Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego on nie chce slubu?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
375 odpowiedzi w tym temacie

#201 Maniunie83

Maniunie83
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 24 września 2008 - 09:14

mam podobny problem jak w temacie. jestem z M 4.5 roku. gdy zaszlam w ciaze odrazu sie zareczylismy i byl plan slubu. no i ten plan tak sie ciagnal i ciagnal i sie przeciagnal. urodzilam, pozniej druga ciaza, drugi porod i co? dzieci maja 3 i 2 lata i nadal nic :| co sie spytam to mowi ze ejszcze nie taraz. wymija sie tym ze nie ma pieniedzy. on chce wielka impreze a mi by starczylo cos skromnego. jest plan ze w przyszlym roku ale wlasnie- to jzu trzeba planowac a z nim nie ma co wogole gadac na ten temat ;/

#202 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 24 września 2008 - 09:21

Maniunie83, może się boi...gdzieś tam pisałaś, że jesteście bardzo młodzi, o ile dobrze zrozumiałam, więc może to po prostu jakiś strach przed "związaniem" sobie życia..?
Ja wiem, że on i tak związał sobie życie, bo ma 2 dzieci i ponosi za nich odpowiedzialność, ale faceci są dziwni :-P
Póki nie mają ślubu - czują się wolni... ;-) <bezradny></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#203 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 24 września 2008 - 09:28

Maniunie83, Hmm.. Powiedz ze za pare lat dzieci pojda do szkoly i wtedy juz nici z kasy. W sumie, dziwi mnie ze znow zaszlas z nim w ciaze. On chyba przez to rozumie ze tak naprawde pasuje Ci taki zwiazek i z czasem coraz trudniej bedzie zaciagnac go do oltarza..

#204 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 24 września 2008 - 10:03

a po co ślub? to może tylko wszystko zepsuć...jeżeli sie kochacie to i tak będziecie ze sobą, jeżeli przestaniecie się kochać to małżeństwo będzie tylko przeszkodą. Jak dla mnie bezsensowny pomysł, same problemy, dużo kasy trzeba na wesele. Wiadomo że każdej się marzy biała suknia, kwiaty, itp ale patrząc na to z logicznego punktu widzenia takie zdarzenie jest niepotrzebne. Wiem jednak że kobiety niekoniecznie myślą logicznie dlatego po części Was rozumiem :-P Ja tak myśle żeby koło 30 wziąść a nie teraz :-D
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#205 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 24 września 2008 - 20:25

lowca_motyli, wybacz, ale ona spodziewa sie raczej cos innego uslyszec :-D Po co? Chociazby po to ze gdyby nie daj Boze cos sie stalo to jej nawet do szpitala nie wpuszczą, bo nie sa zadna rodzina.. Taki przyklad, pewnie uznacie ze glupi.

#206 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 24 września 2008 - 20:49

dla mnie nie ejst to głupi przykład, chce, zebym mogla mowic mezu, zebym byla zona, dla mnie malzenstwo to sego typu odpowiedzialnosc, a wlasciwie przejaw odpowiedzialnosci za zwiazek i druga osobe.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#207 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 24 września 2008 - 20:59

lowca_motyli, zgodziłabym się z Tobą...ale do momentu, gdy nie ma dzieci na świecie...Potem ślub jest ważny, chociażby ze względu na dzieci...
Na ich komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa, wspólne nazwisko...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#208 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 24 września 2008 - 21:16

Kahela, wlasnie tez o tym myslalam..

#209 matrans

matrans
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 25 września 2008 - 07:25

masz racije slub jest potrzebny z wielu powodów gdyby ci sie cos stało to on nigdzie nie wejdzie ,nie udziela mu zadnych informacij kompletnie nic a po za tym dla dzieci tez jest fatalnie to zupełnie obcy chłop taka prawda ty po nim nic nie bedziesz miała i na wzajem nie jest to ciekawe zycie trudno jest z wieloma sprawami ja wiem po sobie do dzis zyjemy baz slubu prowadfzimy własne interesy ale moze w zyciu nadejsc taki dzien ze nie bedzie nic miało moje dziecko i ja taka prawda mój ciagle mówi na co po slub przeciez dla mnie jestes zona i nic tego nie zmieni ale to nie to samo ja wiem o tym jak miał tragiczny wypadek nie wpuscili mnie do szpitala nie mogłam w urzedach nic załatwic bo jest wedle prawa obca nie mam nic pracuje u niego itd.wszystko na niego ,ciezko jest tak zyc gdyby mu sie cos stało zabiora ludzie a my z córka kompletnie nic ciagle o tym mu przypominam ze tak nie powinno byc ale on swoje dlatego rozumiem twe obawy bo ja je sama mam od wielu lat 7 nie mam pojecia co robic z tym czy zabezpieczac sie w inny sposób ale to wówczas byłoby nie uczciwe z mojej strony ja sama nie potrafie sobie z tym radzic naciskam i nic pozdrawiam cie kolezanko tak nasz krzyz do dzwigania przez reszte zycia

#210 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 25 września 2008 - 07:31

nasz krzyz do dzwigania przez reszte zycia

może niekoniecznie...
Słuchaj, zacznij z nim z tej beczki właśnie, że córka, że w razie czego... żeby pozałatwiał, że w razie śmierci czy wypadku wszystko przejdzie na córkę, upoważnienia i te sprawy.
To jest ważne i koniec.
Załatwiania z tym sporo i jak znam facetów, to będzie wolał wziąć ślub, żeby tego nie załatwiać... ;-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#211 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 07:50

Kahela, to może na niego zadziałać.
Myślę jednak, że przymuszanie nic nie da. Zawsze potem facet może powiedzieć "to ty mnie zmusiłaś do ślubu" albo coś... Mogą powstawać na tym tle konflikty i związek prędzej, czy później się rozpadnie.

#212 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 25 września 2008 - 08:09


Załatwiania z tym sporo i jak znam facetów, to będzie wolał wziąć ślub, żeby tego nie załatwiać... ;-)


to już jest cios poniżej pasa :-P bardzo podstępnie nie powiem... ;-) coś w tym jest co mówicie, taka instytucja rzeczywiście może mieć rację bytu :-)
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#213 Maniunie83

Maniunie83
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 25 września 2008 - 09:51

ja tez dlugo bylam przekonana ze po co nam slub- to tylko papierek, przekonywalam tak cala rodzine ktora na nas napierala (to tesciowa wybrala pierscionek zareczynowy i to ona z moim tata zaplanowali "obiad" zareczynowy - a ja chcialam tak tylko ja i on w restauracji ale sie nie dalo :( to ona kupila nam obraczki i leza juz 4 lata :O ) ale chodzac ostatnio na wesela i widzac jak wszyscy znajomi sa juz po slubie, wsyztskie kolezanki mialy ten swoj piekny dzien w pieknej sukni, sam fakt ze nie moge mowic o nim "maz" a narzeczony smiesznie brzmi jest wkurzajace. dzieci maja jego nazwisko wiec ja jego nie mam :( kochamy sie i wszystko jest fajnie no "ale" wlansie. moze w koncu go przekonam.

#214 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 25 września 2008 - 11:20

to tesciowa wybrala pierscionek zareczynowy i to ona z moim tata zaplanowali "obiad" zareczynowy - a ja chcialam tak tylko ja i on w restauracji ale sie nie dalo to ona kupila nam obraczki i leza juz 4 lata :O )

Wedlug mnie to bardziej on lub wy powinniscie cos takiego zaplanowac...

Ale powiem lepiej. Bylismy ostatnio na dwoch weselach. Na jednym byla tez inna para z dlugim stazem, tez nie po slubie. No i nasi faceci tak zaczeli dumac i wiecie co wymyslili? Ze z tym slubem to glupio, bo tyle staran, przygotowan.. Ze trzeba zabawiac gosci, usmiechac sie, pilnowac wszystkiego.. Ze ogolnie to dla nich za duzo zachodu :-P

#215 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 25 września 2008 - 11:24

to tesciowa wybrala pierscionek zareczynowy i to ona z moim tata zaplanowali "obiad" zareczynowy



wybacz, ale co twojej teściowej do waszego ślubu ?? to jest wasza prywatna sprawa i tylko wy macie prawo o tym decydować ....


Ze trzeba zabawiac gosci, usmiechac sie, pilnowac wszystkiego.. Ze ogolnie to dla nich za duzo zachodu


ekhę ... mam podobnąwizję ... olbrzymiej ilości przygotowań i w ogóle, ale dla mnie to bedzie przyjemność, i na pewno nie skomentuję że za dużo zachodu przy tym ... ciekwie to sobie wymyślili... nie powiem ;P

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#216 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 25 września 2008 - 11:32

No i nasi faceci tak zaczeli dumac i wiecie co wymyslili? Ze z tym slubem to glupio, bo tyle staran, przygotowan.. Ze trzeba zabawiac gosci, usmiechac sie, pilnowac wszystkiego.. Ze ogolnie to dla nich za duzo zachodu :-P



ja z moim bratem też na weselu doszliśmy do tego samego wniosku. Wolałbym sobie porządną imprezę zorganizować na którą zaprosiłbym ludzi z którymi od zawsze imprezowałem a nie jakieś ciotki i wujki, których nigdy wczesniej nie widziałem i nigdy wiecej nie zobacze, a tylko będą mnie obgadywać, że a to nie umiem tańczyc a to za dużo przeklinam itp itd :-P Wesele jest tak naprawdę dla rodziny - darmowe picie i jedzenie. Domyślam się że wielu mężczyzn może i chciałoby wziąść ślub ale sama perspektywa takiego beznadziejnego wesela, na którym jest na każdym kroku obserwowany ich odstrasza.
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#217 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 25 września 2008 - 11:35

lowca_motyli, stwierdzili ze najchetniej to by gdzies wyjechali i wzieli cichy slub :mrgreen:

#218 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 25 września 2008 - 11:43

tyle staran, przygotowan.. Ze trzeba zabawiac gosci, usmiechac sie, pilnowac wszystkiego.. Ze ogolnie to dla nich za duzo zachodu


i moj mowi dokladnie to samo :roll: ale raczej nie o to chodzi, bo jak zaproponowalam, aby na poczatek wziac tylko cywilny bez calej szopki, to tez byl na nie :roll:

#219 Maniunie83

Maniunie83
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 25 września 2008 - 13:00

co mojej tecsiowej do tego/? no wlasnie nic i ja tez nie mialam nic do gadania bo to sie dzialo w duzej czesci za moimi plecami i wymknelo sie spod kontroli.

a co do wesela- u mnie z rodziny to byliby moi rodzice i moj brat z zona a od M strony tez jego rodzice no i kuzyn z zona i wsio. reszta to raczej znajomi i tez to od jego strony bo ja to zbyt duzo znajomych nie mam- ze 2-3 kolezanki ;/ wiec tak zastanawiajac sie nad tym za duzo ludzi by nie bylo hehe przykre ale prawdziwe

#220 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 26 września 2008 - 14:14

a uważacie że to nie jest fair jesli dziewczyna po np.3latach nie dostanie pierścionka to odchodzi?
przecież jak przez tyle czasu nie ma wspólnych planów to na co ona ma czekać?
mając np 25lat i co? on sobie odejdzie do młodszej ona skończy studia i co potem?
....
bez sensu to wszystko





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych