Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#681 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 01 marca 2011 - 11:38

Jeśli mogę się wypowiedzieć- i tak to zresztą zrobię :-P Nie ma co podbijać, tylko jak już zauważyła Tilka chyba kiedyś, jak ktoś zadaje pytanie, to najlepiej wysłać od razu PW do tej osoby, że takowe pytanie w Wywiadzie czeka ;-)

#682 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 01 marca 2011 - 14:41

monia66, hehe już odpisuję :P

Jakie masz plany na najblizsza przyszlosc
Co planujesz robic po zdaniu matury


Jakie mam plany?... na pewno zdać maturę :P No i w planach mam na pewno studia - czy będą to dzienne czy zaoczne okaże się w praniu (w sensie czy się dostanę dziennie), no i na bank co związanego z budownictwem tudzież projektowaniem... marzą mi się studia architektury wnętrz, ale raczej po nich zatrudnienia nie znajdę, więc dam sobie spokój <bezradny></span> Póki co chciałam znaleźć sobie jakąś dorywczą pracę, żeby chociaż na wakacje i kieckę zarobić :lol:

No i co jeszcze... jeżeli nasze plany się nie pokrzyżują, to być może w 2012 będziemy sobie ślubować... ;-)

Nad pytaniem pomyślę :)

[ Dodano: 2011-03-01, 20:11 ]
Pytanie do Tigry:
Nie wiem, czy kiedykolwiek ktokolwiek o to pytał, jeżeli tak, to zmienię pytanie :)
Czy planujesz w przyszłości mieć jeszcze jakieś dziecko? Czy wolisz, by Wika była jedynaczką?
Czy kiedykolwiek dałabyś się namówić na zalegalizowanie związku małżeńskiego?

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#683 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 05 marca 2011 - 17:17

Swego czasu marzyłam o drugim dziecku, ale w tej chwili już bym się świadomie nie zdecydowała na kolejnego malucha. Czuję się spełniona, mam pracę dzięki której mogę zapewnić Miśce wszystko czego potrzebuje. Zresztą nie wiem czy zniosłabym znowu tak długi czas w domu, odizolowana od ludzi. Jest mi po prostu dobrze tak jak jest ;-) poza tym chciałabym wreszcie zwiedzić trochę świata, bo ciągle to odkładamy- a to ciąża, a to Wika za mała.

Czy kiedykolwiek dałabyś się namówić na zalegalizowanie związku małżeńskiego?

Nie jestem jakąś przeciwniczką małżeństw- po prostu nie czuję na to specjalnego parcia, bo uważam, że to nic między nami nie zmieni. Pewnie gdyby P. zdecydował się wreszcie oświadczyć to bym się zdecydowała (po podpisaniu intercyzy oczywiście, bo póki co wszystko co mamy jest moje :-P :lol: ), ale póki co on się nie wychyla a ja nie mam zamiaru nalegać- dobrze mi tak jak jest :-)

pytanko do... czekajta zerknę kto obecny :-P ...... Marzycielki
Wyobraź sobie, że pewnego dnia Twój mąż przychodzi do domu z 2 letnim dzieckiem na ręku i mówi, że to jego (nic tym nie wiedziałaś) .
Matka dziecka zmarła, nie ma się kto nim zająć i prosi Cię, żebyś mu wybaczyła i była dla dziecka matką.....
Jak się zachowasz..?

Nie mam weny, więc pytanie podkradłam Kaheli :-P
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#684 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 05 marca 2011 - 17:32

Mogę gdybać. Tak naprawdę bowiem nie wiem jak bym się zachowała naprawdę, ale podejrzewam, że...

Byłabym na pewno w szoku, przepłakała z tydzień i na męża patrzeć nie mogła, ale jednocześnie, po pierwsze- dziecko nie jest niczemu winne, po drugie- zależy jak by to wszystko wyglądało przez te 2 lata... Bo gdyby to była sytuacja, że oni cały czas się spotykali i mnie zdradzał- nie mogłabym z nim być, ale gdyby to był po prostu "jednorazowy" wybryk, który zakończył się ciąża tamtej kobiety- pewnie bym mężowi wybaczyła, zajęła się, a z czasem pokochała to dziecko...

Elodi pytanie do Ciebie ;-)

Gdybyś mogla cofnąć się, żeby być obserwatorem nie uczestnikiem, dowolnego wydarzenia w historii świata- do jakiego zdarzenia byś się cofnęła?

#685 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 10:31

Wybaczcie tak długą zwłokę :P

Żeby nie przedłużać... Chciałabym się znaleźć podczas ostatnich prac nad żarówką, która w czasach późniejszych, jak i dziś jest niezbędnym elementem naszego życia :P Ja sobie go przynajmniej bez niej nie wyobrażam :P Czyli 1879, Edison i jego ekipa :)

Bywają i ciekawsze rzeczy, żarówka też dobra :P

Pytanie do Majorki:

Gdzie chciałabyś czmychnąć na wakacje? :) /nie mam weny :P /

#686 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 13:14

Gdzie chciałabyś czmychnąć na wakacje? :)

dobre pytanie :lol:
Oczywiście chciałabym gdzieś dalej- jakieś fajnie zagraniczne miejsce wymagań jako takich nie mam :mrgreen:
Niestety jest to niemożliwe w tym roku. Z miejsc osiągalnych może w góry (nigdy nie byłam w Zakopanem :oops: ) albo morze, chociaż 3 rok z rzędu nad morze jakoś mi nie pasuje. Wszystko zależy od ekipy :lol: No i moich finansów, które są w opłakanym stanie :lol: Pożyjemy zobaczymy ;-)

Pytanie do:
karatetyki co Cię najbardziej wzrusza? :-) Często zdarza Ci się uronić łzę czy raczej potrafisz 'walczyć' z emocjami? ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#687 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 13:37

Wzrusza mnie mnóstwo rzeczy i nie zdołam chyba wymienić wszystkich. Z resztą to zależy od wielu czynników - od mojego samopoczucia w danym dniu, nastroju, dnia cyklu :lol:

Często zdarza Ci się uronić łzę czy raczej potrafisz 'walczyć' z emocjami?

Raczej nie walczę, bo i tak wiem, że nie wygram ;-) A łzę zdarza mi się uronić dosyć często czy to podczas oglądania filmu, czy podczas słuchania muzyki. Najczęściej dochodzi jeszcze gęsia skórka. Kilka razy zdarzyło mi się na koncercie, prawie zawsze na Woodstocku :lol: W ogóle muzyka wyzwala we mnie tyyle emocji, że nawet nie potrafię tego opisać.

Poza tym bardzo wzruszam się, kiedy widzę biedę i wiele razy zdarzyło mi się podczas wakacyjnej pracy na stoisku z zabawkami dać coś za darmo jakiemuś dziecku.

Ciężko mi teraz przytoczyć jeszcze jakieś przykłady, ale ogólnie jestem strasznie nadwrażliwa i naprawdę mało potrzeba do tego, żeby mnie wzruszyć.

Nad pytaniem pomyślę chwilę ;-)

[ Dodano: 2011-04-06, 19:42 ]
Ciężko mi wymyślić coś oryginalnego.
magdaaaaa, jakie masz plany na najbliższy czas? Co zamierzasz robić po zakończeniu stażu? ;-)

#688 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 19:04

magdaaaaa, jakie masz plany na najbliższy czas? Co zamierzasz robić po zakończeniu stażu?
_________________

nie mam planów <bezradny></span> oprocz tego , ze chcialabym skonczyc ten semestr kursu jezykowego, zeby mi nic z nim nie kolidowało . poza tym nie wiem , na stazu bylam za dobra, bo wlasciciele sie zastanawiaja, czy mnie nie zatrudnic.moze bym sie bardziej zmotywowała do szukania czegos nowego gdyby mi podziekowali . staram sie nie planowac za duzo , bo ja sobie moge chciec , a zycie zrobi swoje :-?
Tilia chcialabys miec dzieci /dziecko , wyznaczasz sobie kiedy je chciałabys urodzic ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#689 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 20:57

Tilia chcialabys miec dzieci /dziecko , wyznaczasz sobie kiedy je chciałabys urodzic ???

Na dzień dzisiejszy nie widzę siebie w roli matki,a co za tym idzie nie planuje w najbliższym czasie macierzyństwa. Chyba,że los zrobi mi psikusa... ;-)

Pytanie do WweronikaA:
jaka sytuacja/rzecz związana ze ślubem najbardziej Cię stresuje?wymień tylko jedną i jeśli możesz uzasadnij dlaczego właśnie "to" wywołuje takie emocje :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#690 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 06 kwietnia 2011 - 21:09

Najbardziej stresuje mnie sam ślub ceremonia w kościele.
I powód tego jest co najmniej dziwny :roll:
Po prostu jak jestem w kościele źle się czuję (słabo mi mdli mnie itp)
Gdy się denerwuje jest mi niedobrze i tego się właśnie boje <bezradny></span>
Że nie wytrzymam mszy, że będę musiała wyjść :-/
No ale zobaczymy ;-)
Może nie będzie tak źle ;-)

Hmm co z pytaniem, ostatnio mniej mnie na forum i nie wiem za bardzo co się dzieje :oops:
Zapytam mloda
Pisałaś niedawno o kłopotach w Waszym związku.
Poprawiła się sytuacja?
Przejściowe problemy czy coś grubszego?
Jeśli zbyt prywatne pytanie to nie odpowiadaj wymyślę inne ;*

#691 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 08 kwietnia 2011 - 15:18

Pisałaś niedawno o kłopotach w Waszym związku.
Poprawiła się sytuacja?
Przejściowe problemy czy coś grubszego?


Trudne pytanie... :-> Może nie jest tak, że się wszystko jakoś szczególnie poprawiło, tylko ja inaczej patrzę na pewne sprawy... nie dawno nasłuchałam się o złamanych sercach i nieszczęśliwych związkach i było by grzechem narzekać w mojej sytuacji <bezradny></span> wiem że on mnie kocha i choć nie ma wielkich porywów i przejawów mega romantyczności po prostu wiem że on jest obok i mogę na niego liczyć.. że się mną zaopiekuje gdy jestem chora, pocieszy gdy jest mi smutno, przytuli gdy płacze... doszło w naszym związku do etapy stabilizacji, i zamiast narzekać powinnam to po prostu docenić ;-)

pytanko później ;-)

#692 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 kwietnia 2011 - 08:12

pytanie do... Lady Nefretete :mrgreen:

Jak oceniasz twój związek, biorąc pod uwagę to że przez moment byłaś "słomianą wdową?"
Czy bycie ze sobą na odległość cementuje czy niszczy związek?

:-)

#693 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 27 kwietnia 2011 - 10:39

Jak oceniasz twój związek, biorąc pod uwagę to że przez moment byłaś "słomianą wdową?"

heh, no lekki nie jest, różowo też nie. W tym momencie trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo Chłop zostaje tam do lipca, więc mój status "słomianej wdowy" jest nadal aktualny, a pod koniec sierpnia jadę ja (najprawdopodobniej ) na rok... I nie wiem co się stanie później, bo moze byc róznie.

Czy bycie ze sobą na odległość cementuje czy niszczy związek?

T tez trudne pytanie. Na pewno mamy do siebie zupełnie inny stosunek, dalej nam się świetnie rozmawia, i na żywca i nie na zywca, i spędzając razem czas świetnie się czujemy. Ale są momenty, że tęsknie strasznie, ryczę po kątach i nie raz az ściska w gardle jak sobie przypomnę coś radosnego.
nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć, pewnie dopiero jak Chłop wróci, po jakimś czasie. Teraz to jest nie do uchwycenia, ale na pewno się sporo zmieniło.

Pytanie do karate: Jakie było Twoje najtrudniejsze doświadczenie w życiu ? I czego Cie nauczyło ?
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#694 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 01:06

Jakie było Twoje najtrudniejsze doświadczenie w życiu ?

Dosyć długo zastanawiałam się nad odpowiedzią z tego względu, że moje życie na szczęście póki co nie obfitowało w jakieś wielkie nieszczęścia i przykre czy trudne doświadczenia. Ale była taka rzecz. Jakieś dwa lata temu bardzo zawiodłam się na może nie przyjaciółce, ale naprawdę bardzo dobrej koleżance. Widywałyśmy się niemal codziennie, rozmawiałyśmy praktycznie o wszystkim, uwielbiałam spędzać z nią czas i naprawdę dobrze się rozumiałyśmy. Ale kiedyś przez zupełny przypadek dowiedziałam się - już bez wchodzenia w szczegóły - że to wszystko z jej strony nie było jednak takie szczere, jak się wydawało, a ona okazała się po prostu niewinnie wyglądającą, na pozór niesamowicie sympatyczną, a w rzeczywistości chyba jedną z najbardziej fałszywych osób, jakie znam.

I czego Cie nauczyło ?

Na pewno tego, żeby owszem, dużo o sobie mówić, ale jednak selekcjonować poszczególne informacje i zostawiać pewną przestrzeń dla siebie, szczególnie w kontaktach z osobami nie będącymi przyjaciółmi, ale tylko znajomymi. Chyba przez to nie ufam już aż tak ludziom, co właściwie uważam za duży sukces, bo wcześniej moja ufność była bardzo zbliżona do naiwności. Na pewno staram się bardziej obserwować i analizować ludzi - i znajomych i dopiero co poznanych.

Pytanie zadam jutro ;-)

[ Dodano: 2011-04-29, 09:53 ]
Eli, jakie masz plany na najbliższy rok (biorąc między innymi pod uwagę wyjazd R.)?

#695 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:26

Eli, jakie masz plany na najbliższy rok (biorąc między innymi pod uwagę wyjazd R.)?

Po pierwsze - najprawdopodobniej nie wyjeżdża (Pisałam już w Pogaduchach).
A plany? Mam ich naprawdę dużo, tylko nie wiem czy wszystko uda mi się zrealizować.
Na pewno chcę iść na studia - myślę o resocjalizacji i chyba na ten kierunek się zdecyduję. Do tego chcę zmienić pracę - po pierwsze dlatego, żeby bez problemu godzić ja ze studiami, a po drugie potrzebuje zmiany, żeby zobaczyć, czy mogłabym na razie zajmować się czymś innym. Mam na poszukiwania sporo czasu - pracę chce zmienić pod koniec sierpnia lub na początku września (myślałam o pracy biurowej lub pracy na recepcji) - zobaczymy co z tego wyjdzie.
Poważnych decyzji o zaręczynach i ślubie w ciągu roku myślę, ze nie będę podejmować.
Oprócz tego zamierzam odkładać pieniądze na nasze auto, które jest nam bardzo potrzebne.
Oczywiście zakładam również, ze cały przyszły rok jak i kolejne spędzę z Rafałem :)

Nad pytaniem pomyślę :)

[ Dodano: 2011-04-29, 11:03 ]
Pytanie do nie(d)ocenionej : Czy w przyszłości chciałabyś zmienić pracę? Na jaką i z jakiego powodu? I czy dopuszczasz do siebie możliwość pozostania na stałe w swojej obecnej pracy?

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#696 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 03 maja 2011 - 10:01

Czy w przyszłości chciałabyś zmienić pracę?

tak

Na jaką

lepiej płatną :lol:

i z jakiego powodu?

dobra, poważnie... nuda i monotonia to 2 rzeczy, których serdecznie nie cierpię. Póki co jeszcze się w pracy nie nudzę, ale już widze monotonię zajęć i mi się to stanowczo nie podoba. Na jaką bym chciała zmienić? Przecież wiecieeeeeeeeee... chciałabym być pilotem na pełen etat :mrgreen: Póki co jest to niewykonalne, bo po prostu nie jestem w stanie się z tego utrzymać. a z drugiej strony... 4 dni w trasie i wyrabiam całą moją obecną pensję... tylko... co poza sezonem... ot, takie moje dylematy ;-)

I czy dopuszczasz do siebie możliwość pozostania na stałe w swojej obecnej pracy?

dopuszczać, dopuszczam, bo mam fajne szefostwo (chyba mam szczęście do ludzi ostatnio ;-) ), plus nie przepracowuję się, mogę posiedzieć na bs-ie jak mnie najdzie ochota :lol: właściwie poza pensją, która i tak mnie nigdy nie usatysfakcjonuje i odległoscią od domu, nie mam na co narzekać ;-) tak więc - dopuszczam, ale jednak mam nadzieję, że w międzyczasie znajdę coś innego :mrgreen: "lepszego"

pytanie... nie lubię pytań zostawiać na później, bo o nich zapominam :P pytanie... miałam jakieś komuś zadać , ale zapomniałam <lol></span> no to komuś, kto dawno nie był w temacie przesłuchiwany :lol: ;>

89kasienka89 co jesteś w stanie poświęcić dla realizacji swojego największego marzenia? Czy jest ono warte np. wyjazdu na drugi koniec kraju, kontynentu, świata? Czy zostawiłabyś dla niego znajomych, przyjaciół? byłabyś w stanie poświęcić swój związek?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#697 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 03 maja 2011 - 10:12

Hmm bardzo trudne pytanie. Od razu mogę powiedzieć, że nie poświęciłabym swojego związku, bo bądź co bądź wiążę z D. swoją przyszłość. Mogłabym wyjechać z kraju, ale tylko i wyłącznie z D. Może zabrzmi to jak ubezwłasnowolnienie, ale jak mówiłam- mój związek jest dla mnie najważnieszy i nie zrezygnwałabym z niego ot tak. Z przyjaciół? Myślę, że przyjaciele by mnie zrozumieli, wiadomo, że to byłaby słabsza przyjaźń, ale w jakimś stopniu pozostałby. A tak to bym poświęciła karierę tutaj na miejscu, pieniążki i wszystko inne :)

Pytania do Moni66

Po suwaczku widzę, że zmiany u Ciebie nastały. Opowiesz coś nam o swoim nowym związku? Jeśli nie chcesz, zmienię pytanie.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#698 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 05 maja 2011 - 13:03

Po suwaczku widzę, że zmiany u Ciebie nastały.

zgadza się nastąpiły w moim życiu pewne zmiany.

Opowiesz coś nam o swoim nowym związku?


to trochę skomplikowane to wszystko, ale na chwile obecną wszystko zmierza mam taką nadzieje, że ku dobremu. Poznałam chłopaka na necie przez przypadek on napisał do mnie na gadu. Okazało się że był w wyższym sminarium duchownym przez 5 lat, chciał być księdzem ale po 5 latach go wywalili. Próbował zahaczyć się w innych semiariach dzwonił po innych miastach, ale jak na razie nic. Spotkalismy się raz (on jest z Zagórzajakieś 2h drogi z rzeszowa nawet więcej) było fajnie miło. Zaczełam coś więcej do niego czuć, chociaż wiedziałam że to niedoszły ksiądz i może jeszcze próbować wrócić do semianrium a z drugiej strony serce nie sługa jak to się mówi On wie co do niego czuje bo duzo o tym rozmawiamy. Na obecną chwilę powiedział mi że nie myśli o powrocie do seminarium. Na dniach planuje przyjechać do Rzeszowa szukać jakiejś pracy no i ja w koncu będe go mieć bliżej siebie :-D a nie tak jak do tej pory tylko tel i smsy. Mam cichą nadzieję, że wszystko potoczy się w dobrym kierunku i Bóg nam dopomoże

pytanie kieruje do nikus

Dowiedziałaś się że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie :?: Oswoiłaś się z tą myślą czy jeszcze nie :?: Jak zareagował twój mąż na tą wiadomość

201407101662.png


#699 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 05 maja 2011 - 14:01

Dowiedziałaś się że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie

Czuje sie swietnie, zarowno fizycznie jak i psychicznie :mrgreen: Czekalismy na naszego Aniolka z utesknieniem i innej reakcji u mnie nie moglo byc ;-)

ię że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie

Dotrze to dopiero do mnie jak bede widziala kruszynke na usg <dreams></span>

Jak zareagował twój mąż na tą wiadomość

Pisalam o tym juz, ale to jeszcze raz ;-)
Zrobilam test, zapakowalam go w ozdobne pudelko i podarowalam go mezowi po snaidaniu :mrgreen: Rozpalkowal, patrzy i nie wie co zanczy II kreski :-P To ja mu na to "Zostaniesz tata. Jestem w ciazy :mrgreen: " No i widze lzy w jego oczach i wpalismy sobie w ramiona i tulilismy sie :mrgreen:

Pytanie do Doktorka (harry)
Gdzie widzisz siebie za jakies 10lat. Gdzie bedziesz mieszkal, z kim (;>) i jak potoczy sie twoje zycze zawodowe? Czyli takie gdybanie :-P

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#700 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 08 maja 2011 - 17:23

Podbijam :mrgreen: i wysyłam PW ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych