ale jesli jestem w stanie co do sekundy przewidzieć grę wstępną to jak ma mnie ona podniecić?
spoko, równie szybko zapominają co działa ![]()
- Aspirynkaaa lubi to
Przeglądanie profilu: Lubiane: Aspirynkaaa




Kobieta
Napisane przez elizabeth
w 04 września 2017 - 18:16
ale jesli jestem w stanie co do sekundy przewidzieć grę wstępną to jak ma mnie ona podniecić?
spoko, równie szybko zapominają co działa ![]()
Napisane przez 89kasienka89
w 28 kwietnia 2017 - 14:13
Napisane przez halynka
w 06 kwietnia 2017 - 11:19
@Aspirynkaaa Wspaniale to czytać
na pewno wyjdzie Wam to na dobre a na pocieszenie powiem, że im dalej, tym mnie bałaganu będzie.
Napisane przez Jogobella
w 10 marca 2017 - 18:24
Napisane przez Majorka^^
w 23 grudnia 2016 - 17:06
Babeczki!
Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
![]()
Dla grzecznych prezentów, a dla wszystkich bezstresowego odpoczynku.
Zatrzymajmy się na chwilkę w te święta ![]()
Napisane przez inqaa
w 23 grudnia 2016 - 20:55
Dziękuję za życzenia i również wszystkim Forumkom życzę spokojnych i wesołych Świąt, bogatego Mikołaja i przecudownego czasu spędzonego w gronie najbliższych ![]()
Napisane przez elizabeth
w 25 grudnia 2016 - 18:01
Napisane przez nie(d)oceniona
w 02 grudnia 2016 - 14:52
a nie uwazasz, ze to w duzej mierze od rodzicow zalezy w jaki sposob ich dziecko zostanie wychowane i w jaki sposob bedzie patrzylo na podzial rol w spoleczenstwie?
ja wiem, że to jest mała sprawa, ale mnie to wkurza, bo młodemu mężczyźnie mówi się, że model rodziny to onw pracy a żona z dziećmi? no kurde nie... tak samo jak u mnie na uczelni, gdzie np. gadamy o normach i pada przykład dziewczynki bawiącej się lalką a chłopca samochodem,
Za duzo rzeczy tlumaczy sie tym, ze "w szkole mowia". Jak w szkole powiedza, ze to kaczynski zburzyl mur berlinski i skakal przez ogrodzenie w stoczni, to nie wyprostujesz tego? Od nas zalezy nasz sposob odbierania swiata i osobiscie uwazam, ze cokolwiek mowiliby w szkole i na studiach, ja mam najwiekszy wplyw na to czy dziecko przyjmie to za 100% pewnik, czy jednak zacznie sie zastanawiac nad sensem niektoych wpajanych nam bredni
.
Wiem, ze jesli ktos glosno mowi cos co stoi w sprzecznosci z naszymi pogladami, to przewaznie zylka skacze, bo uwazamy to za brednie . Ale z drugiej strony... Gloszacy te brednie tak samo odbiera nasz punkt widzenia, wiec...
. Prawda zawsze lezy posrodku.
I moze nie powinnam tego mowic, bo obecnie zyje w spoleczenstwie, gdzie za to co zaraz napisze pewnie zostalabym zlinczowana... Ale uwazam, ze z dwojga zlego wole wpajanie dzieciakom, ze to dziewczynki maja lalki do zabawy, a chlopcy powinni sie bawic samochodami. Nie podoba mi sie w ktora strone zmierza twierdzenie ze kazdy moze wszystko. Nie podoba mi sie zniewiescienie nastoletnich chlopakow, nie podoba mi sie zacieranie granic miedzy plciami i zupelnie nie podoba mi sie rodzina zlozona z 2 osob tej samej plci plud dziecka. Toleruje to, nie pietnuje, staram sie zrozumiec, ale nie podoba mi sie
. I nie chce wchodzic w temat homoseksualizmu, ale jedno dla mnie wynika z drugiego. I naprawde ciesze sie ze mi wpajano model rodziny "tradycyjnej", a moja Mama odpowiednio go skorygowala
.
Napisane przez Marzycielka24
w 30 listopada 2016 - 20:41
Potem będziesz miała pretensje a on po prostu nie jest jeszcze gotowy.
To raz. Zresztą - sama zamierzasz decyzję podjąć a jemu powiedzieć jak już w tej ciąży będziesz? Jeśli tak - postaw się na jego miejscu. Jeśli go kochasz.
Po drugie - jesteś świeżo po ślubie, zamieszkałaś z teściami, nie znasz ich jeszcze. Po porodzie będziesz rozchwiana emocjonalnie i hormonalnie - będziesz. A wtedy teściowie będą się najwięcej wtrącać - musisz wiedzieć jak ich ustawić.
Po trzecie - rozumiem, że do pracy nigdy nie chcesz iść - bo Twój argument o wypadnięciu z rynku jest śmieszny.
Masz 20 lat, więc studiów jeszcze nie masz skończonych, doświadczenia tyle co kot napłakał. A zastanowiłaś się co będzie jeśli zostaniesz z dzieckiem sama? Za co Was utrzymasz? Mało tego - będziesz miała 24 lata i małe dziecko - stanowczo, zapewniam Cie - dużo trudniej wtedy o pracę, niż jak się pracuję, zdobywa doświadczenie, pozycję i potem masz w nosie czy Cie po ciąży zwolnią czy nie, bo oferty się sypną. I uwierz - ja w wieku 26 lat urodziłam moje pierwsze dziecko, i naprawdę się nie musiałam nigdy o pracę martwić - ani z bliźniakami, ani teraz jak w domu siedzę - pracuję zdalnie kilka godzin dziennie mimo L4 i naprawdę pracodawca to docenia - a przynajmniej kolejne premie mnie motywują.
I wiesz że dziecko to nie taki cud miód jak opowiadają? Nie masz czasu dla siebie, pomijam czasem jedzenie, prysznic, wizytę w toalecie. W nocy zazwyczaj nie jest łatwiej. Z 24 godzin zostaje Ci nagle jakieś 4-5 na sen - pozostałe są zajęte przez dziecko - i to naprawdę może jakiś czas trwać. Jesteś na to gotowa? Bez wsparcia męża i z wtrącającymi się teściami?
Posiedź pomyśl - jak za pół roku nadal będziesz chciała, pogadaj z mężem.
Napisane przez monia66
w 27 czerwca 2014 - 17:22
No to przypominamy sie
to już pewnie ostatnia fotka przed rozwiązaniem 39 tydz i 2 dzień
Przeglądanie profilu: Lubiane: Aspirynkaaa
Community Forum Software by IP.Board
Właściciel: Webrange
