Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

kiedy czas na slub?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
195 odpowiedzi w tym temacie

#161 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 25 lutego 2012 - 11:08

eee ale czy życie na kocią łapę jest takie złe?

Ja tego nie napisałam ;-) . Ale prawnie jest to problem bo jakby coś się nie daj Boże stało Jej albo jemu to wtedy w szpitalu czy coś jest problem bo narzeczoną czy żonę prędzej wpuszczą niż konkubinę ;-)

jak nie rozmawiacie to nic dziwnego, że nic nie ma. Musisz z nim poważnie pogadać i powinna się sprawa rozwiązać

Otóż to. Nie dusić tego w sobie tylko szczerze porozmawiać.

#162 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 23:25

ja równiez uważam, że należy o tym jak najszybciej porozmawiać. Opowiedz mu o tym co czujesz, jakie masz oczekiwania i zobaczysz jak zareaguje ;-)

201407101662.png


#163 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 26 lutego 2012 - 18:51

Może on przyzwyczaił się do takiego życia, jakie mieliście do tej pory i nie zdaje sobie sprawy z tego, że ty pragniesz ślubu - bo to nie jest oczywiste! Czasem kobiety myślą - przecież każda kobieta właśnie tego pragnie - a to nie jest prawda.

Opowiedz mu o tym co czujesz, jakie masz oczekiwania i zobaczysz jak zareaguje ;-)

Dokładnie. Pytasz nas jak to zrobić... Myślę, że jak jesteście tyle lat razem już zdarzyło wam się przeprowadzić wiele trudnych rozmów. Zaaranżuj może jakiś miły wieczór i szczerze wyznaj mu co czujesz (także w kwestii dziecka) Życzę powodzenia

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#164 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 14 marca 2013 - 07:17

Przeniosę się do tego tematu, bo dyskusja wkracza poza ślub z brzuchem, a wchodzi na temat ślubu po krótkim czasie znajomości.


Dziewczyny, które się oburzały. Owszem, zgadzam się z Wami, że partner może zawieźć i po 10 czy 20 latach związku, ale wybaczcie, nie powiecie mi, że 4 miesiące to jest czas na zawarcie małżeństwa. Małżeństwa w kościele katolickim, które jest więzią nierozerwalną. Kurde, każdy związek na początku to jest sielanka, motyle, więc się nie dziwię Melodii , że chce. Tylko, że potem przychodzi zwykłe szare życie, które weryfikuje rzeczywistość...
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#165 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 14 marca 2013 - 08:14

kasienka, zgadzam się z Tobą. Na początku są motylki a potem.... sama mam kolegę, który spotykał się z dziewczyną też przez 4 miesiące ale widywali się tylko w weekendy no i jak zostawała dłużej u niego. Był tak zakochany, że świata nie widział poza nią i jej rodziną. Postanowili się pobrać. Jego rodzina mówiła, że to za wcześnie ale on wiedział lepiej. Było wesele a po ok. roku była i córcia. I co z tego - teraz są już po rozwodzie i walczą o dziecko. Sam rozwód trwał dłużej niż ich małżeństwo. A walka o córkę to jeden wielki koszmar.

Nigdy do końca nikogo nie poznamy ale myślę, że zanim podejmiemy decyzję o ślubie trzeba wszystko przemyśleć a nie żyć chwilą albo że jest ku temu powód (typu ciąża)
Kiedy czas na ślub? Kiedy będziemy tego tak pewni przynajmniej na te 90%

#166 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 14 marca 2013 - 09:11

Kurde, każdy związek na początku to jest sielanka, motyle, więc się nie dziwię Melodii , że chce. Tylko, że potem przychodzi zwykłe szare życie, które weryfikuje rzeczywistość...


Dziewczyny a czy żadna z Was nie doczytała, że ten problem będzie związany z moimi rodzicami... Ja i K jestesmy za tym, żeby wszystko sie ustabilizowalo najpierw, ślub pozniej za jakis czas jak urodzi się dziecko. Problem tkwić będzie w rodzicach i o to mi chodziło

Na pewno zamieszkamy ze sobą szybko...

Wczoraj rozmawialiśmy o tym wszystkim, i ślub wezmiemy dopiero za jakiś czas, bez pospiechu

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#167 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 marca 2013 - 10:19

Dziewczyny a czy żadna z Was nie doczytała,

heh co racja to racja;) bo pisałas ze chcesz go wziasc jak sie dziecko urodzi ;) a teraz obrona, studia, remont ;)

Dziewczyny, które się oburzały

ja tam sie nie oburzyłam ;) tylko wypowiedziałam ;) i tak jak AgnieszkaT, ma przyklad ze rozpadł sie zwiazek po tak krotkim czasie, ja mam przyklad ze trwa nadal;)
nie zakladam na 100% ze zwiazek trwajacy 3 lata , 5 lat, 10 lat bedzie napewno udany, bo znam na wskroc partnera. Ale dopuszczam ze ten co trwa krotko moze choc nie musi sie udac;) Moze to zalezy od ludzi? od charakterow i od tego jak mocno sie staraja ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#168 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 14 marca 2013 - 10:25

Moi teściowie spodziewali się dziecka po 3 miesiącach znajomości, a po pół roku już stali przed ołtarzem. Dzisiaj są już ponad 25 lat małżeństwem, ale oboje uważają że za szybko to wszystko się potoczyło i że dziś nie braliby ślubu tak szybko. No ale niestety tam też była presja rodziny, bo jak to może być tak, że dziecko będzie a ślubu nie.
Co prawda żyją w miarę szczęśliwie, wiadomo są wzloty i upadki jak wszędzie, ale i tak ich podziwiam, bo praktycznie się nie znali i ja bym ślubu tak szybko nie brała.

Nasza sytuacja wygląda trochę inaczej, też nie mamy ślubu a nasza córka urodzi się za 2 miesiące. Na szczęście nikt nie nalega, babcia coś tam czasami powie ale to nasza sprawa i nam się nie śpieszy.

er3mjw4zst9mivdb.png


#169 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 14 marca 2013 - 10:28

Jula, ale kiedyś były inne czasy. Nie było mowy o tym, żeby dziecko urodziło się nieślubne ani mowy o rozwodzie.

teraz nieślubne dziecko to norma.
a rozwód jest chyba częstszy niz ślub.

więc nie ma się do czego spieszyć

#170 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 marca 2013 - 10:51

a rozwód jest chyba częstszy niz ślub.

ciekawe czemu. No ale to juz inny temat

teraz nieślubne dziecko to norma.

niby tak ale presja i tak jest. Np. wiem ze gdybym ja zaszła w ciaze przed slubem to by nalegali na slub no bo wypada, bo jak to dziecko urodzi sie a my nie malzenstwem. Moze to tez zalezy gdzie sie mieszka
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#171 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 15 marca 2013 - 14:54

Moze to tez zalezy gdzie sie mieszka

Zależy od tego czy rodzina jest praktykująca, czy tylko wierząca, czy wgl. I tego, jak bardzo przejmuje sie opinią ludzi i ja ceni sobie dobre zdanie o sobie i reputację...

Ja panuję ślub czysto teoretycznie, po licencjacie. Mam nadzieję, że się jakoś do tego czasu ułoży i pozmienia na lepsze. Jak nie będę pewna, to nie bedę się w to pchać na siłę. Ślub możę poczekać.

A co do wczesniejszych historii, to też uważam, że ślub może poczekać i branie go, bo pojawiło się dziecko to nie jest zbyt rozważna decyzja. Nie mówię, że się nie uda, że będzie klapa, ale też nie jest to gwarancja, że będzie cudownie.

#172 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 15 marca 2013 - 15:47

ja rozumiem jak zwiazek ma kilka lat i pojawia sie ciaza , to jestem za slubem , bo pewnie by byl . za to jak jest kilka miesiecy i ciaza , to rezerwuje termin za poltora roku i przygotowuje sie na narodziny. bo czasem ludziom jak jest dziecko trudno sie na slub zdecydowac , a tak to poltora roku to czas na wertfikacje tego co ludzi laczy.
no i inaczej podchodze do takiej relacji ludzi co maja lat 20 a inaczej 30.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#173 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 marca 2013 - 09:47

Ja uważam, że na to nie ma reguły. Sama znam 3 pary, które wzięły ślub bo dziecko było w drodze. 2 z nich są do dziś razem, mają już kolejne dzieci i są szczęśliwe i z ciekawości to 2 pary, które były ze sobą najkrócej. :-P

Mój małż oświadczył mi się po 5 miesiącach od poznania się, wcześniej nie wiedzieliśmy nawet o swoim istnieniu. Gdyby były pieniądze i nasza wymarzona sala była wolna to ślub byłby od razu. Dodam, że miałam wtedy 19 lat. To była jedna z lepszych decyzji w moim życiu, więc argumenty, że to za wcześnie mnie nie przekonują.
Z drugiej strony brat męża ożenił się po 7 latach związku, a znali się całe życie i są tak samo szczęśliwi jak my. Trzeba po prostu trafić na odpowiednią osobę a pojawiające się problemy rozwiązywać a nie uciekać w rozwody.

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#174 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 29 marca 2013 - 18:13

Melodio, co Was skłoniło do przyspieszenie ślubu?

Pisałaś, że oboje chcecie zaczekać do rozwiązania, przygotować się do porodu, wyremontować mieszkanie.
Aż tutaj nagle tak zaawansowane przygotowania.

#175 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 14:45

Melodio, co Was skłoniło do przyspieszenie ślubu?

Pisałaś, że oboje chcecie zaczekać do rozwiązania, przygotować się do porodu, wyremontować mieszkanie.
Aż tutaj nagle tak zaawansowane przygotowania.


po prostu jednego wieczora usiedliśmy sobie i się zastanowilismy nad tym wszystkim.
Fakt, że na początku mysleliśmy, że slub odłożymy do czasu jak urodzi się dziecko, nie ze względu na to , że nie jestesmy siebie pewni, czy musimy jeszcze troche pobyc ze sobą razem żeby sprawdzić czy to " to", tylko po prostu myslelismy , że nie damy rady tego zorganizować, że to jest za mało czasu na zrobienie czegokolwiek.
Tutaj wielkie wsparcie znaleźliśmy w naszych rodzicach, tak samo jesli chodzi o moich jak i o rodziców K... Zaoferowali swoją pomoc we wszystkim.
Dzisiaj się cieszymy, że tak udało nam się załatwić praktycznie większość ważniejszych spraw.

Ja wiem, że dla co niektórych może się wydawać troche to dziwne, bo przecież nie jestesmy ze sobą zbyt długo. Ale ja czuje, ja jestem pewna , że to jest "ten" człowiek... i myślę, że ta ciąża , no że to tak bylo zaplanowane tam u góry...

Mamy świadomość tego, że życie nie polega tylko na patrzeniu sobie w oczy, i mówienia pięknych słówek... wiemy, że czekają nas wielkie zmiany, obowiązki, ogromna odpowiedzialność za człowieka , który za jakiś czas pojawi się na świecie.
Chcemy być razem , bardzo chcemy wziąć ten ślub...
i tak jak kiedyś rozmawialismy, że nie ważne czy teraz czy poźniej i tak go weźmiemy. A to , że za pomocą naszych rodziców udało nam się to ogarnąc sprawiło , że się coraz bardziej cieszymy i nie możemy się doczekać tego dnia.

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#176 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 15:38

Ja wiem, że dla co niektórych może się wydawać troche to dziwne, bo przecież nie jestesmy ze sobą zbyt długo. Ale ja czuje, ja jestem pewna , że to jest "ten" człowiek... i myślę, że ta ciąża , no że to tak bylo zaplanowane tam u góry...


Melodia19, ja nie myślę, że to dziwne, tylko- wybacz- głupie <bezradny></span> Byłaś w kilku związkach z tego co pamiętam, sama wiesz, że problemy pojawiają się po jakimś czasie, a tu z tego co pamiętam miałaś już ich przedsmak na samym początku tej akcji. To, że jestem pewna, że nie będziesz nigdy żałować pojawienia się dziecka, to co do tej decyzji mam ogromne wątpliowści.

Niemniej Melodia19, to Twoje życie i Twoje decyzje i to tylko Ty będziesz ponosić ich konsekwencje.

Tak czy inaczej, szczerze mam nadzieję, że Wam się uda, a dziecko wychowacie w pełnej i kochającej się rodzinie. I tego Ci życzę.

#177 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 15:47

Melodia19, ja nie myślę, że to dziwne, tylko- wybacz- głupie <bezradny></span> Byłaś w kilku związkach z tego co pamiętam, sama wiesz, że problemy pojawiają się po jakimś czasie, a tu z tego co pamiętam miałaś już ich przedsmak na samym początku tej akcji.


Ja mam bardzo podobne zdanie, bo doczytałam, że problemy na początku nie dotyczyły też błahostek. A problemy zazwyczaj wychodzą po jakimś czasie, na początku musi być kolorowo. Ja już bym się zaczęła zastanawiać jeśli problem byłby właśnie np po 2 miesiącach.

Ale też życzę szczęścia i mam nadzieję, że będziecie tą parą której się uda i która się naprawdę pokocha.

Każdy z nas urodził się ateistą


#178 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 15:47

zycze ci melodia jak najlepiej i wiem ze tak krótkie zwiazki, szybki slub i czesto to na cale zycie , oczywiscie wymaga to pracy.
ja przyznam , ze bedac w twoiej sytuacj bylabym przerazona, nie potrafilabym tak szybko zdecydowac czy to jest czlowiek z ktorym wiem , ze jestem w stanie spedzic cale zycie. nie pisze tego tego aby zasiac niepewnosc , tylko fajnie ze ty jestes pewna, wiem ze czasem ludzie poprostu to wiedza. Ja jestem taka dziwna , ze balabym sie ryzyka, ze rodzina wylozy kase, albo kredyt i zanm skoncza sie raty skonczy sie zwiazek , ja taki asekurant jestem.
oczywiscie jak sie jest zakochanym to sie snuje plany o domu z ogrodkiem etc , ale od planow do realizacji dluga droga.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#179 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 16:55

Melodia19, cieszę się że jakoś to poukładaliście i nawet wyszło to bez większych problemów. Jeśli chodzi o kwestie jak będzie miedzy wami, skoro nie jesteście ze sobą długo to moim zdaniem na to zasady nie ma ;-) Moi dziadkowie pobrali się po 2 miesiącach znajomości również dlatego, że babcia zaszła w ciąże i byli małżeństwem aż do śmierci. Tzn babcia nadal żyje ale dziadek zmarł już dawno temu. I jak to zwykle bywa były awantury, sprzeczki ale kochali się na zabój. Drugi przykład to moja chrzestna, która była w związku z facetem przez 4 lata i również wpadli. Po roku się rozwiedli i do tej pory prowadzą ze sobą wojny :| nie ma na to zasady moim zdaniem. Wy odpowiadacie za wasze czyny i odpowiadacie w dużej mierze za to jak będzie wyglądało wasze dalsze życie. Ja trzymam kciuki i życzę aby było jak najlepiej ;-)
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#180 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 18:29

Melodia19, no ja ci mogę napisać tylko żeś szalona kobieta :lol: Ja po 8 miesiącach związku nawet gdybym zaszła teraz w ciążę to mnie nikt pod ołtarz wołami nie zaciągnie ;-) Nie dlatego, że nie kocham mojego K i nie dlatego, że nie myślę o nim poważnie. A dlatego, że to jeszcze nadal zdecydowanie zbyt wcześnie. Ty po 5 miesiącach decydujesz się na ślub - pozostaje mi tylko życzyć szczęścia i mam naprawdę ogromną nadzieję, że będziesz tym pierwszym przykładem z opowieści Kali ;*

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych