Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#561 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 27 lipca 2010 - 12:27

Jakie masz plany na przyszlosc?


Od pazdziernika zaczynam studia ( jak juz wiecie :mrgreen: ) i moje najblizsze plany sa z nimi zwiazane ;-) Czyli - przeprowadzka do Warszawy (ewentualnie okolice, to jeszcze musze obgadac i ustalic) i zlapanie jakiejs pracy - tym razem dorywczej, tymczasowej dla studentów. Studia zamierzam skonczyc, wiec kilka lat ciezkiej pracy mnie czeka <nauka></span> :-P

Poza tym - za tydzien rozpoczynam ten nieszczesny kurs nauki jazdy <umieraam></span> <umieraam></span>

W dalszej przyszlosci - oczywiscie chcialabym zalozyc rodzine, ale do tego potrzebny jest mezczyzna ;-) Na to nie mam zbyt wielkiego wplywu, wiec pozostaje czekac :-)


Pytanie do ....... katti

Co uwazasz za swoj najwiekszy sukces zyciowy ??

#562 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 27 lipca 2010 - 20:38

Pytanie do ....... katti

Co uwazasz za swoj najwiekszy sukces zyciowy ??


Na stronie 28 Mira zadala mi pytanie "Opisz swój największy życiowy sukces :) (Dotychczasowy)" mam zrobic kopiuj- wklej czy moze moglabym prosic o jakies inne pytanko :?: :-D prosilabym o inne

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#563 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:25

Oojejku :-P :-P Znowu......

katti jakie chcesz pytanie ? :-D
nie mam glowy do tych pytan :->

no to niech bedzie takie ->
ale jak juz bylo to nie przyjmuje reklamacji <jezorek1></span>
jakie polskie miasto najbardziej Ci sie podoba i dlaczego ?

#564 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 16:27


Polskie :?: Z zagranicznym nie mialabym problemu takiego do wyboru :lol:

--><hmm></span> --> --><hmm></span> --> --><hmm></span> -->
Niech bedzie ..... Zakopane :mrgreen:

[quote name="Madzik

dlaczego ?


Kocham gory. Pamietam jak pierwszy raz pojechalam do zakopca na kolonie (dzieciuch bylam w szkole podstawowej).
Bylam pod duzym wrazeniem.
Mialabym chate (duza) :lol: z widokiem na piekne gory....wstawalabym rano i pila zielona herbatke na moim tarasie :-P patrzac np. na Giewat :lol:
Cisza, spokoj, piekne widoki.... ohhhhhhh i achhhhhh <dreams></span> <dreams></span> <dreams></span> :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Pytanie do Torii
Gdybys mogla byc ktoras z gwiazd (celebrytek) z branzy zarowno filmowej jak i muzycznej (wsio) ktora bys wybrala :?: I dlaczego :?:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#565 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 19:23

Gdybys mogla byc ktoras z gwiazd (celebrytek) z branzy zarowno filmowej jak i muzycznej (wsio) ktora bys wybrala :?: I dlaczego :?:

hmm żadna niestety nie przychodzi mi na myśl :-/ dlatego myślę, że uznasz mi odpowiedz jak wybiorę panią po prostu ogólnie z show biznesu :?:

Chciałabym być chociaż na tydzień Mirandą Kerr
bardzo podoba mi się ta kobieta :)
jest to bardzo znana modelka Victoria Secret
i partnerką Orlando Blooma
chętnie wystąpiłabym na jednym z takich pokazów bielizny ;)
i chętnie pozowała jakiemuś dobremu fotografowi do zdjęć :mrgreen:

[ Dodano: 2010-07-30, 20:26 ]
pytanie do Lady

Opowiedz nam o swojej pracy.
Czym dokładnie się zajmujesz?
Jak ją dostałaś? Czy ją lubisz? ;-)

Załączone miniatury

  • images.jpg
  • 600full-miranda-kerr.jpg


#566 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 31 lipca 2010 - 07:07

Opowiedz nam o swojej pracy.

nie ma co opowiadac... wystarcy poczytać jak na nia jojcze :-P

Czym dokładnie się zajmujesz?

generalnie siedze na recepcji, tyle, że w biurowcu ;-) i tak jak wszedzie indziej uśmiecham się głupkowato do ludzi, odbieram telefony, przygotowuje pocztę, odbieram przesyłki etc.. Nic nadzwyczajnego. W między czasie, kiedy nie mam totalnie co robić (czyli przez 60% czasu który tam spędzam) kwitnę na necie :-P

Jak ją dostałaś?

Koleżanka i powiedziała, że kogoś szukają.. a ja akurat byłam w dupie finansowej, zadzwoniłam, przyszłam i tak siedzę tu już ponad 2 lata ;-)

Czy ją lubisz? ;-)

nie znoszę z całego serca... To strasznie bezproduktywne zajęcie, i za każdym razem mam ważenie że po prostu marnotrawię spędzane tu 12 godzin :-/ Gdyby nie to, że idealnie daję sobie radę ja pogodzić z dziennym studiowaniem, i ze potrzebuje kasy, to już dawno bym ją rzuciła w diabły :-P Ale.. jeszcze rok... a potem coś dalej będę kombinować :lol: :lol:

pytanie do moni66 : jaka jest najgłupsza/ najbardziej żenująca rzecz, jaką w życiu zrobiłaś (jakiej się teraz wstydzisz) ? I dlaczego?

nie mam pomysłu na pytanie :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#567 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 31 lipca 2010 - 08:38

jaka jest najgłupsza/ najbardziej żenująca rzecz, jaką w życiu zrobiłaś (jakiej się teraz wstydzisz) ? I dlaczego?


najglupsze rzeczy jakie robilam w zyciu nigdy nie byly na trzezwo przewaznie byly po alkoholu <pijmy1></span> nie raz po % robilam rozne glupie rzeczy, ktorych na trzezwo bym nie zrobila i potem sie tego bardzo wstydzilam.
Najbardziej wstydze sie tego jak kiedys po pijaku lepilam sie do kumpla mojego K.
Bylismy na dzialce wypilam kilka glebszych :oops: :lol: pamietam ze zaczal padac desz i poszlismy wszyscy do altanki przeczekac deszcz. W pewnym momencie zaczelam sie lepic do kumpla K. przy jego dziewczynie Pozniej jak mi K. powiedzial o tym to mialam ochote zapasc sie ze wstydu pod ziemie :oops:

Pytanie kieruje do Amorka
Swoje pytanie poprzedze cytatem :-)

"Szczęście można łatwo stłuc. Chodzi w szklanych butach"
Phil Bosmans

Moje pytanie brzmi: Amoramor zgadzasz sie z tym cytatem :?: Jak bys sie do niego odniosla :?:
Czy szczescie jest rzeczywiscie takie kruche, czy mozna je latwo utracic :?:
Jak jest z tym szczesciem w twoim zyciu :?: Czy mozesz powiedziec z reka na sercu
TAK JESTEM SZCZESLIWYM CZLOWIEKIEM :?: czy brakuje ci czegos do pelni szczescia :?:

201407101662.png


#568 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 31 lipca 2010 - 13:53

postaram się jakoś przebrnąć przez to pytanie <jezorek11></span>

zgadzasz sie z tym cytatem :?:

owszem, zgadzam się z nim - w odniesieniu do swojej osoby <jezorek11></span>
(bo to wszystko zależy od indywidualnego podejścia każdego człowieka i od jego silnej psychiki - są tacy ludzie, którzy w każdym zdarzeniu znajdują pozytywy i cieszą się tym szczęściem...)

Jak bys sie do niego odniosla :?:

uważam, że genialnym pomysłem byłoby powtarzanie sobie tej sentencji każdego dnia aby przypominała nam jak kruche bywa wszystko dookoła nad - nasze zdrowie, życie, miłość i w końcu szczęście... czasem przez jeden błąd, jedną małą, źle podjętą decyzję możemy wiele w naszym życiu zaprzepaścić - utracić nasze szczęście... wątpię by ktokolwiek robił to celowo jeśli chodzi o swoje własne szczęście - jednak (niestety) istnieją na tym świecie ludzie, którzy bardzo chętnie zniszczą cudzą radość - a tego chyba nigdy w życiu nie będę w stanie zrozumieć <bezradny></span>
dlatego trzeba brać życie jakim jest i cieszyć się każdą jego chwilą, każdym jego najmniejszym drobiazgiem uszczęśliwiającym nas bo nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro..ba nie wiadomo nawet co może nam przynieść kolejna minuta - czy nasze szczęście się podowi czy utracimy je bezpowrotnie?
ponoć dobro dawanem innym ludziom powraca do nas ze zdwojoną siłą - to zdanie osobiscie powtarzaam sobie każdego dnia i staram się by było jednym z moich mott życiowych :)
jeszcze nigdy nie pożałowałam <jezorek11></span>

Czy szczescie jest rzeczywiscie takie kruche, czy mozna je latwo utracic

na to już chyba odpowiedziałam pokrótce wyżej ale powtórzę - tak, uważam że szczęście jest bardzo kruche i łatwo możemy je utracić - jednak nie oznacza to, że mamy wtedy stać się nieszczęśliwymi ludźmi - w takiej sytuacji należy jak najszybciej 'poszukać' nowego szczęścia bo życie jest zbyt krótkie by wiecznie się zamartwiać :)

Jak jest z tym szczesciem w twoim zyciu

raz lepiej raz gorzej Kochana <jezorek11></span>

Czy mozesz powiedziec z reka na sercu
TAK JESTEM SZCZESLIWYM CZLOWIEKIEM

hmm... przyznam szczerze (z ręką na sercu :P) że nie wiem czy mogłabym powiedzieć, że jestem w 100% szczęśliwa boo..

brakuje ci czegos do pelni szczescia

no właśnie... brakuje mi czegoś w układance zwanej życiem by móc stwierdzić, że jestem spełniona, usatysfakcjonowana i w pełni szczęśliwa <bezradny></span>
jest kilka takich 'przyziemnych' powodów i jeden z nieco innej kategorii ;-)
czyli na chwilę obecną mogę powiedzieć 'jestem osobą szczęśliwą jednak nie w pełni - mam ogromną nadzieję, że to się w najbliższej przyszłości zmieni i napiszę w którymś poście tutaj - dopełniłam się'

mam nadzieję Moniś, że usatysfakcjonowałam Cię tą odpowiedzią :*

pytanie do mlodej - dokończ proszę te zdania (pierwsze co przyjdzie Ci na myśl):
1. Zamykam oczy...
2. Jestem najlepsza...
3. Moja miłość...
4. Mam świadomość...
5. Kocham być...

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#569 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 01 sierpnia 2010 - 09:42

1. Zamykam oczy...

... i myślę o tym co w danej chwili jest dla mnie ważne

2. Jestem najlepsza...

...w sercowych poradach dla moich przyjaciół ;-)

3. Moja miłość...

... czasem zdumiewa mnie samą ze można kogoś tak bardzo kochać 8-)

4. Mam świadomość...

upływającego czasu-ciągle mi go szkoda, każdej godziny, dnia, wschodu czy zachodu słońca ;-)

5. Kocham być...

doceniana przez innych :mrgreen:

Pytanie do Lady :
Jesteś w centrum handlowym i widzisz młodą, zaniedbaną dziewczynę która kradnie jedzenie. Jak reagujesz? Zgłaszasz kradzież, czy postanawiasz przemilczeć sprawę?

#570 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 sierpnia 2010 - 13:46

Jesteś w centrum handlowym i widzisz młodą, zaniedbaną dziewczynę która kradnie jedzenie. Jak reagujesz? Zgłaszasz kradzież, czy postanawiasz przemilczeć sprawę?

sama nie wiem... nie lubię się wpieprzać w takie sytuacje (wyjdzie że jestem aspołeczna, czy nieczuła), ale nie interesują mnie za bardzo <bezradny></span>

zdziwiłoby mnie, ze akurat jedzenie... ale nic wiecej :-P

pytanie do Elizabeth:
Z którym z 7 grzechów głównych miewasz najwięcej kłopotu? :mrgreen: :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#571 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 01 sierpnia 2010 - 14:28

LadyNefretete, oj, ale mnie zaskoczyłaś :oops:

Cóż - zazdrość oczywiście.Jestem z R. ponad 2 lata i zawsze dawał mi odczuć, ze jestem tą jedyną, wymarzoną itd., ale... no właśnie. Wcześniej nie byłam tak o niego zazdrosna jak teraz, ale to ze względu na jego koleżankę. Po prostu ( byliśmy ze sobą wtedy pół rok) - całował się z nią. Powiedział mi o tym jeszcze tego samego dnia, przepraszał i było coraz lepiej, ale potem - kiedyś tam podczas szczerej rozmowy powiedział, ze to nie była tylko jedna taka sytuacja - wtedy kiedy przyszedł mnie przepraszać, to następnego dnia znów się spotkali i było to samo. Dla mnie pocałunek to też zdrada. I dlatego mam z tym problem - po prostu boję się, ze to się powtórzy (mimo, że się na to nie zanosi).

Pytanie do mlodej,

Co uważasz za swoją największą zaletę? Czy myślisz, że dzięki niej ludzie mogą Cie bardziej lubić?

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#572 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 08:44

Co uważasz za swoją największą zaletę? Czy myślisz, że dzięki niej ludzie mogą Cie bardziej lubić?

trudne pytanie ;-)
myślę że moją największą zaletą jest moje dobre serce, a co za tym idzie fakt że przyjaciele zawsze mogą na mnie liczyć -nie zdarzyło mi się dotąd odmówić komuś pomocy, rady gdy tylko mogłam to zrobić. I myślę a raczej mam nadzieję- że lubią mnie za całokształt a nie za jedną określoną cechę. ;-)

pytanie do... 89kasienka89 :mrgreen:
Jak sobie wyobrażasz swoją przyszłą rodzinę? Jakie zasady będą w niej panować? Będziesz mamą przyjaciółką- luzacką czy mamą odpowiedzialną i surową? :-D

#573 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 08:49

89kasienka89 miałam już podobne pytanie :-P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#574 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 08:59

Pytanie do 89kasienka89,
Czy jesteś w stanie wybaczyć zdradę?

#575 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 17:05

Hmmm często zastanawiałam się nad tym pytaniem...i szczerze to sama nie wiem. Z jednej strony mówię, że nie, bo wiadomo- zdrada, inna kobieta, oszustwa. To burzy moje zaufanie i związek już nie jest mocny. Z drugiej strony miłość jest ślepa, więc całkiem możliwe, że bym wybaczyła- choć uważam, że ten związek nie miałby solidnych fundamentów. Także rozum mówi nie, serce się waha. Podumowując to myślę, że byłabym przychylniejsza pierwszej opcji, choć mam nadzieję, że sprawdzać siebie nie będę musiała ;-)

Pytanie do... Oleńki

Wyobraź sobie, że jesteś bardzo, bardzo biedna. Mieszkasz z mężem i dwójką dzieci w baraku, nie masz na jedzenie, ubranie idt. Twój mąż nie jest w stanie pracować, gdyż jest ciężko chory. I nagle dostajesz propozycję bycia surogatką za duże pieniądze. Masz cały czas na względzie to, że dzięki tym pieniądzom mogłabyś nakarmić dzieci. Jaką decyzję byś podjęła i dlaczego?
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#576 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 02 sierpnia 2010 - 17:39

nie masz na jedzenie,

Myślę, że to przede wszystkim zaważyło by na decyzji, że ... tak! zgodziłabym się zostać surogatką. Szczerze to z dwóch powodów:
1. Pierwszy to właśnie te pieniądze, za które mogłabym nakarmić dzieci, bo szczerze, nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie mam co dać jeść własnym dzieciom.
2. Nie potępiam tego, żeby obca kobieta rodziła komus dziecko, bo znam parę, która stara sie o dziecko i nie mogą zostać rodzicami. Szkoda mi takich osób, bo wiem, że baaardzo zależy im na dziecku, a nie moga go mieć.
W ten sposób wiem, że pomogłabym im - jak i sobie i swojej rodzinie ;-)



Pytanie do : Cenionki
Już dawno sie czaiłam na ten wywiad, bo strasznie mnie ciekawi pewien temat
Jak to jest z Twoimi sprawami sercowymi? Dużo piszesz o tym co się u Ciebie dzieje, jednak jakos nie kojarze żeby kiedys pojawiła się jakaś wzmianka na temat "jakiegoś GO".
Czy jest ktoś w Twoim życiu? Czy był kiedyś ktoś taki?

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#577 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 18:02

Czy wy żeście się zgadały ostatnio czy jak? Co chwila mnie ktoś o to pyta :->

Jak to jest z Twoimi sprawami sercowymi?

nijak :P czyli tak jak piszę, a raczej nie piszę <hoho2></span>

Czy jest ktoś w Twoim życiu?

nie ma

Czy był kiedyś ktoś taki?

wystarczy poczytać moje pierwsze posty na forum ;-) był. Niestety nie jeden, o ostatnim tu pisywałam czasem.

ogólnie uważam, że forum to nie miejsce na opowiadanie o tak intymnej części życia jaką są uczucia. Jeżeli już mi się zdarza, to tylko w przypadku osób na prawdę szczególnych dla mnie, jak było na początku mojego pobytu tu, i jeżeli mam dylemat z takowym panem związany. Ale informację i tak wydzielam. Na tej samej zasadzie nie wpuszczam innych "do sypialni", bo to tylko moje i partnera miejsce ;-) ot, takie wytłumaczenie, czemu nie ma wzmianek o "go" ;-)





karatetyka sytuacja czysto teoretyczna: jakaś dziewczyna zaczyna się łasić do Twojego faceta, jemu to coraz bardziej na rękę, widać, że go do niej ciągnie, od Ciebie się zaczyna oddalać. Do czego byś się posunęła żeby zatrzymać go przy sobie? A może pozwoliła byś mu tak po prostu odejść do innej?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#578 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 23:58

Bardzo ciężko mi wyobrazić sobie coś takiego, bo nie raz już było tak, że właśnie jakaś dziewczyna "łasiła się" do niego, ale M zawsze skutecznie dawał do zrozumienia, że nic z tego.
Ale zakładając, że taka sytuacja mogłaby się jednak wydarzyć, myślę, że na początku próbowałabym wprowadzać w życie wszelkie "kobiece sposoby". Byłabym dla niego cudowna, czarująca, piękna, słuchałabym go i podziwiała bardziej, niż zwykle tak, żeby w jakiś sposób przebić tę drugą. Gdyby jednak rzeczywiście zaczął się coraz bardziej ode mnie oddalać i widać byłoby, że "go do niej ciągnie", z olbrzymim cierpieniem dałabym chyba za wygraną. Nie potrafiłabym prosić go, żeby ze mną był, skoro nie czułby już do mnie tego samego, co wcześniej. Nie pozwoliłabym mu odejść "tak po prostu", okupione byłoby to wielkim bólem, ale gdyby wybrał inną, nie błagałabym, żeby został.
Uff... Aż ciężko mi o tym myśleć.

Pytanie do mlodej
Co uważasz za swój największy talent/zdolność?

#579 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 08:47

Co uważasz za swój największy talent/zdolność?


Myślę, że nie mam zbyt wielu talentów <umieraam></span> no ale jeśli już muszę odpowiedzieć... to chyba zdolności literacko-językowe. Jest mi bardzo łatwo się wysławiać i strzelać od czasu do czasu ciętą ripostą-wszystko dzięki czytaniu ogromnych ilości książek... Określiłabym to mianem "lekkiego języka"-po prostu umiem wszystko co chce powiedzieć, ubrać w ładne słowa :-) Tak samo mam z pisaniem-mam lekką rękę, no i przyznam się skrycie, że zawsze marzyłam o tym żeby pisać artykuły do gazet, albo napisać książkę. :mrgreen:

pytanie do magdaaaaa:

Oto cytat pochodzący z twojego postu: (Wysłany: 2008-09-23, 19:27)

Moje serce... jest twarde

Samotność... kocham ją

Uciekam od... miłosci

Przyjaźń nie potrzebuje


Jak dziś odnosisz się do tych słów? Czy coś się zmieniło? Czy nadal uniwersalne uczucia takie jak miłość, przyjaźń nie są ci potrzebne? Dlaczego?

#580 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 15:09

moje serce ...jest twarde. bardzo trudno do mnie trafic , tzn ja szybko jestem wtanie nawiazac relacje z drugim czlowiekiem z jakims kredytem zaufania , ale tak naprawde, abym kogos polubiła to nie jest tak latwo, to ze jestem dla kogos miła , sympatyczna to moj sposób bycia .

Samotność... kocham ją

bardzo lubie samotnosc , tzn lubie ludzi , ale radze sobie jesli nie ma ich wokol mnie. Bardzo lubie tez pobyc sama ze soba , kiedy nie moge tego robic to dusze sie <bezradny></span> . jak byłam u piotrka w radomiu to smiałam sie do niego ze dobrze , ze nie mieszka w bloku tylko w domu z ogrodem , bo mogłam wyjsc na powietrze i pobyc ze soba sama ; inaczej pewnie zwiedzałabym miasto.

Uciekam od... miłosci

mysle ze wbrew temu co wydarzyło sie w moim zyciu nadal tak jest. Uciekam to moe nie adekwatne słowo< a moze jednak adekwatne <hmm></span> <cfany1></span> . Ja lubie byc sama , wiem ze posiadania drugiej osoby to fajna rzecz i ma wiele pozytywnych aspektów , ale ja zwsze wybieram latwiejsza droge w miare mozliwosci i taka droga jest chodzenie przez zycie samemu. Takie podejscie wynika tez z tego ze ja nie do konca potrafiłabym sie przestawic na zycie we dwójke , mam to przeswiadczenie ze sie poprostu do tego nie nadaje. Bywam wybitnie niezalezna w pewnych dziedzinach , czesto bardzo drobnych. Po ostatnim zwiazku dostrzegłam ze czasem jest mi trudno robic cos z kim , ja zawsze albo sama albo wcale . < tak jak np w domu lubie gotowac , sprzatac ale tylko jak jestem sama w domu , nie lubie jak ktos mi sie kreci> i tak jest w wielu czasem banalnych sprawach. Np bardzo trudno mi sie było przestawic ze ktos mi pomaga zakladac plaszcz - niby taka pierdólka a miałam z tym mały problem. Jest wiele rzeczy z którymi mogłabym miec problem w zwiazku i dlatego zazwyczaj ucinam szybciutko jakiekolwiek oznaki zainteresowania moja osoba facetów. wiec moge napisac ze ta "ucieczka" to droga łatwiejsza oraz ucieczka przed czyms do czego nie do konca sie nadaje .

Przyjaźń nie potrzebuje

no własnie nie mam przyjaciol. moze dlatego ze nie potrzebuje kogos komu zwierzałabym sie ze wszystkiego. mam bliskie kolezanki , które wiele o mnie wiedza z którymi o wielu sprawach rozmawiam , ale nie nazwałabym ich przyjaciołkami. Jedna dzieczyne znam króciutko , a potrafiłam z nia gadac o takich temtacah intymnych jak z nikim. a teraz np nie mam z nia ponad miesiac kontaktu <bezradny></span> z inna mam kontakt co dzien i potrafimy przegadac przez tel dwie godziny o głupotach , ale nie wiem czy nazwałabym ja przyjaciólka. jeszcze inna która zna mnie od 15 lat , wielu rzeczy o mnie nie wie. nie wiem jakiego elementu potrzebuje aby nazwac kogos przyjacielem , ale na dzien dzisiejszy nikogo tak nie nazywam. o nowych ciekawych wydarzeniach w swoim zyciu potrafie nikomu nie mowić, nie zwierzac sie . Potrzebuje ludzi, aby przeprowadzic inteligentna rozmowe , ale nie potrzebuje kogos bliskiego , choc nie powiem w tych trudnych dla mnie chwilach z czerwca dwie kolezanki bardzo wsparły mnie i jestem im za to wdzieczna.

nad pytaniem pomysle :-) jakbym zapomniała to przypomnijcie mi jutro.

[ Dodano: 2010-08-08, 10:55 ]
amoramor czy spotkalas kiedys mezczyzne o którym wtedy mysłałas ze mogłby byc na całe zycie, czy nie miałas tyle szczescie i zle trafiałas, a moze niegdy jeszsze nie zdarzyło ci sie spotkac kogos o kim mysłałbys bardzo powaznie ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych