Więc to chyba nie była miłoścto musialam uciekac!!!!
Przeważnie spotykałam się z nieco starszymi mężczyznami. Mój eks jest starszy ode mnie o 4 lata i jest zwykłym dzieciuchem. R. z którym spotykałam się przez jakiś czas jest sporo starszy, bo 10 lat- świetny facet, taki, z którym można pogadac o wszystkim, dojrzały. Zdarzyło mi się też, że przez pewnien czas umawiałam się z chłopakiem młodszym o 2 lata i nie mogę powiedziec, żeby zachowywał się jak gówniarz, zawsze wykazywał sie odpowiedzialnością.
Jeśli się kogoś kocha to nie patrzy się wtedy na to czy jest młodszy czy starszy, gruby czy chudy, etc. Takie drobnostki przestają miec znaczenie


















