Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#701 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 08 maja 2011 - 18:15

Za dziesięć lat... o matko to już kryzys wieku średniego :-P

Gdzie bedziesz mieszkal,

Więc tak... mieszkał na pewno będę tu gdzie mieszkam czyli we Wrocławiu, mieszkanie jest moje, dzielnie spłacam więc innej opcji nie widzę ;-) Poza tym dobrze mi tu, na metraż nie narzekam, okolica przyjemna, wszędzie blisko i nieźle to sobie wszystko urządziłem ;-)

z kim

Mam nadzieje, że z żoną i dziećmi :-P Bardzo tego pragnę a marzenia trzeba spełniać ;-) Liczę na małżeństwo przed trzydziestką 8-) Póki co widzę idealną kandydatkę... zakochałem się i chciałbym, żeby się udało ;-)

i jak potoczy sie twoje zycze zawodowe?


Haaa tego nie wie nikt :-P Myślałem jeszcze nad chirurgią... ale to raczej tylko gdybanie. Póki co pracować zamierzam tam gdzie pracuje, może w przyszłości prywatna praktyka... czas pokaże.

W każdym razie najważniejsza jest dla mnie póki co rodzina... a w zasadzie jej założenie, więc to ona ustosunkuje resztę mojego życia ;-)

nad pytaniem się zastanowię ;-)

[ Dodano: 2011-05-09, 13:01 ]
Pytanie do Sajuri:

Sytuacja całkowicie teoretyczna.. Czy w momencie kiedy twoje starania o dziecko byłyby nieskuteczne i okazałoby się, że szansą na macierzyństwo jest zapłodnienie metodą in vitro zdecydowałabyś się ? Jaki masz stosunek do sprawy?
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#702 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 maja 2011 - 18:01

Sytuacja całkowicie teoretyczna.. Czy w momencie kiedy twoje starania o dziecko byłyby nieskuteczne i okazałoby się, że szansą na macierzyństwo jest zapłodnienie metodą in vitro zdecydowałabyś się ? Jaki masz stosunek do sprawy?


Gdyby mnie tylko było stać ? owszem. Nie mam nic przeciwko tej metodzie.Jesli to tylko może pomoć parze w spełnieniu ich marzeń. To samo dotyczy adopcji ;)
jestem Za.


Nad pytankiem pomysle.;)

[ Dodano: 2011-05-10, 08:33 ]
pytanie do Eli

Wspominałas kiedyś o studiach. Jeśli pójdziesz to na jaki kierunek i dlaczego ten ??
:)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#703 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 10 maja 2011 - 14:59

Wspominałas kiedyś o studiach. Jeśli pójdziesz to na jaki kierunek i dlaczego ten ??

Ciągle wspominam o studiach, bo może to głupie, ale przez całe życie od gówniary takiej marzyłam o tym, żeby pójść na studia i mieć dobre wykształcenie.
Obecnie jestem na etapie decydowania się na resocjalizację. Po pierwsze myślę, ze studia mogą być ciekawe (od kilku osób wiem, ze takie są), po drugie decydując się na pracę w tym kierunku wiem na co sie decyduję - domy dziecka, świetlice terapeutyczne itd. - ja to wszystko w życiu widziałam i wiem jak to jest.
Po trzecie nie wiem czy na pewno po studiach będę robić coś w tym kierunku, ale wiem, ze przyda mi się wykształcenie, więc ogólnie studia są moim priorytetem w tym momencie.

Pytanie do harrego
Czy Kamila to Twój pierwszy tak poważny związek? Czy wcześniej nie myślałeś poważnie o kobietach, czy po prostu nie miałeś okazji na poważnie się zakochać? I czy różnica wieku nie przeszkadza Wam, jeśli chodzi o priorytety na teraz? (Ty myślisz o założeniu rodziny, a ona zaczyna dopiero studia)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#704 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 10 maja 2011 - 15:22

Czy Kamila to Twój pierwszy tak poważny związek?

Nie, 4 lata temu byłem w związku, wydawało mi się, że poważnym no ale... życie zweryfikowało skutecznie i brutalnie moje plany, oczekiwania i marzenia. Bardzo się zawiodłem na mojej partnerce... cóż zdrady nie potrafię wybaczyć.

Czy wcześniej nie myślałeś poważnie o kobietach, czy po prostu nie miałeś okazji na poważnie się zakochać?

Kochałem... ale po tym jak poprzedni związek się skończył raczej nie angażowałem uczuć w znajomości z kobietami.

I czy różnica wieku nie przeszkadza Wam, jeśli chodzi o priorytety na teraz?

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie w obecnej sytuacji... zrozumiecie za jakiś czas ;-)
Ogólnie różnicę wieku zauważam w pewnych kwestiach, ale póki co nie przeszkadza mi ona.

Pytanie później... ;-)

[ Dodano: 2011-05-10, 16:45 ]
Pytanie do slavka: Jesteś starszy ode mnie prawie o 20 lat (brzmi brutalnie ale mam nadzieję, że mnie nie zlinczujesz :-P ) i jak czuję się kawaler w takim wieku ? Czy czujesz, że coś Ci w życiu umknęło? Czegoś żałujesz? Czy może jest Ci dobrze tak jak jest? Jakie masz plany na najbliższy czas? Szukasz kobiety?
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#705 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 10 maja 2011 - 16:18

na pewno samotny choc teraz dzieki Wam troche mniej :) .zaluje ze nie wyszlo mi z moja byla i potem ta następna ktora poznalem . Zaluje tez tych mozliwosci ktore daje bycie z kims - usmiech , pocalunki , rozmowy i jednoczesnie , czuje ze to wlasnie umknelo . Sa ludzie ktorym dobrze byc samym ale ja do nich nie naleze i caly czas mam nadzieje ze moze ..tylko ze trudno z tym biorac pod uwage stan zdrowia ,ale moze . A plany ? w czerwcu sanatorium i udzial w projekcie ,na udzial w ktorym licze :) . A co do linczu to pomysle :) oczywiscie zartuje :) . Pytanie do TILIA - jak widzisz Swoja przyszlosc ? Jak mialoby wygladac Twoje zycie za np 15 lat ?

#706 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 11 maja 2011 - 09:05

Pytanie do TILIA - jak widzisz Swoja przyszlosc ? Jak mialoby wygladac Twoje zycie za np 15 lat ?

Nie lubię takich pytań ze względu na to,że wiem doskonale jak ciężko przewidzieć co będzie za rok i jak diametralnie może się życie obrócić o 360 stopni. A co dopiero gdybać jak będzie ono wyglądało za lat 15 ;-) więc napiszę co bym chciała :-)
Chciałabym za te 15 lat wykonywać zawód,który lubię. Chciałabym mieć kochającego faceta przy sobie,spełnione marzenia,spokojne życie(może z odrobiną szaleństwa),własne mieszkanko/domek i przede wszystkim żeby wszystkim zdrowie dopisywało :-) to takie rzeczy,które jako pierwsze przychodzą mi na myśl ;-)


Tuptunio
wspominałaś na forum o swojej pasji - jeździe konnej :-)
może napiszesz jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi?i ogółem opowiesz coś więcej na ten temat :-) jak to jest wrócić po przerwie do takiego sportu?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#707 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 08:09

Tilia, jako, że Tuptunio chyba znowu zniknęła z forum to proponuję zadać pytanie komu innemu, bo zabawa stoi w miejscu ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#708 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 20 czerwca 2011 - 19:38

magdaaaaaa miałaś jakieś postanowienie do zrealizowania w tym roku?udało Ci się je już spełnić?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#709 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 20 czerwca 2011 - 21:30

zajrzałam , aby spojrzec kto jest ofiara :) :*
nie robie postanowien , bo nie mam silnej woli. czasem cos sobie tam stram narzucic , ale szybko odpuszczam .
jedynie taka drobnostka :postanowilam , ze w poscie nie bede w piatek jesc miesa , wedlin itp. i udalo sie , nawet jak na obiad byla zupka na miesie to nie jadlam , robilam sobie cos innego.
inne postanowienia typu odchudzanie sie < ja potrzebuje do tego jakieis okreslmy to traumy , choc czasem obzeram sie wtedy. > to zapal konczy sie po kilku dniach , zazwyczaj pojawia sie jak ubrania sa ciasne, ale silnej woli na dluzej brak.
no i francuski przy czym on nie byl postanowieniem noworocznym , tylko od roku :"chorowałam" i postanoiwłam , ze z pewnych rzeczy zrezygnuje , ale sie poucze :-)
karatetyka gdybys mogla wykonywac wymarzony zawod < taki nawet bardzo zwariowany> ,powiedzmy , ze zlota rybka by to spelniła :mrgreen: co by to było ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#710 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 czerwca 2011 - 19:35

Podbijam i PW wysyłam :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#711 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 02 lipca 2011 - 12:04

gdybys mogla wykonywac wymarzony zawod < taki nawet bardzo zwariowany> ,powiedzmy , ze zlota rybka by to spelniła . co by to było

Jeśli chodzi o najbardziej na tę chwilę oderwany od rzeczywistości zawód, chyba najbardziej chciałabym zostać degustatorem czekolady w jakiejś wielkiej fabryce, wytwarzającej słodycze :-D Zarabiać pieniądze na jedzeniu, sugerowaniu innych receptur i tworzeniu własnych smaków - bajka :mrgreen:
Ewentualnie mogłabym jeszcze mieć olbrzymie stoisko z okularami przeciwsłonecznymi :lol:

Pytanie do Sajuri: Czy posiadasz jakąś cechę charakteru, której w sobie nie lubisz i z którą walczysz? Cóż to jest i dlaczego pragniesz się tego pozbyć? ;-)

#712 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 lipca 2011 - 21:25

Czy posiadasz jakąś cechę charakteru, której w sobie nie lubisz i z którą walczysz? Cóż to jest i dlaczego pragniesz się tego pozbyć

hymmmm... jest ich troche :lol: ale chyba najbardziej brak systematycznosci .Zawsze sobie obecuje że bede sie uczyc kazdego dnia po chocby 20 minut, ale zawsze cos mi wypada, i mam nie raz 3 dni przerwy i pozniej zaległosci. :roll: Walcze z tym ...zapalam sie,jest super a pozniej znowu klapa :-/


Pytanie do Jasminki :
Jak widzisz swoja przyszłość ?czy chciałabym aby cos sie zmieniło w Twoim zyciu ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#713 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 04 lipca 2011 - 11:10

Jak widzisz swoja przyszłość ?czy chciałabym aby cos sie zmieniło w Twoim zyciu ?


Tak naprawdę nigdy do końca nie wiadomo co się wydarzy w przyszłości. Możemy sobie zaplanować coś a wyjdzie inaczej niż byśmy chcieli.
Dlatego też napiszę jak bym chciała aby moja przyszłość wyglądała.
:arrow: Jeśli chodzi o sferę zawodową to chciałabym być naprawdę dobra w tym co robię i znaleźć dobrze płatną pracę w porządnej firmie, ewentualnie otworzyć coś swojego
:arrow: myślę, że w ciągu kilku lat wylądujemy na stałe poza granicami Polski
:arrow: w sferze osobistej : mam nadzieję, że nadal będę ze swoim Połówkiem- równie szczęśliwa jak teraz. Ślub może kiedyś w dalszej przyszłości, ale nie mam na to parcia. Dzieci w planach brak.

Mam pytanie do Sławka:
Jak trafiłeś na to forum i wpłynęło na to, że zdecydowałeś się na rejestrację tutaj?

#714 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 04 lipca 2011 - 12:21

szukale
m milego przyjaznego forum a meskie mi sie nie podobaly , wiec wpisalem forum kobiece . Przegladalem rozne i to mi sie spodobalo tylko balem sie ze mnie odrzuca ze wzgledu na wiek .nad pytaniem pomysle

[ Dodano: 2011-07-04, 15:06 ]
pytanie do Karate :) . Z czego w zyciu jestes najbardziej dumna ?

[ Dodano: 2011-07-04, 15:06 ]
pytanie do Karate :) . Z czego w zyciu jestes najbardziej dumna ?

#715 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 08 lipca 2011 - 14:36

Wbrew pozorom to naprawdę bardzo trudne pytanie, przynajmniej dla mnie. Z wielu rzeczy jestem zadowolona, z wielu rzeczy się cieszę, ale z czego jestem najbardziej dumna? Chyba jednak z tego, że przez cały ostatni rok udało mi się niemal w ogóle nie korzystać z finansowej pomocy moich rodziców. Owszem, zdarzyło się kilka dodatkowych przypływów gotówki na święta czy urodziny, ale od czerwca w zeszłym roku do teraz żyję za moje własne zarobione w ciągu wakacji pieniądze, co na początku wydawało mi się rzeczą niemożliwą do wykonania z uwagi na moją rozrzutność. Ale przez ten rok właśnie nauczyłam się chyba trochę stopować z wydatkami, bardziej myśleć nad nimi i co najważniejsze - planować tak, żeby po miesiącu mieć jeszcze za co żyć. Na szczęście dzięki wprowadzeniu miesięcznych limitów udało się - i to nawet w miarę bezboleśnie.

No to pytanie do Lady: Każdy z nas ma jakieś swoje małe dziwactwa, więc zgaduję, że Ty pewnie też ;-) Wymień, proszę 5 takich swoich dziwnych nawyków, zachowań, skłonności ;-)

#716 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 14 lipca 2011 - 10:09

Wymień, proszę 5 takich swoich dziwnych nawyków, zachowań, skłonności

Ło matko, bo to trudne pytanie jest tak naprawdę :lol: Musiałam, się z Chłopem skonsultować 8-)

:arrow: kiedy kupuję gazetę, to nikt nie ma prawa jej obejrzeć przede mną. Dopiero jak dokonam pierwszych, nawet najbardziej pobieżnych oględzin, może zostyać ruszona przez kogoś innego. Zabawne jest to, że później nie ma dla mnie gazeta żadnej wartości, ale kiedy kupuję, jest wow :lol:

:arrow: nadużywam stwierdzeń typu "po prostu", "generalnie", "co?", etc. Ale to chyba ma każdy w mniejszym czy większym stopniu ;-) Oprócz tego używam dziwnych, charakterystycznych dla mnie stwierdzeń typu
-Chcesz? - Mogę chcieć. :->

:arrow: kiedy byłam mała, uwielbiałam jak Amelia wsadzać ręce do beczek z pszenicą, groszę etc. Teraz tez to uwielbiam i mi się zdarza na placu albo w supermarkecie :mrgreen:

:arrow: kiedy jem jogurt, nigdy go nie mieszam tylko "kroję" :lol: Kiedy jest pomieszany staje się dla mnie niejadalny :lol:

:arrow: nie mam pomysłu <bezradny></span> samemu się nie widzi takich rzeczy <bezradny></span>

Pytanie do Katarzynka89: okazuje się że jesteś w ciąży. Teraz, nagle, nieplanowanie. Co robisz i jak reaguje T. ?
Mam nadzieje, że nie było takiego pytania ;-)
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#717 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 14 lipca 2011 - 11:35

okazuje się że jesteś w ciąży. Teraz, nagle, nieplanowanie. Co robisz i jak reaguje T. ?

Na początku pewnie bym się załamała i przepłakała parę nocy, ze strachu jak to będzie, bo wiadomo brak wykształcenia, brak mieszkania własnego i pieniędzy, co równa się brakiem środków na dziecko. Najbardziej bałabym się powiedzieć o tym moim rodzicom, którzy choć moją wielkie serce to jednak nie byliby zadowoleni. Kolejnym problemem byliby rodzice T, a bardziej jego ojciec. Chodzi o to, że T musiałby w końcu przestać im pomagać finansowo i zacząć myśleć o rodzinie, którą wtedy byśmy tworzyli. A wiem, że jego ojcu to by się nie spodobało, czyli rozmowa z nim byłaby przykra.
Na pewno nie rzuciłabym studiów, tylko starała się dogadać z wykładowcami, by jakoś przejść przez ten rok. Przez te 9 miesięcy pracowałabym i odkładała każdy gorsz. Jeżeli dałoby radę zrobiłabym sobie rok przerwy i później zaczęła studia na mgr.
Tomek pewnie zachowałby się bardzo męsko i odpowiedzialnie. Pomógłby mi dojść do siebie z tą wiadomością i wytłumaczył, że jest to dziecko z miłości i taką samą miłość ono dostanie i będzie nam dawać. Na pewno nie byłby zadowolony, że w tym momencie to się stało, gdyż tak jak wspominałam nie mamy środków na dziecko. Jako, że jest mężczyzną, który musi o wszystko zadbać starałby się by niczego nam nie zabrakło. Za pewne oddałby się pracy na jeszcze więcej godzin niż teraz, bo jednak pieniążki byłby potrzebne.
Jednego jestem pewna, tego że wspierałby mnie każdego dnia i nocy i kochałby to dziecko najmocniej jak potrafi.
Wiem, że świat by się nie zawalił i dalibyśmy radę wychować w normalnych warunkach dziecko, ale jednak proszę by to się stało za 4/5 lat.


Pytanie do Madź Każdy z nas ma swoje największe lęki. Jakie Ty masz i dlaczego akurat takie.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#718 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 09:37

Pytanie do Madź Każdy z nas ma swoje największe lęki. Jakie Ty masz i dlaczego akurat takie.

Z tych mniej istotnych lęków to boję się pająków, wszelkiego robactwa i pszczół/os (wszystkiego co lata, bzyczy i nie daj boże żądli) :-> Pająki są ochydne i nigdy bym nie poszła na terapię, która leczy z tej właśnie fobii, bo na samą myśl o tym, że musiałabym to dotykać - masakra jakaś! Jak idę do szwagierki to siadam w kącie przeciwnym do tego w którym znajduje się terrarium pająka, którego ma jej facet.
Jednak najbardziej ze wszystkiego boję się śmierci, nie tak w ogóle tylko tego, że młodo umrę i tyle rzeczy mnie ominie <bezradny></span> Nie wierzę w niebo i to, że będę spoglądać sobie z chmurek jak moje dziecko idzie do przedszkola, podstawówki, jak zdaje maturę, jak idzie na studniówkę, wychodzi za mąż, zachodzi w ciążę. Nie chcę przegapić nauki jazdy na rowerze, poobijanych kolan a nawet buntu nastolatki. A każdego dnia boję się, że stanie się wypadek i to wszystko co dla mnie ważne skończy się z dnia na dzień :-(

Pytanie do Tili: Czy jest coś takiego co powoduje u Ciebie totalną bezsilność i doprowadza do płaczu? Jeśli tak to co to takiego i dlaczego tak się dzieje?
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#719 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 20 lipca 2011 - 22:58

Pytanie do Tili: Czy jest coś takiego co powoduje u Ciebie totalną bezsilność i doprowadza do płaczu? Jeśli tak to co to takiego i dlaczego tak się dzieje?

Są takie sytuacje. Wtedy gdy nie umiem pomóc,gdy zrobiłam wszystko co mogłam,a mimo to mam wrażenie,że można by coś jeszcze zrobić,ale wyprzedza mnie czas i brak pomysłu jak pomóc inaczej. Jestem bezsilna gdy walczę z wiatrakami. Miałam takie sytuację,ale ciężko mi o nich mówić,a nawet pisać. Zamykam je w sobie i duszę,bo chcę je zapomnieć,a jak na złość się nie da... :cry:

Pytanie do Olenki
gdybyś mogła poznać osobiście i spędzić dzień z jedną z forumek to z którą i dlaczego? :-P podkreślam jedną :-P
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#720 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 21 lipca 2011 - 10:14

gdybyś mogła poznać osobiście i spędzić dzień z jedną z forumek to z którą i dlaczego? :-P podkreślam jedną :-P


Ojojoj. Bardzo ciężkie pytanie, bo jakoś szczególnie to do spotkań forumowych się nie rwę :-P A wybrać tylko JEDNĄ to jest jeszcze cięższe :)
Poza tym, mam z garstką forumek 'jakiś tam' kontakt poza forum ;-) i wydaje mi się, że może któraś z tych Pań :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Chciałabym się spotkać z Toriną, bo wydaje mi się, że mamy sporo wspólnego i mogłybyśmy spędzić ciekawie czas na popijaniu Reddsika <hihihi1></span> <hihihi1></span>
Jest w podobnym wieku i myślę, że znalazłybyśmy wspólny język :mrgreen:


PS. Ale z kattiuszem też bym się bardzo chętnie spotkała. Może zabrała bym mnie na jakiegoś swojego tripa :mrgreen: :lol: :lol:



Hm. No to pytanie do: Elodi. :mrgreen:
Gdybyś mogła cofnąć czas i zmienić jakaś rzecz z przeszłości, powiedzieć coś innego, postąpić inaczej etc. to co by to było ? ;>
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych