jeśli tak to jaki), do którego wracasz gdy Ci źle i który zawsze wywołuje uśmiech na Twojej twarzy?


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#988 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:39

@Wisienkowa  puk puk ;-)


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#989 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 12 listopada 2013 - 21:18

Czy masz taki moment w życiu (jeśli tak to jaki), do którego wracasz gdy Ci źle i który zawsze wywołuje uśmiech na Twojej twarzy?

 

Jeśli jest mi źle, to myślę sobie o tym, że mam D., który jest cierpliwy i kocha mnie mimo wszystko. Nawet jeśli mi źle z jego powodu, to i tak staram się nie szukać pocieszenia gdzie indziej . Jest tyle cudownych chwil, tyle naszych wspólnych wzlotów, które przychodzą mi na myśl. W przeciwieństwie do D. cieszą mnie właśnie pokonywane przeciwności, on woli gdy po prostu jest dobrze. ;) Często miewam chwile smutku, taka ogólnie melancholia mnie dopada. Wiem, że go tym męczę, ale przeważnie stara się wysłuchać i mi pomóc. Jest niesamowicie cierpliwy. 

Jeśli natomiast wspominki miłych chwil nic nie dają, to patrzę w przyszłość i marzę o naszym przyszłym wspólnym mieszkaniu, naszych rupieciach, które będziemy mieć w nim... Od razu banan na twarzy się pojawia :mrgreen:  

 

 

Jula, napisz co Cię interesuje, fascynuje, jakie masz hobby.. :)



#990 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 11 grudnia 2013 - 23:10

@Jula, pytanie do Ciebie ;-)



#991 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 11 grudnia 2013 - 23:20

O przepraszam nie wiedziałam, że jest tutaj coś dla mnie, chyba mi się nie wyświetliło  <hmm>

 

Co mnie interesuje i fascynuje, książki. Uwielbiam czytać. Kiedyś nie książki mnie parzyły dosłownie, a teraz na odwrót, kocham je. Namiętnie czytam książki o charakterze kryminalnym, zbrodnie, morderstwa, porwania i takie klimaty. Lubię się wcielić w rolę detektywa, policjanta zwał jak zwał  :lol:  Lubię takie poniekąd mroczne klimaty. Inne książki mnie raczej nudzą o ile nie zacznie się akcja od pierwszych stron, odrzucam ją na bok i się kurzy :) 

+ do tego wszystkiego sprowadza się moje namiętne oglądanie programów i zaginionych ludziach i mordercach  :lol: D. mówi, że jestem psychiczna ale ja to lubię i już  :mrgreen:

 

 

Pytanie do @malwitka, co małżeństwo zmieniło w waszym związku i życiu ? Czy teraz zbliżyliście się do siebie jeszcze bardziej czy wręcz przeciwnie ;) 


er3mjw4zst9mivdb.png


#992 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 11 grudnia 2013 - 23:55

Poproszę o inny zestaw pytań... :roll:



#993 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 07:15

@Jula zadaj inne pytanie i będzie po sprawie :)


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#994 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 10:31

Jasne ;) 

@malwitka podaj dwie rzeczy, które chciałabyś zmienić w swoim wyglądzie i dwie rzeczy, które lubisz i chciałabyś aby nigdy się nie zmieniły jeżeli mogłyby się zmienić ;) 


er3mjw4zst9mivdb.png


#995 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 13 grudnia 2013 - 14:21

Dwie rzeczy, które bym zmieniła w swoim wyglądzie hmmm... Myślę, że wyprostowałabym zęby :P Tzn. ogólnie mam zamiar założyć sobie aparat tyle, że jakoś nie mogę się do tego zebrać... Koszt dosyć duży, ale nie o kasę chodzi, a brak czasu. Ale na pewno to to. I to byłoby na tyle bo na resztę nie mogę narzekać, wszystko jest na miejscu :mrgreen:

 

Co w sobie lubię ??? Podobam się sobie, nie ma takich rzeczy, które mi się w sobie nie podobają :P Najbardziej natomiast lubię swoje oczy i pełne usta plus kobiece kształty :-D Boniu jaki narcyz ze mnie :P <umieraam>

 

@Riaaa, jakie są Twoje najbliższe plany na przyszłość ??? Powiedzmy przedział czasu (2-5 lat).



#996 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 09 lutego 2014 - 21:42

magdaaaaa dzięki, bo pewnie odkliknęłam bez patrzenia :)

 

@Riaaa, jakie są Twoje najbliższe plany na przyszłość ??? Powiedzmy przedział czasu (2-5 lat).

 

Hmmm chyba nie planuję niczego

 

Chciałabym kupić mieszkanie, ale bez takiej stałej pensji trudno mi dostać kredyt. Mam nadzieję, że jakoś uda mi się to załatwić, bo jestem w stanie spłacić raty, ale z racji samozatrudnienia raz mam raz nie mam, a bank na zasadzie odłożę na czarną godzinę nie pójdzie :( I to chyba takie marzenie i plany w jednym. Bo bardzo chciałabym mieć swój kąt.

Mam jednak plany co do firmy, bo chciałabym ją bardziej rozwinąć. Plany mam z dofinansowaniem w pewnym projekcie unijnym i na tym się skupię w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że dzięki temu finansowo będzie lepiej i będę mogła zatrudnić pracownika od reklamy bo mi takiego brakuje. Tu myślę, że mi się uda i firma przeniesie się z mojego mieszkania do lokalu w centrum miasta.

 

Ale jakoś ostatnio stałam się pesymistką co do siebie, więc raczej widzę się tak jak dzisiaj: sama, w wynajętym mieszkaniu, ta sama praca (to akurat plus).

 

 

@Histeria:) gdybyś mogła zmienić jedną decyzję z swoim dorosłym życiu to co by to było/o ile byś coś zmieniła?


Każdy z nas urodził się ateistą


#997 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 10 lutego 2014 - 11:03

Poszłabym na inne studia, lub w ogóle zrezygnowałabym ze studiów na rzecz jakiegoś dobrego studium. Drugi raz nie wybrałabym kierunku humanistycznego, do tego nauczycielskiego (choć lubię to), poszłabym na coś technicznego: geodezję, bhp (mam studium, ale ono nic nie daje niestety), pożarnictwo, technikum weterynaryjne. Teraz jest już trochę za późno, bo nie mogę sobie pozwolić na dalsze kształcenie, nie stać mnie.

@Sajuri czy zawsze byłaś pewna,że twój mąż, to właśnie ten jedyny, czy miałaś wątpliwości przed/ po ślubie ? 



#998 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 lutego 2014 - 19:21


@Sajuri czy zawsze byłaś pewna,że twój mąż, to właśnie ten jedyny, czy miałaś wątpliwości przed/ po ślubie ? 
gdybym miala watpliwosci przed slubem to by nie byl moim mezem. ;)

Po slubie  tez nie . Choc wiadomo ze czasem mam go dosc :-P

Nie zamienilabym go na innego. Przy nim jest mi dobrze. Wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu

 

 

 

Pytanie takie samo jak zadala Ria czyli 

 

gdybyś mogła zmienić jedną decyzję z swoim dorosłym życiu to co by to było/o ile byś coś zmieniła?

 

 

 

do @magdaaaaa 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#999 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 10 lutego 2014 - 21:36


gdybyś mogła zmienić jedną decyzję z swoim dorosłym życiu to co by to było/o ile byś coś zmieniła?


zrobilabym wszystko aby bronic prac dyplomowych u innego promotora ;-)

 

AgnieszkaT czy ucieszyłabys sie gdyby sie okazało trzy miesiace po porodzie, ze jestes w następnej ciazy i to blizniaczej ??? 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1000 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 11 lutego 2014 - 06:35


czy ucieszyłabys sie gdyby sie okazało trzy miesiace po porodzie, ze jestes w następnej ciazy i to blizniaczej

Szczerze to nie a bardziej bym się chyba załamała.

Nawet rozmawialiśmy ostatnio o tym z G., że po tej ciąży, jak wszystko skończy się dobrze i pijawka to będziemy robić wszystko aby nie było następnej ciąży. Powodów takiej decyzji jest kilka: po pierwsze źle znoszę tą, cały czas jest zagrożona więc nie chciałabym przechodzić tego wszystkiego ponownie, po drugie kwestia mieszkaniowa. Fakt, znam rodziny, które w takim mieszkaniu jak nasze to oni wychowywali po 4 dzieci no ale bez przesady….. po trzecie cały czas bym chciała kiedyś tam znaleźć pracę…. aa no i po czwarte - mój wiek :D

Naprawdę, aby stworzyć kochającą się rodzinę wystarczy nam jedna malutka zdrowa pijawka. Więcej do szczęścia nam nie potrzeba J

 

@nie(d)oceniona, gdybys mogła zmienić swoją pracę na pracę „marzeń” to gdzie bys chciała pracować?? No i dlaczego akurat to?? J







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych