Daj mu się najpierw oświadczyćRozmawialiście już na ten temat?
kiedy czas na slub?
#141
Napisano 16 maja 2011 - 18:14
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#142
Napisano 16 maja 2011 - 18:21
Nie rozmawialiśmy... a jeżeli chodzi o mnie... mi to obojętne, ale wiem, że Kama chciała by ślubu z prawdziwego zdarzenia stąd możliwe, że odłożymy to w czasie, żeby nie było tak na "łapu capu"... ale nie wiem nic konkretnego nie napiszęA harry powiedz, kiedy Ty byś chciał wziąć ślub? Znaczy Wy
Rozmawialiście już na ten temat?

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#143
Napisano 16 maja 2011 - 19:43
Kama chciała by ślubu z prawdziwego zdarzenia
Nie ma siły - każda taki chce
#144
Napisano 16 maja 2011 - 20:10
Mam identyczne zdanie jak dziewczyn co do mieszkania wspólnie i docierania się przed ślubem. Wiadomo, każdy ma inne zwyczaje, inne wychowanie z domu chce wprowadzić do swojego domu, a to nie zawsze idzie w parzę ze zwyczajami naszej połówki. W trakcie mieszkania razem dotyka nas rutyna, czasem rzadsze spotkania gdyż jedno do pracy drugie do pracy i wychodzi razem godzina dla siebie. Motylki mijają.Z kolei zgodzę się z Tigrą, że bardzo ważne jest zamieszkanie ze sobą przed ślubem
W temacie ślubów w młodym wieku jestem na nie, lepiej poczekać te parę lat i dokonać tej decyzji później. Oczywiście nie mówię, że wczesna decyzja o ślubie jest zła, ale ja sama wolę poczekać jeszcze trochę z nią. Tak za 3-4 lata mogłabym wyjść za Tomka, ale wcześniej wolę być w związku z nim, bez aż takich zobowiązań. Chce korzystać z tej resztki mojej młodości.
Co do tematu harrego to życzę szczęścia i by wszystko Wam się ułożyło. Choć dla mnie u Was wszystko za szybko się dzieje.
#145
Napisano 16 maja 2011 - 23:25
harry84, w ogóle to rozmawiałeś z nią kiedykolwiek na temat zaręczyn?
Ja na jej miejscu dziwie bym się poczuła jak bym się dowiedziała że jestem w ciąży a chwile po tym facet by mi wyskoczył z pierścionkiem ... moja odpowiedź wówczas brzmiała by tak " czy to z powodu dziecka?" dziwnie bym się poczuła...
Twoja dziewczyna zaszła w ciąże jesteście razem więc po co od razu oświadczyny ślub itp. można żyć i bez tego tworzyć szcześliwą rodzinkę i planować ślub bo to nie jest takie hop siup...Przede wszystkim to najpierw bym pomyslala o wspolnym zamieszkaniu bo tak na prawde mało co się znacie i nie wiecie jak sie będziecie zachowywać na codzie w domu... będąc ze soba dzien i noc.Ja tak się dowiedziałam dzięki temu że charakterami nie pasujemy z moim byłym już K. do siebie...
#146
Napisano 17 maja 2011 - 10:00
Może Jego dziewczyna na to właśnie liczy?Twoja dziewczyna zaszła w ciąże jesteście razem więc po co od razu oświadczyny ślub itp. można żyć i bez tego tworzyć szcześliwą rodzinkę i planować ślub bo to nie jest takie hop siup...
harry84, uważam, że powinieneś najpierw porozmawiać z swoją dziewczyną i zapytać jak ona chciałaby, żeby było dalej? Może właśnie chce tego ślubu teraz. Dopóki nie porozmawiacie szczerze będą snute spekulacje w tym temacie
Znam małżeństwa, które są szczęśliwe pomimo, że znały się krótko przed ślubem. Niektóre z nich już nawet się starzeją mimo to, że po 3 miesiącach znajomości zawarli związek małżeński. I znam takich co byli z sobą 5-10 lat przed ślubem. Wszystko poukładane, pozapinane na ostatni guzik, a po roku, dwóch wzięli rozwód.
Na to nie ma reguły
#147
Napisano 17 maja 2011 - 11:04
Znamy się oficjalnie od ponad miesiąca i jesteśmy razem, a nieoficjalnie czuję jakbysmy byli od zawsze sobie pisani.
#148
Napisano 17 maja 2011 - 15:57
Kama chciała by ślubu z prawdziwego zdarzenia
a co to znaczy?
#149
Napisano 17 maja 2011 - 16:25
#151
Napisano 17 maja 2011 - 17:32
lovely, czyli pewnie wszystko zaplanowane, dopięte na ostatni guzik, długa biała suknia, welon, ładne kwiaty itp. To, o czym od dziecka marzą dziewczyny. Przynajmniej tak mi się wydaje, że harry to właśnie miał na myśli.
chyba te w przedszkolu
a tak serio to myslalam ze w slubie chodzi o cos calkiem innego,no ale chyba sie myle
#152
Napisano 17 maja 2011 - 18:50
harry84, w ogóle to rozmawiałeś z nią kiedykolwiek na temat zaręczyn?
Ja na jej miejscu dziwie bym się poczuła jak bym się dowiedziała że jestem w ciąży a chwile po tym facet by mi wyskoczył z pierścionkiem ... moja odpowiedź wówczas brzmiała by tak " czy to z powodu dziecka?" dziwnie bym się poczuła...
Rozmawialiśmy i ona akurat bardzo by chciała, żebym się oświadczył, dałoby jej to tak myslę większe poczucie bezpieczeństwa
Twoja dziewczyna zaszła w ciąże jesteście razem więc po co od razu oświadczyny ślub itp. można żyć i bez tego tworzyć szcześliwą rodzinkę i planować ślub bo to nie jest takie hop siup...
Przecież mówiłem, że to póki co zaręczyny... ze ślubem zobaczymy, pogadamy
To już akurat jest załatwione bo niebawem Kamila wprowadza się do mniePrzede wszystkim to najpierw bym pomyslala o wspolnym zamieszkaniu bo tak na prawde mało co się znacie i nie wiecie jak sie będziecie zachowywać na codzie w domu... będąc ze soba dzien i noc.
A no chodzi o coś więcej i nie do końca mówiąc "ślub z prawdziwego zdarzenia" miałem namyśli oprawę...a tak serio to myslalam ze w slubie chodzi o cos calkiem innego,no ale chyba sie myle

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#153
Napisano 17 maja 2011 - 19:46
Pogadacie i uzgodnicie czy ślub przed porodem czy po. W dzisiejszych czasach najpierw dziecko, a potem ślub to chyba nic dziwnegoPrzecież mówiłem, że to póki co zaręczyny... ze ślubem zobaczymy, pogadamy
#154
Napisano 18 maja 2011 - 06:15
Ale jesli wyszło tak jak Harego to moze tak miało byc ? Ja nie czuje sie odpowiednia osoba by dawac Haremu rady kiedy ma brac slub, czy dobrze robi ze go bierze, i ze jak to tak ginekolog i zaciazył. Jego zycie. jego uczucia. Wie co robi. Ona ma 20 lat, on 27. To nie sa juz dzieciaki 15 letnie.
Ja mu zycze dobrze. No i tyle w temacie.
#155
Napisano 18 maja 2011 - 11:12
No i mądrze powiedzianeAle jesli wyszło tak jak Harego to moze tak miało byc ? Ja nie czuje sie odpowiednia osoba by dawac Haremu rady kiedy ma brac slub, czy dobrze robi ze go bierze, i ze jak to tak ginekolog i zaciazył. Jego zycie. jego uczucia.
Ja mu zycze dobrze. No i tyle w temacie.
Jej rodzice mogą uważać inaczejWie co robi. Ona ma 20 lat, on 27. To nie sa juz dzieciaki 15 letnie.
#156
Napisano 18 maja 2011 - 14:05
bo ale ja mowie o nich nie rodzicach. Dla mnie 20 latka to juz kobietka .Nie dziecko. AJej rodzice mogą uważać inaczej
to bedzie zawsze. Ja tez dla swoich jestem i bede, moze nie mała dziewczynkaDla nich długo będzie jeszcze "małą dziewczynką
#157
Napisano 23 czerwca 2011 - 18:57
mysle, ze dopiero wtedy kiedy ludzie beda zdawac sobie sprawe z tego o coz tym slubem tak naprawde chodzi i co jest wazne to wtedy to jest dopiero odpowiedni czas na slub.a tak serio to myslalam ze w slubie chodzi o cos calkiem innego,no ale chyba sie myle
bo jesli ktos sie decyduje na slub bo kolezanki juz sa po slubie , albo bo ja tez chce biala suknie to chyba mu sie priorytety poprzestawiały
monia66 moze mialas to szczescie , ze znalazłas swoja polowke i wiesz ze to ten i nie potrzebujesz lat zwiazku, mieszkania i docierania sie
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#158
Napisano 24 lutego 2012 - 23:05
#159
Napisano 24 lutego 2012 - 23:18
Normalnie. poprosić o spokojną, poważną rozmowę bo w końcu najwyższy czas, nie sądzisz? Powiedzieć Mu czego oczekujesz, czego pragniesz od życia, że bardzo chciałabyś mieć dziecko. Wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz. W sumie bardzo go musisz kochać skoro tyle czasu z nim jesteś i wciąż czekasz na najpiekniejsze momenty w życiu...Jak mam porozmawiać o ślubie, on sam nigdy nie zaczynał tematu na poważnie,
#160
Napisano 24 lutego 2012 - 23:53
Jesteśmy razem 15 lat, od 6 mieszkamy razem a o ślubie ani o zaręczynach nie rozmawiamy
i tu chyba jest odpowiedźJak mam porozmawiać o ślubie, on sam nigdy nie zaczynał tematu na poważnie, czasami jakieś tylko przebąkiwania były przy okazji ale to dawno było
jak nie rozmawiacie to nic dziwnego, że nic nie ma. Musisz z nim poważnie pogadać i powinna się sprawa rozwiązać
eee ale czy życie na kocią łapę jest takie złe?Ty masz 33 lata, On pewnie starszy, jesteście już 15 lat razem i anwet zaręczyn z Jego strony nie było
? To wychodzi jedynie na to, że chce On żyć na kocią łapę.
ale skoro oni nie rozmawiają o tym, to skąd on ma wiedzieć, że ona tak tego pragnie? To takie trochę życie z sobą, ale tak jakby obok siebie- nie rozmawiajmy o niczym poważnymPrzykre to jeśli jedna strona pragnie czegoś więcej.
Ja to bym nie mogła być na dłuższą metę z facetem jeżeli np ja bym chciała dziecko czy ślub, a on nie i tylko bym liczyła, że z czasem mu się zachce
Takie oczywistości chyba na początku związku warto obadać, każdego zawsze może dopaść jakaś niechęć, strach ale przejściowe 'nie' nie jest tym samym co mówienie od samego początku.
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Kupiłyście kiedyś auto w komisie? |
|
|
|
Czy outsourcing IT sprawdził się w czasie pandemii? |
|
|
|
Kiedy projektowałyście kuchnię? |
|
|
|
Czas na ćwiczenia |
|
|
|
Po jakim czasie efekty na siłowni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















