Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Surogatki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
154 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: czy jesteś za zalegalizowaniem 'kobiet surogatek' w Polsce? (51 użytkowników oddało głos)

czy jesteś za zalegalizowaniem 'kobiet surogatek' w Polsce?

  1. tak (12 głosów [23.08%])

    Procent z głosów: 23.08%

  2. nie (31 głosów [59.62%])

    Procent z głosów: 59.62%

  3. nie mam zdania (9 głosów [17.31%])

    Procent z głosów: 17.31%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#81 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:13

Nie tylko ja wtym temacie jestem przeciw ....

Tylko jak sama piszesz, Ty nie jesteś przeciwna temu aby kobieta oddała swoje dziecko jakiejś parze, ale Ty jesteś przeciwna braniu za to pieniędzy.

Oni dochodzą do porozumienia, na którym zyskują obie strony.
Jestem wręcz pewna, że w dzisiejszych czasach znalezienie kogoś kto by nosiła dziecko przez 9 miesięcy, a następnie je oddał i nie dostał za to nic graniczy wręcz z cudem ;-)

[ Dodano: 2010-09-27, 15:14 ]

Mloda , Olenka urodzilyscie za kase dziecko??? szczerze??

Nie urodziłam - mam dopiero 21 lat.
Ale na pewno nie potępiam takich kobiet i nie porównuje ich do prostytutek ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#82 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:21

Sajuri napisał/a:
Nie tylko ja wtym temacie jestem przeciw ....

Tylko jak sama piszesz, Ty nie jesteś przeciwna temu aby kobieta oddała swoje dziecko jakiejś parze, ale Ty jesteś przeciwna braniu za to pieniędzy.

a czytasz mnie ??
jestem przeciwna WOGOLE
ale jak napisałam wczesniej jestem jeszcze w stanie dopuscic ewentualość że bez brania kasy
staram sie postawic na miejscu tej mega zrozpaczonej pary i tyle.

nie porównuje ich do prostytutek

:lol:
nie porownalam do prostytuki jako takiej no prosze... :-/
i tu tez napisałam że chodzi mi o to że jedna i druga tłumaczy swoje postepowanie brakiem kasy.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#83 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:27

jestem przeciwna WOGOLE


jestem jeszcze w stanie dopuscic ewentualość że bez brania kasy


A gdyby to była matka z kilkorgiem dzieci, z którychś jedno było by bardzo chore że wymagało by ciągłej opieki i leczenia? I gdyby się zdecydowała dlatego żeby ratować to chore dziecko?
Życie piszę różne scenariusze i nie można się tak zamykać i wszystkich skreślać.

#84 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:28

a czytasz mnie ??

Staram się :mrgreen:

jestem przeciwna WOGOLE

jestem jeszcze w stanie dopuscic ewentualość że bez brania kasy


Czyli jednak nie W OGÓLE ;-)
Para, która może mieć dzieci raczej się do takiej kobiety nie zgłasza.
Są to raczej osoby które dzieci mieć nie mogą ;-)


to każda ma byc dziwka lub surgatka bo ma ciezka sytuacje ??

To już raczej jest porównanie, a raczej zestawienie w jednej lidze :D


Ja przeciwna nie jestem.
Rozumiem ludzi, którzy nie moga mieć dzieci i łapią się każdej próby.
I tyle w tym temacie ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#85 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:41

A gdyby to była matka z kilkorgiem dzieci, z którychś jedno było by bardzo chore że wymagało by ciągłej opieki i leczenia? I gdyby się zdecydowała dlatego żeby ratować to chore dziecko?

mysle ze wowczas takiej matce pomogloby to malzenstwo

wszystkich skreślać

nie skreslam...
wyrazam jak wy swoje zdanie


A mam wrazenie ze chcecie mi na sile udowodnic ze sie myle..
i że jaki to piekny gest dam komuś dziecko za kase

[ Dodano: 2010-09-27, 15:42 ]
jestescie ZA
ale same byscie to zrobily ?
urodzily i kase wziely :?:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#86 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:45

że jaki to piekny gest dam komuś dziecko za kase


a co jest pięknego w daniu komuś dziecka za darmo? <hmm></span>
wynajęcie brzucha, to wynajęcie, pozostawiam sumieniu tej osoby tą sprawę i na pewno bym z miejsca takiej osoby nie skreśliła, bo jak już wspomniałam różne są motywy takich osób <bezradny></span>

wyrazam jak wy swoje zdanie

ze chcecie mi na sile udowodnic ze sie myle..


ależ skąd, my tylko rozmawiamy, wymieniamy się własnymi poglądami, a że temat jest kontrowersyjny to towarzyszą temu emocje. ;-)

#87 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 września 2010 - 14:58

a co jest pięknego w daniu komuś dziecka za darmo


to powiem tak
Wyjdzmy juz z takiego zalozenia :-P
:

jest para
chca dziecko
ja moge je dac
to jesli juz -
nie biore za to kasy
bo czulabym sie jakym je sprzadala
owszem...pomoc typu wizyta u lekarza, witamiy tak
ale moze ze mnie samarytanka
taka mam nature ze wszystko za wszystkich i dla wszystkich
na czym czasem wychodze marnie

to towarzyszą temu emocje.

a no fakt
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#88 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 27 września 2010 - 18:17

Ja w tym temacie powiem tyle:
ja nie miałabym serca oddawać komuś mojego dzieciątka, ale bardzo proszę żeby surogatek nie brać do jednego wora, nie uogólniać, bo myślę Sajuri, ze głównie kobiety w trudnej sytuacji finansowej decydują się na tak trudny krok, bo to nie jest takie proste jak mówisz, że kobieta jest w ciąży, potem rodzi i dostaje kasę. Przecież ciąża to niejednokrotnie ryzyko, ciąża może być zagrożona, a życie może stracić w czasie porodu także matka - surogatka.

A gdyby to była matka z kilkorgiem dzieci, z którychś jedno było by bardzo chore że wymagało by ciągłej opieki i leczenia? I gdyby się zdecydowała dlatego żeby ratować to chore dziecko?
Życie piszę różne scenariusze i nie można się tak zamykać i wszystkich skreślać.

Dlatego nie lubię uogólnień. Te kobiety nie mogą być w naszych oczach złe. Dla pary, która chce mieć dziecko te pieniądze, które dają surogatce, to nie jest handel dziećmi,
bo przecież za in vitro itd. tez by dużo zapłacili. To jest z ich strony opieka nad tym dzieckiem, które rozwija się w matce zastępczej. Nawet gdyby surogatka nie chciała pieniędzy, to założę się, że taka para chciałaby jej je dać, żeby zapewnić wszystko temu nienarodzonemu dziecku - żeby surogatka miała dobrą opiekę lekarską, dobrze się odżywiała itd.

To jednak tylko rozmowa, więc dziewczyny - kulturalnie. Każda może mieć swoje poglądy, ale nie musimy się unosić ;-)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#89 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 września 2010 - 12:46

nie biore za to kasy
bo czulabym sie jakym je sprzadala

A jak nie weźmie pieniędzy to poczuje się jak dobry samarytanin? Bo dla mnie równie trudne było by oddać dziecko za pieniądze jak i za darmo- czułabym się jakby zostało przeze mnie porzucone

Nikt tak naprawdę nie wie co kieruje kobietami, które decydują się na rolę surogatki i dlatego nie powinno się wydawać na ich temat osądów, że są bez serca, niemoralne czy co tam jeszcze wszystkie zagorzałe przeciwniczki tego procederu wypisywały. Bo łatwo jest krzyczeć i protestować, gdy stoi się z boku, ale gdyby życie nas zmusiło do czegoś takiego to i sposób patrzenia na pewno by się zmienił. I zanim padną słowa, że "ja nigdy", że "ja nie mogłabym oddać swojego dziecka" to pomyślcie, iż życie pisze swoje własne scenariusze i tak naprawdę nie wiadomo co nam się przytrafi w przyszłości... nigdy nie mów nigdy
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#90 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 września 2010 - 12:58

Nikt tak naprawdę nie wie co kieruje kobietami, które decydują się na rolę surogatki

Ale kiedyś w jednym z programów rozmów w toku pani przyznała się ,że robi za surogatkę,gdyż chce sobie kupić mieszkanie.A brakuje jej trochę funduszy. ;-)

#91 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 28 września 2010 - 13:01

Ale kiedyś w jednym z programów rozmów w toku pani przyznała się ,że robi za surogatkę,gdyż chce sobie kupić mieszkanie.A brakuje jej trochę funduszy.

Yyy... No i o czym to świadczy? Nie o wszystkich kobietach, tylko o tej jednej pani. Jak zwykle generalizacja do niczego dobrego nie prowadzi.
A tak na marginesie, Rozmowy w toku to raczej kiepskie źródło informacji...

#92 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 września 2010 - 13:06

Jak zwykle generalizacja do niczego dobrego nie prowadzi.

Ale ja do jednego wora wszystkich nie wrzucam,są różne przypadki i takie,że robi się to dla kasy i NAJCZĘŚCIEJ jest to spotykane zjawisko(NIESTETY)

Rozmowy w toku to raczej kiepskie źródło informacji...

Tylko,że te kobiety same wypowiadały się dlaczego tak robią i co nimi kierowało.No chyba,że im zapłacono za to co mają mówić.

#93 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 września 2010 - 13:11

Nie o wszystkich kobietach, tylko o tej jednej pani

Właśnie

Tylko,że te kobiety same wypowiadały się dlaczego tak robią i co nimi kierowało

A ile tych kobiet się wypowiedziało? trzy? cztery? na kilkaset, na kilka tysięcy... zresztą wątpię czy ktoś, kogo sytuacja zmusiła do tak drastycznego kroku z chęcią biegnie do telewizji i opowiada o tym przed całym światem. Nie wiem jak inni, ale mi było by wstyd się przyznać do tego, szczególnie przed taką rzeszą ludzi. Poza tym obawa przed rozpoznaniem pomimo charakteryzacji raczej skutecznie by mnie do tego zniechęciła
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#94 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 września 2010 - 13:15

Nie wiem jak inni, ale mi było by wstyd się przyznać do tego, szczególnie przed taką rzeszą ludzi. Poza tym obawa przed rozpoznaniem pomimo charakteryzacji raczej skutecznie by mnie do tego zniechęciła

Ja także nie pobiegłabym się chwalić przed całym światem,ale są ludzie i taborety ,jak mówi przysłowie.Może niektórzy bardzo lubią się pokazywać w tv i opowiadać o swoim życiu osobistym.
Najlepiej niech każdy sam rządzi swoim życiem.Każdy jest kowalem swego losu.

#95 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 września 2010 - 13:31

cyt.
A jak nie weźmie pieniędzy to poczuje się jak dobry samarytanin? Bo dla mnie równie trudne było by oddać dziecko za pieniądze jak i za darmo- czułabym się jakby zostało przeze mnie porzucone

czułabyś sie jakbys je porzuciła...
no.
a za kase ? sprzedała.Proste.
Taka to wyglada z mojej strony.
Ja juz pisalam- nie potepiam , bo z jakiej racji.
Ale nie umiem sobie tego wyobrazić.
Nie trafia do mnie że kobieta ma ciezka sytuacje finansowa wiec zostanie surgotka bo zapewniam Cie że nie jedna ma taka sytuacje a jednak nia nie zostaje.
Natomiast tych zrozpaczonych rodziców jestem w stanie zrozumieć że aby mieć to dziecko
gotowi sa nawet zapłacić za nie.
A to że ja sobie tego nie wyborażam ?? to już tylko moje zdanie.

[ Dodano: 2010-09-28, 14:36 ]

i takie,że robi się to dla kasy i NAJCZĘŚCIEJ jest to spotykane zjawisko(NIESTETY)

a i owszem. Tylko za kase.

zresztą wątpię czy ktoś, kogo sytuacja zmusiła do tak drastycznego kroku z chęcią biegnie do telewizji i opowiada o tym przed całym światem


zapytam tak...
masz ciezka sytuacje finasowa...
i co ?? robisz za inkubator za kase sprzedajac swoje dziecko???


Rozmowy w toku to raczej kiepskie źródło informacji

niom... a tyle osob oglada z forum :lol:
mam teraz fatalny okres wiec ja może juz sie wypowiadać nie bede bo napisze dwa słowa za dużo
a tego nie chce
temat jest mocno kontrowersyjny
jedni sa ZA inni przeciw
jak pokazuje ankieta ponad 6o procent jest przeciw
no ale....
ja nie znam zycia
gdybym znała byłam pewnie za

[ Dodano: 2010-09-28, 14:47 ]

skoro wzięła kase i od początku miała zamiar sprzedać dziecko to teraz niech się wypcha moim zdaniem. powinna się wywiązać z umowy a skoro nie chce to nie powinna była tego wogóle robić! a teraz udaje wielce skruszoną matkę której źli ludzie próbują odebrać dziecko. ale jak kase brała to siedziała cicho! :evil:
jeżeli ktos się na to decyduje-jego sprawa, jest to napewno troche nieetyczne, ale z drugiej strony małżeństwo czasem tak bardzo pragnie dziecka z własnych genów że posuwa sie do różnych metod...
osobiście nie przeszkadza mi to, jestem neutralna w tym temacie.


no własnie..i dlatego jestem też przeciw.
Aby nie było taki sytuacji że ta ktora nosiła dziecko nagle sie o nie upomina bo czuje wieź...
tak to jak napisałas jest nieetyczne.
Mamy tu wiec raz : kase za dziecko, i to kolosalne sumy
dwa- wieź kobiety z dzieckiem a co za tym idzie i problemy dla tego malzenstwa
ktoremu głeboko wspłoczuje kiedy wiedza że zaraz beda miec dziecko w domu
a tu nagle ta kobieta mówi że"nie oddam"
bo chyba może zmienić zdanie ? do iluś tam godizn, dni

i co wowczas??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#96 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 września 2010 - 14:24

masz ciezka sytuacje finasowa...
i co ?? robisz za inkubator za kase sprzedajac swoje dziecko???

Wyobraź sobie sytuację: masz ciężko chore dziecko. Właściwie umierające. Jedyna szansa dla niego to bardzo kosztowna operacja. Nie stać Cię na nią. Ba, nawet nie stać Cię na to, żeby kontynuować codzienne leczenie dziecka, nie wspominając o tym, że przez wszystkie leki, które musisz mu zapewnić nie masz na chleb. Jesteś sama na świecie, nie masz nikogo: rodziny, męża, przyjaciele się odwrócili dawno temu. I w tym momencie pojawia się para, która proponuje Ci duże pieniądze w zamian za urodzenie dziecka. Za część, którą dostaniesz na dzień dobry jesteś w stanie pokryć koszt operacji Twojego dziecka. Za resztę - leczenie dalsze leczenie.

I teraz powiedz mi, że nie weźmiesz pieniędzy, tylko urodzisz dziecko tej parze za darmo ... A przynajmniej, że odmówisz...

No, dalej, rzuć kamieniem w osobę, która zdecydowała się na urodzenie komuś dziecka, mając na przykład taką sytuację ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#97 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 września 2010 - 14:56

Cytat:
masz ciezka sytuacje finasowa...
i co ?? robisz za inkubator za kase sprzedajac swoje dziecko???
Wyobraź sobie sytuację

a Ty sobie moja sytuacje wyboraziłas???
sprzedałabys swoje dziecko ??
tak...z ciekawości pytam.
Co zas do TWojego pytania....
nie wiem co napisać.
Myśle że nie.
Ale nie jestem matka.
Wiec też na sto procent nie powiem NIE
jednak ciaża trwa dziewiec miesiecy..
załozmy że dziecko by jednak zmarło.. skoro jest umierajace..
z tym co nosze pod sercem nie mogłabym sie rostać
jest dramat dla rodziców jest dramat dla mnie
czy naprawde to jest dobre rozwiazanie dla takiej matki ??
bo gdyby jednak jej dziecko nie przezyło
do tego tamto musiałaby oddać...
mozna sobie tak gdybać...


jednak czy każda surgotka ma umierajace dziecko...?? no prosze.
wiekszość chce kase ot
duzo kasy i to szybko

[ Dodano: 2010-09-28, 16:30 ]
na koniec ...
widze że dużo wbrew temu co ankieta mowi osob jest za
niech wiec cos takiego jak bycie surgatka bedzie legalne
i niech każda osoba ktora jest ZA
zastanowi sie czy dałaby dziecko, sprzedała, mogłaby byc inkubatorem.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#98 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 września 2010 - 15:44

Zaspokoję Twoją ciekawość.

Tak, zgodziłabym się bez mrugnięcia okiem. W innym przypadku wyrzuty sumienia nie dałyby mi spokoju do końca życia. Wyrzuty, że mogłam coś zrobić, a nie zrobiłam. Jasne, miałabym problem z przejściem do porządku dziennego nad tym, że urodzę komuś dziecko, że człowiek do którego przywiązałam się przez czas ciąży będzie mieszkał z kimś innym, i do kogoś innego wołał "mamo". Ale w takim momencie masz w nosie to, że to nie ty będziesz matką dla tego dziecka. Masz poczucie, że u tamtej rodziny mu będzie dobrze, bo na niego czekają, a Ty uratujesz swoje, ukochane dziecko, a przynajmniej wykorzystasz szansę, która się pojawiła.

załozmy że dziecko by jednak zmarło.. skoro jest umierajace..

a Ty zostajesz ze świadomością, że może gdybyś miała pieniądze na operację/leczenie ... może dziecko przeżyłoby. Ja nie umiałabym żyć z tą świadomością. Może Ty tak, ale jeżeli chodzi o mnie - to byłoby ponad moje siły.

Nie jestem matką, ale nie przeszkadza mi to myśleć jak kobieta patrząca na cierpienie własnego dziecka.

I na 80% jestem w stanie powiedzieć, że zachowałabyś się tak samo. Tak jak każda kochająca swoje dziecko matka. Nie próbowałabyś udowadniać wszystkim dookoła, jakie to branie pieniędzy za bycie surogatką jest złe, tylko łapałabyś się każdej deski ratunku, żeby ocalić swoje dziecko. Nazwali to kiedyś instynktem macierzyńskim, czy jakoś tak...
Kiedy wiesz, że Twoje dziecko jest dla Ciebie najważniejsze na swiecie i wszystko dla niego poświęcisz. Nawet swoje zasady.

I to dla mnie jest poświęcenie. Postawa dobrego Samarytanina we współczesnym świecie. Zostawienie z boku swoich wartości tylko po to, żeby ktoś inny żył, wyzdrowiał i tak dalej. Dlatego tak się obruszyłam, kiedy czytałam jakie to okropne,wyrodne kobiety sprzedają swoje dzieci, bo są pazerne na pieniądze, bo to bo tamto. A tak na prawdę nie macie pojęcia skąd się bierze ta pazerność na kasę, czy aby nie z takiej jak ta wymyślona na na poczekaniu historia. Dlatego nie rzucajcie kamieniem, póki nie będziecie pewne, że ktoś na prawdę na to zasługuje.


A na koniec prośba techniczna ... Pisz ciągiem, nie zaczynaj zdań od nowej linijki, a czasem nawet pojedynczych słów, bo to się ciężko czyta ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#99 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 września 2010 - 15:50

A tak na prawdę nie macie pojęcia skąd się bierze ta pazerność na kasę, czy aby nie z takiej jak ta wymyślona na na poczekaniu historia. Dlatego nie rzucajcie kamieniem, póki nie będziecie pewne, że ktoś na prawdę na to zasługuje.


Wtrącę swoje 2 grosze.Każdy tutaj ma swoje zdanie na ten temat i proszę nie narzucać na siłę swoich poglądów.Sajuri myśli inaczej,ja myślę podobnie do niej.Ale nie zamierzam nikogo bronić,ani na siłę narzucać swojego zdania.Uszanujcie cudze poglądy.Dziękuję. ;-)

[ Dodano: 2010-09-28, 17:01 ]

Dlatego tak się obruszyłam, kiedy czytałam jakie to okropne,wyrodne kobiety sprzedają swoje dzieci, bo są pazerne na pieniądze, bo to bo tamto. A tak na prawdę nie macie pojęcia skąd się bierze ta pazerność na kasę, czy aby nie z takiej jak ta wymyślona na na poczekaniu historia.

Owszem są różne przypadki,ale nie wszystkie te surogatki są takie święte,są i pazerne na kasę.Zgadzam się są i takie,którym życie spłatało figla i nie mają innego wyjścia jak podjąć takie kroki a nie inne. ;-)

#100 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 28 września 2010 - 16:05

Tak, zgodziłabym się bez mrugnięcia okiem

sprzedałabys swoje dziecko ot tak??
jeszcze poł biedy gdyby ono było chore...matka chce je ratować
ale tak sobie dla szmalu ??
no ale ...masz swoje zdanie.ok.

Sajuri napisał/a:
załozmy że dziecko by jednak zmarło.. skoro jest umierajace..
a Ty zostajesz ze świadomością, że może gdybyś miała pieniądze na operację/leczenie ... może dziecko przeżyłoby. Ja nie umiałabym żyć z tą świadomością

wiesz...mozna sobie gdybać. Zarowno ja jak i ty.

to dla mnie jest poświęcenie. Postawa dobrego Samarytanina we współczesnym świecie

bycie surgatka??
samarytanin ?? :shock: = surgatka
hehe no ok.ja tak tego nie widze.
bez brania kasy moge to tak zrozumiec - jest para a ja im chce pomoc. Dac dziecko.
To jeszcze jestem w stanie ogarnać.


tak na prawdę nie macie pojęcia skąd się bierze ta pazerność na kasę, czy aby nie z takiej jak ta wymyślona na na poczekaniu historia

no tak. OWszem. Ale pytam sie KAŻDA surogatka ma umierajace dziecie??

czy taka co chce kase na super samochod też jest ok??

A tak na prawdę nie macie pojęcia

ważne że ty masz takie pojecie.

Znasz zycie, losy tych ludzi.
Każda surgotka jest cudowna kobieta , samarytanka chcacą pomoc, nie myslaca o kasie.
Alez skad...jaka kasa?? po co. Robie to tylko z dobroci serca.




[ Dodano: 2010-09-28, 17:06 ]

A na koniec prośba techniczna ... Pisz ciągiem, nie zaczynaj zdań od nowej linijki, a czasem nawet pojedynczych słów, bo to się ciężko czyta ...
_________________



ps.ok, postaram sie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych