Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Cywilny czy koscielny?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
471 odpowiedzi w tym temacie

#241 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 13:44

wg mnie nie jest ważne przed kim i w jakich okolicznościach dwoje ludzi przysięga sobie miłość i wierność - ważne są ich chęci i wzajemny stosunek do siebie :)


Więc dlaczego nie chcesz tego przed Bogiem zrobić tylko w urzędach?

zresztą czy ktoś bierze ślub kościelny jest również kwestią wiary prawda?


Jak nie wierzysz to ok.

Wiesz ja jakoś nie czuję się połowicznie mężatką tylko dlatego, że wzięłam ślub cywilny ;-) A co do głębi i czułości, to chyba chodzi raczej o uczucie, które łączy dwie osoby, a nie żeby to ładnie wyglądało? ;-)


To dlaczego nie wzięłaś kościelnego? Skoro takim uczuciem darzysz swojego męża to dlaczego nie przysięgałaś mu przed Bogiem?

#242 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 13:53

To dlaczego nie wzięłaś kościelnego? Skoro takim uczuciem darzysz swojego męża to dlaczego nie przysięgałaś mu przed Bogiem?


chez, ponieważ nie jestem HIPOKRYTKĄ i nie przypominam sobie o Bogu i Kościele tylko w takich momentach jak ślub czy pogrzeb. Nie czuję się osobą na tyle wierzącą, żeby przed Bogiem przysięgać, tym bardziej, że z wieloma naukami, które Kościół, a więc jego wysłannicy głoszą się nie zgadzam. A Ty jak mniemam co niedzielę w Kościele, nie wiesz co to sex i z języczkiem się nie całujesz- bo nie wiem czy kiedyś zapoznałeś się dobrze z naukami dotyczącymi spowiedzi, które takie pocałunki, traktują jako grzech? ;-) A wątpię, żebyś się z tego spowiadał.

Poza tym, ja gdziekolwiek bym ślubowała to przede wszystkim mojemu mężowi ślubuję, więc jakie to ma znaczenie przed kim? Skoro wiem, że i Bóg nie pomoże, jeśli sami o miłość nie będziemy dbać?

amoramor napisał/a:
wg mnie nie jest ważne przed kim i w jakich okolicznościach dwoje ludzi przysięga sobie miłość i wierność - ważne są ich chęci i wzajemny stosunek do siebie :)


Więc dlaczego nie chcesz tego przed Bogiem zrobić tylko w urzędach?


a czy amoramor, powiedziała, że nie chce?

Cytat:
zresztą czy ktoś bierze ślub kościelny jest również kwestią wiary prawda?


Jak nie wierzysz to ok.


a czy amoramor, napisała, że jest niewierząca?

Masz prawo do swoich odczuć dotyczących ślubu kościelnego, jako tego jedynego jakiego pragniesz, ale to zaczyna zakrawać na to, że tylko Twoja opinia jest słuszna, a tyle ile ludzi, tyle przypadków, historii i sytuacji i- może Cię zaskoczę- życie nie jest na tyle proste, żeby wrzucić wszystko do jednego gara...

#243 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 13:54

a nie żeby to ładnie wyglądało?

chyba jednak głównie o to chodzi.....nie ma to jednak później żadnego znaczenia dla jakości życia...zwiazku. dla nas jest to tylko pieczątka , jakiś podpis. obserwujemy znajomych i w większości te ich przysięgi sa tyle warte ile papier na którym zostały podpisane. byliśmy niedawno w urzędzie by się wyłącznie podpisać . po 17 latach wspólnego bezkonflitowaqgo życia - tylko ze względu na bezpieczeństwo finansowe ( problemy z urzędem skarbowym) wcześniej się to najzwyklej nieopłacało.
ps.......takie wrażenie odnoszę....we wszystkich religiach, u nas tak mocno tego nie czuć ale jednak.....w chwili ślubu facet coś jakby ,,nabiera praw własności do kobiety,,często się wtedy zmieniając......niestety przypadków negatywnych obserwujemy więcej. no w końcu kobieta powstałą z jakiegoś tam odpadu, kawałka faceta ...czy jakoś.... ;-) .
a poważnie,papier dla nas nie ma większego znaczenia by chcieć i być szczęślwym i do czasu gdy przeszkadzał go nie było , i trwałoby to dalej gdyby nie wymuszajace przepisy prawa i brak alternatywnych rozwiązań
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#244 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:05

Jak się napuszyły od razu :-)

a czy amoramor, powiedziała, że nie chce?


A powiedziała, że chce?

a czy amoramor, napisała, że jest niewierząca?


A napisała, że jest?

Może zostawisz to jej a nie bawisz się w adwokata?

A jakby Twój przyszły mąż chciał ślub kościelny to co wzięłabyś go? Bo ja szczerze to nie wiem co bym zrobił jakby moja dziewczyna nie chciała go wziąć

#245 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:13

Jak się napuszyły od razu :-)


O żesz Ty ;-) Troll wstrętny :-P

Może zostawisz to jej a nie bawisz się w adwokata?


Ja nie bawię się w jej adwokata, tylko nie lubię jak ktoś próbuje "czytać między wierszami" aby swoje racje przeforsować ;-)

A jakby Twój przyszły mąż chciał ślub kościelny to co wzięłabyś go? Bo ja szczerze to nie wiem co bym zrobił jakby moja dziewczyna nie chciała go wziąć


Mój mąż chciał ślub kościelny. Ale tylko z powodu tego, ze to ładne, bo poglądy na wiarę ma podobne do mnie. Nie wiem czy Tobą kieruje tylko ta chęć czy może faktycznie zależy Ci jednak na tym przeżyciu, bo jakoś tam jest to dla Ciebie ważne. Tak czy inaczej, jak to co byś zrobił? Jakbyś kochał, to byś się starał albo namówić do swoich racji albo uległ jej. Bo jeśli byś NAPRAWDĘ kochał to przecież z tego powodu byś jej nie zostawił raczej

#246 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:21

Nie wiem czy Tobą kieruje tylko ta chęć czy morze faktycznie zależy Ci jednak na tym przeżyciu, bo jakoś tam jest to dla Ciebie ważne.


Osobiście mi nie zależy na hucznym ślubie i weselu. Ba! Ja nigdy nie byłem na żadnym weselu a mam już 24 lata. Dla mnie to wielka libacja i wzajemne słodzenie. Ja planuje wziąć tylko we dwoje w kościele. Tak zawsze sobie to wyobrażałem.

Jakbyś kochał, to byś się starał albo namówić do swoich racji albo uległ jej. Bo jeśli byś NAPRAWDĘ kochał to przecież z tego powodu byś jej nie zostawił raczej


Na pewno próbowałbym ją namówić. Choć czy takie zmuszanie kogoś do czegoś czego nie chce to też nie wiem czy takie dobre jest. Tak czy siak moja dziewczyna chce tak jak ja i to jest najważniejsze :-) Ważne aby być szczęsliwym :-)

#247 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:28

Tak czy siak moja dziewczyna chce tak jak ja i to jest najważniejsze :-) Ważne aby być szczęsliwym :-)


No i właśnie o to chodzi- najważniejsze, żeby być szczęśliwym i dbać o swoje uczucie, nie zapominać o tym w ferworze codziennej walki ;-) I grunt, że macie takie samo zdanie na temat ślubu- więc nie będziesz miał kłopotu, a wyobrażasz sobie tą uroczystość bardzo pięknie, więc jeśli Ci zależy, życzę, żeby było wszystko po twojej myśli :->

#248 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:30

chez, jakos w pewien sposob mnie dotknela Twoja opinia na tego ze slub cywilny jest polowiczny....

Jestem szczesliwa zona rownie szczesliwego meza i mamy slub cywilny :)
NIe czuje aby slub ten byl czyms polowicznym tak samo jak nie czuje aby uczucie ktore nas laczy bylo polowiczne... to bardzo plytkie spojrzenie ...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#249 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:39

Marzycielka24, chez, nie kłóćcie się proszę o moje wypowiedzi bo aż czuję się nieswojo ;-)

Więc dlaczego nie chcesz tego przed Bogiem zrobić tylko w urzędach?

otóż:

ponieważ nie jestem HIPOKRYTKĄ i nie przypominam sobie o Bogu i Kościele tylko w takich momentach jak ślub czy pogrzeb. Nie czuję się osobą na tyle wierzącą, żeby przed Bogiem przysięgać, tym bardziej, że z wieloma naukami, które Kościół, a więc jego wysłannicy głoszą się nie zgadzam

lepiej bym tego nie ujęła ;-)
urodziłam się w rodzinie katolickiej, zostałam ochrzczona, byłam u komunii i bierzmowania - ale właśnie zaraz po nim moja 'przygoda' z kościołem się zakończyła ... byłam już wtedy w takim wieku, że wiele rzeczy zaczęło do mnie docierać i zaczęłam sobie wiele uświadamiać - i doszłam do etapu w którym mogę stwierdzić, że nie wierzę w kościół i jego nauki..
nie umiem jednoznacznie stwierdzić czy istnieje jakiś bóg czy nie, czy jest on jeden czy jest och wielu <bezradny></span> ale obecnie nie mam ochoty ani nie czuję potrzeby przynależności do jakiejkolwiek religii
dlatego właśnie ślub chciałabym wziąć tylko i wyłącznie cywilny :)
nie mam zamiaru oszukiwać sama siebie, zgromadzonych na uroczystości ani przede wszystkim ludzi wierzących, że czuję się zaszczycona mogąc przyrzekać przed bogiem miłość do drugiej osoby - bo to uważam byłoby nie fer i zakłamane a ja tak nie chcę

Marzycielka24, mamy w tej kwestii chyba identyczne zdanie ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#250 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:50

Marzycielko nie byłam pewna czy to tak się nazywa więc tak opisałam. Tk konkordatowy ;-) ;-)

#251 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 14:58

urodziłam się w rodzinie katolickiej, zostałam ochrzczona, byłam u komunii i bierzmowania - ale właśnie zaraz po nim moja 'przygoda' z kościołem się zakończyła ... byłam już wtedy w takim wieku, że wiele rzeczy zaczęło do mnie docierać i zaczęłam sobie wiele uświadamiać - i doszłam do etapu w którym mogę stwierdzić, że nie wierzę w kościół i jego nauki..
nie umiem jednoznacznie stwierdzić czy istnieje jakiś bóg czy nie, czy jest on jeden czy jest och wielu ale obecnie nie mam ochoty ani nie czuję potrzeby przynależności do jakiejkolwiek religii


<<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/offtopic.gif' class='bbc_emoticon' alt='offtopic' />></span>
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#252 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 17:02

dlatego właśnie ślub chciałabym wziąć tylko i wyłącznie cywilny
nie mam zamiaru oszukiwać sama siebie, zgromadzonych na uroczystości ani przede wszystkim ludzi wierzących, że czuję się zaszczycona mogąc przyrzekać przed bogiem miłość do drugiej osoby - bo to uważam byłoby nie fer i zakłamane a ja tak nie chcę

a gdyby druga twoja polówka chciała slub koscielny to byłabys w stanie sie zgodzic przy czym nie skladac przysiegi przed bogiem , tylko twój partner by składał :?:
Marzycielka24 tak sie zastanawiałam czy nigdy nie mysłas ze moze kiedys za kilaldziesiat lat wezmiesz slub koscielny , to znaczy czy zastanwaiłas sie czy kiedsy powrócisz do wiary < nie zebym cie chciała nawrócić <umieraam></span> > tylko czasem ludzie w wieku emerytalnym wracaja do boga .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#253 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 17:08

Co do slubu cywilnego i koscielnego- zgadzam sie z dziewczynami. Nie ma znaczenia, kto jaka opcje wybiera- bo milosc sie slubuje ukochanemu. Nie kazdy przeciez jest wierzacy, a czy oznacza to, ze jego malzenstwo jest mniej warte? Faktycznie, lepiej jest zamiast urzadzac slub koscielny "na pokaz"- wziac cywilny z głebi serca.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#254 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 17:42

Marzycielka24 tak sie zastanawiałam czy nigdy nie mysłas ze moze kiedys za kilaldziesiat lat wezmiesz slub koscielny , to znaczy czy zastanwaiłas sie czy kiedsy powrócisz do wiary < nie zebym cie chciała nawrócić <umieraam></span> > tylko czasem ludzie w wieku emerytalnym wracaja do boga


magdaaaaa, ja mimo iż nie mam może 100 lat, żeby tak mówić to doświadczenie życiowe mnie nauczyło, że "nigdy nie mówi się nigdy" ;-) Ale na chwilę obecną nie umiem sobie wyobrazić, aż takiej zmiany we mnie żeby zaakceptować nauki KK bez zastrzeżeń lub żeby KK tak się zmienił, żebym się nawróciła ;-) Ale nie wykluczam, że może kiedyś, poczuję takową potrzebę, żeby jednak wrócić do wiary, albo, żeby wsiąść ślub kościelny. Niewykluczone.

#255 KatarzynaL

KatarzynaL
  • Użytkownik
  • 221 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 18:27

nie mam zamiaru oszukiwać sama siebie, zgromadzonych na uroczystości ani przede wszystkim ludzi wierzących, że czuję się zaszczycona mogąc przyrzekać przed bogiem miłość do drugiej osoby - bo to uważam byłoby nie fer i zakłamane a ja tak nie chcę

cenimy tych którzy ,,potrafią powiedzieć tak, gdy inni mówią nie,, i postępować zgodnie z własnymi poglądami , a nie ulegać opinii publicznej.
ludzie czasami powracają na starość do boga , ale tylko dlatego że lekarze rozkładają ręce , a strach przed końcem wielki i blisko....ale takich to ...średnio cenimy cenimy, jak przestępcę który przeprasza , ale nie dlatego że zrozumiał tylko w obawie przed karą.
,,dzień w którym idziemy do sauny, to dzień w którym się nie starzejemy,, ,,a najfajniej na tym świecie- na fryzyjskim siedzieć grzbiecie,,

#256 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 15 lutego 2010 - 18:50

magdaaaa powiem Ci, że wiele razy zastanawiałam się co zrobię w takiej właśnie sytuacji - kiedy mój partner będzie wierzący i będzie nalegał - i przyznam szczerze, że nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie...
na pewno przez jakiś czas próbowałabym go przekonać, że może najpierw weźmiemy ślub cywilny a później zobaczymy jak się sytuacja rozwinie ... <bezradny></span>

bo to co napisałaś, że tylko on by przysięgał przed bogiem a ja nie - ale wszystko działoby się w kościele - to ja nie wiem czy tak się w ogóle da..? no bo jak mogłabym stać w kościele i co.. i tylko on by mówił słowa przysięgi? tak chyba nie można, zresztą to robienie zbyt dużego szumu i zbytnie afiszowanie się z moją niewiarą ... tak mi się wydaję.. a ja nie potrzebuję się z tym afiszować :)

mam cichą nadzieję, że mój przyszły wybranek serca będzie podchodził do sprawy podobnie jak ja ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#257 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 07:47

ja jestem za tym żeby brać taki slub, jaki uważa sie za zgodny ze swoimi przekonaniami i wiarą. To znaczy kiedy nie wierze w boga i nie chodzę do kościoła, nie marzę o ślubie kościelnym, a jeślibym kiedykolwiek na ślub sie zdecydowała, to tylko na cywilny.
z racji że jestem ateistka, przysięganie wobec boga, w którego nie wierzę jest absurdalne. Zwłaszcza jesli robi sie to bo"wypada".
Miałam kiedys dyskusję ze znajomymi na ten temat, bo częśc mówiła, że ślub kościelny należy wziąć "dla świętego spokoju", bo to jest kompromis, rodzina wtedy sie ne burzy, robi sie to zgodnie z tradycją, etc etc. Ale takie myslenie jest dośc bzdurne, ja jestem za tym że każdy ma prawo decydować się na taki albo taki zgodnie z tym w co wierzy, i nie mozna mówić że jeden ślun jest gorszy a drugi lepszy, bo głębszy czy coś <bezradny></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#258 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 08:19

My oczywiście bierzemy ślub konkordatowy..
nie biore innej mozliwosci pod uwage

chcemy rownież przysiegać przed Bogiem miłość do konca naszych dni ;)

#259 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 09:51

nie biore innej mozliwosci pod uwage

jakbym słyszała mojego Krzyśka :lol: tez tak mówil jak go podpuszczałam przed slubem
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#260 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 09:58

Olciiia, tak w ogóle moje gratulacje :) zazdroszczę.. :D

ja bym chciała oba na raz :D podoba mi się taka wizja kościoła ładnie ustrojonego :) ja w pięknej sukni etc :lol: :lol:
jednak wtedy ślub ma "klimat"

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych