Wywiad
#681
Napisano 01 marca 2011 - 11:38
#682
Napisano 01 marca 2011 - 14:41
Jakie masz plany na najblizsza przyszlosc
Co planujesz robic po zdaniu matury
Jakie mam plany?... na pewno zdać maturę
No i co jeszcze... jeżeli nasze plany się nie pokrzyżują, to być może w 2012 będziemy sobie ślubować...
Nad pytaniem pomyślę
[ Dodano: 2011-03-01, 20:11 ]
Pytanie do Tigry:
Nie wiem, czy kiedykolwiek ktokolwiek o to pytał, jeżeli tak, to zmienię pytanie
Czy planujesz w przyszłości mieć jeszcze jakieś dziecko? Czy wolisz, by Wika była jedynaczką?
Czy kiedykolwiek dałabyś się namówić na zalegalizowanie związku małżeńskiego?
#683
Napisano 05 marca 2011 - 17:17
Nie jestem jakąś przeciwniczką małżeństw- po prostu nie czuję na to specjalnego parcia, bo uważam, że to nic między nami nie zmieni. Pewnie gdyby P. zdecydował się wreszcie oświadczyć to bym się zdecydowała (po podpisaniu intercyzy oczywiście, bo póki co wszystko co mamy jest mojeCzy kiedykolwiek dałabyś się namówić na zalegalizowanie związku małżeńskiego?
pytanko do... czekajta zerknę kto obecny
Wyobraź sobie, że pewnego dnia Twój mąż przychodzi do domu z 2 letnim dzieckiem na ręku i mówi, że to jego (nic tym nie wiedziałaś) .
Matka dziecka zmarła, nie ma się kto nim zająć i prosi Cię, żebyś mu wybaczyła i była dla dziecka matką.....
Jak się zachowasz..?
Nie mam weny, więc pytanie podkradłam Kaheli
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#684
Napisano 05 marca 2011 - 17:32
Byłabym na pewno w szoku, przepłakała z tydzień i na męża patrzeć nie mogła, ale jednocześnie, po pierwsze- dziecko nie jest niczemu winne, po drugie- zależy jak by to wszystko wyglądało przez te 2 lata... Bo gdyby to była sytuacja, że oni cały czas się spotykali i mnie zdradzał- nie mogłabym z nim być, ale gdyby to był po prostu "jednorazowy" wybryk, który zakończył się ciąża tamtej kobiety- pewnie bym mężowi wybaczyła, zajęła się, a z czasem pokochała to dziecko...
Elodi pytanie do Ciebie
Gdybyś mogla cofnąć się, żeby być obserwatorem nie uczestnikiem, dowolnego wydarzenia w historii świata- do jakiego zdarzenia byś się cofnęła?
#685
Napisano 06 kwietnia 2011 - 10:31
Żeby nie przedłużać... Chciałabym się znaleźć podczas ostatnich prac nad żarówką, która w czasach późniejszych, jak i dziś jest niezbędnym elementem naszego życia
Bywają i ciekawsze rzeczy, żarówka też dobra
Pytanie do Majorki:
Gdzie chciałabyś czmychnąć na wakacje?
#686
Napisano 06 kwietnia 2011 - 13:14
dobre pytanieGdzie chciałabyś czmychnąć na wakacje?
Oczywiście chciałabym gdzieś dalej- jakieś fajnie zagraniczne miejsce wymagań jako takich nie mam
Niestety jest to niemożliwe w tym roku. Z miejsc osiągalnych może w góry (nigdy nie byłam w Zakopanem
Pytanie do:
karatetyki co Cię najbardziej wzrusza?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#687
Napisano 06 kwietnia 2011 - 13:37
Raczej nie walczę, bo i tak wiem, że nie wygramCzęsto zdarza Ci się uronić łzę czy raczej potrafisz 'walczyć' z emocjami?
Poza tym bardzo wzruszam się, kiedy widzę biedę i wiele razy zdarzyło mi się podczas wakacyjnej pracy na stoisku z zabawkami dać coś za darmo jakiemuś dziecku.
Ciężko mi teraz przytoczyć jeszcze jakieś przykłady, ale ogólnie jestem strasznie nadwrażliwa i naprawdę mało potrzeba do tego, żeby mnie wzruszyć.
Nad pytaniem pomyślę chwilę
[ Dodano: 2011-04-06, 19:42 ]
Ciężko mi wymyślić coś oryginalnego.
magdaaaaa, jakie masz plany na najbliższy czas? Co zamierzasz robić po zakończeniu stażu?
#688
Napisano 06 kwietnia 2011 - 19:04
nie mam planówmagdaaaaa, jakie masz plany na najbliższy czas? Co zamierzasz robić po zakończeniu stażu?
_________________
Tilia chcialabys miec dzieci /dziecko , wyznaczasz sobie kiedy je chciałabys urodzic
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#689
Napisano 06 kwietnia 2011 - 20:57
Na dzień dzisiejszy nie widzę siebie w roli matki,a co za tym idzie nie planuje w najbliższym czasie macierzyństwa. Chyba,że los zrobi mi psikusa...Tilia chcialabys miec dzieci /dziecko , wyznaczasz sobie kiedy je chciałabys urodzic
Pytanie do WweronikaA:
jaka sytuacja/rzecz związana ze ślubem najbardziej Cię stresuje?wymień tylko jedną i jeśli możesz uzasadnij dlaczego właśnie "to" wywołuje takie emocje
#690
Napisano 06 kwietnia 2011 - 21:09
I powód tego jest co najmniej dziwny
Po prostu jak jestem w kościele źle się czuję (słabo mi mdli mnie itp)
Gdy się denerwuje jest mi niedobrze i tego się właśnie boje
Że nie wytrzymam mszy, że będę musiała wyjść
No ale zobaczymy
Może nie będzie tak źle
Hmm co z pytaniem, ostatnio mniej mnie na forum i nie wiem za bardzo co się dzieje
Zapytam mloda
Pisałaś niedawno o kłopotach w Waszym związku.
Poprawiła się sytuacja?
Przejściowe problemy czy coś grubszego?
Jeśli zbyt prywatne pytanie to nie odpowiadaj wymyślę inne
#691
Napisano 08 kwietnia 2011 - 15:18
Pisałaś niedawno o kłopotach w Waszym związku.
Poprawiła się sytuacja?
Przejściowe problemy czy coś grubszego?
Trudne pytanie... :-> Może nie jest tak, że się wszystko jakoś szczególnie poprawiło, tylko ja inaczej patrzę na pewne sprawy... nie dawno nasłuchałam się o złamanych sercach i nieszczęśliwych związkach i było by grzechem narzekać w mojej sytuacji
pytanko później
#692
Napisano 27 kwietnia 2011 - 08:12
Jak oceniasz twój związek, biorąc pod uwagę to że przez moment byłaś "słomianą wdową?"
Czy bycie ze sobą na odległość cementuje czy niszczy związek?
#693
Napisano 27 kwietnia 2011 - 10:39
heh, no lekki nie jest, różowo też nie. W tym momencie trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo Chłop zostaje tam do lipca, więc mój status "słomianej wdowy" jest nadal aktualny, a pod koniec sierpnia jadę ja (najprawdopodobniej ) na rok... I nie wiem co się stanie później, bo moze byc róznie.Jak oceniasz twój związek, biorąc pod uwagę to że przez moment byłaś "słomianą wdową?"
T tez trudne pytanie. Na pewno mamy do siebie zupełnie inny stosunek, dalej nam się świetnie rozmawia, i na żywca i nie na zywca, i spędzając razem czas świetnie się czujemy. Ale są momenty, że tęsknie strasznie, ryczę po kątach i nie raz az ściska w gardle jak sobie przypomnę coś radosnego.Czy bycie ze sobą na odległość cementuje czy niszczy związek?
nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć, pewnie dopiero jak Chłop wróci, po jakimś czasie. Teraz to jest nie do uchwycenia, ale na pewno się sporo zmieniło.
Pytanie do karate: Jakie było Twoje najtrudniejsze doświadczenie w życiu ? I czego Cie nauczyło ?
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#694
Napisano 29 kwietnia 2011 - 01:06
Dosyć długo zastanawiałam się nad odpowiedzią z tego względu, że moje życie na szczęście póki co nie obfitowało w jakieś wielkie nieszczęścia i przykre czy trudne doświadczenia. Ale była taka rzecz. Jakieś dwa lata temu bardzo zawiodłam się na może nie przyjaciółce, ale naprawdę bardzo dobrej koleżance. Widywałyśmy się niemal codziennie, rozmawiałyśmy praktycznie o wszystkim, uwielbiałam spędzać z nią czas i naprawdę dobrze się rozumiałyśmy. Ale kiedyś przez zupełny przypadek dowiedziałam się - już bez wchodzenia w szczegóły - że to wszystko z jej strony nie było jednak takie szczere, jak się wydawało, a ona okazała się po prostu niewinnie wyglądającą, na pozór niesamowicie sympatyczną, a w rzeczywistości chyba jedną z najbardziej fałszywych osób, jakie znam.Jakie było Twoje najtrudniejsze doświadczenie w życiu ?
Na pewno tego, żeby owszem, dużo o sobie mówić, ale jednak selekcjonować poszczególne informacje i zostawiać pewną przestrzeń dla siebie, szczególnie w kontaktach z osobami nie będącymi przyjaciółmi, ale tylko znajomymi. Chyba przez to nie ufam już aż tak ludziom, co właściwie uważam za duży sukces, bo wcześniej moja ufność była bardzo zbliżona do naiwności. Na pewno staram się bardziej obserwować i analizować ludzi - i znajomych i dopiero co poznanych.I czego Cie nauczyło ?
Pytanie zadam jutro
[ Dodano: 2011-04-29, 09:53 ]
Eli, jakie masz plany na najbliższy rok (biorąc między innymi pod uwagę wyjazd R.)?
#695
Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:26
Po pierwsze - najprawdopodobniej nie wyjeżdża (Pisałam już w Pogaduchach).Eli, jakie masz plany na najbliższy rok (biorąc między innymi pod uwagę wyjazd R.)?
A plany? Mam ich naprawdę dużo, tylko nie wiem czy wszystko uda mi się zrealizować.
Na pewno chcę iść na studia - myślę o resocjalizacji i chyba na ten kierunek się zdecyduję. Do tego chcę zmienić pracę - po pierwsze dlatego, żeby bez problemu godzić ja ze studiami, a po drugie potrzebuje zmiany, żeby zobaczyć, czy mogłabym na razie zajmować się czymś innym. Mam na poszukiwania sporo czasu - pracę chce zmienić pod koniec sierpnia lub na początku września (myślałam o pracy biurowej lub pracy na recepcji) - zobaczymy co z tego wyjdzie.
Poważnych decyzji o zaręczynach i ślubie w ciągu roku myślę, ze nie będę podejmować.
Oprócz tego zamierzam odkładać pieniądze na nasze auto, które jest nam bardzo potrzebne.
Oczywiście zakładam również, ze cały przyszły rok jak i kolejne spędzę z Rafałem
Nad pytaniem pomyślę
[ Dodano: 2011-04-29, 11:03 ]
Pytanie do nie(d)ocenionej : Czy w przyszłości chciałabyś zmienić pracę? Na jaką i z jakiego powodu? I czy dopuszczasz do siebie możliwość pozostania na stałe w swojej obecnej pracy?
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#696
Napisano 03 maja 2011 - 10:01
takCzy w przyszłości chciałabyś zmienić pracę?
lepiej płatnąNa jaką
dobra, poważnie... nuda i monotonia to 2 rzeczy, których serdecznie nie cierpię. Póki co jeszcze się w pracy nie nudzę, ale już widze monotonię zajęć i mi się to stanowczo nie podoba. Na jaką bym chciała zmienić? Przecież wiecieeeeeeeeee... chciałabym być pilotem na pełen etati z jakiego powodu?
dopuszczać, dopuszczam, bo mam fajne szefostwo (chyba mam szczęście do ludzi ostatnioI czy dopuszczasz do siebie możliwość pozostania na stałe w swojej obecnej pracy?
pytanie... nie lubię pytań zostawiać na później, bo o nich zapominam
89kasienka89 co jesteś w stanie poświęcić dla realizacji swojego największego marzenia? Czy jest ono warte np. wyjazdu na drugi koniec kraju, kontynentu, świata? Czy zostawiłabyś dla niego znajomych, przyjaciół? byłabyś w stanie poświęcić swój związek?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#697
Napisano 03 maja 2011 - 10:12
Pytania do Moni66
Po suwaczku widzę, że zmiany u Ciebie nastały. Opowiesz coś nam o swoim nowym związku? Jeśli nie chcesz, zmienię pytanie.
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#698
Napisano 05 maja 2011 - 13:03
zgadza się nastąpiły w moim życiu pewne zmiany.Po suwaczku widzę, że zmiany u Ciebie nastały.
Opowiesz coś nam o swoim nowym związku?
to trochę skomplikowane to wszystko, ale na chwile obecną wszystko zmierza mam taką nadzieje, że ku dobremu. Poznałam chłopaka na necie przez przypadek on napisał do mnie na gadu. Okazało się że był w wyższym sminarium duchownym przez 5 lat, chciał być księdzem ale po 5 latach go wywalili. Próbował zahaczyć się w innych semiariach dzwonił po innych miastach, ale jak na razie nic. Spotkalismy się raz (on jest z Zagórzajakieś 2h drogi z rzeszowa nawet więcej) było fajnie miło. Zaczełam coś więcej do niego czuć, chociaż wiedziałam że to niedoszły ksiądz i może jeszcze próbować wrócić do semianrium a z drugiej strony serce nie sługa jak to się mówi On wie co do niego czuje bo duzo o tym rozmawiamy. Na obecną chwilę powiedział mi że nie myśli o powrocie do seminarium. Na dniach planuje przyjechać do Rzeszowa szukać jakiejś pracy no i ja w koncu będe go mieć bliżej siebie
pytanie kieruje do nikus
Dowiedziałaś się że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie
#699
Napisano 05 maja 2011 - 14:01
Czuje sie swietnie, zarowno fizycznie jak i psychicznieDowiedziałaś się że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie
Dotrze to dopiero do mnie jak bede widziala kruszynke na usgię że zostaniesz mamą. Jak się z tym czujesz, że nosisz pod sercem nowe życie
Pisalam o tym juz, ale to jeszcze razJak zareagował twój mąż na tą wiadomość
Zrobilam test, zapakowalam go w ozdobne pudelko i podarowalam go mezowi po snaidaniu
Pytanie do Doktorka (harry)
Gdzie widzisz siebie za jakies 10lat. Gdzie bedziesz mieszkal, z kim (;>) i jak potoczy sie twoje zycze zawodowe? Czyli takie gdybanie
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#700
Napisano 08 maja 2011 - 17:23
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
[WYWIAD] Kobiety, które odniosły sukces w sferze zawodowej |
|
|
|
Wywiad z Łowcy.b |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















