Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#501 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 02 maja 2010 - 08:16

hmmm... zaskoczylas mnie Lady tym pytaniem musze przyznac :-P

Zawsze tak było?

wczesniej bylam wierzaca ale byla to taka wiara nie wiara do kosciola chodzilam bardziej z obowiazku a nie po to zeby uczestniczyc we mszy sw i brac w niej udzial , nie kierowalam sie w zyciu przykazaniami i w ogole religia nie byla dla mnie az tak wazna jak teraz.

Czy może zwróciłaś się w stronę wiary w jakims konkretnym momencie?

mozna powiedziec ze nawrocilam sie w strone wiary w naprawde przelomowym momencie mojego zycia bo wtedy kiedy mialam straszna depresje w swoim zyciu. Tak na dobra sprawe to chorowalam na depreche od jakis 3 lat chodzilam po psychologach ale bez zadnych rezultatow <bezradny></span> bylam juz podlamana tym wszystkim nie widzialam sensu zycia. Pewnego dnia spotkalam siostre mojej najlepszej kolezanki i opowiedziala mi ze tez kiedys chorowala na depresje i bardzo pomogly jej spotkania takiej wspolnoty przyparafialnej co sie zwie Odnowa w Duchu Swietym i, ze jak bym chciala to moge przyjsc zobaczyc i jak mi sie spodoba to chodzic na te spotkania. Wybralam sie na 1 spotkanie niechetnie , ale spodobalo mi sie to spotkanie i bardzo sie wciagnelam w to wszystko. Na obecna chwile nie wyobrazam sobie funkcjoniowania bez spotkan OwDS. No i od tych spotkan wszystko sie zaczelo. Zmienilam podejscie do wiary o 360 stopni nawet moj chlop mi teraz wypomina ze zbyt radykalnie trzymam sie tej wiary,Boga i porzykazan ale na obecna chwile inaczej nie potrafie.

Nad pytaniem musze chwile pomyslec

[ Dodano: 2010-05-02, 15:36 ]
pytanko kieruje do Lolka000

Widzialam twoje zdjecia i musze przyznac ze bardzo mi sie podobaly. Jestes dziewczyna o bardzo fajnym i niespotykanym typie urody w zwiazku z tym moje pytanie brzmi: co bys zrobila gdyby jakis magazyn dla panow np. playboy zaoferowal ci rozbierana sesje i w zamian jakies super wysokie wynagrodzenie. zgodzilabys sie na taka sesje czy podziekowalabys. jak zareagowalby na to twoj narzeczony :?: :->

201407101662.png


#502 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 03 maja 2010 - 06:47

cóż na pewno nie zgodziłabym się... po pierwsze mój narzeczony na pewno by nie chciał... to jest w ogóle nie do pomyślenia w jego wykonaniu... i dobrze :!: , po drugie ja bym nie chciała gdyż uważam, że moje ciało może oglądać tylko jeden facet :-D , a po trzecie nie mam aż tak wysokiej samooceny :-P tak więc zdecydowanie NIE !!!

pytanie do... no właśnie muszę pomyśleć :-P

[ Dodano: 2010-05-06, 11:50 ]
pytanie do Majorki^^ czy matura ma dla ciebie duże znaczenie?? jest Ci potrzebna koniecznie bo chcesz iść na studia? czy po prostu podchodzisz do sprawy luźno... "i tak na studia się nie wybieram, jak nie zdam to nie będzie tragedii" ?? ;-)
Dołączona grafika

#503 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 07 maja 2010 - 08:47

czy matura ma dla ciebie duże znaczenie?? jest Ci potrzebna koniecznie bo chcesz iść na studia? czy po prostu podchodzisz do sprawy luźno... "i tak na studia się nie wybieram, jak nie zdam to nie będzie tragedii" ?? ;-)

szczerze to trudne pytanie :-P
ma znacznie bo zależy mi żeby zdać z jakimś tam w miare wynikiem, babcia bardzo we mnie wierzy i chce jej zaświadczyć że robiłam coś przez 3 lata ;-)
co do studiów to sama nie wiem... chce iść ale za bardzo nie podchodziłam do matury kątem- musze miec tyle i tyle procent i musze zdać to i to :-P
chciałabym iść zaocznie i pracować gdzieś ale i na studnia dojazd i pracy nie ma <bezradny></span> najbliższa szkoła nieźle sie ceni, te dalej mają spore wymogi ze względu na to że duże miasto=dużo chętnych.
gdzieś pójde na pewno, ale o tym zadecyduje do końca maja ;-) (wiem, wcześnie :oops:)
choć nie uważam że niezdana matura zawaliłaby mi całe życie ;-)

pytanie do :-D Tigry (bo sie tu upomina Paskuda :mrgreen: )
jakie negatywne/pozytywne zdarzenie z życia najbardziej wpłyneło na twoją osobowość :?:
:-P :-P :-P
(wiem że łatwe :mrgreen: )
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#504 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 07 maja 2010 - 10:56

jakie negatywne/pozytywne zdarzenie z życia najbardziej wpłyneło na twoją osobowość :?:

Sytuacja, w której postawił mnie mój eks. Spotkaliśmy kiedyś jednego z jego znajomych i kiedy przyszła pora prezentacji to przedstawił mnie jako "koleżankę siostry" :-/ Wtedy chyba klapki spadły mi z oczu i zaczęłam dostrzegać to czego wcześniej widzieć nie chciałam- mianowicie, że nasz związek jest trochę dziwny... nigdzie razem nie chodzimy, ja nie znam praktycznie żadnych jego znajomych, na każdą imprezę on chodził sam, prawie wcale nie mówił mi co się dzieje w jego życiu. I wtedy właśnie dotarło do mnie, że ja, w obawie, że on mnie zostawi, zrobiłam się uległa i na wszystko się zgadzałam. Nawet nie potrafiłam powiedzieć tego co mi leży na wątrobie. I chyba właśnie wtedy doszłam do wniosku, że tak być nie może, że z moim zdaniem tez należy się liczyć i trzeba walczyć o swoje 8-) A jak już na oczy przejrzałam to mi się idiota oświadczył... a poszedł ty w buraki!

Pytanie do Lady :>
Zastajesz Chłopa ubranego w swoją sukienkę i próbującego się wcisnąć w Twoje szpilki- jak reagujesz? :>
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#505 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 07 maja 2010 - 11:22

tigraa84, <umieraam></span> <umieraam></span>
Najpierw chyba bym wybuchnęła histeycznym śmiechem, zapytala co robi, i powiedziała żeby mi zamka w kiecce nie zepsuł i że w buty nr 38 to przy najlepszych chęciach nie wlezie :lol: :lol: :lol: --><umieraam></span> aaaaaaa... jesli by sie okazało że hm... ma sklonności do przebieranek w damskie ciuszki, grrrrrr.... no to ja bym tak nie mogla bo moja szafa jest tylko moja, a wszelkie dewiacje w stylu transseksualizmu moge tolerować ale tylko na odleglość <bezradny></span> <bezradny></span>
Mam nadzieje, że tka sytuacja nie zaistnieje :lol: :lol:

pytanie do mlodej: macie z Miskiem romantyczny wieczór, i zabawiacie sie w najlepsze. Wtem, w samym środku akcji, do pokoju wteargnęła Twoja babcia/dziadek/mama... Co robisz ? ;>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#506 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 maja 2010 - 11:35

macie z Miskiem romantyczny wieczór, i zabawiacie sie w najlepsze. Wtem, w samym środku akcji, do pokoju wteargnęła Twoja babcia/dziadek/mama... Co robisz ? ;>

omg aleś wymyśliła <umieraam></span>
nie no poważnie, to by nie było zbyt śmieszne :-P
spaliłabym cegłe, jak nic, czułabym się straaaaaasznieeee głupio :oops:
jak by już wszyscy ochłonęli to przeprowadziłabym rozmowę z rodziną co by nie wchodzili do pokoju bez pukania ;-)


Pytanie do : tigraa (sasasa)
jesteś w restauracji z ukochanym, nagle podchodzi do ciebie facet, całuje cię w usta i mówi: Kochanie, gdzie ty się podziewałaś?! Twój partner, słupieje, jaka będzie twoja reakcja???? :-D

#507 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 07 maja 2010 - 23:01

jaka będzie twoja reakcja???? :-D

Ja to dopiero bym osłupiała :shock: Najpierw to bym musiała P. przytrzymać żeby do rękoczynów nie doszło <lol></span> A jak już bym go posadziła przygniatając własnym ciężarem, żeby znowu nie wstał <hoho2></span> to powiedziałabym temu panu, że albo to fatalna pomyłka albo sobie ze mnie jaja robi (a dyskretnie rozglądałabym się za ukryta kamerą :P ) i że nie mam ochoty, aby ktoś mi psuł wieczór z ukochanym więc niech już nas zostawi w spokoju :mrgreen:

Pytanie do nie(d)ocenionej :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: mloda nie ciesz się, bo nie zapomniałam o Tobie- nie znasz dnia ani godziny :>
Postanawiasz przedstawić swojego nowego faceta, w którym jesteś zakochana na zabój, całej rodzinie a że szykuje się rodzinny spęd to wydaje Ci się to wspaniałą okazją. Jednak Twój luby zaczyna nagle publicznie rozmawiać o szczegółach Waszego życia intymnego i żadne kopanie pod stołem, delikatne aluzje, ba nawet prośba, że chcesz z nim pogadać w cztery oczy nie skutkują, bo on Cię zbywa. Ciotki patrzą na Ciebie coraz mniej przychylnym okiem, ojciec szuka strzelby w sąsiednim pokoju, matka co chwila łapie się za serce a atmosfera się zagęszcza. Co robisz? :-P :-P :-P

Ależ mam dziś wenę na tworzenie pytań <lol></span>
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#508 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 17 maja 2010 - 16:20

Co robisz? :-P :-P :-P

biorę porządny rozpęd i sadzę mu takiego kopniaka że wylatuje przez okno i zatrzymuje się dopiero na kolejnym bloku :mrgreen:

a na serio chyba bym się do niego przyłączyła, jednocześnie próbując to obrócić w żart, natomiast biedny by był, gdyby nas choć na 5 minut zostawili samych :P gołymi rękami bym rozszarpała na części pierwsze :mrgreen:

pytanie do violi

twój syn przynosi pewnego pięknego dnia wielkiego pająka. mówi że to jego największy przyjaciel, i dostał go w prezencie, nie chce powiedzieć od kogo. na wszelkie próby pozbycia się pająka czy próby porozmawiania o tym z synem, ten wybucha niepohamowaną histerią, i nie idzie się go w żaden sposób uspokoić, nie mówiąc o osiągnięciu porozumienia. wrzask, pisk, ryk ... jak reagujesz, co robisz z nieproszonym gościem i dlaczego ;-) ;>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#509 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 17 maja 2010 - 16:42

Mimo wszystko staram się z nim na spokojnie porozmawiać i tłumaczę mu dlaczego to zwierzątko nie może u nas pozostać.Proponuję mu inne rozwiązanie.Zanosimy zwierzaczka albo do sklepu zoologicznego,albo tam skąd je wziął.Jeżeli histeryzuje.Po prostu staram się przeczekać jego histerię i jego płacze.Na pewno nie podnoszę głosu i nie krzyczę.

Pytanie do Kashiry.
Nie daj Boże,to tylko pytanie.
Jesteś w ciąży i robisz badanie prenatalne z którego dowiadujesz się ,że dziecko które się poczęło w twoim łonie jest chore.Jak reagujesz i co postanawiasz?

#510 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 18 maja 2010 - 20:30

Jesteś w ciąży i robisz badanie prenatalne z którego dowiadujesz się ,że dziecko które się poczęło w twoim łonie jest chore.Jak reagujesz i co postanawiasz?


No cóż... ciężko powiedzieć jakbym się zachowała, mam nadzieję, że nie będę musiała się przekonywać... Na pewno byłabym załamana, bo dziecko to moje marzenie i chciałabym dla niego jak najlepiej. I pewnie zależy też od rodzaju schorzenia, bo niektóre bezpośrednio po porodzie, a nawet jeszcze w łonie matki da się zoperować.
Co postanowiłabym? No cóż, chyba tylko modlić się i mieć nadzieję, żeby było dobrze. No i oczywiście dbać o siebie.

Pytanko zadam jutro, muszę nad nim pomyśleć ;-)

[ Dodano: 2010-05-21, 17:54 ]
tak więc pytanie do Lolki

Otwiera się nowy etap w Twoim życiu, kończysz szkołę średnia, powiedz jak widzisz swoje dalsze życie? Co jest na pierwszym miejscu? I teraz, kiedy stajesz przed ważnymi wyborami w życiu, czy zmieniło się jakoś Twoje myślenie/wartości?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#511 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 24 maja 2010 - 12:30

Cóż jak widzę moje dalsze życie... plany mam już od dawna, więc może tego wielkiego przełomu tak nie odczułam. Tak jak doskonale wiecie za dwa lata wychodzę za maż i to właśnie miłość, stworzenie rodziny i domu jest dla mnie najważniejsze...
dodatkowo... tak tak dodatkowo :-P chcę podjąć pracę i studiować moją ukochaną polonistykę ;-) nie twierdzę, że jest to dla mnie mniej ważne niż związek z B., jest ważne inaczej, chyba stanowi bardziej tło, ale bez tła nie byłoby całości... ;-)
teraz zaangażowałam się w "budowanie" naszego gniazdka, powoli, powoli zaczynam organizować nasz ślub... tak więc przeżywam cudowny okres w życiu i dobrze mi z tym ;-) maturki mam nadzieję wszystkie pozdawane, na UŚ mam nadzieję się dostanę... pozostaje mi znaleźć pracę i będzie to jak na razie dla mnie bardzo ustabilizowana sytuacja ;-) czas szaleństw mam już chyba za sobą... nie chce nic zmieniać, jest mi tak dobrze :-D Priorytetem jest dla mnie szczęśliwa rodzina... i to szczęście będzie dla mnie zawsze najważniejsze ;-)

Pytanie do Werki:
No to ja też tak bardzo przyszłościowo...
Czym dla Ciebie jest małżeństwo? Czego szukasz u boku mężczyzny i czy Twój partner spełnia wszystkie Twoje oczekiwania? Jak widzisz siebie w roli żony i matki, czego oczekujesz? Jakie masz plany na najbliższe załóżmy 5 lat... czy masz jakąś wizję siebie, swojego związku, swojej rodziny? ;-)
Dołączona grafika

#512 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 24 maja 2010 - 14:26

O matko jakie pytanie ciężkie ;-)
Małżeństwo jest dla mnie hmm takim przypieczętowaniem związku.
Ślub jest dla mnie bardzo, bardzo ważny.
Czego szukam u boku mężczyzny?
Bezpieczeństwa, szczęścia, pomocy, dzielenia się radościami i smutkami, wspólnego życia, a nie tylko życia obok siebie ;-)
Czy spełnia wszystkie oczekiwania?
Nie ma ideału, ale nigdy się na nim jeszcze nie zawiodłam.
Owszem zdarzyło się kilka kłótni, ale to nie były jakieś wielkie awantury tylko sprzeczki.
Ja w roli żony i matki?
W roli żony...
Hmmm myślę że W. będzie szczęśliwy, tak mówi i wierzę mu :mrgreen:
Po ślubie myślę że się to nie zmieni?!
Plany na 5 lat?
No małżeństwem będziemy za rok.
Zanim urządzimy nasz dom też minie troszkę czasu.
Dziecko pojawi się kiedy będziemy już gotowi na nie nie tylko psychicznie, ale i w sensie zapewnienia mu dobrego życia.
Jak już się wprowadzimy ogarniemy to będziemy się starać o dziecko.

Wierzę że będziemy dobrym kochającym się małżeństwem :)

Nad pytaniem pomyślę

[ Dodano: 2010-05-25, 22:32 ]
Pytanie do Torki
Nic nie piszesz o swoim nowym facecie :-P

Moje pytanie właśnie tego dotyczy.

Jak Wam się układa? :mrgreen:
Jesteś szczęśliwa? :mrgreen:
Czy czujesz że może z tego być coś poważnego, czy to raczej przelotna znajomość? :mrgreen:

#513 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 26 maja 2010 - 09:58

Nic nie piszesz o swoim nowym facecie :-P

bo nie mam faceta :lol:
od 2,5 miesiąca jestem wolna :)


pytanie do calineczki ;-)
masz jakieś plany na wakacje? jakiś urlop?

#514 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 26 maja 2010 - 10:53

O widzisz a bo masz w opisie zakochana więc myślałam że masz ;-)

#515 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 26 maja 2010 - 10:57

pytanie do calineczki ;-)
masz jakieś plany na wakacje? jakiś urlop?

nie mam bo po pierwsze w tej kasa idzie na dziecko na wyprawkę a po drugie prawde mowiąc to mi sie nie chce widząc pogodę

pytanie do sajki
Czy jesteś zadowolona z kierunku studiów który wybrałas ?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#516 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 28 maja 2010 - 18:10

Czy jesteś zadowolona z kierunku studiów który wybrałas ?


Hm ...
Od kiedy pamietam marzylam aby studiowac prawo. Zawsze mnie to pociagalo, intrygowalo.
Ale mowiac szczerze troche inaczej sobie to wszystko wyobrazalam. Sporo teorii i tak naprawde narazie niewiele praktyki. No i mowiac szczerze ciezki kierunek. Pozatym jesli mam byc szczera to jednak ciezko bedzie znalesc prace. Mowiac szczerze po zakonczeniu mam "tylko" mgr prawa. Przydalaby sie aplikacja - a ja nie jestem juz pewna czy wlasnie to mam zamiar robic. Mam pomysl aby po mgr zorbic podyplomowke z kryminalistyki - bo to mnie pociaga.
Podsumowujac gdybym miala jeszcze raz wybrac kierunek studiow to chyba wybralabym inaczej. Myslalam o filologii angielskiej. Bliscy mnie na to namawiali - wtedy myslalam moje zycie zorbie co zechce i tak zorbilam - aczkolwiek teraz naprawde mocno bym sie nad tym wszystkim zastanowila :)

pytanie do calineczki

Jak Twoim zdaniem wplynie na wasze zycie pojawienie sie juz w niedlugim czasie dziecka? W jaki sposob juz zmienilo sie wasze zycie ?
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#517 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 28 maja 2010 - 18:33

Jak Twoim zdaniem wplynie na wasze zycie pojawienie sie juz w niedlugim czasie dziecka

na pewno pojawi sie osoba wazniejsza od nas , która będzie od nas wiele uwagi odpowiedzialności ale jestem pewna , że przyniesie wiele radości . Jestem tez pewna , że znajde pomoc w moim mężu

W jaki sposob juz zmienilo sie wasze zycie ?
_________________

zmieniło sie duzo w momencie ja jestem na L4 , bo nie chodze stale wkurzona jak to było kiedy wracałam z pracy więcej uwagi poświęcam mężowi ( chociaż nie wiem czy zawsze jest zadowolony z tego :mrgreen: ) no i czuje , że czujemy sie taką miła rodzinką :mrgreen:



pytanie do Kaheli
Wakacje zaplanowane?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#518 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 29 maja 2010 - 09:38

Zaplanowane...ale nietypowo - zaplanowane na wykańczanie mieszkania, bo remont u nas trwa... ;-)
Mam zamiar malować, ustawiać meble, kupować dodatki, bo w wakacje chcemy się wprowadzić.
Żadnego wyjazdu nie zaplanowałam, pewnie będziemy co niedzielę odpalać rano auto i ruszać na łono przyrody, ale to u nas norma... :-P

Pytanko do Elodi: jesteś już spory czas na Babskim, powiedz, czy zmieniłaś się od tego czasu, czy uważasz, że jesteś tą samą dziewczyną co prawie dwa lata temu? Nie chodzi mi tyle o Forum, co ogólnie o podejście do życia, świata...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#519 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 30 maja 2010 - 20:38

Pozwolę sobie wprowadzić sentencję: człowiek uczy się całe życie :P Zatem przez te dwa lata stałam się bogatsza o pewne doświadczenia, nauczyłam się, że w życiu powinno się podejmować decyzje, kierując się bardziej rozumiem, niż uczuciami. Straciłam ważną osobę, więc zaczęłam doceniać ludzi, których mam wokół siebie :) Jednak nie uważam, bym bardzo zmieniła się przez te dwa lata. Aha, sprawdziło się również u mnie powiedzenie "czas leczy rany" ;)
Dla znajomych cały czas jestem tym samym Surem, jakim byłam 2 lata temu, co mnie bardzo cieszy. Być może kolejne lata przyniosą większe zmiany i wtedy mnie Kahela zapytasz o to ponownie :)

Wybaczcie suchą odpowiedź, ale kompletnie nie miałam weny...

Pytanie do Majorki:
Niedawno pisałaś, że w maju przyjdzie Ci myśleć nad bliskimi, przyszłymi wyborami życiowymi ;) Zatem moje pytanie jest proste: jakie one są? Co będzie kolejnym krokiem w Twoim życiu?

#520 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 01 czerwca 2010 - 17:55

No więc idę do szkoły, póki co nie jest to moja wymarzona szkoła ale musze od czegoś zacząć, znaleźć prace, a później pomyśle o dalszej edukacji ;-) z tej szkoły która pozwoli mi dojeżdzać w miarę możliwości i poszukać coś żebym nie była na utrzymaniu mamy najbardziej pasuje mi hotelarstwo. Zobaczymy co z tego wyniknie ;-)
Gorzej z pracą... czas ucieka a ja potrzebuje na 'wczasy' zaplanowane na końcówkę lipca, trzeba sie będzie sprężyć :-P

Pytanie do Młodej :lol:
Jak wyobrażasz sobie swoją rodzinę w przyszłości :?: ile członków, jakie zasady masz zamiar/lub nie masz zamiaru wpajać ewentualnym potomkom :mrgreen:

łatwe nie?? :-P
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych