Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#841 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 17:23

Gdybyś mogła przez tydzień 'wejść w skórę' jednej z forumek, to która by to była. I co byś robiła, będąc nią?

O jaaaa :mrgreen: Odpowiedź jest prosta! Byłabym LadyNefretete - wygrzewałabym tyłek na słońcu, zwiedzała te niesamowite miejsca w Hiszpanii - chciałabym zobaczyć to wszystko jej oczyma :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: no i oczywiście pisałabym się na te wieczorki ze śniadaniem 8-) <lol></span>
Chciałabym poznać kulturę tamtych ludzi, zobaczyć ich na codzień.
Zresztą Lady jest tak szaloną i pozytywnie zakręconą osobą, ze na pewno miałabym co robić jako ona :mrgreen:

Pytanie do Lady właśnie :P
Bardzo rozkwitłaś w Hiszpanii - mam wrażenie, że stałaś się bardziej kobieca, piękniejsza. Czujesz się pewna swojej urody, swoich atutów? A może masz jakieś kompleksy? Jakie? A może miałaś kiedyś, a Hiszpania Cię z nich wyleczyła?

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#842 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 04 maja 2012 - 10:18

mam wrażenie, że stałaś się bardziej kobieca, piękniejsza

oooj, dzięki ale nie przesadzajmy :lol:

Czujesz się pewna swojej urody, swoich atutów?

Nie zawsze, jak każda baba ;-)

A może masz jakieś kompleksy? Jakie?

Hm... tyłek mi urósł od tych serów i tortilli :lol: I to chyba jedyne co mi dolega, bo jestem za leniwa żeby zacząć ćwiczyć czy biegać, i zawsze mam nadzieję, że w międzyczasie magicznie zginie :lol:


A może miałaś kiedyś, a Hiszpania Cię z nich wyleczyła?

Prawda jest taka, że w Hiszpanii bardziej uwierzyłam że jak się chce to się da WSZYSTKO. I pewnie dlatego jestem szczęśliwsza, bardziej uśmiechnięta, dobrze się czuję. I psychicznie i fizycznie też, choć nie na 100 % ( zawsze mogłoby być lepiej). Zawsze zostaje coś nad czym mogłabym popracować, ale największy kompleks jaki Hiszpania wyleczyła, to właśnie walczenie o to co się chce, jak mi się czasem zdawało, że coś może być bzdurne, tak teraz nie mam złudzeń - jeśli jest dla mnie ważne, to znaczy że jest ważne naprawdę. I co myśli reszta wszechświata ma mniejsze znaczenie ;-)

Pytanie rozkminię potem, bo nie mam żywcem weny teraz ;-)

[ Dodano: 2012-05-04, 11:51 ]
aa, mam :lol: :lol: :lol: :mrgreen:
eli od czego się u Ciebie tak buto mania zaczęła ? Bo jakoś nie mogę wyczaić momentu i początku Twojej miłości do szpili :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#843 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 04 maja 2012 - 11:08

LadyNefretete, toś pytanie zadała :P
Zaaawsze kochałam buty :P tylko wczesniej po pierwsze funduszy nie było na zakupowe szaleństwa, a po drugie ja taki dusigrosz jestem :P i jakoś chyba niecały rok temu trochę się przełamałam i zaczęłam kupowac ogólnie coś dla siebie, a że dla mnie najwazniejsze w stroju są buty, to tak wyszło, że mam ich coraz więcej :P
No i ja po prostu się czuję świetnie w szpilkach - wiesz, kobieco, seksownie i bardzo pewnie siebie. A że kiedyś byłam taką szarą myszką, to teraz dla pewności siebie zakładam szpilki :P


A co chcesz mi kupić następne na urodziny? <lol></span>


Nad pytaniem pomyślę.

EDIT:
Majorka - jesteś gotowa na oświadczyny i ślub? Co jeśli Polówek nagle by Ci się oświadczył? Jesteś gotowa na tak poważny krok? Uzasadnij odp. ;-)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#844 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 04 maja 2012 - 21:24

Majorka - jesteś gotowa na oświadczyny i ślub? Co jeśli Polówek nagle by Ci się oświadczył? Jesteś gotowa na tak poważny krok? Uzasadnij odp. ;-)

ja to jestem taki trudny człowiek :lol: niby bym coś chciała, ale jednak nie :lol:
Wszystko mam tak.... falami ;-) Tydzień coś mi się podoba w ślubach, a 2 tygodnie prawię o tym, że ślub do szczęścia nie jest potrzebny. Jakoś sama się nie mogę rozgryźć <bezradny></span>
Czy jestem gotowa na oświadczyny? Jakoś się nie nastawiam, bo mój połówek chyba nic nie planuje. Co roku jak ktoś w moim wieku bierze ślub to przeżywam- biedna ona już musi się ustatkować, pierze, gotuje i sprząta brudne skarpety :-P Niby czuję się dojrzała, ale tak na prawdę jestem jeszcze młoda i wiem, że jak będę miała mieszkać z M. to się na mieszkamy i jeszcze zatęsknię do mamci :lol:
Dla mnie oświadczyny nie równają się odrazu przygotowaniom do ślubu ;-) Jak bym teraz dostała pierścionek to nie miałabym za co zacząć przygotowań więc kompletnie mi się nie spieszy. Tak jak pisałam wcześniej- falami mnie olśniewa i zaciągam połówka do jubilera sprawdzać czy mu się gust nie spartolił, ale później mogę nie myśleć o tym 3 miesiące przykładowo ;-)
Gdyby się oświadczył to pewnie bym przyjęła (pewnie, ale nie wiem jak to by było w danym momencie z nami). Jest nam razem dobrze, ale małżeństwo to według mnie najważniejsza i najpoważniejsza decyzja. Póki co wolę mieć bardziej prozaiczne problemy, w tej chwili chyba bym się nie odważyła, zaręczyny zawsze można zerwać, ale ślub to nie jest decyzja do podjęcia ot tak :-> taki trochę trudny temat :lol: chyba boję się ustatkować, bo trochę mnie to przeraża :lol:


Pytanie do.... Olenki ;-)
wyobraź sobie, że dostajesz duuuuużą kwotę i możesz otworzyć własną działalność :-D
co byś otworzyła? uważasz, że dałabyś radę rządzić, nadajesz się na szefową, czy raczej wolisz się podporządkować innym? ;-)
:mrgreen:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#845 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 05 maja 2012 - 12:02

wyobraź sobie, że dostajesz duuuuużą kwotę i możesz otworzyć własną działalność :-D
co byś otworzyła? uważasz, że dałabyś radę rządzić, nadajesz się na szefową, czy raczej wolisz się podporządkować innym? ;-)


1. O otworzeniu własnej działalności już kiedyś myślałam, nawet dosyć poważnie, ale jakoś to wszystko nie wypaliło <bezradny></span> Sama nie wiem nawet czemu.
Raz myślałam z siostrą o otwarciu salonu z sukniami ślubnymi, po jakimś czasie chciałyśmy otworzyć prywatne przedszkole. Więc pewnie jakbym dostała dużą sume to raczej by to było właśnie prywatne przedszkole :-D

2. Jeśli chodzi o szefowanie... Sama nie wiem jakbym się czuła w roli szefa, bo nie mam za bardzo cech przywódczych. Raz lubie mówić komuś co i jak ma zrobić, a czasem chciałabym żeby ktoś powiedział mi raz a konkretnie co mam zrobić. Więc na pewno rola szefa byłaby dla mnie dosyć sporym wyzwaniem :P



Pytanie do: karate
5 cech jakie byś w sobie chciała zmienić. :)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#846 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 05 maja 2012 - 12:46

5 cech jakie byś w sobie chciała zmienić.


Przede wszystkim chciałabym przestać w końcu odkładać wszystko na później, co w połączeniu z moim słomianym zapałem daje katastrofę, a co jest wynikiem lenistwa, więc nie wiem, czy traktować to jako 3 oddzielne cechy czy jedną - zbiorczą i złożoną :lol:
I staram się z tym walczyć i próbuję, i chyba ze wszystkim jestem w stanie sobie poradzić, ale z lenistwem naprawdę raczej nigdy nie wygram.

Po drugie czasem za bardzo biorę wszystko do siebie - myślę, rozpamiętuję, nie daj boże dopowiadam sobie i nadinterpretuję coś, co ktoś powiedział czy zrobił. Ale z tym akurat już prawie sobie poradziłam i prawie nauczyłam filtrować ważne rzeczy od głupot, na które zwracam coraz mniejszą uwagę.

Po trzecie - irracjonalny strach przed zmianami. Wiem, że to strasznie głupie, ale czasem wolę po prostu bezsensownie tkwić w znanej bylejakości zamiast zdecydować się odważnie na zmianę na coś innego - możliwe, że lepszego. Ale i tu robię już kroki do przodu ;-)

Po czwarte - coś, o czym przypomniała mi dopiero eli :lol: - totalny brak cierpliwości. Oczywiście próbowałam z tym walczyć, kiedyś rysowałam, bawiłam się w decoupage, w szydełkowe kolczyki nawet - wszystko po to, żeby skupić się przez dłuższy czas na jednej rzeczy, ale ponieważ brakowało mi cierpliwości na taką dłubaninę, rzucałam wszystko w kąt.
Nie znoszę długo czekać na efekty swoich działań - kiedy coś robię chciałabym mieć je natychmiast, już, zaraz.
No i do dzieci cierpliwości nie mam kompletnie - kiedy słyszę powtarzające się przez kilka czy kilkanaście minut bez przerwy pytania "a co to?", "a dlaczego?", "a po co?" krew mnie zalewa i jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wolę koty.

I na piątą cechę już naprawdę nie mam pomysłu, ale ponieważ pierwsza była tak rozbudowana, to chyba nie szkodzi, prawda? ;-)

[ Dodano: 2012-05-05, 23:21 ]
Eli, Ty dla odmiany opowiedz nam o swoich pięciu największych zaletach ;-)

#847 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 05 maja 2012 - 22:22

no to teraz zadaj pytanie :->

EDIT: sorki, karate zdązyła już zadać ;-)

#848 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 06 maja 2012 - 07:22

Eli, Ty dla odmiany opowiedz nam o swoich pięciu największych zaletach ;-)

Trudno mówić o swoich zaletach :lol:

Po pierwsze mam w sobie dużo empatii - nie współczucia, ale właśnie empatii. Potrafię wczuć się w czyjeś położenie i zrozumieć.
Po drugie (uważam to za zaletę :P ) jestem wygadana i potrafię zawalczyć o swoje. Nie dam sobie wmówić, że nie mam racji - ostatnio nasz filozof na ćwiczeniach pomylił się w pewnej kwestii dotyczącej kary śmierci :P powiedziałam mu to :lol: oczywiście stwierdził, że to on ma rację, jednak na kolejnych ćwiczeniach powiedział, że sprawdził i faktycznie - jego błąd - moja racja - i postawił mi 5 mimo, że normalnie nie stawia :P więc opłacało się :lol:
Po trzecie jestem naprawdę miła - zarówno w stosunku do znajomych, jak i nieznajomych ludzi ;-) często uśmiecham się do obcych ludzi :) do sklepu przychodzą czasem do mnie obce osoby i opowiadają o swoim życiu - nigdy mnie to nie meczy, zawsze wysłucham.
Po czwarte - jestem wierna. I nigdy nie potrafiłabym zdradzić. Jestem 4 lata w związku i w tym czasie były sytuacje kiedy mogłabym, ale nie potrafiłabym. Dla mnie dopiero po zakończeniu jednej relacji wchodzi się w kolejną.
Po piąte - zawsze jestem punktualna. Nigdy w życiu nigdzie się nie spóźniłam.

Pytanie do inqi ;-)
Wymień 5 forumek, które chciałabyś poznać. Uzasadnij odpowiedź.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#849 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 06 maja 2012 - 11:06

Wymień 5 forumek, które chciałabyś poznać. Uzasadnij odpowiedź.

ekhm, ekhm, ciężkie pytanie bo poznać chciałabym wszystkie tak naprawdę :lol: No ale jak mam wybrać 5 to:

1. nikuś - chciałabym poznać jej tryb życia z Okruszkiem, porozmawiać o macierzyństwie i zobaczyć jak cieszy się z narodzin dzidziusia :->
2. karatetyka - jest zwariowaną, fajną osóbką i myślę że czas spędzony z nią zadziałałby na mnie pozytywnie :-P
3. Madź - mamy ostatnio podobne przeżycia z facetami i pewnie miałybyśmy o czym rozmawiać :mrgreen: :mrgreen:
4. Aneczka - fajnie by było porozmawiać z tak młodą mamusią 3 dzieciaczków, poza tym wydaje się rozsądna i sympatyczna :->
5. Elizabeth - wydaje mi się że mamy podobne charaktery i dogadałybyśmy sie razem, obie jesteśmy wygadane i raczej pewne siebie, więc byłoby fajnie :lol:

Pytanie do ... Madzik:) : Co byś chciała zmienić w swoim Połówku, bo bardzo Ci to przeszkadza?

#850 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 24 maja 2012 - 08:15

Jedyne co mi przychodzi na mysl to to, aby mniej sie denerwowal :-P
Dwa nerwusy w domu to zdecydowanie o jednego za duzo :-P
A ja strasznie nie lubie jak na siebie krzyczymy <bezradny></span>


To samo pytanie kieruje do...... krowki ;-)

#851 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 24 maja 2012 - 22:09

Madzik :), a dziękuje bardzo chętnie odpowiem :)

:arrow: jego podejście do znajomych i zabawy... Znajomi są tak dla niego bardzo ważni że nie wiem jak on sobie wyobraża mieć później rodzinę i poświęcić się jej ...
:arrow: jego picie na imprezach ... nie wiem czy on pije dla towarzystwa czy po prostu bo wypada czy dla siebie czy dla rozluźnienia ... Jest męczący po alko i nie lubie tego stanu u niego ...
:arrow: Jego brak szacunku do pewnych osób zarówno po pijaku jak i po trzeźwemu ...
:arrow: jego pewność siebie bo czasami jest zgubna

#852 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 24 maja 2012 - 22:20

krowka17, pytanie :)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#853 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 24 maja 2012 - 22:33

Aniusia no to Cię wciągnę do zabawy :)

Czy jesteś zadowolona ze swojego życia dotychczasowego ? dlaczego ?

#854 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 24 maja 2012 - 23:14

o matko to zaszalałaś :shock:

pytanie ciężkie, bo jak mnie życie gniotło to moim marzeniem było mieć u boku faceta odpowiedzialnego, inteligentnego, kogoś na kogo mogłabym liczyc i założyć w końcu rodzinę :lol: bo lata niestety poleciały nie wiadomo kiedy :evil:
no i w wieku 34lat zostałam szczesliwa żona inteligentnej kury, narodził sie Panicz-miałam wszystko o czym marzyłam ale z drugiej strony tyyyyyyle obowiazków i takie zmiany w moim zyciu nastąpiły,że czasem mi przez mysl przemknie ze zona i matka to mogłam zostac blizej 40 :-P i teraz byc wyspaną stara panna hihi ale to tylko czasami :-P

nie mam powodów,żeby napisac ze nie jestem zadowolona z tego co mam....swoja kura, swoj kurnik,piskle jest,jest z kim sie zestarzeć i na kogo patrzec jak dorasta-życie spokojne i stabilizacja a to ważne.....no i jest chemia miedzy nami co u małżeństw z rozsądku rzadko sie zdarza :lol:


pytanie do inqa- gdyby ex przeprosił i wykazał skruche to bys go przyjeła? a 5 min wczesniej zwiazek zaproponował CI kolega od koszykówki- ktorego bys wybrała :lol: <bigkiss></span> <bigkiss></span>
Dołączona grafika

#855 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 25 maja 2012 - 08:14

pytanie do inqa- gdyby ex przeprosił i wykazał skruche to bys go przyjeła? a 5 min wczesniej zwiazek zaproponował CI kolega od koszykówki- ktorego bys wybrała :lol: <bigkiss></span> <bigkiss></span>


po pierwsze - od siatkówki kolega a nie od koszykówki :lol: :lol:
po drugie - kolega od siatkówki już zaproponował mi związek, tylko że ja wymiękłam. Nie chce na razie pakować sie w związki, muszę odpocząć :->

A eks? Nie mam pojęcia co bym zrobiła, gdyby naprawdę przepraszał. Z jednej strony pamiętałabym wszystkie cudowne chwile, które razem spędziliśmy a z drugiej strony ciągle wracałyby do mnie w myślach momenty, kiedy się rozstawaliśmy i poszedł sobie do innej. Sentyment na pewno został, ale wydaje mi się, że sytuacja w której on by bardzo przepraszał nie nadejdzie bo to nie ten typ człowieka i bardzo dobrze ;-) Teraz przynajmniej mam więcej czasu dla siebie i przez pryzmat czasu widzę że po prostu nie był mnie wart. Chciałabym wierzyć jednak, że gdyby taka sytuacja nastała to zachowałabym zdrowy rozsądek i puściła go z torbami :->

Pytanie do Jasminki : wybaczyłabyś zdradę swojemu Połówkowi? A jeżeli tak to dlaczego? ;-)

[ Dodano: 2012-05-26, 23:18 ]
Okej, to zmiana pytania ;-)
Jasminka czy chciałabyś żeby coś sie w Twoim życiu zmieniło? ;-) Jeżeli tak to dlaczego?

#856 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 27 maja 2012 - 11:35

Tak, chciałabym ;-)

- chciałabym zacząć prowadzić swoją działalność gospodarczą, aby w końcu zacząć pracować na własny rachunek ;-)

- chciałabym również skończyć w wynajmowaniem mieszkań i zamieszkać na swoim. Dlatego, że wole inwestować we własne mieszkanie niż utrzymywać cudze :D

- chciałabym też, aby związek mój i Połówka został w końcu zalegalizowany. :->
Długo się zastanawiałam, wahałam, nie wiedziałam, czy chcę. Ale teraz mogę powiedzieć, że chcę :-P

Pytanie kieruję do Karatetyki :lol:

Czy widzisz jakieś plusy "odzyskanej wolności"?
Jeśli tak, to jakie?
Lepiej Ci było jak byłaś w związku czy teraz? :->

#857 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 27 maja 2012 - 11:53

Póki co żadnych minusów nie dostrzegam, jest mi naprawdę dobrze i ogromna większość moich znajomych twierdzi, że mimo początkowego zdziwienia cieszą się teraz z tego, że tak się to potoczyło, bo podobno widać, że odżyłam, rozkwitłam i na dobre mi to wyszło. Szczerze mówiąc żałuję chyba tylko tego, że zdecydowałam się na to tak późno, bo już od dawna to nie było "to"... Tak więc największym plusem jest to, że nie tkwię już w bezsensownej relacji, nie męczę się i nie próbuję na siłę naprawiać czegoś, czego naprawić się nie da. Zastanawiałam się bardzo, bardzo długo, ale wiem, że zrobiłam dobrze i nie żałuję tego, jak to się potoczyło.
Więcej o zaletach "odzyskanej wolności" nie bardzo mam, co pisać, bo powoli chyba znowu ją tracę :lol:

Magdaaaaa, gdybyś mogła cofnąć czas i zmienić tylko jedną rzecz ze swojej przeszłości, co by to było? ;-)

#858 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 maja 2012 - 17:26

Magdaaaaa, gdybyś mogła cofnąć czas i zmienić tylko jedną rzecz ze swojej przeszłości, co by to było?

chcialabym , aby mi sie trafil inny promotor i wtedy bym sie obronila w normalnym terminie i trafila na fajny staz , kolezanka z roku miala do wyboru Sąd , poradnia psych-ped i kilka innych ciekawych miejsc. A tak trzy miesiace pożniej sie nie zalapałam i siedziałam kilka miesięcy w domu , poznałam faceta , na co niepotrzebnie kilka miesięcy zmarowałam etc .
ale z drugiej strony jak mówil Szekspir : rzeczywistosć nie jest gorsza ani lepsza od naszych marzeń , jest poprostu zupelnie inna. Moze nie trafiłam bym do tej pracy , w ktorej teraz jestem , nie denerwowała by mnie szefowa; ale tez nie poznała bym wielu fajnych osób.

Torii co by sie zmieniło w twoim zyciu , gdyby sie teraz okazało , ze jesteś w ciąży , wiem ze po poczatkowym szoku byłaby wielka radość , ale co by sie zmieniło :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#859 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 27 maja 2012 - 17:36

co by sie zmieniło w twoim zyciu , gdyby sie teraz okazało , ze jesteś w ciąży

ciężko mi teraz powiedzieć.
zapewne przyspieszyło by to przeprowadzkę :mrgreen:
ale chyba nic więcej... nadal bym pracowała, ślubu nie planuję jeszcze i ciąża nie miała by na to wpływu.

misiek pewnie musiał by szukać pracy. mimo, że teraz ze grę w klubie dostaje taką samą wypłatę jak ja. dodatkowa kasa by się przydała.


Pytanie do tili:

podaj 3 forumki które chciałabyś poznać osobiście i dlaczego?

#860 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 29 maja 2012 - 09:13

podaj 3 forumki które chciałabyś poznać osobiście i dlaczego?

3 to za mało :-P wymienię 3 ekipy hehehe

1.ekipa meksykańska :mrgreen: katioszka,Torii,Olenka i jeszcze krówkę zabierzemy :mrgreen:
2. Marzycielka, eli, Cenionka, Lady :-D
3. i czatownice Jasminka, Aspirynka, Madź, Aniusia :-D
a dlaczego?a bo tak jakoś wyszło,że Was lubię :lol:
pewnie jeszcze o kimś zapomniałam ;-)


Pytanie do.....do.....do.....sprawdzę kto obecny :-P


AgnieszkaT wygrywasz bilety lotnicze do zrealizowania w 1 stronę i załóżmy,że chcesz je koniecznie wykorzystać. Jednak po przylocie musicie radzić sobie z mężem sami. Gdzie wyjeżdżacie i dlaczego ten kraj? :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych