Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

kiedy czas na slub?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
195 odpowiedzi w tym temacie

#101 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 17 kwietnia 2011 - 00:11

jeanne, nie jestem pewien, czy wspólne mieszkanie "rozleniwia" w kontekście ślubu. Ja ze swoją Królewną mieszkam 2 lata, fakt, jakaś rutyna na pewno jest, chociaż chciałbym, żeby to się zmieniło, ale bardzo chciałbym wziąć już ślub, strasznie marzę o dziecku (takim małym blondynkowym brzdącu z kucyczkami :D ) mimo swojego wieku, ale wiem, że teraz mnie na to zwyczajnie nie stać, a ślub chciałbym, żeby był dokładnie zaplanowany i przemyślany

#102 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 kwietnia 2011 - 15:24

Najlepszy czas na ślub jest wtedy, kiedy para jest pewna, że naprawdę tego chcą. No i z tych spraw mniej fajnych- trzeba mieć za co wziąć ten ślub i chyba ważniejsze, za co się potem utrzymać. I ja bym właśnie ( oczywiście to, że się kochają i że są w 100% pewni, że chcą właśnie ze sobą się cieszyć i na siebie się denerwować przez całe życie to pierwsza sprawa, ale chyba zbyt oczywista, żeby pisać ;-) ) ten najlepszy czas na ślub wyznaczała osiągnięciem pewnej stabilizacji, typu dobra pewna praca przynajmniej jednej ze stron.

wspólne mieszkanie "rozleniwia"

Pewnie są różne przypadki, ale widzę, że P. teraz bardziej garnie się do ślubu i robi wszystko, żebyśmy nie musieli zbyt długo czekać.

ale wiem, że teraz mnie na to zwyczajnie nie stać, a ślub chciałbym, żeby był dokładnie zaplanowany i przemyślany

Jakbym mojego P. słyszała ;-) Ja właśnie mogłabym iść na jakieś ustępstwa, żeby zaoszczędzić trochę na ślubie, a on mi na to powtarza, że chce, żeby było tak jak sobie wymarzyłam, dlatego musi dobrze to zaplanować :mrgreen:

#103 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 15 maja 2011 - 19:24

Jutro do pracy od rana a po południu wybieram się w poszukiwaniu... pierścionka :-D


Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży? A przy rozmowie z rodzicami powiesz najpierw o ciąży, zaręczynach, czy jedno i drugie? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że zaręczyny to dla Ciebie teraz bardziej mus niż prawdziwe zamierzenie, bo w przeciwnym razie byś tego nie robił. Zaraz, zaraz, bo się trochę zagalopowałem :P Zakładając w ogóle, że pierścionek jest z tej okazji.

#104 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 15 maja 2011 - 19:26

Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?

to samo miałam napisać właśnie... to samo sobie pomyślałam...szał i w ogóle bo dziewczyna jest w ciąży..ok fajnie ale gdyby nie była w ciąży to pewnie nie myślał by o tym by jej się akurat teraz oświadczyć :)

#105 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 15 maja 2011 - 19:43

Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?

Zdecydowanie nie... kocham ją i wcześniej czy później i tak bym o zrobił. A teraz, chcę tego i tyle... tak czuje.

Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że zaręczyny to dla Ciebie teraz bardziej mus niż prawdziwe zamierzenie, bo w przeciwnym razie byś tego nie robił.

Czemu bym nie robił? Więc powiem wprost mylisz się... Zaręczyny z mojej strony to krok jak najbardziej szczery i mimo krótkiego czasu przemyślany. Chcę tego i robię dlatego, że chcę być z Kamilą bez względu na ciążę... Na pewno trochę przyspieszyła moją decyzję ale w żadnym razie jej nie warunkuje.
karatetyka, dziękuję ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#106 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 15 maja 2011 - 19:49

Chcesz się zaręczyć tylko dlatego, że ona jest w ciąży?

Ja tego tak nie odbieram. I szczerze nawet przez myśl mi coś takiego nie przeszło. Jedynie ciąża, jak już wspomniał, przyspieszyła Jego decyzję, a zaręczyny wcześniej czy później i tak by nastąpiły. A i wiedz, że takie małżeństwa, po krótkim czasie znajomości, potrafią być bardziej wytrzymałe niż niejedno gdzie para znała się kilka lat. Także, harry84, , ja trzymam za Ciebie/WAS kciuki ;-) .

A teraz naprawdę zmykam. paaaaa

#107 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 15 maja 2011 - 19:55

Chcę tego i robię dlatego, że chcę być z Kamilą bez względu na ciążę...


Znacie się ponad rok, macie "bliższe stosunki" od pół roku, jesteście ze sobą od miesiąca i już jesteś pewien, że spędzisz z nią resztę życia, chociaż nawet jeszcze ze sobą nie mieszkacie. Wspólny weekend u rodziców na święta nie powie Ci niestety, czy będziecie się tak dobrze dogadywać przez cały czas, chociaż życzę wam dobrze.

Na pewno trochę przyspieszyła moją decyzję ale w żadnym razie jej nie warunkuje.


No właśnie... przyspieszyła, więc miała jakiś wpływ, co za tym idzie - Twoja decyzja nie do końca jest szczera. Piszesz, że byś się z nią zaręczył, jest to szczere i przemyślane, ale jednak zaznaczasz, że ciąża przyspieszyła tę decyzję. Więc coś tu się w takim razie wyklucza. Poza tym mów co chcesz, ale traktuję z dystansem oświadczyny po miesiącu znajomości (w sensie związku), bo nawet znając kogoś kilka lat wiesz, jakim jest kolegą/koleżanką/przyjacielem, ale nie wiesz, jakim jest partnerem. Ale cóż, Twoja decyzja. Mam nadzieję tylko, że oboje podejdziecie do tego poważne, bo pójście do ołtarza "z brzuchem" jest dla mnie dość jednoznacznym krokiem.

Upss, koniec tematu, trochę się offtop narobił.

#108 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 15 maja 2011 - 20:02

motown25, ja nie mam zamiaru tłumaczyć się z tego czy moja decyzja jest spowodowana takimi czy innymi pobudkami. Ty masz swoje poglądy ja swoje i niech tak zostanie. Szukasz dziury w całym... a ja po prostu jestem szczęśliwy. Czuję to co czuję i nie jestem w stanie tego przekazać. Więc nie znając mnie i tak na prawdę nic nie rozumiejąc nie rzucaj, że

Twoja decyzja nie do końca jest szczera.

itd... Bo nie wiem do czego bijesz i nie tłumacz mi :roll:


Kolacja zjedzona i chyba niebawem pójdę spać... ciężki tydzień przede mną ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#109 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 15 maja 2011 - 20:05

harry84, ja się niestety zgadzam ze sławkiem... robisz to chyba pod wpływem impulsu... pod wplywem tego ze jestes "szczesliwy" ale cóż to twoja decyzja ja ci zycze jak najlepiej ;)

#110 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 15 maja 2011 - 20:12

ale cóż to twoja decyzja ja ci zycze jak najlepiej ;)

Z naciskiem na moja decyzja :mrgreen: Dzięki ;-)

Koniec tematu.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#111 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 15 maja 2011 - 20:35

Poza tym mów co chcesz, ale traktuję z dystansem oświadczyny po miesiącu znajomości (w sensie związku), bo nawet znając kogoś kilka lat wiesz, jakim jest kolegą/koleżanką/przyjacielem, ale nie wiesz, jakim jest partnerem

ale to roznie bywa...znam osoby co sie zareczyły szybko i sa szczesliwe. Znam takie gdzie byli najpierw 7 lat, zareczyny, slub i ...rozwód. Reguły nie ma. Ja mysle ze nie mozna pisac

nie do końca jest szczera

bo nie wiesz co w jego sercu siedzi. I tyle. Ja zycze dobrze.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#112 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 15 maja 2011 - 21:17

A ja na tyle na ile "poznalam" Doktorka moge powiedziec, ze to odpowiedzialny czlowiek i moze dziala pod wplywem emocji, ale pozytywnych. ;-)
Zostanie tata, tego pragnal od dluzszego czasu, kocha swoja K. i mysle, ze zaden z nas nie jest w stanie ocenic czy beda szczesliwi czy nie, po tak krotkim czasie "chodzenia ze soba".
Tak jak pisala Sajuri

znam osoby co sie zareczyły szybko i sa szczesliwe. Znam takie gdzie byli najpierw 7 lat, zareczyny, slub i ...rozwód.

bycie ze soba szczesliwym zalezy od charakteru czlowieka, od podejscia do roznych spraw, od gotowosci do podejmowania roznych decyzji, a niewatpliwie taka "ciezka" i wazna decyzja jest dla doktorka i K. dzieciatko, ktore K nosi pod sercem.
Jaka decyzje podjeli, jaka byly ich reacja "widzielismy", bo Dok nam powiedzial.

Ja mysle, ze nie do konca mozna nam tutaj oceniac ludzi <bezradny></span>

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#113 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 15 maja 2011 - 21:50

Ja myślę, że to czy u jednych małżeństwo rozsypuje się po roku a u innych po 10 latach nie jest spowodowane tym jak wcześnie zdecydowali się na ten właśnie krok.

Tak więc za H. i K. 3mam mocno kciuki :)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#114 motown25

motown25
  • Użytkownik
  • 142 postów

Napisano 16 maja 2011 - 03:32

Zostanie tata, tego pragnal od dluzszego czasu


To z jego strony. Ale niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.

#115 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 16 maja 2011 - 05:17

Ale niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.

Wiesz tłumaczył Ci nie będę jakie K. miała lub ma priorytety, ale powiem jedno to dziecko to nie jest "problem" i tu pewnie napiszesz, że tak tak ale dla mnie... no widzisz dla NAS. Zresztą nie mam pojęcia dlaczego tak uogólniasz... każda kobieta, każda dwudziestolatka jest inna, ja nie mówię, że Kama tego pragnęła teraz w tej chwili, ale stało się i jest... smutku na jej twarzy nie widziałem... ale zapewne dasz mi kolejną mądrość życiową, więc grzecznie podziękuję już teraz.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#116 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 16 maja 2011 - 06:55

zalezy od charakteru czlowieka, od podejscia do roznych spraw, od gotowosci do podejmowania roznych decyzji,

zdecydowanie...
I np. jak słysze że najpierw to trzeba zamieszkac razem aby wogole stwerdzic czy pasujemy do siebie i jest sens brac slub to mam ochote siasc i płakac. Bo znam nie jedna para ktora brała slub " bo juz razem tyle jestesmy, mieszkamy , znamy sie " i co ?? i nic. Zwiazek albo sie rozpadł ( jak np. małzenstwo kuzyna M.) albo jest w nim sredniawo..
Pewnie że jak para widuje sie raz na miesiac lub i mniej to ma mniejsze moze szanse na poznanie sie , zapewne. Ale jesli w tyg. widuja sie czesto ? ja z M. nie mieszkałam przed slubem - i jakos sie dogadujemy. Dało sie wypracować pare spraw.I jest ok.
To samo sprawa z tym czy bedac razem np. miesiac, dwa to nie zawczesnie na slub - może zawczescie a moze nie. Zycie pokazuje że pary znaja sie latami a i tak im nie wychodzi i pozniej wielkie zaskoczenie " myslałam ze go znam"
Co jedynie - slub w młodym wieku - juz o tym kiedys pisałam nawet - ja osobiscie jestem zdania że trzeba sie troszke wyszalec. Ale to tez kwestia dojrzałosci
Znowu nie róbmy z 20 latki 15 latki ktora jest w ciazy
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#117 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 16 maja 2011 - 09:32

Ale niekoniecznie chciała tego 20-letnia dziewczyna, która koniecznie musi przewartościować wszystkie swoje dotychczasowe plany.

Uogolniasz. Nie znasz przeciez K i jej zdania na ten temat. Tak jak pisze Doktorek

smutku na jej twarzy nie widziałem...

.
Wiec co - stalo sie. Trzeba sie z tym liczyc (nawet jako 13-15latka), ze jak uprawia sie seks, to i w ciazy mozna zajsc. A jestem pewna, ze K. o tym swietnie wiedziala.

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#118 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 16 maja 2011 - 09:39

Poza tym czy ciaza to nie dramat. Nie choroba. Mozna konczyc studia i pracować. To poczatek czegoś, a nie koniec.
Jesli oboje czuja że to juz czas na slub - to ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#119 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 16 maja 2011 - 10:34

Znowu nie róbmy z 20 latki 15 latki ktora jest w ciazy

Cenna uwaga ;-)

To poczatek czegoś, a nie koniec.

I tak to właśnie widzę ja i Kamila. I reasumując jesteśmy dorośli więc wierzę, że sobie po prostu poradzimy ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#120 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 16 maja 2011 - 10:48

każda kobieta, każda dwudziestolatka jest inna, ja nie mówię, że Kama tego pragnęła teraz w tej chwili, ale stało się i jest... smutku na jej twarzy nie widziałem... ale zapewne dasz mi kolejną mądrość życiową, więc grzecznie podziękuję już teraz.


dokladnie, kazda kobieta jest inna. Ja np mam 21 lat, jestem juz mezatka i za chwile urodze kochane, zaplanowane dzieciatko :-) Nie kazda dwudziestolatka ma w glowie szalenstwa, nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka. Poza tym 20 lat to nie 15, kobieta jest juz pelnoletnia i podejrzewam ze wspolzyjac brala pod uwage ewentualnosc ciazy :-)
A co do malzenstwa to nie ma reguly by bylo udane, ludzie moga chodzic ze soba 10 lat a po roku malzenstwa sie rozstac, zwiazek to praca obu stron, trzeba caly czas sie starac i budowac relacje...
Moi tesciowie po 3 miesiacach znajomosci "wpadli" i z tego tez powodu wzieli slub. Teraz bedzie juz 28 lat ich malzenstwa a oni dalej trwaja razem i widze po nich ze sa szczesliwi :-) I tego rowniez Tobie Harry zycze :-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych