kiedy czas na slub?
#101
Napisano 17 kwietnia 2011 - 00:11
#102
Napisano 18 kwietnia 2011 - 15:24
Pewnie są różne przypadki, ale widzę, że P. teraz bardziej garnie się do ślubu i robi wszystko, żebyśmy nie musieli zbyt długo czekać.wspólne mieszkanie "rozleniwia"
Jakbym mojego P. słyszałaale wiem, że teraz mnie na to zwyczajnie nie stać, a ślub chciałbym, żeby był dokładnie zaplanowany i przemyślany
#103
Napisano 15 maja 2011 - 19:24
Jutro do pracy od rana a po południu wybieram się w poszukiwaniu... pierścionka
Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży? A przy rozmowie z rodzicami powiesz najpierw o ciąży, zaręczynach, czy jedno i drugie? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że zaręczyny to dla Ciebie teraz bardziej mus niż prawdziwe zamierzenie, bo w przeciwnym razie byś tego nie robił. Zaraz, zaraz, bo się trochę zagalopowałem
#104
Napisano 15 maja 2011 - 19:26
to samo miałam napisać właśnie... to samo sobie pomyślałam...szał i w ogóle bo dziewczyna jest w ciąży..ok fajnie ale gdyby nie była w ciąży to pewnie nie myślał by o tym by jej się akurat teraz oświadczyćChcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?
#105
Napisano 15 maja 2011 - 19:43
Zdecydowanie nie... kocham ją i wcześniej czy później i tak bym o zrobił. A teraz, chcę tego i tyle... tak czuje.Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?
Czemu bym nie robił? Więc powiem wprost mylisz się... Zaręczyny z mojej strony to krok jak najbardziej szczery i mimo krótkiego czasu przemyślany. Chcę tego i robię dlatego, że chcę być z Kamilą bez względu na ciążę... Na pewno trochę przyspieszyła moją decyzję ale w żadnym razie jej nie warunkuje.Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że zaręczyny to dla Ciebie teraz bardziej mus niż prawdziwe zamierzenie, bo w przeciwnym razie byś tego nie robił.
karatetyka, dziękuję

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#106
Napisano 15 maja 2011 - 19:49
Ja tego tak nie odbieram. I szczerze nawet przez myśl mi coś takiego nie przeszło. Jedynie ciąża, jak już wspomniał, przyspieszyła Jego decyzję, a zaręczyny wcześniej czy później i tak by nastąpiły. A i wiedz, że takie małżeństwa, po krótkim czasie znajomości, potrafią być bardziej wytrzymałe niż niejedno gdzie para znała się kilka lat. Także, harry84, , ja trzymam za Ciebie/WAS kciukiChcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?
A teraz naprawdę zmykam. paaaaa
#107
Napisano 15 maja 2011 - 19:55
Chcę tego i robię dlatego, że chcę być z Kamilą bez względu na ciążę...
Znacie się ponad rok, macie "bliższe stosunki" od pół roku, jesteście ze sobą od miesiąca i już jesteś pewien, że spędzisz z nią resztę życia, chociaż nawet jeszcze ze sobą nie mieszkacie. Wspólny weekend u rodziców na święta nie powie Ci niestety, czy będziecie się tak dobrze dogadywać przez cały czas, chociaż życzę wam dobrze.
Na pewno trochę przyspieszyła moją decyzję ale w żadnym razie jej nie warunkuje.
No właśnie... przyspieszyła, więc miała jakiś wpływ, co za tym idzie - Twoja decyzja nie do końca jest szczera. Piszesz, że byś się z nią zaręczył, jest to szczere i przemyślane, ale jednak zaznaczasz, że ciąża przyspieszyła tę decyzję. Więc coś tu się w takim razie wyklucza. Poza tym mów co chcesz, ale traktuję z dystansem oświadczyny po miesiącu znajomości (w sensie związku), bo nawet znając kogoś kilka lat wiesz, jakim jest kolegą/koleżanką/przyjacielem, ale nie wiesz, jakim jest partnerem. Ale cóż, Twoja decyzja. Mam nadzieję tylko, że oboje podejdziecie do tego poważne, bo pójście do ołtarza "z brzuchem" jest dla mnie dość jednoznacznym krokiem.
Upss, koniec tematu, trochę się offtop narobił.
#108
Napisano 15 maja 2011 - 20:02
itd... Bo nie wiem do czego bijesz i nie tłumacz miTwoja decyzja nie do końca jest szczera.
Kolacja zjedzona i chyba niebawem pójdę spać... ciężki tydzień przede mną

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#109
Napisano 15 maja 2011 - 20:05
#110
Napisano 15 maja 2011 - 20:12
Z naciskiem na moja decyzjaale cóż to twoja decyzja ja ci zycze jak najlepiej
Koniec tematu.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#111
Napisano 15 maja 2011 - 20:35
ale to roznie bywa...znam osoby co sie zareczyły szybko i sa szczesliwe. Znam takie gdzie byli najpierw 7 lat, zareczyny, slub i ...rozwód. Reguły nie ma. Ja mysle ze nie mozna pisacPoza tym mów co chcesz, ale traktuję z dystansem oświadczyny po miesiącu znajomości (w sensie związku), bo nawet znając kogoś kilka lat wiesz, jakim jest kolegą/koleżanką/przyjacielem, ale nie wiesz, jakim jest partnerem
bo nie wiesz co w jego sercu siedzi. I tyle. Ja zycze dobrze.nie do końca jest szczera
#112
Napisano 15 maja 2011 - 21:17
Zostanie tata, tego pragnal od dluzszego czasu, kocha swoja K. i mysle, ze zaden z nas nie jest w stanie ocenic czy beda szczesliwi czy nie, po tak krotkim czasie "chodzenia ze soba".
Tak jak pisala Sajuri
bycie ze soba szczesliwym zalezy od charakteru czlowieka, od podejscia do roznych spraw, od gotowosci do podejmowania roznych decyzji, a niewatpliwie taka "ciezka" i wazna decyzja jest dla doktorka i K. dzieciatko, ktore K nosi pod sercem.znam osoby co sie zareczyły szybko i sa szczesliwe. Znam takie gdzie byli najpierw 7 lat, zareczyny, slub i ...rozwód.
Jaka decyzje podjeli, jaka byly ich reacja "widzielismy", bo Dok nam powiedzial.
Ja mysle, ze nie do konca mozna nam tutaj oceniac ludzi
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#113
Napisano 15 maja 2011 - 21:50
Tak więc za H. i K. 3mam mocno kciuki
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#114
Napisano 16 maja 2011 - 03:32
Zostanie tata, tego pragnal od dluzszego czasu
To z jego strony. Ale niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.
#115
Napisano 16 maja 2011 - 05:17
Wiesz tłumaczył Ci nie będę jakie K. miała lub ma priorytety, ale powiem jedno to dziecko to nie jest "problem" i tu pewnie napiszesz, że tak tak ale dla mnie... no widzisz dla NAS. Zresztą nie mam pojęcia dlaczego tak uogólniasz... każda kobieta, każda dwudziestolatka jest inna, ja nie mówię, że Kama tego pragnęła teraz w tej chwili, ale stało się i jest... smutku na jej twarzy nie widziałem... ale zapewne dasz mi kolejną mądrość życiową, więc grzecznie podziękuję już teraz.Ale niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#116
Napisano 16 maja 2011 - 06:55
zdecydowanie...zalezy od charakteru czlowieka, od podejscia do roznych spraw, od gotowosci do podejmowania roznych decyzji,
I np. jak słysze że najpierw to trzeba zamieszkac razem aby wogole stwerdzic czy pasujemy do siebie i jest sens brac slub to mam ochote siasc i płakac. Bo znam nie jedna para ktora brała slub " bo juz razem tyle jestesmy, mieszkamy , znamy sie " i co ?? i nic. Zwiazek albo sie rozpadł ( jak np. małzenstwo kuzyna M.) albo jest w nim sredniawo..
Pewnie że jak para widuje sie raz na miesiac lub i mniej to ma mniejsze moze szanse na poznanie sie , zapewne. Ale jesli w tyg. widuja sie czesto ? ja z M. nie mieszkałam przed slubem - i jakos sie dogadujemy. Dało sie wypracować pare spraw.I jest ok.
To samo sprawa z tym czy bedac razem np. miesiac, dwa to nie zawczesnie na slub - może zawczescie a moze nie. Zycie pokazuje że pary znaja sie latami a i tak im nie wychodzi i pozniej wielkie zaskoczenie " myslałam ze go znam"
Co jedynie - slub w młodym wieku - juz o tym kiedys pisałam nawet - ja osobiscie jestem zdania że trzeba sie troszke wyszalec. Ale to tez kwestia dojrzałosci
Znowu nie róbmy z 20 latki 15 latki ktora jest w ciazy
#117
Napisano 16 maja 2011 - 09:32
Uogolniasz. Nie znasz przeciez K i jej zdania na ten temat. Tak jak pisze DoktorekAle niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.
.smutku na jej twarzy nie widziałem...
Wiec co - stalo sie. Trzeba sie z tym liczyc (nawet jako 13-15latka), ze jak uprawia sie seks, to i w ciazy mozna zajsc. A jestem pewna, ze K. o tym swietnie wiedziala.
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#118
Napisano 16 maja 2011 - 09:39
Jesli oboje czuja że to juz czas na slub - to ok.
#119
Napisano 16 maja 2011 - 10:34
Cenna uwagaZnowu nie róbmy z 20 latki 15 latki ktora jest w ciazy
I tak to właśnie widzę ja i Kamila. I reasumując jesteśmy dorośli więc wierzę, że sobie po prostu poradzimyTo poczatek czegoś, a nie koniec.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#120
Napisano 16 maja 2011 - 10:48
każda kobieta, każda dwudziestolatka jest inna, ja nie mówię, że Kama tego pragnęła teraz w tej chwili, ale stało się i jest... smutku na jej twarzy nie widziałem... ale zapewne dasz mi kolejną mądrość życiową, więc grzecznie podziękuję już teraz.
dokladnie, kazda kobieta jest inna. Ja np mam 21 lat, jestem juz mezatka i za chwile urodze kochane, zaplanowane dzieciatko
A co do malzenstwa to nie ma reguly by bylo udane, ludzie moga chodzic ze soba 10 lat a po roku malzenstwa sie rozstac, zwiazek to praca obu stron, trzeba caly czas sie starac i budowac relacje...
Moi tesciowie po 3 miesiacach znajomosci "wpadli" i z tego tez powodu wzieli slub. Teraz bedzie juz 28 lat ich malzenstwa a oni dalej trwaja razem i widze po nich ze sa szczesliwi
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Kupiłyście kiedyś auto w komisie? |
|
|
|
Czy outsourcing IT sprawdził się w czasie pandemii? |
|
|
|
Kiedy projektowałyście kuchnię? |
|
|
|
Czas na ćwiczenia |
|
|
|
Po jakim czasie efekty na siłowni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















