Powiedz, jakie jest/było (jeśli się spełniło) twoje największe marzenie?
Odkąd pamiętam chciałam pojechać kiedyś gdzieś, obojętnie gdzie, wziąć ze sobą dwóch czy trzech najlepszych przyjaciół, zaszyć się i odciąć się od świata na jakiś czas. Pamiętam, że cały wyjazd zaczęłam planować z koleżanką jeszcze w podstawówce

Oczywiście przez wiele lat nie było o tym mowy, bo raz to pieniądze a dwa - rodzice, którzy od razu oświadczyli, że samej mnie nigdzie nie puszczą, tym bardziej, że nie potrafiłam przedstawić im nigdy jasnego planu i trasy potencjalnej wycieczki.
Tak sobie żyłam, żyłam, nie myślałam o tym już tak często, aż w zeszłe wakacje - prawie 1,5 roku temu będąc na piwie z koleżanką wróciłyśmy do tego tematu, przegadałyśmy cały wieczór, na drugi dzień kupiłyśmy śpiwory, namówiłyśmy na wyjazd M i jeszcze dwóch kolegów, a trzeciego dnia spotkaliśmy się już na dworcu.
Na jakieś dalekie, spektakularne podróże nie mieliśmy oczywiście funduszy, dlatego prawie cały miesiąc spędziliśmy w Bieszczadach i okolicach. Autobusami i pociągami jeździliśmy niewiele, w większości korzystaliśmy z dobrych serc ludzi, gotowych nas podwieźć albo chodziliśmy pieszo. Miesiąc bez komputera, telewizora, gazet i sporadycznie z telefonem to naprawdę coś pięknego

A po miesiącu spania w namiocie naprawdę można docenić swoje łóżko. Mimo wielu niewygód to jednak były najlepsze wakacje w moim życiu i w ogóle najlepszy w moim życiu okres. Naprawdę długo by opowiadać, a i tak rozpisałam się już tak, że ohoho
Poznaliśmy wtedy tylu świetnych ludzi. Z niektórymi do dziś mam dobry i częsty kontakt.
I to było chyba jak na razie największe i najstarsze marzenie, które udało mi się zrealizować.
A te na przyszłość są już o wiele bardziej banalne i strasznie nudne. Chciałabym być nadal z M, skończyć swoje studia i mieć na tyle komfortową sytuację finansową, żeby nie musieć martwić się o pieniądze i nie odmawiać sobie podstawowych rzeczy, jak czasem musieli robić moi rodzice i na tyle, żebym to w końcu ja mogła im pomagać, a nie oni mnie.
Uff...
Pytanie do
LadyNefretete:
Jak wygląda sytuacja sercowo - miłosna między Tobą a Chłopem? Nie ma go już długo w Polsce i jeszcze długo nie będzie. Myślisz, że po jego powrocie zmieni się coś między wami?