Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Aspirynkaaa

Rejestracja: 15 kwi 2011
Poza forum Ostatnio: dziś, 19:22
*****

#621038 seks a małe dzieci

Napisane przez Aspirynkaaa w 28 sierpień 2017 - 19:50

Młoda od kilku dni bije nam brawo jak widzi, że się całujemy  :shock:  :lol:

 

Nic więcej przy niej nie robimy, nawet jak śpi. Głównie ze względu na to, że ma bardzo płytki sen i najmniejszy szmer potrafi ją zbudzić.

Mąż się uparł, że po przeprowadzce od razu zamieszka w swoim pokoju. Zapomniał, że zaraz pojawi się Młodsza i będzie powtórka z rozrywki  :lol:




#620737 Coś pozytywnego II

Napisane przez Aspirynkaaa w 04 sierpień 2017 - 07:52

Aaaaaaaaa!!! Dostałam się do fajnej fotografki na darmową sesję z okazji tygodnia karmienia piersią :-) :-) :-) jestem przeszczęśliwa! 




#620492 Chłopczyk czy dziewczynka?

Napisane przez Aspirynkaaa w 11 lipiec 2017 - 18:36

Dziewczynka ❤ 




#619639 Nowy Dom

Napisane przez Aspirynkaaa w 28 kwiecień 2017 - 15:35


POWODZENIA w utrzymaniu 200 metrowego domu!

Dzięki ;)

 

A może po prostu ktoś marzył o dużym domu i dużej rodzinie i jest w stanie to marzenie spełnić? Serio trzeba od razu komentować "zastaw się, a postaw się"?  Radziłabym na przyszłość nie zaglądać ludziom do portfeli, bo można się sfrustrować  ;-)

 


mnożąc powierzchnie CAŁKOWITĄ, a nie użytkową przez ok 3000zł za metr kwadratowy

Zgadzam się. Nam też mniej więcej tak to wychodzi.




#619232 Karmienie maluszka

Napisane przez Aspirynkaaa w 05 kwiecień 2017 - 13:09

U nas BLW pełną gębą.  :mrgreen:  Młoda wciąga wszystko, pięknie trafia do buźki. Nie krztusi się. Do tej pory tylko kotleciki z buraków jej nie smakowały. :-)

Pierwsze dni to był dla mnie ogromny stres, że się zadławi, ale postanowiłam jej zaufać i nie żałuję. Jestem ogromnie dumna, bo próbujemy BLW od pół miesiąca, a młoda już potrafi sama zjeść swoją porcję jedzonka. Sprzątania jest mnóstwo, ale jej zadowolenie wszystko mi rekompensuje.  :mrgreen:

 




#618744 Coś pozytywnego II

Napisane przez Aspirynkaaa w 14 luty 2017 - 14:39

Kupiliśmy meble do salonu, w którym nie ma jeszcze nawet tynku na ścianach xD brawo my  <bing1>  <jupi>




#618364 Coś negatywnego II

Napisane przez Aspirynkaaa w 16 styczeń 2017 - 16:09

To uczucie, gdy 2 godziny usypiasz dziecko, w końcu z poczuciem wygranej ostrożnie odkładasz je do łóżeczka i na palcach się oddalasz przy czym nadeptujesz na misia, który automatycznie zaczyna wrzeszczeć "niebieskie ucho, zielona ręka, czerwony noooooos!"...i 5 sekund później z łóżeczka woła Cię to najsłodsze na świecie " eeeee, a buuuuu, a rrr", co oznacza, że Twoje dziecko właśnie się wyspało i i jest gotowe do dalszego odkrywania świata.. a Twój czas na kawę, siku i umycie zębów właśnie się sończył :>


#617952 tradycje świąteczne

Napisane przez Aspirynkaaa w 16 grudzień 2016 - 10:55

Ja sobie postanowiłam, że w tym roku święta mają być jeszcze bardziej magiczne niż zwykle. :-) Po pierwsze to pierwsze we troje.  <serducho>  Po drugie zeszłoroczne miałam przepłakane, teraz chcę się tylko śmiać.

Na razie mamy dom w miarę posprzątany i udekorowany świątecznie, zapalam świąteczne świeczki i lampiony, słuchamy świątecznych piosenek. Śpiewamy młodej kolędy. Pierwszy raz piekliśmy we trójkę pierniki. Ja wiem, że to może wydawać się śmieszne, ale chciałam młodą też w to włączyć. Wkładała rączki do pojemnika z mąką, daliśmy jej wąchać przyprawy, włożyć rączki w miseczkę z kolorową posypką. Choinkę ubierzemy zgodnie z naszą tradycją dopiero w Wigilię, ale ozdoby mamy już przygotowane. Na balkonie mamy małą choineczkę z lampkami. :-)

Na kolację wigilijną jedziemy do rodziców. Co ugotuję jeszcze nie wiem, podzielimy się z mamą i bratową w ten weekend. Pewnie jako ta, która siedzi w domu, dostanę do zrobienia pierogi i sałatki, bo tego nikomu nigdy się nie chce robić. No cóż, ugotuję z przyjemnością.  :-)

 

Kusi mnie jeszcze, żeby postawić maleńką choineczkę w naszym domu.    :->

Załączone miniatury

  • pierniki.jpg



#614533 Fotelik dla dziecka

Napisane przez Aspirynkaaa w 01 czerwiec 2016 - 15:01


tylko ta baza według mnie jest ogromnie duża

Ciężka, ale montuje się ją raz, więc to żaden kłopot. U nas będzie jeździło jedno dziecko, więc wielkość fotela też nie ma znaczenia. :-)

Ważne, że tak jest bezpieczniej. :-)

 

 


takie funkcją spania na prawdę są przydatne

Nie można jeździć z dzieckiem, które leży! Pozycja wymuszana przez fotelik jest pozycją najbezpieczniejszą! A funkcja rozłożenia na płasko może być używana TYLKO poza autem. 




#614307 Smoczek-tak czy nie ?

Napisane przez Aspirynkaaa w 25 maj 2016 - 11:20


Powinnaś je sobie na żywo zobaczyć i wtedy ocenić czy bedzie dobry

Chciałabym, ale nie widziałam ich w żadnym sklepie stacjonarnym. :) A wydawać blisko 100 zł tak trochę w ciemno to jakoś tak kiepsko. :)


a jeśli nie to ewentualnie na ten pierwszy okres stosować zwykłe smoczki a potem ( jeśli oczywiście uda się odzwyczaić maluszka ) zastosować ten medyczny

Tak właśnie pomyślałam. Bo tu najbardziej chodzi o etap, kiedy ząbki zaczną się wyrzynać, prawda? 

Tylko wtedy dziecko może być już tak przyzwyczajone do zwykłego smoka, że nie zaakceptuje zmiany. 




#613664 Pocztaj mi mamo

Napisane przez Aspirynkaaa w 04 maj 2016 - 19:18

My czytamy. Na tym etapie to raczej dla nas, żebyśmy sobie wyrobili nawyk niż dla Dzieciora, ale może i on coś na tym skorzysta. :-)

Czytaliśmy krótkie bajeczki znalezione w sieci, "Małego księcia", a ostatnio z braku książek dziecięcych czytałam na głos swoje książki, np. ks. Kaczkowskiego.  :lol: Teraz zaszalałam i w ramach pamiątek z wakacji, kupiłam młodej książki z baśniami. Będzie co robić.  :-D

Załączone miniatury

  • książki.jpg



#612876 Coś pozytywnego II

Napisane przez Aspirynkaaa w 23 marzec 2016 - 21:02

zdrowiutka dzidzia! :)




#612861 Spowiedź małżonków z grzechów popełnionych przy współżyciu

Napisane przez Aspirynkaaa w 22 marzec 2016 - 17:24

Odkopałam starocia. ;)

 

U nas na naukach przedmałżeńskich ksiądz dużo mówił o seksie. I wcale takich głupot nie gadał. ;) 

Cała "instrukcja" tego, jak seks w małżeństwie powinien wyglądać, zawiera się w małżeńskiej przysiędze - mam na myśli fragment o uczciwość małżeńskiej. Uczciwość małżeńska to wcale nie mówienie sobie prawdy (bo to jest normalnym obowiązkiem każdego chcrześcijanina, a nie tylko męża/żony), ale właśnie poszanowanie godności, pragnień, człowieczeństwa męża/żony i ich ewentualnego dziecka. 

A seks między żoną i mężem ma dwa RÓWNOWAŻNE zadania: 

1. poczęcie dziecka

2. budowanie bliskości między dwojgiem ludzi

Jedyne sztywne ograniczenie to fakt, że facet zawsze powinen skończyć w kobiecie. A poza tym dozwolone jest wszystko, jeśli tylko nie uderza to w godność którejś ze stron. 

Jeszcze pamiętam jak ksiądz  się śmiał do Brzydkiego, że od ślubu gra wstępna będzie obowiązkiem względem żony. ;)

 

Oczywiście kwestia antykoncepcji to inna bajka. Ale o tym chyba był inny temat. ;>

 

Generalnie my przyjeliśmy, że to, co robimy w sypialni (albo nie w sypialni :D), robimy z miłości, więc musi być dobre. :) 

Bo nawet najbardziej niegrzeczna żona jest grzeczna, jeśli jest niegrzeczna tylko z mężem.  <umieraam>




#611840 Mam dwie krechy!!!

Napisane przez Aspirynkaaa w 07 luty 2016 - 10:28

:-) Będziemy rodzicami! :-)




#607916 Biedni Polacy, czyli o życiu w Polsce

Napisane przez Aspirynkaaa w 25 maj 2015 - 21:17

I co? Zapłacimy ludziom za robienie dzieci? I tak sobie będą rodzili trzecie/czwarte/dziesiąte, bo można na tym nieźle zarobić nie pracując? Ja wolę, żeby dzieci rodziły się chciane i upragnione. A dla mnie częścią tego, że pragnie się dziecka jest odpowiedzialne zachowanie ZANIM się na dziecko zdecydujemy. Wykształcenie, praca, jakieś perspektywy...

Ja uważam, że naprawdę spora część mojej pensji jest wydawana na socjal i nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że nie chcę dzielić się jeszcze większą porcją pensji. Może zmieniłabym zdanie, gdyby te pieniądze lepiej były gospodarowane, bo nic mnie tak nie drażni jak nieróbstwo. Chcecie pomagać? Ok, ale niech te osoby też coś z siebie dadzą. Coś więcej niż spacer do opieki. Może jeśli ktoś chce dostać dofinansowanie na ksiązki, to niech w wakacje odmaluje szkołę albo plac zabaw?  Ciekawe, ilu wtedy by było chętnych po zasiłek...

Nigdy nie powiedziałam nic złego o finansowaniu kursów, czy innej aktywizacji bezrobotnych, o tworzeniu żłobków i przedszkoli. Ja tylko mówię stanowcze "nie" dawaniu pieniędzy ludziom, którzy nie dają w zamian nic z siebie. 

 

Ale pomagania KAŻDEJ rodzinie nie rozumiem. Mam wrażenie, że to taka gra po to, żeby osoby, z których pieniędzy jest to finansowane, przestały się buntować. Jaki sens jest mi odbierać kasę (w formie podatków), żeby potem mi ją oddawać jako zapomogę? I może jeszcze powinnam być wdzięczna, bo coś dostałam? :D

 


Jeśli patrzysz na siebie i czubek własnego nosa - ok. Jeśli myślisz w przyszłości o dzieciach i wnukach - nie rozumiem, bo lepiej nie będzie jeśli to się utrzyma na takim poziomie.

Patrzę na czubek swojego nosa, każdy patrzy. Ja za bardzo nie liczę na emeryturę - wolę się miło zaskoczyć, niż na coś liczyć i zostać z przysłowiową ręką w nocniku. Kombinuję, odkładamy, staramy się sami sobie zapewnić dobrą przyszłość. Między innymi inwestując w dzieci. W nasze dzieci. W dzieci, których jeszcze nie ma, bo zajmujemy się teraz tym, żeby nikt nam nie musiał pomagać, jak się pojawią. Patrzę też na czubek ich nosa - zrobimy wszystko, żeby zapewnić im dobrą przyszłość. 

 

I ja tu kończę swoją dyskusję, bo wszystko zostało już powiedziane. A punkt widzenia zawsze będzie zależał od punktu siedzenia.  :-)