Wywiad
#661
Napisano 19 stycznia 2011 - 14:53
#662
Napisano 20 stycznia 2011 - 20:24
Marze o tym w sumie od dziecka
Poza tym chciałabym zrobić w życiu coś szalonego jak skok na bungee albo ze spadochronem, ale nie jest to chyba zbyt oryginalne...
Trzecie marzenie to wyprawa stopem po kilku krajach (ale to najmniej prawdopodobne ze się spełni)
Pytanie do Sajuri:
Miałaś wiele problemów ze zdrowiem, czy był to jakiś punkt zwrotny w twoim życiu? Przewartościowało pewne sprawy a inne zepchnęło?? Czy inaczej podchodzisz teraz do życia?
#663
Napisano 30 stycznia 2011 - 11:42
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#664
Napisano 30 stycznia 2011 - 19:33
hym...szczerze to sie nie zastawiałam nad tym dogłebnie. ...Choruje od 17 roku zycia i to już jest dla mnie norma. Funkcjonowałam zawsze tak jak inni. Natomiast przełomowy był rok 2009 ... wówczas było krytycznie,i jak juz doszłam do siebie to fakt... zaczełam badziej cenić zwykle codzienne sprawy. Cieszyć sie drobiazgami. Kiedyś nie myslałam o tym że radość może sprawić fakt że sama ide na spacer .Miałaś wiele problemów ze zdrowiem, czy był to jakiś punkt zwrotny w twoim życiu? Przewartościowało pewne sprawy a inne zepchnęło?? Czy inaczej podchodzisz teraz do życia?
rozumiem że mam teraz pytanie zadać ?
To może do Lady
#665
Napisano 12 lutego 2011 - 08:36
Aaaaa... długo by opowiadaćskad u Ciebie to zauroczenie hiszpanskim ?
jestem na filologii klasycznej, teraz mam specjalność neohellenistyka (czyli grecki i Grecja współczesna), dziwne studia wiemna jakie studia chodzisz?
ze studiami? Raczej nieczy wiarzesz z tym przyszłość??
pytanie mam do Cenionki
jako że ja ostatnio nie na bieżąco, to opowiedz coś o otej Twojej pracy
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#666
Napisano 12 lutego 2011 - 10:11
Aneczka, czy jest coś co o każdej porze dnia i nocy jest w stanie Ci poprawić humor i wprowadzić w dziką euforię?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#668
Napisano 13 lutego 2011 - 18:43
#670
Napisano 17 lutego 2011 - 10:42
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#671
Napisano 17 lutego 2011 - 11:40
pytanie do lolki
Ciekawi mnie to czy ty gdzieś pracujesz bo z tego co wiem to B. pracuje a ty?
#672
Napisano 22 lutego 2011 - 21:16
Ja od stycznia póki co pracuje dorywczo w lokalnej gazecie i zarabiam pisząc maturki. Wbrew pozorom można wyciągnąć z tego całkiem niezłą kaskę... oczywiście "w sezonie". Dodatkowo szukam czegoś na stałe... no ale póki co cisza...
Na razie sobie radzimy... i to całkiem nieźle. Pensja B. wystarcza nam i na wydatki remontowe i na życie... pieniądze, które zarobię idą na moje studia i rozrywki
pytanie do krowka17,
Powiem szczerze, że zaszokowałaś mnie decyzją przeprowadzki do domu rodzinnego faceta, którego znałas zaledwie 3-4 miesiące... Taka wielka miłość? Co Cie tak naprawdę do tego skłoniło? Czy była to przemyślana i odpowiedzialna decyzja?
#673
Napisano 23 lutego 2011 - 12:15
powiem Ci że jak go poznałam było super pięknie i fajnie
Postanowiliśmy razem zamieszkać bo jeżeli chcieliśmy być razem i się lepiej poznać to trza było podjąć taką decyzje... bo na odległość mogło być tak pięknie pare lat a potem by się okazało to co się okazuje teraz... byłby większy żal.
Oczywiście nie mówię że nie czuje do niego nic itp bo czuje ale to juz nie to samo
Pytanie do Sajuri
kiedy zaczynacie starania o bobo?
#674
Napisano 23 lutego 2011 - 12:32
jutro ide zrobic test na tokso i jak bedzie wszystko ok - zaczynamy staraniaPytanie do Sajuri
kiedy zaczynacie starania o bobo? czy Twój mąż też tego bardzo pragnie
Czy mąz tego pragnie ? no oczywiscie .
Pytanie do Elizabeth- jakie jest Twoje marzenie i najważniejszy cel w zyciu ?
#675
Napisano 23 lutego 2011 - 20:29
Pytanie do Elizabeth- jakie jest Twoje marzenie i najważniejszy cel w zyciu ?
Hmm... długo się zastanawiałam czy chcę odpowiadać na to pytanie, bo jest ono dla mnie trochę intymne.
Odpowiem - nie mam marzeń typu: wygrać milion w totka, mieć porche, pojechać na Hawaje.
Moim największym marzeniem niezmiennie od małego jest mieć dom - zarówno kochającą rodzinę - męża i dzieci o których marzę mimo młodego wieku, jak i budynek - dom do którego zawsze mogłabym wrócić. Przez te wszystkie przeprowadzki jakie przeszłam - nie mam czegoś takiego jak większość z was - piszecie - "jadę na święta do domu". Mi na tym właśnie zależy i to jest moje największe marzenie i mój cel w życiu. Może dla niektórych banalne, ale dla mnie bardzo ważne i osobiste.
Pytanie do magdaaaaa: czy w chwili obecnej mogłabyś powiedzieć, że jesteś szczęśliwa? Czy czegoś Ci brakuje?
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#676
Napisano 23 lutego 2011 - 20:44
nie , ale wiem , ze ludzie maja gorzej , spotykaja ich tragedie wiec ciesze sie z tego co ma.Pytanie do magdaaaaa: czy w chwili obecnej mogłabyś powiedzieć, że jesteś szczęśliwa
pracy , ktora dawałaby mi satysfakcje i lapsze pieniadze, brakuje mi tez poczucia spokoju , ciagły nieokreslony lęk jest meczacy.Czy czegoś Ci brakuje?
a tak najbardziej to brakuje mi celu zyciowego, czegos do czego moglabym dazyc i byloby to wykonalne.
pytanie do karatetyki : czy kierunek studiow byl wybrany przez ciebie swiadomie , czy to dlatego ze cos innego nie wyszło
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#677
Napisano 23 lutego 2011 - 21:42
Nie wiem, jak będzie wyglądała sytuacja z szukaniem pracy po skończeniu studiów, bo wiadomo, jak to wygląda w przypadku kierunków humanistycznych, ale z samego kierunku póki co jestem zadowolona.
Pytanie zadam jutro.
[ Dodano: 2011-02-24, 17:14 ]
Majorka^^, wymień, proszę, jedną rzecz, którą uważasz za swój największy atut
#678
Napisano 24 lutego 2011 - 21:58
hmmm... wydaje mi się, że moim największym atutem jest solidność :-> Jak się za coś wezmę lub obiecam, że coś zrobię to staram się to zrobić rzetelnie i najlepiej jak potrafię. Wolę komuś pomagać niż robić coś dla siebie (wtedy napada mnie słomiany zapałałwymień, proszę, jedną rzecz, którą uważasz za swój największy atut
To, że mogę zrobić dla kogoś coś dobrego daje mi powera i robię sie niezawodna
bydzie
Pytanie do....
monia66 Co u Ciebie nowego? jakie masz plany na przyszłość?
Mało piszesz ostatnio więc pytanie skierowałam do Ciebie
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#679
Napisano 27 lutego 2011 - 13:08
pisze ostatnio internetowo z paroma chłopakami, ale na razie
nic wiecej nie zdradzam
Dni tak szybko płyną cos sie zawsze dzieje. Zaczełam doceniac plusy bycia singielka.
Stwierdzilam , ze bycie samotna nie jest wcale zle. Ma sporo plusow
Jesli chodzi o plany na przyszlosc to na pewno obrona pracy mgr.
Terminu jeszcze nie mam wyznaczonego. Jesli bede w pierwszej 5, ktore oddaja
prace to moze bede sie bronic juz poczatkiem maja
Nad pytaniem musze pomyslec
[ Dodano: 2011-03-01, 09:50 ]
pytanie kieruje to maartekkk
Jakie masz plany na najblizsza przyszlosc
Co planujesz robic po zdaniu matury
#680
Napisano 01 marca 2011 - 11:01
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
[WYWIAD] Kobiety, które odniosły sukces w sferze zawodowej |
|
|
|
Wywiad z Łowcy.b |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















