Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#621 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 19 października 2010 - 12:42

Nie mamy aż tak precyzyjnych planów, wszystko wyjdzie w praniu.
Nie mamy mieszkania, a nie chcemy mieszkać z rodzicami, więc nie wiadomo gdzie nas los rzuci :lol: Będziemy coś wynajmować, a później się okaże.
Na pewno wrócę bardziej w rodzinne strony. Chodzi nam po głowie kilka opcji, ale na razie nie ma co zakładać. Może gdybyśmy mieszkali razem już teraz, byłoby wszystko bardziej określone. Teraz nawet nie wiem gdzie będę za pół roku, a co dopiero za rok.
Dlatego Misiek stara się za dużo nie planować bo dużo zależy ode mnie.
Jedna opcja nie wyjdzie, to spróbujemy drugą.

Donn może nam zdradzisz jak się mają Twoje sprawy zawodowo-prywatne?
Nie wymagam szczegółów, ale cokolwiek :-D

#622 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 22 października 2010 - 19:43

Dobrze się mają a nawet znakomicie, niż kiedyś, kiedyś... Tfu, tfu odpukać. ;-)
Moje życie to jedna wielka podroż, zwłaszcza ostatnimi miesiącami. Nie chwaląc się byłam na Słowacji, w Hiszpanii, w Pradze, Tatry i takie mniejsze zakątki gór.
Jestem na etapie tworzenia albumu mojego autorstwa ze zdjęć, które sama robiłam z krótkimi opisami gdzie byłam co zwiedziłam. Taka pamiątka dla siebie i ozdoba mojej turystycznej biblioteczki.
Jest szansa, że na początku listopada dowiem się coś więcej o czymś, ale teraz nie chce zapeszać aby pisać o tym (chodzi o pewien wyjazd- tak tak znow wyjazd :-D ) obawiam się języka ale może nie będzie tak źle i ja jako osoba w roli głownej poradze sobie ze wszystkim..
Moja druga praca o której nie pisałam tu nigdy pozostanie tajemnicą. Ale chetnie napisze Ci na e-maila.
Od jakiegoś czasu interesuje mnie też wszystko to, co jest związane z Welles. (odnowa biologiczna, fitness, sauna, zdrowa żywność itp.)
(PS. Może masz nowe przepisiki na soki warzywne? kiedys mi jakies podawalas :-) )
A życie osobiste kwitnie, kwitnie i ma się dobrze. 8-)


Pytanie do tigry:
Świat wirtualny to specyficzne miejsce.
Czy kiedykolwiek podszyłaś się pod inną osobę, znając dane do profilu tej osoby, chcąc dowiedzieć się czegoś lub sprawdzić coś/kogoś?
Czy w swiecie wirtualnym jestes uczciwą osobą, czy korciło by Cie przeczytać cudzą korespondencje, wiedząc że to się nie wyda?
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#623 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 24 października 2010 - 17:01

Czy kiedykolwiek podszyłaś się pod inną osobę, znając dane do profilu tej osoby,

Zdarzyło mi się. Raz, ale się zdarzyło. Babska ciekawość we mnie zwyciężyła, a że nadarzyła się okazja to z niej skorzystałam. Czy żałuję? chyba nie, bo może to co się wtedy wydarzyło i czego się dowiedziałam wyleczy mnie wreszcie z mojej naiwności w ocenie ludzi. Wydawało mi się, że potrafię z dystansem podejść do sytuacji, które mają miejsce w świecie wirtualnym a jednak obeszło mnie to bardziej niż kiedykolwiek bym przypuszczała. Jednak wyciągnęłam z tego pewną lekcję i choć wcześniej sporo pisałam o moim życiu i problemach to teraz wolę niektóre rzeczy zachować dla siebie, bo na własnej skórze przekonałam się, że nawet w necie mogą one zostać opatrznie zrozumiane i wykorzystane przeciwko mnie. Jednocześnie w momencie, w którym przekonałam się o tym jak niektórzy są dwulicowi to również dowiedziałam się na kim mogę polegać i tym osobom powinnam podziękować- za dobre słowo i zaufanie :-D

czy korciło by Cie przeczytać cudzą korespondencje, wiedząc że to się nie wyda?

Nigdy nie korciło mnie przed opisaną sytuacją i nigdy później. Przekonałam się, że ciekawość nie prowadzi do niczego dobrego i czasami lepiej nie wiedzieć zbyt wiele

Czy w swiecie wirtualnym jestes uczciwą osobą

Prócz pamiętnej sytuacji jaka miała miejsce na czacie (bo przecież o to Ci właśnie chodzi) to tak. Oprócz tego jestem dorosła i zamiast ciągnąć taką farsę,popisując się przed niektórymi na forum potrafię takie sprawy załatwiać bezpośrednio :lol: tylko, że to wymaga odwagi

pytanie do Anka1705
Wyjechałaś z Polski w poszukiwaniu lepszego życia, pracy. Jak długo masz zamiar spędzić na obczyźnie, planujesz tam osiąść na stałe czy jednak nie bierzesz tego pod uwagę?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#624 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 24 października 2010 - 20:07

pytanie do Anka1705
Wyjechałaś z Polski w poszukiwaniu lepszego życia, pracy. Jak długo masz zamiar spędzić na obczyźnie, planujesz tam osiąść na stałe czy jednak nie bierzesz tego pod uwagę?


Najchętniej to już bym wracała do domu, po dwóch tygodniach. A gdzie tam do sierpnia.
Jest mi ciężko, nie przypuszczałam, że będę aż tak tęsknic, no ale jakby nie było zmusiła mnie moja sytuacja i w pewnym stopniu, ucieczka od problemów. Mam do siebie tysiąc pytań czy dobrze zrobiłam, a to okaże się za jakiś czas. Mam nadzieję na to że odkuję się finansowo i wrócę do domku, jednak zawsze twierdziłam, że jeśli zdecyduję się na wyjazd to na długo, teraz nie wiem, niby mam tu przyjaciół, z którymi czuję się dobrze, i wiem, że mimo wszystko pomogą mi zawsze, ale to nie to samo co mama, tata, brat, moje psiaki :( tęsknię...
Ja, wstyd się przyznać, ale jestem cholerną materialistką i lubię żyć wygodnie, mieć oryginalne ciuchy, dobre jedzenie, i fajne gadżety - więc jeśli się przyzwyczaję do samotności możliwe, że to, ta wygoda i lekkość życia zatrzymają mnie tu na dłużej. Zobaczymy, wszystko okaże się jak znajdę pracę, jaką znajdę pracę itd.


Pytanie do młodej
w twoim życiu zaszło kilka zmian, nowa szkoła, nowa praca, nowe miejsce zamieszkania, rzadsze spotkania z Ł, opowiedz jak wpłynęło to na wasze relacje, czy zbliżyliście się do siebie przez tą 'rozłąkę', czy takie tęsknienie podgrzewa atmosferę związku, czy wręcz odwrotnie, zaczynasz się obawiać, że się oddalacie?


Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#625 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 24 października 2010 - 20:24

jak wpłynęło to na wasze relacje, czy zbliżyliście się do siebie przez tą 'rozłąkę', czy takie tęsknienie podgrzewa atmosferę związku, czy wręcz odwrotnie, zaczynasz się obawiać, że się oddalacie?

Hmm... Bywa różnie, zależnie chyba od tego jak mi wszystko idzie, jak wszystko się sypie i nie układa, to przeklinam tą rozłąkę i chciałabym się pakować i wracać do domu byle być blisko niego... Jak jest ok, to jakoś sobie z tym radzę... Tęsknota jest, czasem większa czasem mniejsza. Jeśli chodzi o wpływ na nasz związek to hmm... Nie czuje żebyśmy się od siebie oddalali-na szczęście ;-) a i owszem podgrzewa to związek bo jak go wreszcie zobaczę to strasznie mi szybko bije serce i ogólnie niesamowita radość.. Jak jedzie-smutek :-|
Z jego strony.. Sama nie wiem, chyba sobie z tym radzi, ale mam nadzieję że tęskni równie bardzo jak ja. ;-)

pytanie do anka1705 :-D

Jak tam, wyleczyłaś się z NIEGO? Czy dalej coś do NIEGO czujesz? utrzymujecie razem kontakt? :->

#626 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 24 października 2010 - 20:42

Jak tam, wyleczyłaś się z NIEGO? Czy dalej coś do NIEGO czujesz? utrzymujecie razem kontakt? :->

młoda trafiłaś z pytaniem, dziś znów mnie przyprawił o doła...

Nie, nie wyleczyłam się, wręcz wszystko wróciło, przed moim wyjazdem zaczęliśmy znów pisać, spotkaliśmy się nawet - było bosko :oops: :oops: wszystko wróciło.
Odkąd tu doleciałam, piszemy namiętnie, on jak zawsze opowiada bajki i pisze cuda nie widy, że tęskni, że chciałby być teraz ze mną, chciałby poleżeć przytulony,rozmawiać o wszystkim i o niczym, śmiać się ble ble ble, ale wydaję mi się, że to są tylko puste słowa (jak zawsze) słowa bez znaczenia, a ja mam mętlik w głowie, on pisze śmiało bo wie, że nie poniesie konsekwencji, że ja nie będę nalegała na spotkanie itd. Ja sama nie wiem co czuję, z jednej strony go nienawidzę z drugiej kocham i zrobiłabym wiele dla niego. Czekam z utęsknieniem na SMS, na wiadomość na GG, a jak nie pisze jest mi smutno. Dziś doszły mnie słuchy, że z kimś tam był widziany, jednak to boli, bo mimo, że wiem jak jest, i dużo razy się zawiodłam ciągle mam nadzieję na to że coś będzie, że jesteśmy stworzeni do siebie i że w końcu się NAM uda.


Pytanie do tigry w tym roku nie byliście z połówkiem nigdzie na wczasach, czy w przyszłym roku planujecie jakiś wyjazd? Jeśli tak to jaki i gdzie i czy wolałabyś jakiś romantyczny tydzień we dwoje czy jednak rodzinne wczasy z Wikusią.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#627 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 24 października 2010 - 21:11

czy w przyszłym roku planujecie jakiś wyjazd?

Jeszcze nic nie wiem, bo z reguły to nasze plany biorą w łeb :lol: Pewnie, że bym chciała, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy ;-)

wolałabyś jakiś romantyczny tydzień we dwoje czy jednak rodzinne wczasy z Wikusią.

Z jednej strony chętnie spędziłabym trochę czasu sam na sam z P., bo jednak wakacje z naszym dzieckiem to raczej zajęcie na pełny etat niż odpoczynek ;-) aleeeeee... wiem, że nie zdecydowałabym się na to by pojechać bez niej. Zatęskniłabym się na śmierć i pół urlopu spędziła przy telefonie :lol: :-D

pytanie do Katarzynka89
wymień 5 cech które byś w sobie zmieniła :mrgreen: odpowiedź uzasadnij :-P
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#628 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 25 października 2010 - 06:03

Zmieniłabym w sobie:
:arrow: brak silnej woli - nigdy nie umiem wytrwać w swoim postanowienie i zawsze szybko się poddaję.
:arrow: reagowanie płaczem na słowa krytyki oraz na sytuacje stresowe - zawszę wszystko za bardzo biorę do siebie, a najbardziej słowa rodziców.
:arrow: moją szybką i mniej wyraźną mowę, bo trzeba się do mnie przyzwyczaić by mnie rozumieć jak coś szybko opowiadam. Zawsze proszą mnie o powtórzenie zdania.
:arrow: zmieniłabym też to, że czasem jestem zbyt pyskata i nie umiem się opanować
:arrow: to, że czasem zastanawiam się czy powiedzieć coś czy nie i potem rezygnuje z opowiadania czy odpowiadania tej osobie. Czyli to taki strach przed niezaakceptowaniem mojego zdania. Wiem to trochę dziwne <bezradny></span>


Pytanie do Marzycielka24

Dziecko wszystko zmienia. Powiedz jak dziecko zmieniło Ciebie i Twoje poglądy na świat? Jakie przyniosło zalety a jakie wady urodzenie dziecka ?

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#629 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 30 października 2010 - 19:10

dziecko wszystko zmienia


WSZYSTKO

Powiedz jak dziecko zmieniło Ciebie i Twoje poglądy na świat


Jestem osobą, która zawsze wszystko bierze strasznie do siebie, przejmuje się opinią innych osób, denerwują byle pierdołą- także taką, na którą i tak nie ma wpływu. Po urodzeniu Misi jakoś mi się wszystko przewartościowało- rzeczy, które dawniej mnie zeźliły, teraz bawią, rzeczy na które i tak nie mam wpływu, szybciej przełykam… No i nie oszukujmy się- teraz to nie ja jestem najważniejsza w swoim własnym, osobistym życiu, tylko na pierwszym miejscu jest ona.

No i jeszcze bardziej nie jestem w stanie zrozumieć tych tragedii z udziałem dzieci, ich maltretowania, bicia, porzucania bo są chore... Jest to dla mnie w tej chwili jeszcze bardziej niezrozumiale niż dawniej...

Jakie przyniosło zalety a jakie wady urodzenie dziecka


Zalety… Trudno to tak nazwać, ale świadomość, że choćby nie wiem co się zdarzyło, nigdy nie będę sama. Doświadczenie takiej dziwnej, powoli budującej się miłości, która jednak jest tak silna, że człowiek jest w stanie poświęcić dla niej wszystko. Myślałam, ze mocniej niż kocham P. już nie da się kochać- macierzyństwo wyleczyło mnie z tego myślenia. No i przewartościowanie świata o którym napisałam wyżej. No i… taki mały uśmiech, który wynagradza wszystko i daje mnóstwo siły…

Wady…. Hmmm… Ciągłe niewyspanie na początku. Potężny baby blues, który powodował u mnie głupie myślenie, na szczęście odszedł w niepamięć. Zapewne można by tu jeszcze dodać pokomplikowanie sytuacji zawodowej, ale wychodzę z założenia, ze to problem pracodawcy, jeśli nie będzie chciał takiego wspaniałego pracownika jak ja z powrotem :-P Więcej grzechów nie pamiętam, ale sądzę, że jakby to pytanie padło jak Miśka będzie miała z 15 lat to coś jeszcze wymyślę :lol:

W ogóle to Kasiu przywaliłaś mi tym pytaniem… Niby nic odkrywczego nie napisałam, a jednak zbierałam się do odpowiedzi bardzo długo ;-)

Pytanie do amorka:

Czy zdarzyła Ci się w życiu sytuacja, która całkowicie zmieniła Twój pogląd na świat lub mocno tym poglądem zachwiała?

#630 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 31 października 2010 - 09:11

Czy zdarzyła Ci się w życiu sytuacja, która całkowicie zmieniła Twój pogląd na świat lub mocno tym poglądem zachwiała?

było chyba kilka takich sytuacji w moim życiu - może nie całkowicie ale na pewno w jakimś stopniu i pod pewnymi względami zmieniły mi to co mam w głowie

(nie wiem, czy chciałaś Kochana abym napisała też w co zmieniły te sytuacje <hmm></span> ale pokrótce napiszę)
może zacznę od najświeższej sytuacji:
1. ostatni wypadek mojego taty - zwróciło mi to uwagę na fakt jak kruche jest ludzkie życie i jak szybko możemy stracić bliską nam osobę (na szczęście dla mojego taty sytuacja skończyła się tak w miarę szczęśliwie bo żyje i ma jedynie kilka złamań <amen></span>) i uświadomiło mi to bardzo, żeby nie być takim zgryźliwym i czasem bez powodu negatywnie nastawionym do rodziców - po co tracić czas i energię na negatywne emocje - może to absurdalne ale dzięki tej sytuacji więcej się uśmiecham do najbliższych
2. (może dla niektórych śmieszna sprawa ale dla mnie ważne) napisanie samej matury ustnej z języka polskiego i zdanie jej na dość dużo procent - uwierzyłam bardziej w siebie, w swoje możliwości i umiejętności - za każdym razem teraz jak mam przedsięwziąć jakiś projekt, prezentację, referat i wydaje mi się, że to ponad moje siły przypominam sobie maturę i powtarzam, że skoro tam się udało z niezłym efektem to dlaczego teraz ma się nie udać? :)
3 i sprawa która jeszcze nie jest zamknięta, bo cały czas się jej uczę ale już i tak dużo udało mi się osiągnąć (w kwestii emocjonalnej i psychicznej) to walka z trądzikiem - ogólnie on sam w sobie bardzo 'zniszczył' moją psychikę, sposób myślenia, hierarchię wartości - spaczył po prostu to wszystko, bo czułam się kompletnie nic nie warta <bezradny></span> ale małymi kroczkami brnę do przodu i uczę się, że nie to jest w życiu najważniejsze, że ludziom i tak nigdy nie dogodzisz, żeby nie zwracać uwagi i nie przejmować się ich gadaniem a w szczególności przykrymi komentarzami... otwieram się pomału na ludzi, częściej do nich wychodzę i staram się czerpać z tego przyjemność, nie tak jak było kiedyś - smutek, upokorzenie, strach ... w taj kwestii mam nadzieję, że 'proces' jak najszybciej zostanie zamknięty i że tak powiem powrócę do świata normalnego myślenia

pytanie do Lady: gdybyś miała taką możliwość (nie wnikamy w jaki sposób stworzoną) odbyć podróż do Afryki - nieodpłatną, typowo jako wolontariusz - by pomoc tamtejszym chorym dzieciom, to czy zdecydowałabyś się czy raczej stwierdziłabyś, że nie chcesz jechać? dlaczego? co by Tobą kierowało? (podróż trwałaby powiedzmy ponad pół roku) <hmm></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#631 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 listopada 2010 - 07:53

gdybyś miała taką możliwość (nie wnikamy w jaki sposób stworzoną) odbyć podróż do Afryki - nieodpłatną, typowo jako wolontariusz - by pomoc tamtejszym chorym dzieciom, to czy zdecydowałabyś się czy raczej stwierdziłabyś, że nie chcesz jechać?

oczywiście, że bym sie zdecydowala ;-) generalnie to jedno z moich marzeń, odkąd skończyłam liceum. Tylko nigdy wcześniej nie myślałam o tym w kategoriach czegoś realnego, a teraz powoli zaczynam. Może nie akurat do Afryki, ale gdzieś daleko i na długo.

podróż trwałaby powiedzmy ponad pół roku) <hmm></span>

o, własnie o taką długość minimum mi chodzi :mrgreen:

dlaczego? co by Tobą kierowało?

po pierwsze podróż sama w sobie, po drugie życie gdzieś daleko. A po trzecie, hm.. nie wiem czy dobrze to ujmę. Ale mam wrażenie, że mam w życiu sporo szczęścia, i spotkało mnie sporo dobrego, i chciałabym to jakoś światu oddać. Teoretycznie mogłabym zostać wolontariuszem w tu gdzie mieszkam, i o tym też myślę, ale ta perspektywa daleko od domu kusi. Coraz bardziej, ale nie napisze więcej, żeby nie zapeszać :mrgreen:

ja mam pytanie do karatetyki:
Powiedz, jakie jest/było (jeśli się spełniło) twoje największe marzenie? :-D
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#632 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 06 listopada 2010 - 00:36

Powiedz, jakie jest/było (jeśli się spełniło) twoje największe marzenie?

Odkąd pamiętam chciałam pojechać kiedyś gdzieś, obojętnie gdzie, wziąć ze sobą dwóch czy trzech najlepszych przyjaciół, zaszyć się i odciąć się od świata na jakiś czas. Pamiętam, że cały wyjazd zaczęłam planować z koleżanką jeszcze w podstawówce :lol: Oczywiście przez wiele lat nie było o tym mowy, bo raz to pieniądze a dwa - rodzice, którzy od razu oświadczyli, że samej mnie nigdzie nie puszczą, tym bardziej, że nie potrafiłam przedstawić im nigdy jasnego planu i trasy potencjalnej wycieczki.
Tak sobie żyłam, żyłam, nie myślałam o tym już tak często, aż w zeszłe wakacje - prawie 1,5 roku temu będąc na piwie z koleżanką wróciłyśmy do tego tematu, przegadałyśmy cały wieczór, na drugi dzień kupiłyśmy śpiwory, namówiłyśmy na wyjazd M i jeszcze dwóch kolegów, a trzeciego dnia spotkaliśmy się już na dworcu.
Na jakieś dalekie, spektakularne podróże nie mieliśmy oczywiście funduszy, dlatego prawie cały miesiąc spędziliśmy w Bieszczadach i okolicach. Autobusami i pociągami jeździliśmy niewiele, w większości korzystaliśmy z dobrych serc ludzi, gotowych nas podwieźć albo chodziliśmy pieszo. Miesiąc bez komputera, telewizora, gazet i sporadycznie z telefonem to naprawdę coś pięknego :) A po miesiącu spania w namiocie naprawdę można docenić swoje łóżko. Mimo wielu niewygód to jednak były najlepsze wakacje w moim życiu i w ogóle najlepszy w moim życiu okres. Naprawdę długo by opowiadać, a i tak rozpisałam się już tak, że ohoho
Poznaliśmy wtedy tylu świetnych ludzi. Z niektórymi do dziś mam dobry i częsty kontakt.
I to było chyba jak na razie największe i najstarsze marzenie, które udało mi się zrealizować.

A te na przyszłość są już o wiele bardziej banalne i strasznie nudne. Chciałabym być nadal z M, skończyć swoje studia i mieć na tyle komfortową sytuację finansową, żeby nie musieć martwić się o pieniądze i nie odmawiać sobie podstawowych rzeczy, jak czasem musieli robić moi rodzice i na tyle, żebym to w końcu ja mogła im pomagać, a nie oni mnie.

Uff...


Pytanie do LadyNefretete:
Jak wygląda sytuacja sercowo - miłosna między Tobą a Chłopem? Nie ma go już długo w Polsce i jeszcze długo nie będzie. Myślisz, że po jego powrocie zmieni się coś między wami?

#633 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 07:34

Jak wygląda sytuacja sercowo - miłosna między Tobą a Chłopem?

średniawo jak na razie <bezradny></span> Tak naprawdę nie mam pojęcia na czym stoje, jest to dość skomplikowane i nie mam szczerze mówiąc ochoty wchodzić w szczegóły, trochę się pokichało ;-) mam nadzieje, że coś tam się rozjaśni jak się zobaczymy w grudniu, bo mimo, że codziennie toczymy dysputy na gg czy wysyłamy sobie maile, to hm.. raczej nie to samo ;-)

Myślisz, że po jego powrocie zmieni się coś między wami?

zmieni się na pewno, bo nie ma takiej możliwości. Takie doświadczenia już wpłynęło na niego, na mnie tez trochę, jeszcze nie wiem na ile ;-) Ale cokolwiek by się nie zmieniło, dalej uważam że warto było ;-) I póki co tyle, nie maa co rozkminiać za dużo :lol: ;-)

pytanie do magdaaaaa,:
Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 5 lat :?: ;-) przekroczysz wtedy już magiczna 3 z przodu :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#634 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 17:30

mysle ze bede pracowc , gdzies w usługach , handlu ; bede mieszkac tu gdzie mieszkam < zawsze było powiedziene ze bracia sie wyprowadzaja , ja zostaje tutaj) .
moze finanse mi pozwola na jakies studia , albo nauke jakiegos jezyka. i tyle , mysle ze niewiele sie zmieni; nie powinnam wpasc w depresje , ze juz 30stka na karku :)

[ Dodano: 2010-11-13, 17:32 ]
nad pytaniem pomysle :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#635 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 18:02

mogę jakoś dołączyć do tej zabawy? bo bardzo mi się podoba a nie wiem jak mogłabym to zrobić...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#636 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 18:06

halynka, musisz poczekać aż ktoś wywoła Cię do odp. ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#637 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 18:14

halynka czy czujesz , ze jestes gotowa na nowy zwiazek , ze wszelkie poprzednie relacje sa definitywnie skonczone ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#638 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 19:14

halynka czy czujesz , ze jestes gotowa na nowy zwiazek , ze wszelkie poprzednie relacje sa definitywnie skonczone ???


Nie jestem gotowa, raczej nie. Choć trudno jest mi samej i czasem chciałabym mieć się do kogo przytulić i czuć się kochana ale nie poradziłam sobie z pamięcią o byłym chyba jeszcze do końca. Próbowałam być po tym w związkach i były to "porażki po D." jak to ktoś określił, więc nie chce kolejnej. Myślę, że potrzeba mi jeszcze więcej czasu, a może gdy spotkam odpowiedniego faceta, to będę po prostu czuła, że jestem gotowa <bezradny></span>

magdaaaaa, Czy uważasz, że porażka miłosna stworzyła ci inne spojrzenie na płeć męską? Myślisz, że teraz trudniej ci otworzyć się, zaufać?

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#639 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 18:20

Czy uważasz, że porażka miłosna stworzyła ci inne spojrzenie na płeć męską

mysle o nich to samo co myslałam.

Myślisz, że teraz trudniej ci otworzyć się, zaufać?

było mi zawsze trudno ryzykowac , ja awsze wybieram łatwiejsza droge , lubie byc sama i jakos niegdy nie wyobrazałam sobie , ze bede potrafiła byc w zwiazku, bywam egocentryczna i potrzebuje duzo swobody. ale teraz jeszcze bardziej bede splawiac facetów, wiedzac , ze "leczenie sie" z nich to proces długotrwały i nie taki prosty.
madzia czy myslałas o nastepnym dziecku , kiedys , za jakis czas, czy myslisz , ze jedno wystarczy ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#640 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 24 listopada 2010 - 13:45

Nie bede miec wiecej;)

Elodi
, co ostatnio smiesznego palnelas? :lol:
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych